"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10364
Rejestracja: 2 lata temu

Imperator

#1

Post yog » miesiąc temu

Obrazek

Obrazek

Imperator to legenda polskiego death metalu, o której niestety na długie lata świat zapomniał. Najbardziej znany skład zespołu tworzyli: Bariel na gitarze i wokalu, Carol za zestawem perkusyjnym oraz Mefisto na basie (na zdjęciu - od prawej do lewej). Nim zakończyli działalność, nagrali zdaje się pierwszą i moim zdaniem najlepszą polską płytę z death metalem.

Początkowo kapela grała coś, co można by najłatwiej nazwać ekstremalnym thrashem. Demówka z 1988 roku, Eternal Might, podobno jest wielkim kultem, ale osobiście nie jestem o tym w pełni przekonany, bo średnio cokolwiek tam słychać. Podobała się jednak ówczesnym słuchaczom na tyle, że plany wydania debiutanckiego albumu Imperator miał nie kto inny, jak sam Euronymous. Każdy chyba wie, że jego chęci nie bardzo przekładały się na umiejętności biznesowe czy tez możliwości finansowe, więc ostatecznie nic z kontraktu z Deathlike Silence Productions nie wyszło, a jedyny album Łodzian wyszedł pod anonimową banderą Nameless, które - można chyba ze spokojem zauważyć - nie miało nie tyle dobrej, co wręcz żadnej dystrybucji.

Muzyka zawarta na The Time Before Time, debiutanckim i jedynym albumie Imperatora, to lovecraftiańska, staroszkolna hybryda deathu, thrashu i ejtisowego black metalu w guście bardzo wczesnego Morbid Angel czy germańskiego Poison, ze szczególnym upodobaniem do riffów starego Slayera i bezkompromisowości sceny latynoamerykańskiej z takimi nazwami jak Sarcófago czy Vulcano na czele. Kawałki łączą w sobie jednocześnie repetytywność riffów i kompozycyjną progresję, co daje dość nietuzinkowy efekt i brzmi niczym otwarcie spiralnego portalu do obcego i nieprzyjaznego uniwersum, który zaczyna wsysać wszystko dookoła. Album najczęściej krytykowany jest za cienką jak sik pająka produkcję, która jednak moim zdaniem dodaje albumowi pewnego czaru - brzmi on, jakby wszelkie maszkary kosmosu starały się wydostać ze swojej kryjówki, a ta muzyka dochodziła z zakazanego wymiaru poza czasem i jedynie jakaś niewidzialna szklana tafla oddzielała słuchacza od kosmicznego horroru i choroby umysłu. Podobnie jak w przypadku debiutu Morbid Angel, uważam to za swoisty walor tego wydawnictwa, bo daje mu aurę, którą nie sposób znaleźć gdziekolwiek indziej.

Obrazek
Płyt wyszło podobno między tysiąc a dwa tysiące, ale nie dalej jak jeszcze rok temu, jeden z kolesi ze studia sprzedawał first pressy stojące od lat w piwnicy za jakąś stówę. Można się więc spodziewać, że wiele tych płyt w 1991 roku nie wyszło, a jeszcze mniej trafiło na rynek. Niemniej jednak, wyszło parę reedycji tego materiału, a w ostatnich latach wydania cd zaczęły osiągać kwoty rzędu 200 zł. Obie te reedycje (wydane kolejno nakładem Loud Out Records oraz Pagan Records) wzbogacono o dodatkowy utwór, Love is the Law (Love Under Will) brzmiący niemal jak Morbid Angel z czasów Covenant, a w wersji Pagana - także o The Rest is Silence. Warto zaznaczyć, że kawałki te nagrano przed wydaniem wspomnianej płyty Treya i spółki.

W 1999 roku Imperator wydał jeszcze jedno demo, Existential Prophecy, jednak bez Bariela, założyciela zespołu.

W 2018 roku, raczej niespodziewanie, mimo wcześniejszych ukłonów w stronę piwoszy-krafciarzy, podziemie obiegła informacja o powrocie Imperatora. Prócz Bariela, skład uzupełniał Chris, grający wcześniej chwilę w zespole, a także małolaty - Gambit z Truchła Strzygi na perce oraz Tomek znany z Devilpriest czy Embrional na basie. W tym składzie zagrali bardzo ciepło przyjęte trzy koncerty u boku Nergala przy okazji Merry Christless.

