Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

Camel

yog 3 lata temu

Obrazek
Angielski zespół z Guildford grający rocka progresywnego od 1971 roku. Dowodzony przez Andrew Latimera Camel, uważany jest za jednego z pionierów i najznamienitszych przedstawicieli gatunku. Autorzy słynnego Mirage z roku 1974, z wariacją na temat papierosków na okładce.

Odpaliłem sobie ten album w ramach przypomnienia po dekadach, bo zobaczyłem, że first press angielski na allegro za 5min się kończy, stan ładny bardzo jak na lata, więc może kupię. 80 zł dam na luzie, jaki prezent od biedy będzie. No i te 80zł niestety przebito, ale ja sobie dalej siedzę i słucham. Już drugi raz leci. Świetna muzyka, pełna intrygujących zawijasków, ale jednocześnie nieskończenie przebojowa i ogromnie melodyjna. Jeden z kawałków - Earthrise, chyba jakiejś Cyndi Lauper posłużył do oparcia na tym hitu. Jest to płyta szczególnie udana w momentach, kiedy wokalista się nie odzywa. Dziś ten wokal zdaje się być nieco archaiczny, a jednocześnie koleś nie sprawia wrażenia wybitnego śpiewaka, przez co trochę męczy jego maniera. Instrumentalnie poziom najwyższy. Okładka mi się chyba już za dzieciaka podobała.

Muzyka lekka, przyjemna, intrygująca. Moogi, Hammondy i tego typu atrakcje. Prominentny basik. Taki łagodniejszy, pozytywniejszy In the Court of the Crimson King. Szczególnie w Nimrodel te inspiracje słychać. Zresztą członek King Crimson, Mel Collins, dołączył do nich na czwartym albumie - Moonmadness. Jak kto lubi takie granie, to pewnie Camel zna, a jak nie - prędko pozna. Na koniec Supertwister nawet bongosa odpalają. Fajny efekt swoją drogą, bo przechodzi od takiego dźwięku przeskakującej po winylu igły, który się okazuje być odpalaną zapałką, ku ukojeniu słuchacza.

Obrazek
Grupa nigdy nie odniosła wielkiego sukcesu komercyjnego, jednak za sprawą kilku albumów uznawanych do dziś za klasyki rocka progresywnego - choćby wspomnianego Mirage, The Snow Goose czy Moonmadness, zaskarbili sobie wielu wiernych fanów na całym świecie. Panowie flirtują z takimi odsłonami prog rocka, jak rock symfoniczy (uderzają czasami w nuty np. zespołu Sky), art rock, pop rock, pop progresywny i tak dalej.

Znacie? Lubicie?

Skład:
Andrew Latimer - Guitar, Vocals, Flute, Keyboards, Penny Whistle, Piano, Bass, Drum Machine, Recorder (1971-present)
Colin Bass - Bass, Vocals (1979-1981, 1984-1992, 1997-present)
Denis Clement - Drums (2000-present)
Pete Jones aka Tiger Moth Tales - Keyboards (2016-present)
▼ Byli muzycy
Doug Ferguson - Bass, Vocals (1971-1976)
Andy Ward - Drums, Percussion, Vibraphone (1971-1981)
Pete Bardens - Keyboards, Vocals, Organ, Mellotron, Synthesizer, Piano, Electric Piano, Minimoog, Pipe Organ (1971-1978)
Mel Collins - Saxophone, Flute, Piccolo (1976-1978)
Richard Sinclair - Bass (1977-1978)
Jan Schelhaas - Keyboards, Moog, Grand Piano, Sequencer (1978-1981)
Dave Sinclair - Keyboards (1978)
Kit Watkins - Keyboards, Hammond Organ, Moog, Minimoog, Clavinet, Flute (1979-1982)
Andy Dalby - Guitar (1982)
Chris Rainbow - Vocals, Keyboards (1982-1984)
David Paton - Bass, Fretless Bass, Vocals (1982)
Stuart Tosh - Drums, Backing Vocals (1982)
Ton Scherpenzeel - Keyboards, Grand Piano, Accordion (1984)
Paul Burgess - Drums (1984-1992)
Mickey Simmonds - Keyboards (1992)
Dave Stewart - Drums (1997-1999)
Foss Patterson - Keyboards (1997-1998)
Guy LeBlanc - Keyboards, Backing Vocals (2000-2003)
Albumy:
1973 - Camel
1974 - Mirage
1975 - The Snow Goose
1976 - Moonmadness
1977 - Rain Dances
1978 - Breathless
1979 - I Can See Your House From Here
1981 - Nude
1982 - The Single Factor
1984 - Stationary Traveller
1991 - Dust and Dreams
1996 - Harbour of Tears
1999 - Rajaz
2002 - A Nod and a Wink
2013 - The Snow Goose

Discogs: https://www.discogs.com/artist/140646-Camel
Wikipedia (en): https://en.wikipedia.org/wiki/Camel_(band)
RYM: https://rateyourmusic.com/artist/camel
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 4 lata temu

Molotow 666 3 lata temu

"Mirage" posiadam i chwale sobie bardzo... Grafik na okładce mega zajebioza... Kupiłem na MC w 2002 i do dziś bardzo chwale... W 2010 zakupiłem w Media Markt CD w remasterze.... Bardzo chwale... Yyyy "Stationary Traveller" polecam.... Dobrze się słucha...Najgorsze i najslodzse jest "Breathless"... Kurwa ciężko to przebrnąć.... Jedynie dwa utwory z tego krążka dają radę... "Summer Lightning" i któryś jeszcze... Aha jedynka pt "Camel" robi mi zajebiscie dobrze... Też polecam...
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 lata temu

Ja jestem bardziej team Soft Machine. To zaczynać poznawanie Camel od Mirage?
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 4 lata temu

Molotow 666 3 lata temu

Tak @pit zdecydowanie od "Mirage" i jedynki... To najlepsze rozwiązanie na początek...

Wróć do „Rock”