Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1962
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Obituary

Vortex 3 lata temu

Obrazek

Obrazek
wikipedia pisze:Obituary – amerykańska grupa muzyczna wykonująca death metal, powstała na Florydzie 1984 roku pod nazwą Executioner, następnie zmienili nazwę na Xecutioner, aż w końcu na Obituary. Już jako Obituary skład grupy tworzyli: John Tardy, Allen West, Trevor Peres, David Tucker i Donald Tardy. Do 2009 roku zespół wydał osiem albumów studyjnych pozytywnie oceniane zarówno przez fanów jak i krytyków muzycznych.
Wiadomo kolejna legenda, choć jak to i przy ich istnieniu bywa, fanów ich muzy jak i tych, którzy najchętniej wytarli by sobie nią tyłek nie brakuje. Ja przez dłuższy czas nie zwracałem na nich uwagi, do momentu kiedy na jednym z festiwali niemal nie zmiażdżyli mi mordy fala morderczego, obskurnego dźwięku. Od tamtej chwili mój stosunek oczywiście się zmienił i dzisiaj lubię zarzucić sobie mięsko od Amerykanów na ruszt zarzucić.

Skład:
Donald Tardy - Drums (1988-1997, 2003-present) Tardy Brothers, ex-Xecutioner, ex-Meathook Seed, ex-Andrew W.K.
Trevor Peres - Guitars (rhythm) (1988-1997, 2003-present) ex-Catastrophic, ex-Xecutioner, ex-Meathook Seed
John Tardy - Vocals (1988-1997, 2003-present) Tardy Brothers, ex-Xecutioner
Terry Butler - Bass (2010-present) Denial Fiend, ex-Massacre, Hideous, ex-Six Feet Under, ex-Death, ex-Obliterhate
Kenny Andrews - Guitars (lead) (2012-present) ex-Azrael, ex-Pain Principle, ex-Andrew W.K.
▼ Byli muzycy
Daniel Tucker - Bass (1988-1989) After Death, ex-Xecutioner, Nocturnus AD, ex-Wilted Existence
Allen West - Guitars (lead) (1988-1989, 1991-1997, 2003-2006) ex-Lowbrow, ex-Southwicked, ex-Xecutioner, ex-Six Feet Under, ex-Massacre, ex-Lustmord (live), ex-Corpse Rot, ex-Cyanide, ex-Gallery of Suicide
Frank Watkins - Bass (1989-1997, 2003-2010) (R.I.P. 2015) ex-The Henchmen, ex-Gorgoroth, ex-Hellwitch
James Murphy - Guitars (lead) (1990) Disincarnate, James Murphy, ex-Konkhra, ex-Testament, ex-Cancer (live), ex-Agent Steel (live), ex-Death, ex-Hallows Eve
Ralph Santolla - Guitars (lead) (2007-2011) (R.I.P. 2018) ex-Hollow, ex-Deicide, ex-Memorain, ex-Millenium, ex-Sebastian Bach, ex-Toxik, ex-Iced Earth (live), ex-Melechesh (live), ex-Vital Remains (live), ex-Death (live), ex-Devil's Highway, ex-Eyewitness, ex-Ralph Santolla, ex-Redscream, ex-Serpent Seduced Eve, ex-Stare
▼ Muzycy koncertowi
Lee Harrison - Guitars (2012), Drums (2018-present) Monstrosity, Terrorizer, ex-Atheist, ex-Malevolent Creation, ex-Midnight

Steve DiGiorgio - Bass (2010) Charred Walls of the Damned, Futures End, Gone in April, Johnny Newman, Mythodea, Synesis Absorption, Testament, ex-Control Denied, Devil's Highway, Spirits of Fire, Death DTA (live), ex-Anatomy of I, ex-Artension, ex-Beltfed Weapon, ex-Dragonlord, ex-Faust, ex-James Murphy, ex-Memorain, ex-Painmuseum, ex-Sadus, ex-Sebastian Bach, ex-Obscura (live), ex-Death, ex-Ephel Duath, ex-Dark Hall, ex-Soen, ex-Suicide Shift
Kenny Andrews - Bass, Guitars (2010, 2011) ex-Azrael, ex-Pain Principle, ex-Andrew W.K.
Dyskografia:
1989 - Slowly We Rot
1990 - Cause of Death
1992 - The End Complete
1994 - Don't Care [single]
1994 - World Demise
1997 - Back from the Dead
1998 - Dead [live]
2001 - Anthology [kompilacja]
2003 - Slowly We Rot / Cause of Death [kompilacja]
2004 - The End Complete / World Demise [kompilacja]
2005 - Frozen in Time
2006 - Frozen Alive [video]
2007 - Xecutioner's Return
2008 - The Best of Obituary [kompilacja]
2008 - Left to Die [EP]
2009 - Blood to Give [single]
2009 - Darkest Day
2009 - Live Xecution - Party.San 2008 [video]
2013 - The Complete Roadrunner Collection 1989-2005 [boxed set]
2014 - Inked in Blood
2016 - Ten Thousand Ways to Die [live]
2017 - No [single]
2017 - Inked in Blood / Ten Thousand Ways to Die [kompilacja]
2017 - Obituary



