Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3542
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hypocrisy

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzkie Hypocrisy to już legenda. Powstali na fali szwedzkiego death metalu w 1990 roku i już mięli łatwiej niż inni. Tylko jedno demo i łap wpadli do Nuclear Blast, z którą to związani byli do samego końca. Działalność zespołu można podzielić na dwa etapy. Pierwszy najlepszy etap z wokalistą Masse Brobergiem, który swoim potężnym growlem uświetnił dwie pierwsze najlepsze płyty Penetralia i Osculum Obscenum. Nawet oryginalne pierwsze logo to pomysł Masse a i sam wizerunek ówczesnego Hypocrisy był po części satanistyczny. Niestety ale Masse pożegnał się z zespołem i od trzeciej płyty a wcześniej EP'ki za wokal wziął się sam lider Peter Tägtgren, który bez ściemy jest o wiele gorszym wokalistą niż Masse. Sama muzyka też się lekko rozluźniła to nadal jest death metal ale bardziej ukierunkowany na klimat i melodie. Zmieniło się też logo na takie zwykłe pedalskie oznaczające zmiękczenie rury. Pierwsze płyty już jako trio to dosyć ciekawe albumy ze zdecydowanymi faworytami w postaci Final Chapter i Into The Abyss. Ten pierwszy miał być oficjalnie ostatnim albumem, gdyż pan Peter wolał zarabiać pieniążki w swoim studio nagraniowym oraz w setce innych projektów i kapel, gdzie grał.

Na szczęście była to ściema i kolejne płyty się ukazywały. Kolejna płyta zatytułowana po prostu Hypocrisy pierwotnie miała mieć tytuł Cloned ale, że w tym czasie klonowanie było tematem wszędzie obecnym Peter zmienił ten tytuł. Natomiast płyta Into The Abyss to najbrutalniejsza płyta zespołu nagrana jako trio, która miała udowodnić, że w studio Abyss da się nagrać zajebiście brzmiącą płytę. Później ukazało się jeszcze kilka płyt lepszych lub gorszych trzymających w miarę równy poziom. Jedyna zmiana to nowy perkusista w osobie Horgha znanego z Immortal. Sam tylko Peter wie po co nagrał ponownie płytę Catch 22, której pierwsza wersja wyszła w 2002 roku a ponownie nagrana w 2008. Ostatnie nagrania zespołu to odczuwalny zjazd z formą w dół i oba ostatnie albumy kompletnie mi nie leżą mimo, że brzmią jak... Hypocrisy. Ostatni materiał wydany przez zespół to super EP'ka Too Drunk To Fuck z coverami Dead Kennedys i Exploited. Sam Peter maniak kosmitów, teorii spiskowych, cyber ataków wielokrotnie musiał się mierzyć z falą krytyki jaka spadała na zespół zwłaszcza po 2005 roku czego efektem jest singiel Don't Judge Me. W tym roku zespół oficjalnie zawiesił działalność.

Skład:
Peter Tägtgren - Guitars, Keyboards (1991-present), Vocals (1993-present) Pain, ex-The Abyss, Lindemann, ex-Bloodbath, ex-Lock Up, ex-Malevolent Creation (live), ex-Marduk (live), ex-War, ex-Conquest, ex-Roadhouse Diet, ex-Seditious, ex-E-Type (live)
Mikael Hedlund - Bass (1992-present) ex-The Abyss, ex-Repugnance, ex-War
Horgh - Drums (2004-present) Immortal, ex-Heavy Duty, ex-Grimfist, ex-Pain (live), ex-Lost at Last
▼ Byli muzycy
Lars Szöke - Drums (1992-2004) ex-Epitaph, ex-The Abyss, ex-War
Jonas Österberg - Guitars (1992) ex-Epitaph
Masse Broberg - Vocals (1992-1993) ex-Dominion Caligula, ex-God Among Insects, ex-Obscurity, ex-Dark Funeral, ex-Demonoid, ex-Witchery, ex-Votary
Andreas Holma - Guitars (2004-2006) Scar Symmetry, Road to Jerusalem, ex-Soilwork (live)
▼ Muzycy koncertowi
Tomas Elofsson - Guitars (2010-present) Sanctification, ex-Divine Desecration, ex-God Among Insects, ex-Proserphine, ex-Those Who Bring the Torture, ex-In Battle
André Skaug - Bass (2013-present) ex-Pain (live), ex-Scarpoint (live), ex-Clawfinger

