Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Church Of Disgust

Hajasz 2 mies. temu

Obrazek Obrazek Słoneczny Texas, chrumkają świnki w chlewie, jakiś seryjny ostrzy swoje brzytwy a załoganci z Church Of Disgust zbierają się w 2010 aby ponapierdalać death metal. Harmonogram jest klasyczny czyli demka, które sprawiają, że sieci na nich zarzuca kultowa Memento Mori i na przywitanie nowego roku 2014 wydaje debiutancki album Unworldly Summoning, który króciutko można opisać dobrym death metalem rokującym na później. To później to dwa lata następne i drugi album Veneration of Filth i uuuuu tu już zaczyna być konkretnie. Wciskasz "play" i po nostalgicznym pianinkowym wstępie zbierasz takiego kierwa szlaga, że pytasz się o co chodzi. Już w otwierającym album kawałku wjeżdża więcej solówek niż na innych albumach po całości. Zajebiste baterie z fajnym akustycznym brzmieniem garnków. Robi się przepięknie a potem autopsy worship tylko bez pucowania kapeluszy. Jest jak ma być surowo, obskurnie ale kiedy trzeba posypane gruzem no i kierwa te solówki, które wiercą jak na nieodżałowanym For God Your Soul... Znajomy świr Szapowałov pierdolnął w sumie tak od niechcenia "Ty a pomyśl gdyby oni zagrali po morbidowemu ale byłaby jazda!!!" Mówię Szampon ta byłaby jazda ale to nie ta liga jeszcze i polewaliśmy sobie dalej.
Oj piękny album nagrali i chyba powiedzieli wszystko na bite 6 lat aż do tego roku kiedy już w barwach Hells Headbangers Records wydali najlepszy album Morbid Angel od czasu Domination. Sporo czasu zbierałem się do tego albumu no bo jak tak można bezczelnie plunąć ikonie charą prosto na japę. A kierwa można i oni to zrobili nie znając litości no bo wystarczy posłuchać morbidowego albumu na K, gdzie ewidentnie mało się klei a owy płyt wydaje się wymęczony i zaaranżowany bardziej przez komputer niż ludzi a tu Church Of Disgust wjeżdża na takiej pełnej, że tabela się sama przestawia. Ja sam słuchałem tego albumu ze szklaną dobrej rudej i nic nie łyknąłem bo siedziałem wryty, że tak można. Tak wiem, że poprzekę sobie zarzucili w chuj wysoko no ale skoro nagrywa się tzw album prawdy na takim levelu to trzeba im dać miejsce na to co będzie dalej.

Demo 2012
Invocation of Putrid Worship Demo 2012
2014 Promo Single 2013
Unworldly Summoning Promo Single 2013
Unworldly Summoning Full-length 2014
Dread Ritual EP 2015
Veneration of Filth Full-length 2016
Of Vultures and Vermin Split 2016
2018 Tour Promo Split 2018
Consumed by Slow Putrefaction EP 2020
Weakest Is the Flesh Full-length 2022

GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Death Metal”