Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 5 lata temu

Arch Enemy

KörgullExterminator 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Arch Enemy to bardzo dobrze znany szwedzki zespół, nikomu raczej nie trzeba go przedstawiać. Graja melodyjny, typowo szwedzki death, w składzie ex-muzycy Carcass. Od 2001 roku panie w roli wokalistek.

Planują wydanie płyty na wrzesień tego roku. Link do promującego teledysku:



Skład:
Michael Amott - Guitars (1995-present), Bass (1996), Keyboards (2007) Spiritual Beggars, ex-Carnage, ex-Candlemass, ex-Carcass, ex-Entombed (live), ex-Black Earth, ex-Disaccord
Daniel Erlandsson - Drums (1996, 1998-present) Eucharist, ex-The End, ex-Armageddon, ex-Brujeria, ex-Carcass, ex-Revengia, ex-Diabolique, ex-Liers in Wait, ex-Black Earth
Sharlee D'Angelo - Bass (1998-present) Spiritual Beggars, The Night Flight Orchestra, Witchery, Mercyful Fate, ex-Illwill, ex-King Diamond, ex-Facelift, ex-Sinergy, ex-Dismember (live), ex-Black Earth, ex-Firegod
Jeff Loomis - Guitars (2014-present) Conquering Dystopia, Jeff Loomis, ex-Fear-Tech, ex-System, ex-Experiment Fear, ex-Sanctuary (live), ex-Nevermore
Alissa White-Gluz - Vocals (2014-present) Kamelot (live), ex-The Agonist, ex-Nightwish (live)
▼ Byli muzycy
Christopher Amott - Guitars (1995-2005, 2007-2012) Armageddon, Dark Tranquillity (live), Christopher Amott, ex-Ghost Ship Octavius, ex-Machine Head (live), ex-Black Earth
Johan Liiva - Vocals (1995-2000) ex-Devourment, ex-Hydr Hydr, ex-Mortal Abuse, ex-Furbowl, ex-Hearse, ex-Nonexist, ex-Carnage, ex-Black Earth, ex-Wonderflow
Peter Wildoer - Drums (1996-1998) Darkane, Electrocution 250, Grimmark, James LaBrie, Non-Human Level, ex-Agretator, ex-Gardens of Obscurity, ex-Silver Seraph, ex-Zaninez, ex-Demise, ex-Armageddon, ex-Pestilence, ex-Soilwork (live), ex-Majestic, ex-Time Requiem
Martin Bengtsson - Bass (1997-1998) Lechery, ex-Armageddon
Angela Gossow - Vocals (2000-2014) ex-Asmodina, ex-Mistress
Fredrik Åkesson - Guitars (2005-2007) Opeth, ex-Southpaw, ex-Krux, John Norum, ex-Shock Tilt, ex-Tiamat (live), ex-Sabbtail, ex-Monsters of Metal, ex-Talisman
Nick Cordle - Guitars (2012-2014) ex-Arsis, ex-Insomnium (live), ex-Sanctuary (live), ex-This Means You
▼ Muzycy koncertowi
Roger Nilsson - Bass (1999-2000) The Quill, ex-Spiritual Beggars, ex-Firebird
Dick Lövgren - Bass (1999) Cromlech, Meshuggah, ex-Last Tribe, Nica Group, ex-Armageddon, ex-Frequency, ex-In Flames (live), ex-Time Requiem
Gus G. - Guitars (2005) Firewind, Gus G., ex-Tuska20, ex-Dream Evil, ex-Mystic Prophecy, ex-Nightrage, ex-Ozzy Osbourne
Christopher Amott - Guitars (2014, 2015) Armageddon, Dark Tranquillity (live), Christopher Amott, ex-Ghost Ship Octavius, ex-Machine Head (live), ex-Black Earth
Johan Liiva - Vocals (2015) ex-Devourment, ex-Hydr Hydr, ex-Mortal Abuse, ex-Furbowl, ex-Hearse, ex-Nonexist, ex-Carnage, ex-Black Earth, ex-Wonderflow
Dyskografia:
1996 - Demo [demo]
1996 - Black Earth
1998 - Stigmata
1999 - Burning Bridges
2000 - Burning Japan Live 1999 [live]
2001 - Wages of Sin
2002 - Burning Angel [EP]
2003 - Anthems of Rebellion
2004 - Dead Eyes See No Future [EP]
2005 - Arch Enemy / Nevermore [split]
2005 - Doomsday Machine [single]
2005 - Doomsday Machine
2006 - Live Apocalypse [video]
2007 - Rise of the Tyrant
2007 - Revolution Begins [EP]
2008 - Tyrants of the Rising Sun: Live in Japan [live]
2008 - Tyrants of the Rising Sun: Live in Japan [video]
2009 - Manifesto of Arch Enemy [kompilacja]
2009 - The Root of All Evil
2011 - Dawn of Khaos [kompilacja]
2011 - Khaos Legions
2012 - Astro Khaos 2012 - Official Live Bootleg [live]
2014 - War Eternal [single]
2014 - As the Pages Burn [single]
2014 - You Will Know My Name [single]
2014 - War Eternal
2014 - No More Regrets [single]
2014 - Nitad / When the Innocent Die [single]
2014 - Iron Destiny / Breaking the Law [split]
2015 - Stolen Life [EP]
2015 - Stolen Life (2015 Version) [single]
2015 - Original Album Collection [boxed set]
2016 - War Eternal Tour: Tokyo Sacrifice [video]
2017 - As the Stages Burn! [live]
2017 - The World Is Yours [single]
2017 - Live Power [live]
2017 - The Eagle Flies Alone [single]
2017 - Will to Power
2018 - Råpunk [EP]
2018 - 1996-2017 [boxed set]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Arch_Enemy/10
FB: https://www.facebook.com/archenemyofficial

