Awatar użytkownika
umagon
Posty: 68
Rejestracja: 4 lata temu

The Cure

umagon 4 lata temu

Nie wiem czy to dobre miejsce na ten wątek, ale co tam. :)
Jedna z moich ulubionych kapel.

Krótka notka z wiki.
The Cure – brytyjska grupa rockowa założona w 1976 roku w Crawley.

Charakter muzyki zespołu początkowo opierał się na założeniach punk rocka, lecz z biegiem czasu grupa wykształciła swój własny, indywidualny styl. Obecnie muzyka The Cure uważana jest za rock alternatywny[1], natomiast grupa stanowi jeden z najważniejszych zespołów tworzących tzw. „nową falę” i „zimną falę”; również reprezentuje sobą post punk, alternatywny pop i synthpop.

Unikalny zespół z legendarnymi albumami. Tajemnicze Seventeen Seconds, szare i melancholijne Faith, oraz dekadenckie i mroczne The Pornography. Lubię jeszcze Dezintegracje.

Największy mocarz to oczywiście 4 długograj - Pornografia wciąga na całego i powoduje, że chcemy razem ze Smithem rozdzierać się z emocji. The Hundred years to jeden z najlepszych otwieraczy w historii muzyki, ten opętańczy riff i perkusja to prawdziwy plaskasz na mózgowiu. Wiszące Ogrody czy Strange Days to również świetne utwory, a najbardziej lubię chyba żałobnie brzmiące Cold, te klawisze(melotron?) na początku powoduje za każdym razem ciarki. Wybitna płyta, bez słabego, nawet średniego utworu. 40 minutowy trans.
Mamy też świetne Faith, które jest okresem przejściowym dla wyżej wymienionego Pornography, zawiera w sobie jeszcze sporo z Seventeen Seconds, ale słychać już zagubienie i narastający niepokój w głosie Smitha. Lunatyczne All cats are grey, refleksyjne The funeral party, żywe The Doubt czy wyważone tytułowe Faith, wszędzie jednak słychać te szarość, doskonała płyta na samotne wieczory.
Z Seventeen seconds uwielbiam kultowe The Forest, szczególnie w wersji z 79 roku gdy The Cure po raz pierwszy grali w telewizji, płyta może ciut słabsza od późniejszych dokonań ale to od niej zaczęło się te prawdziwe oblicze zespołu. Disiintegretion również przezajebiste z szlagierami typu Lovesong czy Lullaby ale ja tam chyba najbardziej lubię The same deep water as you, stworzyć taki klimat to trzeba posiadać jakąś wiedzę ezoteryczną :)









Lubicie?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Przeniosłem jednak z innych gatunków do konkretniejszego działu Rock :P Znajomi byli na koncercie 2 lata temu i strasznie się jarali niewyspani w pracy po powrocie, ja to sobie od święta jakiś A Forest puszczę :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 4 lata temu

Interesujaca orkiestra.

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Ta przerywana trylogia albumów Pornography, Disintegration i Bloodflowers to zdecydowanie największy kult wśród fanów zespołu ;) Koncerty też chyba bardzo długie grają, bo wg. kumpla relacji to na samych 3 bisach poleciało 12 kawałków w Łodzi :P

Gdyby ktoś chciał przeczytać: https://www.antyradio.pl/Muzyka/Koncert ... ACJA-11379
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 lata temu

Faith i Disintegration oraz numer z Kruka. Nigdy nie załapałem Pornography. Generalnie wolę Echo and The Bunnymen.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Co tu by nie napisać, muzyka, która zawsze porywa. Wiadomo, że są najlepsze płyty, które pięknie łączą się z sentymentem, ale cały czas grają swoje. Mówiąc The Cure, ma się przed oczyma jakiś w miarę konkretny efekt, skojarzenie. to wielki dar stworzyć coś, co będzie kojarzone z własna nazwą.

Oczywiście Faith, Pornography, Desintegration czy single to ideał, ale i inne warto poznać. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1192
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 4 lata temu

Wystarczy odpalić 'Seventeen Seconds' i 'Pornography', żeby mieć zjebany humor aż do końca dnia. Strasznie przygnębiające płyty. Ponury klimat wręcz namacalny. Takie 'Cold' to aż czasami się ciężko słucha. Wykręca bardziej depresyjną atmosferę niż cały ten dsbm, ale coś tam słyszałem, że przy promowaniu Pornografii to nawet techniczni odchodzili, bo taka muzyka to było dla nich zbyt wiele. A propos 'Cold' - Hoest nie powinien tego tykać.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

A jak ktoś jest mocno zniesmaczony, jak kapela wygląda, to proponuje posłuchać kawałka Forest w wykonaniu Carpartian Forest.


i oryginał.
https://www.google.pl/search?client=ope ... 8&oe=UTF-8
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Jak nie lubię Karpatek, tak uważam, że ten cover to im nawet wyszedł.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 875
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 6 mies. temu

The Cure wystąpi w Polsce w październiku 2x
Obrazek
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 6 mies. temu

Wykonanie fajniejsze niż na albumie:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu

Faktycznie, bardzo dobre wykonanie.

Wróć do „Rock”