deathwhore
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

Kansas

deathwhore 2 lata temu

Obrazek
Zatruwam Wam na shoutboksie jakiś czas smuceniem o pochodzącym z Topeki w stanie Kansas zespole grającym rocka progresywnego Kansas. Powstali nie do końca wiadomo kiedy, bo od 1970 do 1974 przetasowanie w składzie były ostre - zmieniali nazwę, łączyli się z innymi grupami, muzycy odchodzili, żeby założyć inne kapele, które potem zmieniały nazwę na Kansas i w ogóle odchodziły cyrki.

Koniec końców w 1974 wypuszczają debiutancki album, który nazywał się Kansas. Zespół od początku wskazuje taką przypadłość - zaczyna prostymi, dość rockowymi numerami. Jak pierwszy raz słuchałem debiutu to miałem takie wrażenie, że to jeszcze zespół nieopierzony, jeszcze utrzymany w stylistyce lat 60, gdzie ominął ich ruch hipisowski, a zakorzenili się w country. To błąd! To, że skrzypki przygrywają jak przygrywają, to jeszcze o niczym nie świadczy. Pianinko tak samo. Wieśniaki rozkręcają się z każdą chwilą i potem okazuje się, że materiał jest coraz bardziej krzykliwy i ostry. Wręcz heavy metalowy. A przede wszystkim bardzo progresywny. Sporo zmian tempa i niespodziewane rozwiązania rytmiczne, melodyczne czy harmoniczne. Od początku z rozmachem korzystają z bogatego instrumentarium. Na debiucie raczej nie ma numerów z którymi można by ich kojarzyć później, czyli tych nieco bardziej popowo - przebojowych. Nie ma też zbyt wielu harmonii wokalnych, które potrafili robić po mistrzowsku.

Song For America nie znam jeszcze. Niebawem powinno się to zmienić.

The Masque prezentuje ładny rozwój zespołu. Łagodniejsza wokalnie, dla odmiany raczej cięższa instrumentalnie. Jeszcze bardziej złożona i tajemnicza. Jednocześnie to dalej bardzo przyjemna muzyka, można czerpać zwykłą przyjemność z ładnych, acz dalekich od banału melodii wokalnych. Dodatkowo wokale często są podwójne. No i ładnie to opisują na wikipedii akurat - wokale są z jednej strony łagodne, ale Walsh miał bardzo mocny głos. Dość imponującą skalę. Coś jak trochę łagodniejszy Halford. Aha, melodia często budowana jest nie pojedynczym instrumentem, ale wynika z przeplatania się różnych partii np. gitary i klawiszy albo skrzypiec. To tak normalnie nazywa się kontrapunktem.

Kolejna płyta to genialne Leftoverture. Gitary wchodzą jeszcze mocniej w heavy metal, całość jest jeszcze bardziej dynamiczna, agresywna, ale wszystko z niebywale pieczołowicie prowadzoną melodią, wysmakowanymi harmoniami, halfordowskimi zaśpiewami czy brawurowymi solówkami, z płynnym przejściem na bardziej balladowe rozwiązania. Całość kończy ciężki, zaskakujący i przejmujący, 6 częściowy Magnus Opus. Sporo w nim napchali na to 8 i pół minuty. Generalnie z tych płyt które znam to ta łączy bezczelną chwytliwość, a przy tym pozbawioną banału (chociaż metalowiec nawykły do słuchania dysonansowych riffów może kręcić nosem, ale to jest kwestia jego muzycznej ułomności) z naprawdę konkretnie ostrym i szybkim materiałem. To też chyba najszybsza z dotychczasowych.

Mam i znam jeszcze jedną, zresztą chronologicznie kolejną, Point of Know Return. Aczkolwiek znam ją najsłabiej, od wczoraj. Zdążyło kilka razy polecieć póki co. Jest słabiej niż na Leftovertorture, bardziej skręca to w stronę piosenkowego, łagodniejszego prog rocka. Dalej mamy złożone struktury muzyczne, ale całość jest zdecydowanie lżejsza. Jeżeli kogoś to nie boli - mimo wszystko zachęcam, bo te piosenki są mistrzowskie. To najlepszy przykład jak można zrobić miłą piosenkę, a jednocześnie bardzo bogatą instrumentalnie i zaawansowaną technicznie, z przyjemną melodią, acz prowadzoną w nieoczywisty sposób.

Aha, Kansas oprócz tego, że jest ładny, to unika przypadłości niektórych kolegów po fachu - nie jest nudny jak Yes, nie jest też rozwlekły jak np. późniejsze Pink Floyd (nie twierdzę, że ci są znowu nudni, ale napięcie budują tak, że buduje się ono przez dwa dni aż rozwiną motywy). Gorąco polecam.