Tagi:
Awatar użytkownika
Delirium
Posty: 6
Rejestracja: 5 lata temu

Delirium 5 lata temu

Zdecydowanie bardziej wolę Carcass xD Nie, no dobra, Arch Enemy jest świetne, chociaż szczerze powiedziawszy nie znam całej dyskografii - jakoś nigdy nie miałam czasu się za nią zabrać. Chyba moim ulubionym albumem jest "Wages of Sin" z niesamowitym Ravenous.

Osobiście bardziej preferuję Angelę Gossow na wokalu - Alissa średnio mi podchodzi :roll: Singiel pod względami muzycznymi jest bardzo dobry - nie ma to jak utalentowani gitarzyści ;) I jak widzę, coraz więcej płyt ma zostać wydanych - wrzesień zapowiada się ciekawie :)
Close your eyes and imagine to be without
What we take for granted every time we open our eyes
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 337
Rejestracja: 6 lata temu

synu 5 lata temu

Ale ta laska na wokalu to jest jednak dobra skóra :)

Tyle z pozytywów, bo kawałek jest kurwa żaden. Ta melodyjka w refrenie jest żałosna, a gitarowe pitolenie Loomisa i Amotta w żadnym wypadku sytuacji nie ratuje. No nic, po płytę raczej nie sięgnę :)
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 5 lata temu

Delirium pisze:
5 lata temu
Zdecydowanie bardziej wolę Carcass xD
Pierwsze nagrania Carcass bardzo dobre, ale Heartwork to równie słaba popelina co większość płyt bohaterów tego wątku.

Kupiłem kiedyś z przeceny Rise of the Tyrant i Doomsday Machine. Gdyby nie te melodyjki wciskane gdzie tylko się da, to nawet dałoby się tego słuchać. Nie brakuje dobrych riffów, technicznie nie można zespołowi nic zarzucić, Angela growluje jak trzeba - no ale melodyjki, jasna cholera te melodyjki, od których człowieka zęby bolą. Amott na Necroticism dawał radę, a w AE zamiast walić konkretne sola to non stop ucieka w melodykę i czasami jego partie solowe mnie irytują, by nie ująć tego dosadniej.

Doomsday oddałem za darmo, bo kto normalny weźmie pieniądze za to, Rise of the Tyrant natomiast leży na półce - ciężkie partie dają radę, czuć agresję i nawet w jakiś sposób lubię ten album. Dwa ostatnie to już jednak doprawdy gówno nieziemskie.
synu pisze: Ale ta laska na wokalu to jest jednak dobra skóra :)
Największy plus tego klipu :P A riffy nawet niezłe, ale co z tego, jak przesłodzony refren psuje wszystko. Siostra ich lubi, więc pewnie coś mi się obije o uszy, gdy nowa płyta wyjdzie.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 5 lata temu

KörgullExterminator 5 lata temu

Racja co do singla i teledysku, nijakie. Arch Enemy to technika i przyzwoite predkosci + precyzja. Preferuje nowy okres z paniami od sztampowego szwedzkiego death z poczatkow.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1899
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 5 lata temu

Nucleator pisze:
5 lata temu
Delirium pisze:
5 lata temu
Zdecydowanie bardziej wolę Carcass xD
Pierwsze nagrania Carcass bardzo dobre, ale Heartwork to równie słaba popelina co większość płyt bohaterów tego wątku.