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Obituary/165
BC: https://obituary.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1323
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Jedna z moich ulubionych kapel. Co zabawne - nawet w czasach równoległego funkcjonowania firm produkujących taśmy pirackie jak TAKT, czy MG - kupiłem ich na oryginałach. Takie maniactwo.

Do dziś wielbię bezkrytycznie pierwsze 3 albumy, które po prostu stanowią dla nie podstawę pewnego nurtu amerykańskiego DM. Nawet kontrowersyjna czwórka jest przeze mnie chętnie słuchana. Ostatnio znów wrócili do gry. Poprzedni album jest zajebisty. Po prostu zajebisty album. W pełni ukazujący styl kapeli wzbogacony nowymi elementami.

Slowly We Rot (Album - 1989) - Bezapelacyjnie doskonała płyta, nie ma żadnego słabego punktu. No może okładka słabuje, ale logo?! Geniusz je wymyślił. Proste, acz sugestywne. 10/10

Cause of Death (Album - 1990) - Za sam kawałek Dying można daję 10... A jeszcze kower - na początku myślałem, że to ich kawałek! ;) Genialna okładka, co potem widziałem ją jeszcze wykorzystaną na książce z gatunku horror. Doniosły album. Małą zmiana składu i są różnice w stosunku do debiutu. 10/10

The End Complete (Album - 1992) - Od tego albumu ich poznałem. Za sprawą - ponownie- MTV. Dla mnie - ich najlepsza płyta. Siły sentymentu nie przebije żadna wartość muzyczna. Do tego szok, gdy kupiłem licencyjne wydanie: że tak zajebiście może być wydana kaseta. Ci, co mieli pierwsze "bicia" kaset, to pamiętają, że na kasecie było naniesione logo kapeli. Numer MMP 0004 ;) 10/10

World Demise (Album - 1994) - Kurewsko kontrowersyjna płyta. Acz mnie za sprawą "Don't care" kupili od razu. Jeszcze Metal Hammer dorzucił zajebisty plakat z okładką. 7,5/10

Back from the Dead (Album - 1997) - Dłuuugo czekałem na ich kolejny album. Wyszedł... nieco rozczarował. Podobno to były złe czasy dla gatunku. Na pewno Roadrunner miał ich w dupie, wtedy odkryli prawdziwe źródła mamony. Kapele z gatunku DM zostały po prostu olane... 5,5/10

Dead (Live - 1998) - Słabo znam. Zatem bez oceny.
Anthology (Compilation - 2001) - Składak. Tyle. Bez oceny.

Frozen in Time (Album - 2005) - Okładka rozbudziła nadzieje, nie do końca zrealizowane, ale... wrócili! I to jest najważniejsze. 6,5/10

Xecutioner's Return (Album - 2007) - Chyba pewniej już się poczuli, płyta równie udana co poprzedniczka, czyli... zachowany styl, ale i brak tego "czegoś", co by skłoniło o żywszej reakcji. 6,5/10

The Best of Obituary (Compilation - 2008) - Taa, zbędny CD.

Darkest Day (Album - 2009) - Wyszedł jakoś w momencie, gdy nie czułem ciśnienia na tego typu granie. muszę ponownie sięgnąć na półkę. W danym momencie - nie chwycił. Zdarza się. 7/10

Inked in Blood (Album - 2014) - Nie powiem, zaskoczyli mnie! Cholernie mocny powrót. Totalnie nie pasująca okładka. Niepotrzebnie szokująca. Zawartość bije wszystkie ostatnie 4 płyty niebezpiecznie zahaczając o świętą trójcę. Genialna płyta. Do tego doszły koncerty i wreszcie ich zobaczyłem w Gdańsku. Są Bogami. Ponownie. Wiem, że płyta nic nie wnosi do stylu, poza pewnymi elementami. Za to ma po prostu rewelacyjne kompozycje. 9/10

Ten Thousand Ways to Die (Live - 2016) - Co tu dużo pisać, kapela jest w świetnej kondycji i to po prostu słychać. Jedna z koncertówek, które trzeba mieć.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Hajasz

Hajasz 3 lata temu

Zsamot pisze:Do dziś wielbię bezkrytycznie pierwsze 3 albumy
Dokładnie, reszta może nie istnieć.