Dyskografia:
1974 - Can I Tell You [single]
1974 - Lonely Wind [single]
1974 - (Man The Storm Cellars) Kansas Is Koming! [single] [promo]
1974 - Kansas
1975 - Song For America [single]
1975 - It Takes A Woman's Love (To Make A Man) [single]
1975 - Song for America
1975 - Masque
1976 - What's On My Mind [single]
1976 - Carry On Wayward Son [single]
1976 - Leftoverture
1977 - Portrait (He Knew) [single]
1977 - Point Of Know Return / Dust In The Wind [single]
1977 - Point Of Know Return [single]
1977 - Dust In The Wind [single]
1977 - Point of Know Return
1978 - Lonely Wind [single]
1978 - Point Of Know Return / Paradox [single]
1978 - Apuntate a Kansas [EP] [promo]
1978 - Two for the Show [live]
1979 - On The Other Side [single]
1979 - Reason To Be [single]
1979 - People Of The South Wind [single]
1979 - Adelante Hijo Descarriado [single]
1979 - Monolith
1980 - Got To Rock On [single]
1980 - Hold On / Don't Open Your Eyes [single]
1980 - Dust In The Wind / People Of The South Wind [single]
1980 - Audio-Visions
1982 - Play The Game Tonight / Play On [single]
1982 - Right Away / Windows [single]
1982 - Diamonds And Pearls / Right Away [single] [promo]
1982 - Vinyl Confessions
1983 - Everybodys My Friend [single]
1983 - Fight Fire With Fire [single]
1983 - Drastic Measures
1984 - The Best of Kansas [kompilacja]
1984 - Live [video]
1986 - All I Wanted [single]
1986 - Power [single]
1986 - Power
1987 - Can't Cry Anymore [single]
1988 - In the Spirit of Things
1989 - Kansas / Reo Speedwagon [split]
1989 - Point Of Know Return + Leftoverture [kompilacja]
1990 - CBS Nice Price Line 1800 [split z Electric Light Orchestra / Pink Floyd]
1990 - Los Monstruos Del Rock [kompilacja]
1990 - Seventies - Kansas' Greatest Hits [kompilacja]
1991 - Best - Dust In The Wind [kompilacja]
1991 - For Crying Out Loud / Heaven Can Wait / Dust In The Wind [split z Meatloaf]
1992 - Carry On Wayward Son / Live 1992 [single] [promo]
1992 - Live at the Whisky [live]
1992 - Carry On [kompilacja]
1992 - Kansas - Meat Loaf [split]
1993 - Star Box Kansas [kompilacja]
1993 - Boston & kansas [split z Boston]
1994 - Wheels [EP] [promo]
1994 - The Kansas Boxed Set [boxed set]
1995 - Freaks of Nature
1995 - Kansas [kompilacja]
1997 - Definitive Collection [kompilacja]
1997 - Dust In The Wind [kompilacja]
1998 - Kansas Featuring The London Symphony Orchestra ‎– Always Never The Same [kolaboracja]
1998 - King Biscuit Flower Hour Presents Kansas [live]
2000 - Somewhere to Elsewhere
2000 - Extended Versions: The Encore Collection [kompilacja]
2001 - Dust in the Wind [live]
2002 - MP3 Collection [kompilacja]
2002 - The Ultimate Kansas [kompilacja]
2002 - Device - Voice - Drum [live / video]
2003 - Dust in the Wind [kompilacja]
2003 - The Best Of Kansas - Closet Chronicles [kompilacja]
2004 - Sail On: The 30th Anniversary Collection [kompilacja]
2004 - Dust in the Wind [kompilacja]
2005 - On the Other Side [kompilacja]
2006 - Works in Progress [kompilacja]
2007 - Dust in the Wind [kompilacja]
2007 - Super Hits [kompilacja]
2008 - Playlist: The Very Best of Kansas [kompilacja]
2008 - The Essential Kansas [kompilacja]
2009 - There's Know Place Like Home [live]
2009 - Original Album Classics [kompilacja]
2009 - Kansas\Masque\Monolith [kompilacja]
2009 - Viña Del Mar Festival [video]
2010 - Setlist: The Very Best of Kansas Live [kompilacja]
2010 - The Music Of Kansas: The Box Set Series [kompilacja]
2011 - On The Other Side / Audio-Visions [kompilacja]
2011 - The Classic Albums Collection 1974-1983 [boxed set]
2013 - Kansas [kompilacja]
2014 - The Box Set Series [kompilacja]
2015 - Miracles Out of Nowhere [kompilacja]
2016 - The Prelude Implicit
2017 - Leftoverture: Live and Beyond [live]
2018 - Wheels And Other Rarities [kompilacja]
2019 - Kansas and The London Symphony Orchestra ‎– The Symphonic Adventure [kolaboracja]