Mathias Kamijo - Guitars (1996-2004) Algaion, ex-Abemal, ex-Morifade, ex-Nephenzy Chaos Order, ex-Prime Creation, ex-Pain (live), ex-The Abyss, ex-Vergelmer, ex-Weltmacht
Klas Ideberg - Guitars (2006) Darkane, Terror 2000, The Defaced, ex-Hyste'riah G.B.C., ex-Hyste'riah, ex-Braindamage, ex-Rehab
Alexi Laiho - Guitars (2009, 2010) Children of Bodom, ex-Kylähullut, ex-Sinergy, ex-Tuska20, ex-Inearthed, The Local Band, ex-Impaled Nazarene, ex-Thy Serpent
Dyskografia:
1992 - Rest in Pain [demo]
1992 - Promo EP I [split]
1992 - Penetralia
1993 - Pleasure of Molestation [EP]
1993 - Osculum Obscenum
1994 - Inferior Devoties [EP]
1994 - The Fourth Dimension
1996 - Roswell 47 / Future Breed Machine [split]
1996 - Pleasure of Molestation / Maximum Abduction [kompilacja]
1996 - Abducted
1996 - Maximum Abduction [EP]
1996 - Carved Up [single]
1997 - The Final Chapter
1999 - Hypocrisy Destroys Wacken [live]
1999 - Hypocrisy
2000 - Into the Abyss
2001 - Live & Clips [video]
2001 - Nuclear Blast Festivals 2000 [split]
2001 - 10 Years of Chaos and Confusion [kompilacja]
2002 - Catch 22
2004 - The Arrival
2005 - Virus
2007 - The Final Chapter / Hypocrisy [kompilacja]
2008 - Don't Judge Me [single]
2008 - Catch 22 V2.0.08
2009 - A Taste of Extreme Divinity
2009 - Valley of the Damned / Hordes of War [split]
2011 - Eraser [single]
2011 - Hell over Sofia - 20 Years of Chaos and Confusion [live]
2012 - Beast of Hypocrisy [kompilacja]
2013 - End of Disclosure [single]
2013 - End of Disclosure
2013 - Party.San Metal Open Air - Hell Is Here-Sampler [split]
2013 - Penetralia / Osculum Obscenum [boxed set]
2013 - Too Drunk to Fuck [EP]

Dwa kultowe teledyski z okresu z Masse na wokalu. Petarda.

Pierwsze wideo i kurwa absolutny klasyk !!!



Na tym najlepszy jest fragment jak Masse nabity wpada w mikrofon i zapomina tekstu.



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hypocrisy/96
FB: https://www.facebook.com/hypocrisy
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Fingolfin 3 lata temu

Według mnie i tak najlepsze jest "The Fourth Dimension". Jak na wcześniejszym brutalu pisano, jest to przejście z jednego grania w drugie. Idealne wyważenie między nastrojem, a napierdolem. Utwór otwierający jest wprost zabójczy.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1522
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Pierwsze dwie płyty kopią dupsko do dzisiaj! Zwłaszcza pierwszy album potrafi sponiewierać, zawierający takie killery jak Left to Rot, Burn the Cross czy mój ulubiony utwór z dorobku Hypocrisy Suffering Souls. Trzecia płyta była dla mnie rozczarowaniem - zaczęły pojawiać się melodie, elementy doomu, a całość po prostu mnie odrzuciła. Dzisiaj oceniam ją nieco lepiej, aczkolwiek nadal nie potrafię się w pełni do niej przekonać. Abducted z durną okładką podzieliła los poprzedniczki, chociaż parę utworów jak The Arrival of the Demons (Part 2) się broniło. Późniejszych płyt słuchałem, jak nachodziła mnie chęć na pierwsze dwa albumy. The Final Chapter mnie miło zaskoczył - to tu moim zdaniem Hypocrisy świetnie wyważyło brutalność z melodiami. Zawsze stawiałem tę płytę jako wzorzec, przy którym Amon Amarth czy Arch Enemy wypadają jak przedszkolak przy wkurzonym wikingu. Hypocrisy podtrzymało poziom na kolejnych dwóch płytach, ale potem już tylko Virus i A Taste of Extreme Divinity byłem w stanie z przyjemnością posłuchać. A ostatni album ledwo byłem w stanie przesłuchać.