Kupiłem kiedyś z przeceny Rise of the Tyrant i Doomsday Machine. Gdyby nie te melodyjki wciskane gdzie tylko się da, to nawet dałoby się tego słuchać. Nie brakuje dobrych riffów, technicznie nie można zespołowi nic zarzucić, Angela growluje jak trzeba - no ale melodyjki, jasna cholera te melodyjki, od których człowieka zęby bolą. Amott na Necroticism dawał radę, a w AE zamiast walić konkretne sola to non stop ucieka w melodykę i czasami jego partie solowe mnie irytują, by nie ująć tego dosadniej.

Doomsday oddałem za darmo, bo kto normalny weźmie pieniądze za to, Rise of the Tyrant natomiast leży na półce - ciężkie partie dają radę, czuć agresję i nawet w jakiś sposób lubię ten album. Dwa ostatnie to już jednak doprawdy gówno nieziemskie.
synu pisze: Ale ta laska na wokalu to jest jednak dobra skóra :)
Największy plus tego klipu :P A riffy nawet niezłe, ale co z tego, jak przesłodzony refren psuje wszystko. Siostra ich lubi, więc pewnie coś mi się obije o uszy, gdy nowa płyta wyjdzie.
Najważniejsze jak w solówce nie ma żadnej melodyki, tylko odmóżdżająca sieczka. Po co w ogóle znać dzwięki i posiadać umiejętność komponowania? Nie bronię tu Arch Enemy, bo w sumie znam wyrywkowo, więc i do powiedzenia mam niewiele, ale nazwanie Heartwork słabą popeliną zakrawa na kiepski trolling
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 5 lata temu

dj zakrystian pisze:
5 lata temu
Najważniejsze jak w solówce nie ma żadnej melodyki, tylko odmóżdżająca sieczka. Po co w ogóle znać dzwięki i posiadać umiejętność komponowania? Nie bronię tu Arch Enemy, bo w sumie znam wyrywkowo, więc i do powiedzenia mam niewiele, ale nazwanie Heartwork słabą popeliną zakrawa na kiepski trolling
Po pierwsze: nadinterpretujesz odnośnie tego, co napisałem o solówkach. Nigdzie nie pisałem, by Ammot nawalał tylko ostre sola. Po drugie no sorry, ale np. taki Adrian Smith czy Marty Friedman też grają melodyjne sola, i nie walą one przy tym Wintersunem czy jakimś innym tego typu badziewiem. Po prostu Amott przesadza moim zdaniem z melodyjkami w swoich partiach i nie idzie tego słuchać. Po drugie słyszałem sporo kapel, które umiejętności komponowania mają dużo większe niż członkowie AE, a przecież napisałem wcześniej, że umiejętności kompozytorskie nie są problemem Arch Enemy. Po trzecie: tak, nie podchodzi mi Heartwork. Do dziś pamiętam, jak zniszczył mnie riff pod zwrotkę, ale potem jakieś partie melodyjne... Nie zaskoczyło, a próbowałem kilka razy przekonać się do płyty, i wolę Necroticism czy Reek of Putrefaction.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 5 lata temu

KörgullExterminator 5 lata temu

To moze temat Carcass vs Arch Enemy. Jedni i drudzy to precyzyjne rzniecie skalpelem, moim zdaniem AE dobrze rozwinelo formule Carcass w odpowiedni sposob dla swiata metalowego dzisiaj.
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 5 lata temu

KörgullExterminator 5 lata temu

Probowalem sil z 'Will to Power'



Jednak sproboje pozniej. Za slodkie.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1400
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 lata temu

Płyta do rozpatrywania wyłącznie pod katem ewentualnego studium metalowego merketingu, kompletnie bzwartościowa papka.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 5 lata temu

Ale co ten zespół jeszcze robi w tym wątku? Aha, za zjebanie utworu My Shadow and I jakimiś gównianymi melodyjkami powinni być biczowani. A ta balladka bez growli to taki biedny Nevermore.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1031
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 5 lata temu

Do Wages of Sin słucham czasami z miłą chęcią, późniejszego okresu nie chce mi się słuchać w ogóle. W zasadzie znam do Rise of the Tyrant, która to w ogóle mi się nie podobała, wynudziła okropnie i nic z niej nie pamiętam i dalej nie sprawdzałem i nie wiem co nagrali, ale sądząc z opinii nie warto nawet sięgać po te rzeczy.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 lata temu