Discogs: https://www.discogs.com/artist/254408-Kansas-2
Wikipedia (en): https://en.wikipedia.org/wiki/Kansas_(band)
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Byś zarzucił jakimś ładnym utworem mości Michale, bo brzmi naprawdę zachęcająco. Pozdrawiam.
Non Stop Kolor!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Obie dam z tej najpopularniejszej płyty.

Bardziej piosenkowo, hit, ale proszę zwrócić uwagę, że ta piosenka nie jest taką piosenką prostą, a zmiany są bardzo dynamiczne i całość jest bardzo pomysłowa:



No i z tej samej płyty, to dla odmiany ten Kansas mniej piosenkowy:

Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1674
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Znam tylko urocze Dust in the Wind ale jak tak ładnie opisałeś to posłucham więcej.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Pierwszy ze szlagierów nie schodził niegdyś z eteru rozgłośni radiowych, często puszczany przez III PPR.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1309
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Świetny zespół, w środowiskach fanów progu jakoś tak dziwnie wykolegowany z topu, co być może nawet dobrze o nim świadczy. Bardzo barwna muzyka, na klasykach niepozbawiona przy tym kopa, a jednocześnie w zasadzie wolna od cudowania dla samego cudowania, które bardzo często bywa przypadłością nagrań Yes.

Moje ulubione przeboje to chyba otwieracz z debiutu:



i otwieracz z dwójki


dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Znam tylko urocze Dust in the Wind ale jak tak ładnie opisałeś to posłucham więcej.
to jest ponoć piosenka przypadkowa, motyw, który gitarzysta grał sobie regularnie w charakterze rozgrzewki, aż któregoś razu ktoś (żona czy dziewczyna) powiedział mu " "Ooo, to jest ładne, zrób z tego piosenkę!"
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
Świetny zespół, w środowiskach fanów progu jakoś tak dziwnie wykolegowany z topu, co być może nawet dobrze o nim świadczy.
Mnie się wydaje, że wcale tak nie było. Zespół już od debiutu zyskał spore grono fanów — jedynie to nowe pokolenie "muzycznych gówniarzy" zafascynowanych prog. Rockiem ich pominęło, gdyż ich płyty, gdy wychodziły, cieszyły się dość dużą popularnością, a single je promujące bardzo chętnie puszczano w rozgłośniach radiowych. Co automatycznie odbiło się na ilości sprzedanych na bieżąco egzemplarzy i statusie, jaki te osiągnęły. Niestety nastało kolejne pokolenie i fascynacja nieco innymi nowomodnymi formami, a niestabilność i roszady w składzie nie pomagały im w tym okresie i jakiś "mądry", już z następnego pokolenia, nauczający swe dzieci wyraźnie zapomniał o muzyce swych rodziców. Jednak dziś w dobie internetu nic nie umknie i nie zostanie zapomniane, a każda dawna legenda epoki zostaje odkryta na nowo przez młodych.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1309
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Mnie chodziło raczej o wrażenie wyniesione z lektury polskich i zagranicznych for internetowych, takich, gdzie siedzą jednak raczej ludzie, którzy odróżniają prog od neoprogu. Tam jest jednak tak, że Pink Floyd, Yes, King Crimson, Gentle Giant, Van Der Graaf.. a potem długo jakby nic, przy czym Kansas robi trochę za bękarta skażonego komercją.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 lata temu

A kto siedzi i pisze na tych forach - dziadkowie, którzy tą muzykę chłonęli na bieżąco, czy "małolaty", co to poznali się na muzie, lecz polecał im ja rodzic z ww. przykładu, ten który zapomniał o Kansas?
deathwhore
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Ja akurat zawsze myślałem, że to jakaś muza w stylu Springsteenów, Segerów i innych takich. Napisałbym, że jak Boston, tyle że Boston też mnie trochę zaskoczył na plus, ale nie aż tak. Oczywiście Carry On znałem wcześniej, ale poleciało w radiu jakoś.. może z rok temu? No i pod prawie popową melodią były naprawdę zajebiste partie instrumentalne, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. Szybkie sprawdzenie co to akurat grają, miłość zakiełkowała i za chwilę zakwitła.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Rock”