Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3792
Rejestracja: 7 lata temu

Fields of the Nephilim

DiabelskiDom 3 mies. temu

Obrazek
Tak długo nie pojawił się temat o tym zacnym projekcie, że gdybym sam się nie ruszył, to chyba nikt się nie pokwapi! A projekt jest to faktycznie zacny, to znaczy jego muzyka przed 2000 rokiem (hehe), bo też i tej późniejszej, tj dwóch ostatnich, dużych płyt to w sumie nie znam.

Jeśli chodzi o starsze, to znam wszystkie, ale wracam tak naprawdę do dwóch, mianowicie niezłego The Nephilim oraz zajebistego Elizium, które to, pacholęciem będąc, dostałem w prezencie od wujka (której to kasety oczywiście wtedy nie zrozumiałem, chociaż nawet mi się podobała). Mroczna, psychodeliczna, gotycka muzyka. Tajemnicza i złowieszcza, ale w taki oniryczny sposób, bo pod pozorem ciepła i drzemki wzbudza nieokreślony niepokój. Ja bardzo lubię, do wspomnianego Elizium wracam regularnie i zawsze wpadam w zadumę nad ichnim psychodelicznym gotykiem, nie zapominającym, że jest mocnym, rockowym graniem, ale zostawiającym bardzo dużo miejsca tym mrocznym, hipnotycznym tłom.

Warto też wspomnieć o bardziej metalowym obliczu kapeli, czyli jedynym albumie wydanym jako The Nefilim pt Zoon, gdzie zaproponowano nam industrialny, gotycki metal, ale w jakże odmiennym stylu od tego, jaki sobie właśnie wyobraziliście! ;) Ale to kiedyś pogadamy, przy okazji osobnego tematu, bo myślę, że warto to rozdzielić.

Dość, że do poznania bohaterów tego wątku zachęcam wszystkich niezdecydowanych, a miłośników do wypowiadania się.

Dyskografia:
Burning the Fields EP 1985
Returning to Gehenna EP 1986
Dawnrazor 1987
The Nephilim 1988
Moonchild EP 1988
Elizium 1990
Earth Inferno Live1991
BBC Radio 1 Live in Concert EP 1992
Fallen 2002
Mourning Sun 2005
Ceromonies (Ad Mortem, Ad Vitam) Live 2012
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 4 lata temu

kurz 3 mies. temu

W liceum słuchałem z kasety Elizium. Z tego co pamietam miało trochę chwytliwego mroku. Przez te trzydzieści parę lat wróciłem może raz.
Z gotyckich klimatów wolę, co oczywistą oczywistością jest, Sisters of Mercy i Dreamtime The Cult.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5132
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

Mad Max, Fallout, Sergio Leone, Crowley. Lubię. Najbardziej bezczelnie przebojowy debiut.
Z gotyckich klimatów wolę, co oczywistą oczywistością jest, Sisters of Mercy i Dreamtime The Cult.
Nie masz miejsca w sercu dla Bauhaus?
Lis
Moderator globalny
Posty: 1692
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Uwielbiam wszystko co zrobili. @DD jeśli nie znasz dwóch ostatnich to musisz nadrobić bo są równie genialne. Fallen to nie do końca regularna płyta, a zbiór luźnych, niekiedy niedopracowanych utworów, które wydała wytwórnia bez zgody zespołu jako pełny krążęk, znudzona przeciągającymi się w nieskończoność pracami nad nowym albumem. Mourning Sun z kolei łączy gotycki rock z dynamiką i industrialem Zoon. Polecam też dwie świetne koncertowki Earth Inferno i dwupłytowe, podsumowujące cały, łącznie z Zoon dorobek.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 4 lata temu

kurz 3 mies. temu

pit pisze:
3 mies. temu
Sergio Leone
W sensie że kapelusze?
Na boku, przydałby się temat o Morricone.
pit pisze:
3 mies. temu
Nie masz miejsca w sercu dla Bauhaus?
Nie. Rock gotycki mnie nie interesował nigdy za bardzo. Wolę synthpopowe rzeczy trochę ocierające się o te klimaty, jakieś Yazoo czy Lebanon Hanover.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5132
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

kurz pisze:
3 mies. temu
pit pisze:
3 mies. temu
Sergio Leone
W sensie że kapelusze?
Na boku, przydałby się temat o Morricone.
Kapelusze, prochowce, strzelby i muzyka robiona pod trylogię.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 4 lata temu

kurz 3 mies. temu

pit pisze:
3 mies. temu
Kapelusze, prochowce, strzelby
Czyli jak rozumiem obiecujesz temat o Morricone.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5132
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

Nie. Nie bardzo. Nie założę tematu o Morricone, nie znając na wylot całej twórczości Morricone. Chyba, że dasz mi dwa dni. ;)

Wróć do „Rock”