Najbardziej wartościowe, bo zaliczające się jeszcze do pierwszej ligi melo death w latach 90-tych są pierwsze dokonania. Jeżeli denerwują Was już przecukierkowane melodie, a ostrzejsze partie się widzą, to jak najbardziej trzeba sprawdzić, przede wszystkim trzy pierwsze płyty. Później już jest coraz gorzej, acz pierwsze płyty a Angelą jeszcze dają radę. Jest wesoło, ale jeszcze tam potrafią przygrzać. Era z nową wokalistką to już jechanie na wyrobionej marce, i słodzenie kotleta wielką ilością cukru. Słuchałem tego nowego krążka i na pewno nie prędko do niego wrócę, do samochodu może być.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

Niestety ostatni album jest... stanowczo za mocno zachowawczy. Szkoda, bo ja War Eternal lubię.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Widząc jakim zainteresowaniem cieszy się temat o życiu koncertowym pani wokalistki to poinformuję tylko, że wyszła płyta z coverami. Przeróbek sporo, zapchany cd do końca, rozrzut gatunków ogromny. Jak mnie najdzie wena to sprawdzę ale tylko jeden bo odgrywają tam hit Carcass a jak wiadomo Amott tam sobie grał więc mam nadzieję, że tego nie pozwolił spierdolić.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

o, dzięki za info. Sprawdzę. Mam jakąś dewiację, która lubuje się w kowerowych płytach. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Cisza... a tu "Deceivers, Deceivers" lata...
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1967
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 mies. temu

No cisza nastała w momencie odejścia Angeli Gossow. Niestety, wraz z pojawieniem się zarzyganych wokali kobiety pana z Misfits i całkowitą kastracją gitar skończył się ten zespół.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Nic się nie skończył. Ot mają swoją nisze i określony target. Niestety, ale od czasu War Eternal nie wyszli lepiej. nowy album nie jest zły. Myślę, że każdy fan nowego oblicza będzie kontent. Trochę tego posłuchałem. Jest ok. Ale więcej grzechów przypomnę sobie, jak posłucham ponownie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1967
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 mies. temu

Z punktu widzenia zgadzania się kasy - oczywiście się nie skończył. Duże trasy z Behemoth, ładne teledyski, ładniejsza pani, słodkie melodie - duży target. Z punktu widzenia artystycznego - lipa totalna. Do tego banalne teksty, których nie powstydziłby się Sabaton. Chujnia!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Czy ładniejsza? Młodsza i bardziej zapodana.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Angela niszczy tą młodą wszystkim.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Dziwny macie gust.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Angela w jej wieku, czy masz teraźniejszość na myśli? Poza tym o gustach się nie dyskutuje.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Ja bym tam niebieskowłosej z łóżka nie wyrzucił. Ładna foczka niewielkiego wzrostu a jedyne co mnie u niej wkurwia to te ekologiczne herezje. No ale to drobiazg.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Widziałem foty bez makijażu, nie rokuje zbytnio. Nergal zapewne wie więcej. Angela for life!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Bez makijażu to prawie każda wygląda jak Zuzka albo Ania Wyjdźstąd.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Tak jak Nergal w sumie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Vortex pisze:
2 mies. temu
Tak jak Nergal w sumie.
A to nie wiem bo nigdy nie obudziłem się z nim rano.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

No właśnie. Jak budziłem się z Alissą to opowiadała.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Vortex pisze:
2 mies. temu
Jak budziłem się z Alissą to opowiadała.
Uuu to szacunek ludzi ulicy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Aczkolwiek, był jeszcze Pan Johan który bez makijażu robił robotę.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

W tym samym łóżku??? Tłoczno tam. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1899
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Angela wygląda na rasową metalówę a Alisse to jakaś lewacka alternatywka😁 Pewno trawka, wege, polskie reggae.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

dj zakrystian pisze:
2 mies. temu
Alisse to jakaś lewacka alternatywka😁 Pewno trawka, wege, polskie reggae.
Taa gdyby pokazała ci fugę to byś się slinił jak reksio do pustej miski.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 2 mies. temu

Pewnie, że jak któraś ma już pokazywać fugę to lepiej, żeby Alissa, choć szczerze mówiąc to najlepiej niech żadna nie pokazuje. I niech już nie śpiewają tych banalnych tekstów. A Amott niech sobie kurwa czasy Carcass przypomni, bo obecnie to AE brzmi jak zespół z generatora Nuclear Blast - chociaż w sumie nie wiem jak brzmieli dawniej, bo nigdy ich nie słuchałem.
Odpaliłem jedynie jakieś dwa-trzy kawałki z ostatnich lat i no... masakra!
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
4 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Czy ja wiem, czy jest sens, by Amott wracał w klimaty Carcass? Skoro ich nie czuje, to po co?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
Czy ja wiem, czy jest sens, by Amott wracał w klimaty Carcass? Skoro ich nie czuje, to po co?
Ale on czuje klimaty Carcass, które uskutecznia w Arch Enemy. Te wszystkie melodie jakie wygrywa Amott to taki właśnie Carcass jaki chciałby grać. To takie jego wcielenie łabędziego śpiewu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