Skład:
Bariel - Vocals, Guitars (1984-1993, 1995, 2018-present) ex-Bariel
Chris - Vocals, Guitars (1995), Guitars (2018-present) Abathor, ex-Citizen Dick
Novok - Bass (2018-present) Devilpriest, Embrional, ex-Raging Death
Richter - Drums (2018-present) Truchło Strzygi, ex-Bestiality, ex-Perun, ex-Hell Patrol, ex-Thunderwar, ex-Dragon's Eye
▼ Byli muzycy
Adrian - Drums (1984-1987)
Bonzo - Guitars (1984)
Thorgal - Bass (1985)
Mefisto - Bass (1985-1993, 1995, 1998-2000)
Moloch - Drums (1987-1988)
Carol - Drums (1989-1993, 1998-2000) ex-Devastator, ex-Pandemonium, ex-Vexation, ex-Domain
Quack - Guitars (1991-1993) ex-Hate, ex-Pandemonium
Paul - Drums (1995) ex-Tenebris
▼ Muzycy koncertowi
Aggressor - Drums (1987) ex-Forst
Dyskografia:
1986 - Endless Sacrifice [demo]
1987 - Deathlive [demo]
1987 - Dronor [demo]
1988 - Eternal Might [demo]
1991 - The Time Before Time
1999 - Existential Prophecy [demo]
2004 - Unholy Bible of Polish Death Metal Vol. 1 [kompilacja]
2016 - Live in Tarnów 06.12.91 [live]



Na lipiec 2019 roku zapowiadana jest reedycja The Time Before Time, wydana przez Nuclear War Now! i wzbogacona o dodatkowe 7" z wspomnianymi dwoma późniejszymi utworami Imperatora. Będą oczywiście również kasetki i CD.

Obrazek

Obrazek

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Imperator/4273
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#2

Post Ryszard » miesiąc temu

Zapomniałeś zdjęcia plakatu :idea:
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10364
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post yog » miesiąc temu

Nie ma tam plakatu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 363
Rejestracja: rok temu

#4

Post Metalized » miesiąc temu

Zagrali tez miło przyjęty koncert w Byczynie :D. Sam Imperator mocno dobra rzecz, acz pamiętam, ze pierwszy kontakt był taki, ze w sumie nie robiło mnie a spodziewałem sie cholera wie jakiego strzału. Dość późno dopadłem cokolwiek tego ansamblu bo dopiero po reedycji via Pagan a nazwa znana była mi długo zanim złapałem swą kopię Czasu. Dość sceptyczny byłem co do reaktywacji ( chociaż piwa bardzo mi wchodziły) ale na obecną chwile kontent jestem z tego bo i na żywca nawet okazja była zoczyć i się podobało. Poprawka live w październiku z Protector i Hell-Born. Będzie ubaw.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Nebiros » miesiąc temu

Ja z Impami zaznajomiłem się w zasadzie w Byczynie... a raczej pare dni przed, żebym wiedział co w trawie piszczy. Nie wypada przecież jechać nie wiedząc co kto gra! Bardzo mi to przypadło do gustu, nie ma co sciemniać - debiucik rzeczywiscie jeńców nie bierze, mocno rytmiczny i dosyć rozbudowany wpierdol. Syfu lejącego się z riffów nie brakuje i muza sama w sobie bardzo dobrze wypada live. Jakbym miał okazję (a możliwe, że będę, bo z tego co widzialem ekipa Bariela zabrała się za supportowanie innych bandów po całosci) to z chęcią bym zobaczył jeszcze raz.
Awatar użytkownika
Canidia
Posty: 66
Rejestracja: 2 tyg. temu
Lokalizacja: Warszawa

#6

Post Canidia » tydzień temu

Death metal w starym, dobrym stylu. Ja się bardzo cieszę, że zespół się reaktywował, choć nie wiem czy poza bębniarzem nastąpiły jeszcze inne zmiany w składzie. Nie widziałam ich co prawda w Byczynie, ale liczę na nadrobienie tego na SDL i Protektorze. Aż miło, że mamy taki przyjemny polski dm zespół.

edit: nie spojrzałam dokładnie na pierwszy post, widzę już aktualny skład :P
☾ in there stepped a stately raven of the saintly days of yore ☾
HUMAN
Tormentor
Posty: 811
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post HUMAN » tydzień temu

up.Berial tylko pozostał

Wróć do „Death Metal”