Jarałem się też Inked In Blood jak wyszła ale z biegiem czasu po wielokrotnych odsłuchach kompletnie ją olałem. Fajna płyta i tyle.

Nie wiem kto im podsunął pomysł na taką goreową okładkę z dupy skoro poza debiutem raczej stawiali na mroczne klimaty z absolutnym klasykiem obrazem do Cause Of Death.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2494
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

A ja tam lubię pierwsze cztery, ten pierwiastek Core zaistniały na "World Demise" całkiem nieźle się w ich muzę wpasował. @Zsaamot Dobrę są też koncertówki, szczególnie ta pierwsza, gdyż grają nań w większości stare sprawdzone numery. Polecam. btw. Kupiłem ją kiedyś w supermarkecie - zafoliowaną nówkę z niecałe 20 zł.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1323
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Ja tanio dorwę, to kupię na pewno. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 942
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Zsamot pisze: The End Complete (Album - 1992) Od tego albumu ich poznałem. Za sprawą - ponownie- MTV. Dla mnie - ich najlepsza płyta. Siły sentymentu nie przebije żadna wartość muzyczna. Do tego szok, gdy kupiłem licencyjne wydanie: że tak zajebiście może być wydana kaseta. Ci, co mieli pierwsze "bicia" kaset, to pamiętają, że na kasecie było naniesione logo kapeli. Numer MMP 0004 ;) 10/10
Posiadam oryginał, jedna z najlepszych płyt Obitychwar i zarazem ostatnia, której można dać 10/10
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 794
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

Na 17 marca tego roku zapowiedziano premierę 10-go albumu o zaskakującym tytule "Obituary". Wśród jedenastu utworów znajdzie się na nim znane z ostatniego live "Ten Thousand Ways To Die".

Obrazek

1. Brave
2. Sentence Day
3. A Lesson in Vengeance
4. End It Now
5. Kneel Before Me
6. It Lives
7. Betrayed
8. Turned to Stone
9. Straight to Hell
10. Ten Thousand Ways to Die 03:16
11. No Hope
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1323
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

No i zajebiście. Po ostatnim albumie i koncercie, nie mam żadnych obaw.

Tytuł - hmm. oby to nie był ich koniec działalności...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

Kolejny utwór od Obituary:

"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 794
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

Bardzo dobry muzycznie jak i wokalnie kawałek. Słychać w tym jeszcze chęci do grania co daje nadzieję na materiał lepszy od "Inked in Blood".
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 678
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Pełny stream nowego albumu:

if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Amebix wanna be, z chujowszym wokalem.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1962
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

CzłowiekMłot pisze:Bardzo dobry muzycznie jak i wokalnie kawałek. Słychać w tym jeszcze chęci do grania co daje nadzieję na materiał lepszy od "Inked in Blood".
Nowy album całkiem spoko, ale szału nie odnotowałem. Moim zdaniem "Inked In Blood" jest jednak troszkę lepszy.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

Jakoś za każdym razem, kiedy planuję ogarnąć nowe Obituary kończy się na tym, że przesłucham sobie "Cause Of Death", a zaraz potem "The End Complete" i w sumie starcza mi Amerykańców do następnego razu. "Inked In Blood" dupy mi nie urwało, więc opinia, że jest lepszy niż ostatni album wcale mnie nie nastraja pozytywnie, ażeby "Obituary" zakręciło się w słuchafonach. Patrząc na tracklistę tegorocznej płytki, szkoda że brakuje na niej wałka "Loathe" z "Ten Thousand Ways To Die", bo w sumie to całkiem dobry utwór i jego obecność może prędzej by mnie zachęciła do obczajenia całości.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

