"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Re: Necros Christos

#51

Post Marduk666 » rok temu


Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2741
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#52

Post Vexatus » rok temu



:twisted: :twisted: :twisted:
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#53

Post yog » rok temu

Kurde, pewnie normalnie bym szampana otwierał, albo co, ale jebać dziś Necros Christos, Manilla w mieście!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2741
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#54

Post Vexatus » rok temu

Ja właściwie dopiero co odkryłem ten zespół, ale coś czuję, że bardzo się zaprzyjaźnimy z tą muzyką. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 400
Rejestracja: rok temu

#55

Post Metalized » rok temu

Kupić sie kupi i dołączy do pozostałych pozycji, bo cenię sobie NC, ale na spokojnie, na razie sa inne wydatki, Narkus Krzysztof nie bułeczka, nie sczerstwieje, posłuchać zdążę.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#56

Post Marduk666 » rok temu

Metalized pisze:
rok temu
Kupić sie kupi i dołączy do pozostałych pozycji, bo cenię sobie NC, ale na spokojnie, na razie sa inne wydatki, Narkus Krzysztof nie bułeczka, nie sczerstwieje, posłuchać zdążę.
Ja słuchałem mnie nieco wymęczyło, ale wcześniej słuchałem debiutu i dwójki więc może dlatego ;) Kurde lp ponad 2 stówy :|
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 400
Rejestracja: rok temu

#57

Post Metalized » rok temu

Noo ilość muzyki do ceny LP zabija, do tego dużo instrumentali, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz, głupio mieć jeden pełniak NC na cd a reszta winyle, ale i tak może sie zdarzyć jak wewnętrzny żyd się uruchomi.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#58

Post yog » rok temu

Dobry album. Długi po chuju. Zmęczyłem się. Interludia na początku grubo przesadzone, potem po jakieś 2 minutki na 8-10 minut metalowania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#59

Post Endymion » rok temu

Nie pasuje mi co prawda brzmienie nowego Necros, które wg mnie jest nazbyt nowoczesne i niestyety psuje to troszkę efekt końcowy. Same utwory fajne, sporo różnych smaczków nadających cygańsko-arabskich klimatów, interludia też nie przeszkadzają mi. Może coś jest ze mną nie tak ,ale jestem w stanie tego słuchać bez efektu znużenia. Płyta wymagająca, ale takie przecież też są potrzebne, a nie ciągle prymitywne łupanki po 30 minut. Jestem zadowolony.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#60

Post Ryszard » rok temu

W pracy wlaczylem i w trakcie pierwszego metalowego utworu naszla mnie mysl ze oni nic nowego tam nie wymyslili i ze troche chujowo ze rozwoj zatrzymal sie na Doom of the Occult... No i wylaczylem sprawdzac kolejne bandcampy... wiec moja opinia nie liczy sie w dyskusji.
No ale musze posluchac wiecej ale to innym razem.

Mam nadzieje ze nie dali dupy, ze bedzie finezja i postep niczym w przeszlosci kiedy szli w nowe krzaki praktycznie z "albumu" na "album"

Z dyskografi niedowiarkom wkleję kolejno:
Black Mass Desecration
Grave Damnation

A dopiero pozniej

Trivne Impvrity Rites

Prosze se zobaczyc jak mozna rozwinac grobowy ale oryginalnie wykonany death metal. Gdzie pomimo rozwoju słuchając 9 graves wciaż rozpoznajesz wykonawcę.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1748
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#61

Post Vortex » rok temu

yog pisze:
rok temu
Dobry album. Długi po chuju. Zmęczyłem się. Interludia na początku grubo przesadzone, potem po jakieś 2 minutki na 8-10 minut metalowania.
Tak, to prawda to dobry album, niczym nie zaskoczyli, ale ważne też że niczego nie zjebali. Co do długości krążka no to faktycznie jest to dość ciężki orzech do zgryzienia, materiał raczej intensywnością nie grzeszy, aczkolwiek kompozycje są bardzo dobre. Myślę że nawet najbardziej wytrwali gdzieś sobie ziewnęli podczas ogarniania tej płyty.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#62

