"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1020
Rejestracja: 2 lata temu

Gorement

#1

Post pp3088 » 2 lata temu

Obrazek
Zespoł założony w Szwecji, w mieście Nyköping (ok. 30 tys mieszkańców). Zespół parał się oczywiście tradycyjnym szwedzkim death metalem, ale w tej bardziej melancholijnej, mniej melodyjnej formie. Generalnie bliżej temu momentami do Finlandii niż do Szwecji. Wbrew nazwie kapeli teksty oscylujące w klimatach samotności, rozpaczy i mroku. Nie ma tutaj więc zbyt dużo tarmoszenia zwłok, chociaż muzycznie trup ściele się gęsto. Ach bym zapomniał, jak to zwykle ze Szwedami bywa zmieniali kilkakrotnie nazwę, ale warto odnotować jedynie dwa aliasy - omawiany Gorement i to co powstało z jego szczątków Pipers Dawn. Pozostałe nazwy mają jedynie charakter historyczny gdyż nic pod ich szyldem nie wydano.

Tutaj zdjęcie jak prezentowała się ta banda kucy w okolicach wydania ich najważniejszego materiału: "The Ending Quest":

Obrazek
Skład:
Nicklas Lilja - Bass (1991-1996) ex-Pipers Dawn
Patrik Fernlund - Guitars (1991-1996) ex-Pipers Dawn
Daniel Eriksson - Guitars (1991-1996) ex-Moribund, ex-Pipers Dawn
Jimmy Karlsson - Vocals (1991-1996) ex-Cretoria, ex-Necrofeast, ex-Grief of Emerald
Robin Bergh - Drums (1994-1996) ex-Amaran, ex-Pipers Dawn, Aoria, Palefeather, ex-October Tide
▼ Byli muzycy
Mattias Berglund - Drums (1991-1994)
Mikael Bergström - Vocals (1991)
Dyskografia:
1991 - Human Relic [demo]
1991 - Obsequies... [demo]
1992 - Into Shadows [EP]
1994 - The Ending Quest
1995 - Promo '95 [demo]
2004 - Darkness of the Dead [kompilacja]
2012 - Within the Shadow of Darkness – The Complete Recordings [kompilacja]

Jak już wspomniałem esencja zespołu to płyta The Ending Quest z 1994. Zdecydowanie TOP 10 Śmierć Metalu ze Szwecji. Ma wolniejsze, atmosferyczne momenty ale żadnej melodyjno-popelinowej inklinacji przypisać im nie można. Najciekawsze porównanie jakie uda mi się tu napisać to połączenie powolnego ciężaru Paradise Lost z przebojowością kapel takich jak Entombed, Dismember czy Grave. Z ciekawostek "Recorded and mixed in 11 days of February 1993 at Delta Studio in Wilster, Germany." Należy podkreślić, że ktoś z tego studia zrobił kawał dobrej roboty, bo produkcja jest na tip-top.

Demówek niestety zbyt dobrze nie pamiętam, ale sporo z tych kawałków poszło na pełniaka. Promo '95 to historia podobna do innych kapel z tego regionu. Próbowali nagrać melodic death'n' roll czy jak się to badziewie nazywa, ale chyba sami uznali, że to chała wydawać takie smrody pod swoim chwalebnym szyldem. Z tego względu zmienili nazwę na Pipers Dawn, dobrali babeczkę na wokal i wydali jedną EPkę pt. Moonclad. Takie gotycko doomowe melodyjne pierdy, nawet dla mnie niestrawne.

Obrazek
Wieść o kapeli nie zginęła i materiały doczekały się dwóch kompilacji. Pierwsza z 2004, wydana przez Necroharmonic Productions, zawiera cały materiał do 94 i jeden utwór z promówki. Wydana w 2012 przez Century Media zawiera wszystko, czyli pełne promo plus jakieś live i inne pierdy. Ponoć ktoś spierniczył mastering i brzmi to zbyt dobrze. Szkoda bo okładka całkiem fajna.

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Gorement/9649
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10753
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » 2 lata temu

Pomijając już totalnie zajebistą muzę, jaką nagrali - mówię tu zarówno o jedynym albumie, The Ending Quest, jak i tej kompilacji, Within the Shadow of Darkness, zawierającej wszystkie nagrania - to mieli też nieźle wykurwiste logo.

Grać tak wolny i posępny death, a przy okazji ani przez chwilę nie nudzić to niezła sztuka - kapela z pewnością należy do perełek wśród deathowych zespołów, które poza debiutancką płytę nie wyszły.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2690
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#3

Post Vexatus » 2 lata temu

Gorement jakoś nie za bardzo mi podchodzi, ale tez chyba nigdy nie przesłuchałem ich pełnego materiału z jakąś większą uwagą. Kilka ciekawych riffów na tej płycie wyłowiłem, ale jako całość raczej mnie nie powala.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 236
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#4

Post Arson » 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Gorement jakoś nie za bardzo mi podchodzi, ale tez chyba nigdy nie przesłuchałem ich pełnego materiału z jakąś większą uwagą. Kilka ciekawych riffów na tej płycie wyłowiłem, ale jako całość raczej mnie nie powala.
Bluźnierca! :o :shock:
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2690
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#5

Post Vexatus » 2 lata temu

Arson pisze:
2 lata temu
Bluźnierca! :o :shock:
Nic na to nie poradzę. :) Słuchałem dzisiaj dwa razy tego materiału i w dalszym ciągu mnie jakoś szczególnie nie zachwyca. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 487
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post EdusPospolitus » 2 tyg. temu

Zacny mieli debiut, dziś odświeżyłem i znów czuć tą magię. Oj wielka szkoda, że przepadli, chociaż z drugiej strony w późniejszych latach nie udało się im przebić poziomu "The Ending Quest" (co pokazali na demowce tamtej drugiej kapeli po Gorement).
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Death Metal”