No to ja go nie chcę w tonacjach Carcass.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
Czy ja wiem, czy jest sens, by Amott wracał w klimaty Carcass? Skoro ich nie czuje, to po co?
Dlatego napisałem, żeby sobie przypomniał, co jest taką moją wrodzoną naiwnością - bo dlaczego 50 latek nie może czuć już tego co trzydzieści lat wcześniej?
Mi się to wręcz nieprawdopodobne wydaje, że dojrzały facet nie ma większych ambicji niż klepanie tych cukierkowych riffów do porzygania. Dodatkowo, te teksty.
I don't believe in heaven, I don't believe in hell
Never joined the herd, could not adjust well
Slave and master, it's not for me
I choose my own path, set myself free
I, I go my own way
I swim against the stream
Forever I will fight the powers that be
Mi się wierzyć nie chce, że kogoś tak utalentowanego takie coś może zadowalać, pomimo rozpoznawalności i zapewne nie aż takich małych pieniędzy.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
4 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Zajebisty rebeliancki tekst i to rymowany, czego chcesz!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

W dupie mam ten zespół, ale co jest z tym tekstem nie tak? W matalu są takie właśnie liryki, często jeszcze dużo głupsze. Czasami trafia się jakiś obeznany okultysta lub filozof to jest "głębiej" albo wprawny poeta jak Dani Plugawy i tyle.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 2 mies. temu

No są, ale nie próbują kołczingować jak to tutaj, tylko nierzadko wręcz przeciwnie. A ten tekst to mi się kojarzy z tymi wszystkimi profilami na fejsbuniu, które próbują być dla masy jakimkolwiek drogowskazem postępowania w życiu, ale że nie mają zbytnio nic ciekawego do powiedzenia to walą te banialuki na lewo i prawo.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
4 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1967
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
2 mies. temu
W dupie mam ten zespół, ale
ale nic nie wnoszący pościk musiałem kurła nabić 🤣
Gdybyś posłuchał muzyki, kojarzył klimat innych zespołów głównego gitarzysty Arch Enemy to byś wiedział, że żaden okultysta nie ma i nigdy nie miał czego w nich szukać. Zupełnie nie ten target!

Co do tych słodkich melodyjek - zaczęły się pojawiać na "Swansong", ale nie wyskakiwały po względnie dobrym riffie jakby ktoś nacisnął enter i teraz ma być zmiana klimatu oraz nutki dla miękkich uszek. Bo tak to wygląda, a absolutne muzyczne zepsucie przyszło wraz z ostatnią płytą z Angelą.

Dobrze, że pan Michael A. nie ma tak durnych pomysłów w Spiritual Beggars.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1899
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Blind pisze:
2 mies. temu
No są, ale nie próbują kołczingować jak to tutaj, tylko nierzadko wręcz przeciwnie. A ten tekst to mi się kojarzy z tymi wszystkimi profilami na fejsbuniu, które próbują być dla masy jakimkolwiek drogowskazem postępowania w życiu, ale że nie mają zbytnio nic ciekawego do powiedzenia to walą te banialuki na lewo i prawo.
Teksty to im chyba pisze kołcz Majk, albo Jakub Czarodziej, który śladem Glacy chce napierdalać hejterów za Biedronką.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
2 mies. temu
TheAbhorrent pisze:
2 mies. temu
W dupie mam ten zespół, ale
ale nic nie wnoszący pościk musiałem kurła nabić 🤣
Gdybyś posłuchał muzyki, kojarzył klimat innych zespołów głównego gitarzysty Arch Enemy to byś wiedział, że żaden okultysta nie ma i nigdy nie miał czego w nich szukać. Zupełnie nie ten target!
Serio myślisz, że bawię się w nabijanie postów? Po co? No i skąd wniosek, że nie znam ich muzyki? Kilka płyt mam półce, zaliczone chyba 3 lub 4 koncerty dawno temu. Ogólnie mam ich losy i ich w dupie, ale gdzieś tak do "Doomsday Machine" mi się podobało, a Gossow zastępująca Liivę była swego rodzaju zjawiskiem. Potem było coraz gorzej aż kompletnie przestali mnie obchodzić. Jednak czepianie się tekstu, który jest całkowicie zwyczajny jak na "metal popularny" wydawało mi się warte komentarza.
Nie cierpię pisać postów.

Wróć do „Death Metal”