Post pit » rok temu

Na ostatnim albumie są takie fragmenty przy których wydaje się, że zaraz zmutują w regularny heavy metal, albo szwedzkiego stoner rocka. I jest to zajebiste.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 400
Rejestracja: rok temu

#63

Post Metalized » rok temu

Jeden szybki odsłuch z winyla oraz jeden w lesie spacerując i nieco mnie ponudziło. Niby to samo co poprzednio, ale jakoś nie przekonało mnie. Jeszcze będę się zaprzyjaźniał , ale chyba półkownik wycierany z kurzy przy wyciąganiu np debiutu, ale obym sie omylił. Będzie konfrontowane jeszcze
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#64

Post yog » rok temu

Nie wykluczam, że mi się to przywidziało, ale jakieś flyersy się po Byczynie walały, że chyba jakoś we wrześniu Necros Christos z Venenum mają być ze 2-3 koncerty w naszym pięknym kraju.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 400
Rejestracja: rok temu

#65

Post Metalized » rok temu

Hmm takie koncerty są choćby u Miemców - ale nie pamiętam czy tez te flyery widziałem, czy też sie misie śniło. Echh ta Byczyna , zabawa byli się detale zatarli. Jak tak, to wjeżdżałbym :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#66

Post yog » rok temu

To był jakiś flyers Left Hand Sounds z tego co pamiętam, ale piwo w ręce miałem, na ziemi leżał, nie chciało się schylać po szczegóły :D Bazyl i ZetPeTe mi się kojarzą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#67

Post Ryszard » rok temu

W zeszłą sobotę miałem okazję zrobić sobie nowy materiał NC. Sytuacyjnie, smar, zajęcie na świeżym powietrzu i trochę piwka pozwoliły na dwa przeloty plus trochę Bathory i nowe Ministry.

Domedon Doxomedon to strasznie długi krążek którego dobrze słucha się przy jakimś zajęciu bo trwa i trwa i trwa... Monotonnie prezentujac apogeum ich rozwoju, w obrębie oczywistej formuły czy tym bardziej muzyki. Klimat itp wiadomo. Aranże, rytmika itp to także standard. Z charakterystyczną sygnaturą oczywiście rozpierdalają. Jednak biorąc pod uwagę nikły rozwój od albumu Doom of Occult, otrzymany kolos chyba zamyka temat zespołu zanim stałby się wtórny i durny. Gitara przednia i popisowa bardzo zadziorna(?)

Ogólnie bez spuszczania bo absolutnie nic nie zaskakuje... może po za lewacką wolnością gitarzysty który gnie takie bolt throwerowskie solówki, sporo wpływów zboczonej melodyki Morbid Angel w formie, nawet Slayer!!! Dawno nie słyszałem przestrzennego solo ze stopkami a tu sru, na pęczki. I jakie ładne, podniecające. Może jednak coś zmienili, wrócili do korzeni tym razem nadziemnego metalu?

Proponuję na próbę posłuchać tylko ostrych kawałków, właśnie tak czynię i słyszę klasyczny amerykański thrash/death metal o jakim M.Creation mogłoby pomarzyć ;)

Necros Christos to obok Dead Congregation itp przedstawiciele reprezentatywni kolejnego starzejącego się pokolenia death metalu. Może lepiej kończyć działalność z taką łatką, bez brudu w dysko?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#68

Post yog » rok temu

Jako fanatyk Necros Christos mogę powiedzieć, że jestem ukontentowany, że kończą z graniem - zgodnie z wieloletnim postanowieniem i godnie. Co mieli do powiedzenia, powiedzieli, teraz chyba nadszedł w ich życiach czas na eksperymenty. Do matalu śmierci może jeszcze kiedy wrócą.