Nowy album "tylko" bardzo dobry, jak na nich. Oczywiście najlepiej trafi w gusta fanów Obituary.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1522
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Ugh, ale bracia Tardy nagrali dobrą płytkę. Już poprzedni longplay "Inked in Blood" fajnie wchodził, ale tegoroczny album jest dużo lepszy i śmiem twierdzić, że to jedno z lepszych dokonań w karierze Obituary. Już od pierwszych sekund pierwszego utworu "Brave" dostajemy to, z czego znany jest Nekrolog: proste, ciężke riffy, perkusję wybijającą prosty rytm i zwierzęce wokalizy Johna Tardy'ego. Potrafią porządnie przyśpieszyć, ale i przypieprzyć dosadnym zwolnieniem. Jasnym punktem albumu są też solówki: zadziwiająco melodyjne, ale spokojnie, pasują one do groove'u, którym emanują utwory z Obituary, nie ma tu mowy o cukierkowym Santolli. To proste, pozbawionie finezji granie, ale co z tego, skoro wali obuchem po łbie i kasuje większość technicznych wypierdów, dla których liczy się masturbowanie na gryfie. Całość kapitalnie buja i 36 minut mija nie wiadomo kiedy. A Ten Thousand Ways To Die to mistrzostwo i zostawię klip niżej do niego, bo dawno nie oglądałem fajniejszego obrazka z tyloma smaczkami i nawiązaniami.

Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Te ich animowane teledyski działają mi na nerwy - są zabawne tylko za pierwszym razem i utrudniają odbiór muzyki. Nowej płyty jeszcze nie słyszałem, ale pewnie niedługo się z nią zapoznam. Dużego ciśnienia nie mam - kto słyszał jedną płytę Obituary ten słyszał wszystkie. :)
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 678
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Fajny przecież to tel Metal teledysk nawiązujący do klasyki horrorów i nie tylko, a samo Obituary to dla mnie zawsze taki wesoły Death był. Więc teledysk tym bardziej spoko.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Bo prawdziwe Obituary to było o takie:

GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12250
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Czy to są jakieś zawody w crowdsurfingu, czy występ kapeli na żywo?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Czy to są jakieś zawody w crowdsurfingu, czy występ kapeli na żywo?
Yyy no występ live w najsłynniejszym angielskim klubie Marquee.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1323
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
Te ich animowane teledyski działają mi na nerwy - są zabawne tylko za pierwszym razem i utrudniają odbiór muzyki. Nowej płyty jeszcze nie słyszałem, ale pewnie niedługo się z nią zapoznam. Dużego ciśnienia nie mam - kto słyszał jedną płytę Obituary ten słyszał wszystkie. :)
Mają dystans do siebie, to źle?

A ten argument o podobieństwie płyt, to chyba tylko do Ulver i Tiamat nie pasuje. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
yog pisze:
3 lata temu
Czy to są jakieś zawody w crowdsurfingu, czy występ kapeli na żywo?
Yyy no występ live w najsłynniejszym angielskim klubie Marquee.

Mała poprawka: No nie takim najsłynniejszym i definitywnie nie w kategorii metal
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3175
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Zsamot pisze:
3 lata temu
Vexatus pisze:
3 lata temu
Te ich animowane teledyski działają mi na nerwy - są zabawne tylko za pierwszym razem i utrudniają odbiór muzyki. Nowej płyty jeszcze nie słyszałem, ale pewnie niedługo się z nią zapoznam. Dużego ciśnienia nie mam - kto słyszał jedną płytę Obituary ten słyszał wszystkie. :)
Mają dystans do siebie, to źle?
Można mieć dystans do siebie i nie pajacować. Obituary od dłuższego czasu jednak idzie w stronę pajacowania.
Nebiros pisze:
7 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Ryszard pisze:
3 lata temu
Mała poprawka: No nie takim najsłynniejszym i definitywnie nie w kategorii metal
Przecież nie napisałem, że to najsłynniejszy METALOWY klub a tak poza tym to znasz jakieś słynniejsze angielskie miejsce, które gościło tyle znakomitych artystów z różnych odmian muzycznych ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12250
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Astoria Theatre, Electric Ballroom? W samym Londynie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Zsamot pisze:
3 lata temu
Mają dystans do siebie, to źle?
Nie, wręcz przeciwnie - po prostu te ich nowe produkcje to taki humor, który w najlepszym razie śmieszy jeden raz.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Astoria Theatre, Electric Ballroom? W samym Londynie.
Marquee i tak był najbardziej kultowy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Ryszard pisze:
3 lata temu
Mała poprawka: No nie takim najsłynniejszym i definitywnie nie w kategorii metal
Przecież nie napisałem, że to najsłynniejszy METALOWY klub a tak poza tym to znasz jakieś słynniejsze angielskie miejsce, które gościło tyle znakomitych artystów z różnych odmian muzycznych ?
Przecież napisałem:

nie takim najsłynniejszym

Oddzielnik

definitywnie nie w kategorii metal

Ależ oczywiście że znam...

