Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3601
Rejestracja: 6 lata temu

Innumerable Forms

Pioniere 4 lata temu

Obrazek
Dziś ukazał się Punishment in Flesh, bardzo dobry debiutancki longplay podopiecznych Profound Lore Records. Amerykanie z Innumerable Forms pochodzą z Bostonu i grają od 2007 roku. Skład grupy zasilili oprócz założyciela Justina DeTore muzycy znani ze współpracy z grupami takimi jak: Impalers, Genocide Pact, Iron Lung, Gehenna (US_Nevada), Rival Mob, Mammoth Grinder, czy Power Trip.

Album zawiera dość dynamiczny, utrzymany przeważnie w średnich tempach, brutalny, acz nie pozbawiony melodyjnych wkrętów i chorobliwe mrocznej atmosfery Death/Doom Metal. Coś jakby pozwolić Incantation chwilami zwolnić do tempa Doom Metalu, czy nawet okazjonalnie Funeral Doom, po czym przyspieszyć do swego typowego szaleńczego pędu, nadając muzie przesiąknięty furią, morderczy klimat Death/Doom Metalu lat 90-tych.

Powinno się spodobać zarówno fanom: starego Autopsy, Funebrarum, Winter, Swallowed, czy też ww. Incantation.

Obrazek
Skład:
Doug Cho - Bass Give, Rival Mob
Connor Donnegan - Drums Genocide Pact, Red Death, Witchtrial, Amputation Spree (live), Abuse, Line of Sight, Protester, ex-Power Trip (live)
Jensen Ward - Guitars Iron Lung, ex-Gehenna
Chris Ulsh - Guitars Impalers, Iron Age, Mammoth Grinder, Power Trip, ex-Hatred Surge, Strutter, Vaaska, ex-Faithealer
Justin DeTore - Everything (2007-2016), Vocals, Guitars (2017-present) Devil's Dare, Magic Circle, Stone Dagger, Sumerlands, ex-Death Evocation, ex-Taste of Fear, Boston Strangler, ex-Mental (USA), ex-Mentally Challenged, ex-Mind Eraser, ex-No Tolerance, ex-Prisoner Abuse, ex-R'n'R, ex-Righteous Jams, ex-Shot Dead, ex-Soul Swallower, ex-The Rival Mob, ex-World War 4
▼ Muzycy koncertowi
Doug Cho - Bass Give, Rival Mob
Brian Boeckman - Drums Impalers (live), ex-Mammoth Grinder
Jensen Ward - Guitars Iron Lung, ex-Gehenna
Chris Ulsh - Guitars Impalers, Iron Age, Mammoth Grinder, Power Trip, ex-Hatred Surge, Strutter, Vaaska, ex-Faithealer

Alex Hughes - Bass Holy Money, Sungod, Insect Warfare (live), ex-Hatred Surge, Sacred Shock, ex-Iron Age, ex-Mammoth Grinder, ex-Machine Gun Romantics
Dyskografia:
2010 - Dark Worship [EP]
2012 - Frozen to Death [kompilacja]
2013 - Innumerable Forms / Blessed Offal [split]
2015 - Melbourne Worship [video]
2016 - Promo 2016 [demo]
2018 - Punishment in Flesh




MA: https://www.metal-archives.com/bands/In ... 3540302585
FB: https://www.facebook.com/Innumerable-Fo ... 4799140204
BC: https://innumerableforms.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4736
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

Ten ich debiutancki album to jedna z ciekawszych płyt jakie ostatnio słyszałem. Jeszcze cała płyta nie przeleciała, ale jak na razie dużo więcej tutaj Doom niż Death. Klimat fenomenalny robią, a wokale zrywają papę z dachu. :)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3601
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 4 lata temu

No nakład kasety, która wyprodukowali jako pierwszą, w dniu premiery już wyprzedany.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Lubię to. Punishment in Flesh to kopalnia ciężkich utworów miażdżących niczym gąsienice niemieckiego tygrysa alianckich żołnierzy, od czasu do czasu okraszonych pełzającymi melodiami. Finowie potrafią też przyśpieszyć czy uciec w generowanie chorobliwej atmosfery niczym z opuszczonego psychiatryka. Wokale to standard dla tej odmiany death metalu, niemniej gardłowy bardło ładnie wyrzyguje kolejne frazy. I wszystko niby fajnie, ale nie ma tu mowy o rewolucjiL wszystko to już słyszeliście wcześniej po co najmniej kilkanaście razy. Ale co z tego, skoro płyta IF sprawia tyle radochy?
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1471
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 4 lata temu

Bardzo dobre granie. Oczywiste wpływy Funebrarum, chociaż tutaj jest chyba nawet więcej doom. Ja osobiście bym to zaszufladkował jako death/doom 1 fali, czyli "zimowo-autopsyjne" granie. Przy czym nie ma to najmniejszego znaczenia, bo kapela wie co robi i wie jak należy takie granie grać. No i te smakowite, niemalże funeral doomowe partie. Super sprawa.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Z pewną taką dozą niepokoju podchodziłem do tej płyty ponieważ po pierwsze nie mam mokrych gaci na widok logo Profound Lore Records a po drugie jak słyszę Incantation to uciekam. A ową płytkę posłuchałem sobie dzisiaj kilka razy no i powiem, że fajne to. Stary poczciwy deciorek zajeżdżający często w okolice placu budowy z walcami drogowymi. Na całe szczęście tego doomu nie jest sporo i klasyczny death metal przeważa. No i chyba bardziej wyczaiłem swoisty klimat Autopsy na tej płycie niż walcownię od Incantation.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 mies. temu



Całość 16 września.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Właśnie słucham. Nie wiem, dlaczego Noise wskazuje tu na mocne wpływy Paradise Lost. Ja bym od razu zastrzegł, że bardzo wczesnego to raz, a dwa też są one subtelne i nie są żadnym wyznacznikiem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Oznajmiam, że nowy album IE ani mnie ziąbi ani mnie pali. Nie jest to złe ale zbyt dużo tu tych doomowych wjazdów i robi się nudna sraka. Kiedy jadą wtedy jest zajebiście, wszystko ładnie się spina, instrumenty i wokal. Wtedy jest moc ale kiedy zjeżdżają w doomy robi się ciężko strawnie. Karolek coś wspomniał o Paradise Lost i wpływach no i ekipa z Noise ma rację bo dosyć dużo jest tu gitar paradisowych. Już w otwierającym album kawałku wjeżdżają te charakterystyczne Mackintoshowe riffy a dalej prawie w każdym kolejnym numerze się pojawiają. Ot tyle w temacie Paradise Lost bo więcej cech wspólnych nie ma. Sumując całość dobry album ale za dużo tutaj pałowania się zagładą kiedy wpierdol przychodzi o wiele łatwiej i naturalniej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1113
Rejestracja: 6 lata temu

Czit 2 mies. temu

Oj tak. Zapowiadało się brzmieniowo i pierwszym numerem rewelacja, ale niestety z czasem album traci impet i zaczyna nużyć.
Ogólnie nie jest źle, jest dobrze, a nawet dobrze z plusem, ale jednak za mało konkretów.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Pełna zgoda, co do tego że słychać tu paradajsow z wczesnych ich czasów, i że to nie porywa zbytnio.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”