Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2342
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Jimi Hendrix

Pan Efilnikufesin 3 lata temu

James Marshall "Jimi" Hendrix, Chłamerykański kompozytor, śpiewak i operator gitary.

Urodził się w 1942 roku, do Piekła poszedł w 1970.

Napierdolił materiału od chuja i może jeszcze więcej więc tradycyjnie pierdolnę linkę: https://www.discogs.com/artist/110593-J ... 500&page=1

https://jimihendrix.com/home/

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 6 mies. temu

Ja pierdole jaka poważna dyskusja się tu zawiązała..

Od siebie dodam tylko, że nie znać klasycznych albumów czarodzieja gitary (i nie tylko; na grzebieniu też potrafił nieźle przypierdolić do pieca) to wstyd. Piszę oczywiście o Are You Experienced, Axis Bold As Love i Electric Ladyland.

Bardzo żałuję, że nie doszło do współpracy z Milesem Davisem, której podobno bardzo pragnął mistrz trąbki. Cóż to mogłoby być za dzieło!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3589
Rejestracja: 3 lata temu

pit 6 mies. temu

Klasyk to prawda i jeden z pionierów rockowych psychodelików, ale ja mam lekkie uczulenie na fuzza. Dlatego wolę jego upośledzone wcielenie w postaci Paula Leary'ego. Tudzież bardzo cenię covery w wykonaniu NoMeansNo, Devo, Carnivore itd.

A do tego wyśnionego, nieudanego kolabo powinni wciągnąć jeszcze Alberta Hofmanna, chociaż ten i tak byłby obecny duchem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Absolutny klasyk gitarowego grania. Stosunkowo niedawno sobie odświeżałem i zgadzam się z @kurzem, że pierwsze 3 płyty Hendrixa to piękne płyty i wstyd ich nie znać. Mnie zaraził jego twórczością tata i tak pozostało, że dalej lubię bardzo sobie odpalić.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz tydzień temu

Obrazek

Normalnie średnio lubię Tribute To…, ale w tym przypadku interpretacje utworów Jimiego są w dużej mierze nietypowe, nie 1 do 1, i brzmią naprawdę świeżo.

Co tylko świadczy o klasie tych kompozycji.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Próbowałem sporo, ale niestety nie przepadam za tak sowitą dawką fuzzu. Siostra kiedyś dostała takie śliczne wydanie Are you experienced? z jakimiś demówkami itp. na chyba 3 cd w purpurowej tkaninie w twardym digibooku. Próbowałem, próbowałem, w sumie to mi się jakoś mocno to podoba tylko All Along the Watchtower i, nomen omen, Purple Haze. Może dlatego, że oba te kawałki znałem dość dobrze już wcześniej. W całości dla mnie za dużo tego dobrego niestety. Może gdybym słuchał krótszej wersji, to bym co innego mówił, ale jakoś się nie zabrałem na poważnie nigdy ponownie, jedynie tyle co z doskoku u kogoś w gościach zasłyszałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Hendrix był fenomenalnym gitarzystą i jego zagrywki mocno wpłynęły na rozwój muzyki, również metalowej. Gdyby nie on i Blackmore to może np. solówki Morbid Angel czy Slayer brzmiałyby inaczej. Może ktoś inny pchnąłby muzykę gitarową w tę stronę, no ale zrobili to oni.

Jaki jest problem z muzyką Hendrixa? Ostatnio przy procentach i dymie odbyliśmy z jednym kolegą długą debatę na ten temat, konkluzja jednak była prosta. Jimi olewał basistów. Jak każdy gitarzysta był skupiony na swoim instrumencie, zapominając, że podstawą muzyki i sekcja rytmiczna, która ma prowadzić muzykę, a gitara solowa jedynie ją ubarwiać. U Hendrixa bas po prostu dawał jakiś tam dół, ale nie czarował. Bez dobrego basowego groove, bez sekcji rytmicznej która mogłaby sobie poradzić bez reszty instrumentów, nie ma mowy o przeskoczeniu z poziomu wybitnego instrumentalisty na wybitny zespół.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Rock”