Póki co rozgrzewam się przed poważniejszym starciem z Domedonem Doxomedonem słuchając wcześniejszych wydawnictw cały dzień i bawię się znakomicie :) Ale powiedziałbym, że na nowym albumie to i Metallikę słychać ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#69

Post DiabelskiDom » rok temu

Ja osłuchałem sobie już kilka razy ten nowy album, również kilka razy sprawdziłem same stricte metalowe numery i skonfrontowałem to z (głównie) "Doom of the Occult". Cóż mogę rzec, najsłabszy materiał Niemców i to zdecydowanie. Absolutnie nie chodzi mi jednak o te wszystkie "Wrota" i "Światynie", bo to raptem niecałe pół godziny z całych dwóch godzin materiału, a o same kompozycje. Nawet porównując to ze słabszym od debiutu "Doom..." te numery wypadają słabo. Oczywiście są tzw momenty ("The Guilt The Bore", "In Meditation on the Death of Christ") ale ogółem te kawałki nie porywają tak, jak porywały nawet przy pierwszym odsłuchu starsze a całość delikatnie nuży. Może niekoniecznie powiem, że ten album jest ZŁY, ale przy doprowadzeniu swojej stylówy do ściany człowiek oczekiwał jakiejś ostateczności muzycznej, jakiegoś elementu który wybitnie zapadałby w pamięć. A tu kaczy chuj. Na "Domedon Doxomedon" mamy taką muzykę, która jest spoko jak leci, nie przeszkadza w niczym, stoi na wysokim poziomie warsztatowym i jest świetna pod względem konceptu i pomysłu (w końcu sztuką jest grać tak, żeby od pierwszych taktów wręcz być rozpoznawalnym wśród innych zespołów) ale niespecjalnie chce sie do niej wracać po kilku sesjach i człowiek woli powrócić do starszych wydawnictw. Nawet posunę się do stwierdzenia, że te wszystkie introdukcje oraz introdukcje do introdukcji są o wiele lepsze na Pierwszej i Drugiej dużej płycie niż na najnowszym mateksie. Niestety, ale trafiło się kolejne wydawnictwo na które szkoda czasu, jeśli można go przeznaczyć na rzeczy bardziej trącające pazurem ten nerw w serduszku, który sprawia że jarasz sie czymś jak, nie przymierzając, stodoła w Jedwabnem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#70

Post Ryszard » rok temu

Ja się w sumie zgodzę. Dodam tylko tą gitarę prowadzącą która przynajmniej mnie: i pozytywnie, i zaskoczyła...
człowiek oczekiwał jakiejś ostateczności muzycznej, jakiegoś elementu który wybitnie zapadałby w pamięć.
...stając się połową wymaganego minimum z cytatu.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#71

Post Ryszard » rok temu

Ostatnio słucham sporo muzyki. Slupki rosną ostro w górę. Diabeł się cieszy. Może mam mniej stresów a może to pogoda? Właśnie się spierdoliła. Parafianie w deszczu maszerują do świątyni a sataniści na luzie, kanapa, kawa i nowe necros - bez zobowiązań i oczekiwań. I muszę stwierdzić że spokojnie można tego słuchać w całości jako dobrej klasy relaksacyjny, niedzielny album około-południowy.

OK, riffy i kawałki to system wypracowany kilka lat temu, jednak podany w wyśmienity sposób. Zajebisty motyw goni zajebisty motyw a wszystko to opakowano w aktywną morbidangelową perkę. Solówki rownie gęste co u true MA. Podobny klimatyczny "twist" w przejściach to też kierunek blessed i covenant. DdXxDd można spokojnie słuchać pod kątem czysto muzycznym, pomijając abra kadabra klimatyczne bzdurki - taki to dobry album death metalowy.

