Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

Shellac

pit 2 lata temu

Obrazek
Po Big Black i Rapeman Shellac to trzeci, najdłużej działający zespół Steve'a Albiniego. W odróżnieniu od powyższych próżno szukać w nim punk rocka i rock' n rollowych struktur, noise oczywiście pozostał. Grupa gra minimalistyczne utwory z naleciałościami math rocka, aranżacje przywodzące na myśl zasypywanie słuchaczy seriami krótkich ciosów mogą kojarzyć się z wczesnym Swans. Jednocześnie jest w tym miejsce na pewien luz i poczucie humoru.

Dyskografia:

At Action Park (1994)
Terraform (1998)
1000 Hurts (2000)
Excellent Italian Greyhound (2007)
Dude Incredible (2014)

Muzyka:


Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Tagi:
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

At Action Park to już klasyk. Bardzo udany miks math/noise rocka z elementami post-hardcore. 1000 Hurts tez mi przypadło do gustu. Z kolei Excellent Italian Greyhound bywało trochę miałkie i na siłę.

Z takich klimatów najbardziej lubię genialne Unwound, z przykrością(bo Steve Albini to równy gościu, o!) muszę stwierdzić że Unwound jest o klasę lepszy od Shellac. Nie zmienia to jednak faktu, że Szelak to nadal bardzo dobra muzyka.

Steve`a cenię jednak najbardziej jako producenta, ileż to złota dzięki niemu ujrzało światło dzienne. Chociażby takie japońskie smakołyki jak Zeni Geva, Melt-Banana czy Mono. Z drugiej strony Slint, Pixies, Head Of David. Zabawiał się z Fugazi, Nirvana, Whitehouse. Człowiek orkiestra. Jeden z najważniejszych producentów w klimatach gitarowych.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Unwound to też klasa. Gdzieś tak do mojego ulubionego Repetition, bo po tym albumie już nie bardzo mogę ich słuchać (zbyt dużo indie, za mało hałasu i hipnozy). Jeśli chodzi o twórczość Steve'a, częściej wracam do Big Black niż do Shellac i Rapeman.

Co do nagrywania:

- bez triggerów, bez pakowania mikrofonów do środka centrali, klasa
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Wróć do „Rock”