Niemniej na żywo dawali radę, to muszę im przyznać.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Nigdy jakoś szczególnie tego zespołu nie lubiłem, ale zdarza mi sie posłuchać. Pierwsze dwie płyty sa całkie spoko - z pozostałymi pozycjami w dość bogatej dyskografii zapoznałem się dość pobieżnie. Coś straciłem?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2493
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Mam podobnie jak @Vexatus Niegdyś słuchałam ich DM-owych płyt (debiutu oraz trochę też dwójki), lecz dziś nawet już i ich nie posiadam, ostał mi się jedynie jeden winylowy singiel "Carved Up" z DM-em w ich wykonaniu i to też chyba tylko dlatego, że jest na nim wypisana dla mnie dedykacja od Tägtgrena. Tymi bardziej melodyjnymi i tworzonym później Melo DM wcale się nie interesowałem, bo i po co, to nie moja bajka.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1522
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
Nigdy jakoś szczególnie tego zespołu nie lubiłem, ale zdarza mi sie posłuchać. Pierwsze dwie płyty sa całkie spoko - z pozostałymi pozycjami w dość bogatej dyskografii zapoznałem się dość pobieżnie. Coś straciłem?
Ja wiem? Zobacz sobie The Final Chapter - jak ci nie podejdzie, to możesz chyba sobie następne płyty darować. No i ewentualnie The Fourth Dimension - widziałem, że lubisz doom metal, więc ten melodyjny death/doom od Hypocrisy może ci podpasować.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk rok temu

Dawno temu poznałem Hypocrisy dzięki The Final Chapter, jakieś 2 dni temu przypomniało mi się o tym materiale- niszczy mnie tak samo jak kiedyś, kurwa nie ma dla mnie nic słabego.
Widzew Łódź-Bałuty Pany
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Ja to najbardziej lubię właśnie ten środkowy okres Abducted - The Final Chapter - Hypocrisy. Przebojowo i z kopem, dobry klimat, taki amerykański, Z Archiwum X i tak dalej.
pitbull
Posty: 83
Rejestracja: 3 lata temu

pitbull rok temu

:?: Oni jeszcze istnieją, czy zawiesili działalność? Na metallum widnieje, że są aktywni.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 623
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 2 mies. temu

Istnieją i nawet album mają w planach:



Osobiście nigdy mnie ta ekipa aż tak bardzo nie jarała, ale pierwsze cztery albumy dumnie stoją na półce. Trzeba będzie odświeżyć, bo pamiętam, że to zacne płytki były :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2493
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Jak miałby to być kolejny Melodeath, to ja podziękował.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

A ja czekam. Zobaczymy, co Peter wymyśli. Ja mam do nich zaufanie. Cokolwiek nagrywają, pewnego poziomu to się trzyma.

Zwłaszcza, że nareszcie od paru płyt mają wreszcie porządną perkusję.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 623
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu

Zwłaszcza, że nareszcie od paru płyt mają wreszcie porządną perkusję.
A to Lars Szöke był jakiś zły? :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

No delikatnie mówiąc taki średniak. Zwłaszcza ostatnia z nim płyta to taki tam na odpierdol. Obejrzyj sobie koncert z nim, a z następcą. Chyba nie będzie żadnych wątpliwości.

Sam Peter mówił, że Lars w ogóle już nie rozwijał się, miał wyjebane na granie jako pasję. Ot, rzemieślnik i taki z dołu kwalifikacji.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12230
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Sądzę, że rzeczony Lars mógłby powiedzieć to samo o Peterze i, co więcej, by nie skłamał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 623
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
No delikatnie mówiąc taki średniak. Zwłaszcza ostatnia z nim płyta to taki tam na odpierdol. Obejrzyj sobie koncert z nim, a z następcą. Chyba nie będzie żadnych wątpliwości.