Na patelni dostajemy nieprzeciętne rzemiosło, i łatwość/umiejętność organizowania poszczególnych elementów w spójną i pełną zajebistych rozwiązań całość.
Trochę Doomu jednak przede wszystkim mistrzowsko sklecony srednio tempowy death metal. Mistrzowsko bo w podobnej kategorii wagowej mamy jakieś Six Feet Undery :)

Tak więc lekko uaktualniam swój pogląd. Jedna z lepszych płyt w tym roku. Portal, Chaos Echoes, Taphos, kawalek XXIw od Chthe'ilist, The Antichrist Imperium, Maggot Casket... Necros Christos.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
HUMAN
Tormentor
Posty: 862
Rejestracja: 3 lata temu

#72

Post HUMAN » rok temu

no to trzeba się na koncercie zjawić , musze wreszcie ta płyte w całości wysłuchać , podobno bardzo długa
Awatar użytkownika
karp
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

#73

Post karp » rok temu

No to ten, koncert Necros Christos + Venenum odwołane, ale mają ostatecznie zagrać w Polsce w Lutym. No nie powiem, czekam, warto się wybrać, bo potem zwiną manatki i może nie być okazji.

Co do nowej płyty - jak dla mnie bomba, jeden z moich faworytów w tym roku. Faktycznie album jest długi, ale mi nie dłuży się ani trochę, w przeciwieństwie do Triune Impurity Rites, które w pierwszej połowie miało momenty gdzie zaczynałem przysypiać (ale druga połowa już dawała niemiłosiernie po mordzie, więc mogę to wybaczyć). Domedon Doxomedon kupił mnie przy pierwszym odsłuchu - masa smaczków, ciekawych motywów, zajebisty klimat i spięcie całego albumu klamrą, dla mnie majstersztyk. Doom of Occult, czyli mojego faworyta nie przebił - ale poziom porównywalny z debiutanckim LP, jak nie nieco lepszy. Z tego co widzę zdania są podzielone (zarówno o płycie jak i o zespole), ale obiektywnie trzeba przyznać, że nie jest to kiepski album. Jak dla mnie jako finalny album NC spełnił oczekiwania i jebitnie wieńczy dorobek naprawdę ciekawego zespołu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#74

Post DiabelskiDom » rok temu

Przecież debiut to dający po mordzie zestaw przebojów, tam hit goni hit. Nowa ma kawałki niezłe i tylko niezłe, chciałoby się rzec, że bardziej dopracowane, dojrzalsze itp ale jak dla mnie, to po prostu za dużo myśleli nad tymi nowymi numerami, zamiast pozwolić im po prostu płynąć.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#75

Post Hajasz » rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Przecież debiut to dający po mordzie zestaw przebojów, tam hit goni hit. Nowa ma kawałki niezłe i tylko niezłe, chciałoby się rzec, że bardziej dopracowane, dojrzalsze itp ale jak dla mnie, to po prostu za dużo myśleli nad tymi nowymi numerami, zamiast pozwolić im po prostu płynąć.
A można powiedzieć to krócej, że Niekrusz Krzysztof się wykruszył.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#76

Post Ryszard » rok temu

Chuja tam. Im dalej od premiery tym lepiej. Oczekiwania oczekiwaniami, po czasie ich wytarty styl ostatniego albumu wciąż przebija 99% tegorocznych szwedów, florydyjczyków i australopiteków. Tak na zdroworozsądkowych zasadach to tego wytartego stylu nagrali raptem trzy płyty. W skali gatunku to raczej nic. NC odchodzą jako trve metal.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#77

Post Hajasz » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Tak na zdroworozsądkowych zasadach to tego wytartego stylu nagrali raptem trzy płyty. W skali gatunku to raczej nic. NC odchodzą jako trve metal.
Podobnie jak Kelly Family.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#78