Hammersmith Apollo znasz z wielu plyt, takze metalowych https://en.m.wikipedia.org/wiki/Hammersmith_Apollo
Astoria Theatre kolo finsbury park. Teraz jacys baptysci tsm urzeduja https://en.m.wikipedia.org/wiki/Rainbow_Theatre
Royal Albert Hall https://en.m.wikipedia.org/wiki/Royal_Albert_Hall
Troubadour https://en.m.wikipedia.org/wiki/The_Troubadour,_London
Roudhouse https://en.m.wikipedia.org/wiki/Roundhouse_(venue)

Wembley, Astoria w centrum/wyburzona, KOKO
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

@Up no i właśnie o to chodzi, że kilku metalowym zespołom dane było tam zagrać koncert !!! To właśnie czyni to miejsce wyjątkowym a po drugie to właśnie tu pierwszy koncert dali Rolling Stones i dlatego reszta jest pozamiatana.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Nie. Na 100 nie kliknales w zaden link. http://www.rainbowhistory.x10.mx/history%203.htm
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN 2 lata temu

bardzo dobre video:



w Bazylu w tym roku rozdali karty , no i piwo się lało mega koncert.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1962
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Fakt koncertowo to są wymiatacze pierwsza liga, ściana dźwięku i to brzmienie które potrafią wydobyć na koncercie wyrywa z papci.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
MetalNews.pl
Posty: 29
Rejestracja: 2 lata temu

MetalNews.pl rok temu

Przed chwilą wleciał nasz wywiad z Trevorem Peresem z Obituary. Rozmowa odbyła się w dwóch częściach, pierwsza na niedawnym koncercie we Wrocławiu, a druga droga mailową. Zapraszam do czytania. :)
https://www.metalnews.pl - Portal muzyczny dla fanów rocka i metalu: wiadomości, recenzje, relacje, koncerty
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1522
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Obituary nadal żyje i wypuściło nowego, przyjemnie mielącego singla A Dying World.

https://www.adultswim.com/music/singles-2018/47
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
HUMAN
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN 3 mies. temu

Po latach wróciłem do "World Demise " przetrwał próbę czasu , genialny materiał .
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1380
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 mies. temu

Zanim zaczalem gotowac pseudo ogorkowa to baaaaaaaaaardzo lubilem albumy z lat:1989,1990 oraz 1994.

Gugel pokazuje ze w 2012 roku bylem na koncercie Obituary.Grali z Macabre.Macabre jest smieszne,tak smiesznie smieszne ze nawet nie zapamietalem jak smieszni byli na tym koncercie.Pamietam natomiast Obituary na zywo.To byla jedna z wiekszych porazek koncertowych jakie widzialem.Pare minut spedzilismy razem.Nastepnego dnia sprzedalem wszystkie az trzy plyty ktore mialem.I sram na to ze to niby legenda i bla,bla,bla..........
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1323
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

HUMAN pisze:
3 mies. temu
Po latach wróciłem do "World Demise " przetrwał próbę czasu , genialny materiał .
Ja myślę, że ten album tylko zwyżkuje. Bo pod tym niby HC brzmieniem są przemycone super patenty. I totalny, przytłaczający klimat. Zresztą okładka, szata graficzna, wszystko idealnie zrobione, zaprojektowane. I pomyśleć, ze następny krążek dostał mini budżet, a zdobi go (powiedzmy) koszmarek... I sama płyta jest sporą zadyszką pomysłów i formy. Ten duet na finał to pewnie dla przyciągnięcia uwagi. Efekt udany, acz nic więcej z tego nie wyszło, ot ciekawostka na finał mocno średniej płyty. Może jakbym posłuchał, to bym nieco ocieplił swe zdanie na jej temat???
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard miesiąc temu

Obituary. Moja pierwsza ulubiona załoga DM. A dzisiaj nie wyobrażam sobie meetingu i słuchania po kolei LP 1-4. Ale spróbuję, ciekawe jakie mnie najdą wnioski?

Średnio tempowy death albo rytmiczny death, nie brzmi wyzywająco :)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1962
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Ryszard pisze:
miesiąc temu

Średnio tempowy death albo rytmiczny death, nie brzmi wyzywająco :)
Bo nie jest, ma bujać 😉
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard miesiąc temu

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Wróć do „Death Metal”