Sam Peter mówił, że Lars w ogóle już nie rozwijał się, miał wyjebane na granie jako pasję. Ot, rzemieślnik i taki z dołu kwalifikacji.
Płyty właśnie nie pamiętam, trzeba będzie odświeżyć. Natomiast widziałem jakiś live z Summerbreeze to tam wcale nie grał tak źle, chociaż do Horgha wiadomo daleko mu :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3542
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Sądzę, że rzeczony Lars mógłby powiedzieć to samo o Peterze i, co więcej, by nie skłamał.
O widzę yog coś mądrego powiedział ale taki jest fakt, Peter powinien posłuchać dwie pierwsze płyty aby sobie przypomnieć jak zabijało Hypocrisy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Dwie pierwsze płyty były tak zapatrzone w scenę amerykańską... owszem, lubię Penetralię, ma klimat, ale dwójeczka już nie była niczym wybitnym. Tak naprawdę dalsze brnięcie w tym kierunku nic by nie dało. "Czwarty wymiar" to nowy rozdział w ich karierze i całe szczęście.

Peter ma zamysł kapeli, brzmienia, a Lars przychodził jak do fabryki. Jeżeli to dla Ciebie @yog równoznaczne, to chyba nie ma o czym mówić. Facet, który nagrywał tonę kapel, wielu fajnie pomógł, ciągnie ten wózek od lat, a tu Lars, który ... no odbębnił ( ;-) ) swoje. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12230
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Tägtgren od dawna traktuje zespoły w których gra, jak i te, które produkuje, bezosobowo, od niepamiętnych czasów traktując tworzenie muzyki jak wizyty w fabryce właśnie, w moim mniemaniu. Dlatego też typa nie dzierżę, a tworzonej przez niego muzyki specjalnie nie szanuję.

Ten jego The Abyss to gorszy syf od Necromorbus nawet. Zerknij sobie na jego dorobek przez ostatnie 15 lat, przecież to jest sama bieda pokroju Sabatonu w zasadzie, w porywach pokręci gałkami do nowego Immortal. Co kto lubi, ale rozwojem to bym tego nie nazwał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

The Abyss to taki upust pewnych fascynacji/ zamysłu na szybki sukces???/ z okresu, gdy tego kapel było na pęczki. Dla mnie średniawka niewarta czasu. może na etapie kaset z Morbid Noizz łatwiej było to "chwycić", obecnie chyba bym odpuścił po 2 utworach. Sztuczne i zbędne.

Pain mnie w ogóle nie kręci, ale to po prostu nie moja działka muzyczna.

Projekt z liderem Rammstein - nie mogę do końca określić swego stanowiska. Czasem jest ok, a czasem mnie drażni. Taki wręcz kower band Rammstein z paroma uatrakcyjnieniami.

Hypocrisy:
Virus - bardzo dobra płyta, takie idealne skomasowanie ich stylu.
End of Disclosure - udana płyta, rozwinięcie wątków.

O zjadaniu ogona nie ma mowy. A jeżeli nie lubisz stałego stylu kapeli, to polecam Ulver. ;-)

Z innej bajki, ten sumpler z Party San Metal Open Air - Hell Is Here-Sampler to bym sobie chętnie posłuchał, dwa kowerki chłopaków, co są chyba tylko na jakimś winylowym badziewiu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2293
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

Abyss to chyba Szalonemu Adminowi chodziło o studio Petera a nie o projekt muzyczny ;) Synonim krystalicznie kryształowego brzmienia, wypolerowanego jak psie jajca.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

The Abyss- to super kiedyś sam Peter powiedział, efekt tego studia to oczekiwania klienta, przychodzili do niego z wizją i taką, jaką chcieli robił. Prawda jest taka, że potrafi dobrze nagrać, ale jak ktoś wpada na moment, ma mało kasy i brak wizji, to potem tak to wygląda. Znamy przykład Selani...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12230
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Dziwne więc, że każda kapela ma na siebie tę samą wizję krystalicznego brzmienia bez jakiegokolwiek pierdolnięcia. Ostatnie, co mu się udało, to bodaj Monotheist, 14 lat temu. Chodziło oczywiście o samo studio, bo kapela The Abyss to w ogóle jest moim zdaniem nieszczególnie warta dyskusji, drugiego tak sztucznego black metalu ze świecą szukać, nie ma tam nic ponad ładne brzmienie.

Jeśli o Hypocrisy idzie, to już pomijając, że mnie to nie rusza w najmniejszym stopniu, to wspomniany Virus wyszedł właśnie 15 lat temu, kolejną płytą się już nie kłopotałem.