Post Ryszard » rok temu

Czysty Absurd.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#79

Post yog » 10 mies. temu

Kurde, się okazuje, że dobry ten nowy Necros Christos! Trzeci odsłuch ledwie robię, ale już przy drugim mi zaczęły te interludia i smakowite solówki dobrze robić. Nie da się ukryć, że długa nieco ta płyta, ale 2 godziny to jeszcze jako tako idzie, jak się człowiek wkręci już to płynie dobrze wszystko. Bardziej już chyba doom/heavy niż black/death, ale wciąż okultystyczny niczym klucze samego króla Salomona. Za pierwszym odsłuchem to się zastanawiałem, czy się aby nie nawrócili, tyle tu Chrystusa przywołują.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

#80

Post KorgullExterminator » 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Za pierwszym odsłuchem to się zastanawiałem, czy się aby nie nawrócili, tyle tu Chrystusa przywołują.
Mozliwe ze to wplyw tego ze Polak gra w Necros Christos. Wiecej Jezusa!

Maja wpisane antychrzescijanstwo jako tematyka tesktow, teoretycznie moglo byc tak, ze kochali tak mocno Chrystusa ze az teraz nienawidza :shock: To sie nazywa znudzenie materia. Nawrocenie kazdego tzw. metala przychodzi na starosc. I jak kleka w kaplicy szpitalnej przed zabiegiem przeszczepu serca lub inna operacja. Jak trwoga to do Boga.

Poza tym Necros Christos to przecietniaki. Gdzie im do klasyki metalu.

Obrazek

Panie, wybacz, zgrzeszyli. Wokalista nawet nosi dumnie krzyz na piersi. Pewnie wierzacy katolik jak Tom Araya z Slayer. Co na scenie to na scenie, ale prywatnie to ja sie do piekla nie wybieram..

Fajne sa klimatyczne momenty, metalurgicznie zbyt wiele do gatunku nie wnosza, to odrobina klasycznego death, to troche Bathory.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2018, 08:46 przez KorgullExterminator, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

#81

Post KorgullExterminator » 10 mies. temu

Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#82

Post DiabelskiDom » 9 mies. temu

Słucham sobie dalej ostatniego albumu w ramach przygotowań do jutrzejszego gigu i już wiem co bym zrobił. Zrobiłbym z tej płyty EPkę. Domedon Doxomedon EP. Na tym wydawnictwie znalazłyby się (poza trzema Wrotami oraz trzema Świątyniami - kwestia dyskusyjna, którymi konkretnie) trzy najlepsze utwory z albumu. Trzy utwory, które stoją na bardzo wysokim poziomie, w przeciwieństwie do pozostałych, co najwyżej dobrych. Program EPki przewiduje co następuje:

Tombstone Chapel

Seven Altars Burn in Sin

In Meditation on the Death of Christ


No, jeśli ktoś bardzo się upiera, to na rynek japoński, tudzież limited edyszyn z czaszką świętego Bezy można dołożyć I Am Christ, ale to tylko tam.

Ogólnie można wtedy będzie rzec, że EPeczka DomDoxom to jedno z najlepszych wydawnictw zespołu.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#83

Post deathwhore » 3 mies. temu

http://www.shop.fallentemple.pl/necros- ... -3843.html

Nie wiem czy była jakaś reedycja, ale wydaje mi się, że nie. Według mnie to chyba najlepsze wydawnictwo Niemców, tutaj w niedużej cenie. Gdybym nie miał, to bym brał.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#84

Post yog » 5 dni temu

Necros Christos zagra swój ostatni koncert w karierze na niemieckim festiwalu Chaos Descends, a ten odbędzie się w dniach 16-18 lipca 2020 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#85

Post yog » 3 dni temu

Posłuchałem dziś podczas jazdy nowego Necrosa Christosa i doszedłem do wniosku, że to najlepsza Metallica od czasu Czarnego albumu. Problem tylko w tym, że musiałem ostatni kawałek odsłuchać już na parkingu, bo się płyta nie zdążyła skończyć, nim do Łomży zajechałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#86

Post DiabelskiDom » 3 dni temu

Ostatni kawałek jeden z lepszych na tym albumie.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Death Metal”