Nie wiem, może on tam się rozwija jako muzyk i dogrywa tym kapelom jakieś fragmenty osobiście, jak nie umieją, ale z oddali to wygląda jak odcinanie kuponów, żeby już brzydkich określeń nawiązujących do rzekomo najstarszych zawodów nie używać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2689
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Dziwne więc, że każda kapela ma na siebie tę samą wizję krystalicznego brzmienia bez jakiegokolwiek pierdolnięcia. Ostatnie, co mu się udało, to bodaj Monotheist, 14 lat temu.
Jest nawet możliwe, że on na Monotheist bardziej przeszkadzał niż pomagał.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Dziwne więc, że każda kapela ma na siebie tę samą wizję krystalicznego brzmienia bez jakiegokolwiek pierdolnięcia. Ostatnie, co mu się udało, to bodaj Monotheist, 14 lat temu. Chodziło oczywiście o samo studio, bo kapela The Abyss to w ogóle jest moim zdaniem nieszczególnie warta dyskusji, drugiego tak sztucznego black metalu ze świecą szukać, nie ma tam nic ponad ładne brzmienie.

Jeśli o Hypocrisy idzie, to już pomijając, że mnie to nie rusza w najmniejszym stopniu, to wspomniany Virus wyszedł właśnie 15 lat temu, kolejną płytą się już nie kłopotałem.

Nie wiem, może on tam się rozwija jako muzyk i dogrywa tym kapelom jakieś fragmenty osobiście, jak nie umieją, ale z oddali to wygląda jak odcinanie kuponów, żeby już brzydkich określeń nawiązujących do rzekomo najstarszych zawodów nie używać.
Polecam Ci lekturę starych wywiadów z Peterem, tak z 20 parę lat temu, gdy pisał wprost, ze taki Dark Funeral miał podkręcaną perkę, czy że trzeba było mocno pomóc niektórym kapelom w studio.

Ja tam nie bronię tego studia, ale parę rzeczy dobrze poheblował. Inna sprawa, że wolę brzmienie innego studia z tej okolicy. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3542
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
Dwie pierwsze płyty były tak zapatrzone w scenę amerykańską... owszem, lubię Penetralię, ma klimat, ale dwójeczka już nie była niczym wybitnym. Tak naprawdę dalsze brnięcie w tym kierunku nic by nie dało. "Czwarty wymiar" to nowy rozdział w ich karierze i całe szczęście.
Dalsze brnięcie było niemożliwe bo Peter to cienias jeżeli chodzi o wokal a zwłaszcza growl.

Pierwszy album z nim na wokalu to taki mocny średniak można posłuchać ale nie jest on wolny od fragmentów tzw. męczenia buły. Zdecydowanie wolę następny ale i tu jest sporo grania dla samego grania.

Swoje daje też znać multi kontrakt, który zmusza ich do nagrywania płyt co rok. Ze wszystkich płyt z Peterem na wokalu najlepsze są Cloned i najbrutalniejszy album Into The Abyss. Z reszty płyt można złożyć jeszcze ze dwa konkretne albumy.

W chwili obecnej nie oczekuję nowej płyty Hypocrisy bo na co kolejny album, który będzie tylko kolejnym albumem. Kasy z tego nie będzie takiej jak z Pain czy Lindemann więc po co się spinać.
GRINDCORE FOR LIFE
pitbull
Posty: 83
Rejestracja: 3 lata temu

pitbull miesiąc temu

:) Czekam z niecierpliwością na nowy album. End of Disclosure zrobił mi smaka mocnego, wkurza tylko ta 7 letnia przerwa. Co Peter robił przez ten czas, to już powinny powstać ze dwa albumy nowe.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

Hajasz pisze:
2 mies. temu
W chwili obecnej nie oczekuję nowej płyty Hypocrisy bo na co kolejny album, który będzie tylko kolejnym albumem.
Nie ma i (raczej ;)) nie będzie...
pitbull pisze: :) Czekam z niecierpliwością na nowy album.
Patrz wyżej... :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12230
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

A Ty skąd te newsiki masz, zważywszy że 6 kwietnia padło z ust Petera:
Let’s give the vocals for Hypocrisy new album another shot and finish it before we’re all dead..
?
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”