deathwhore
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja z demówkowych materiałów Death mam tylko coś takiego, ale tam chyba nie ma numerów z Erikiem, a ewentualnie z Kamem Lee. Chociaż cholera wie, ten boot nieopisany jest.

https://www.discogs.com/Death-Early-Dem ... se/5469958
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1394
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
A ja bym chciał, żeby bębny na Leprosy nagrał ktoś inny niż Bill Andrews, który położył tak rachityczne partie, że położył płytę. Riffy są zajebiste, ale gdyby dalej tam grał Reifert, to płyta byłaby nieporównywalnie lepsza. Granie ósemek z zamkniętym hihatem powinno być karalne. Same numery też do skrócenia o połowę. Zresztą z powodu tych jego potupajek nie słucham też From Beyond. Spiritual Healing trochę lepsze, bo więcej się dzieje w samej muzyce, co przykrywa nudę na bębnach.
Z pozycji laika pewne płyty słucham takimi, jakimi są. Zapis pewnego czasu. Czy mogła być lepiej nagrana, inaczej położone ścieżki.... to dla mnie kwestie małowartościowe.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2516
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Jak to nie ma? Przecież jest - jedno demo Back from the Dead do tego kilka materiałów z prób oraz live. Jednakoż poziom miksu tych nagrań, nie dorównuje jakością debiutowi, by móc je sukcesywnie porównywać.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

I te nagrania są na tym bootlegu? Na nim to chyba nie Back from the Dead, bo w innej kolejności te numery są.
Zsamot pisze:
rok temu
deathwhore pisze:
rok temu
A ja bym chciał, żeby bębny na Leprosy nagrał ktoś inny niż Bill Andrews, który położył tak rachityczne partie, że położył płytę. Riffy są zajebiste, ale gdyby dalej tam grał Reifert, to płyta byłaby nieporównywalnie lepsza. Granie ósemek z zamkniętym hihatem powinno być karalne. Same numery też do skrócenia o połowę. Zresztą z powodu tych jego potupajek nie słucham też From Beyond. Spiritual Healing trochę lepsze, bo więcej się dzieje w samej muzyce, co przykrywa nudę na bębnach.
Z pozycji laika pewne płyty słucham takimi, jakimi są. Zapis pewnego czasu. Czy mogła być lepiej nagrana, inaczej położone ścieżki.... to dla mnie kwestie małowartościowe.
Nie rozumiem. Podoba Ci się, to ok, mnie się nieprzesadnie podoba i piszę co mi się nie podoba. Tylko dlatego, że to zapis czasów początku death metalu to dla mnie jeszcze nie powód do czołobitności.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2516
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Tegoż bootlega nie słyszałem, ale raczej nie są to nagrania z ww. demosa, a z tych już późniejszych z Chrisem lub wcześniejszych z Kamem Lee - chyba że masz tam dużo werbla i czasem klekoczącą, przesterowaną (za głośną) perkę.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Wydaje mi się, że tam są jeszcze nagrania z Kamem Lee, przynajmniej częściowo. Nawiasem mówiąc to chyba przygodę z Death zacząłem właśnie od tego pirackiego składaka demówek, taśma leżała za 5zł w sklepie.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2516
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

@deathwhore a masz tam podany czas poszczególnych utworów na tej taśmie? Akurat układ utworów jednak świadczy o tym, że może tam być coś wmieszane z powyższego demo. Czy wokale mają mają sporo szaleńczo wydzierających się pików? W sumie to i tak jeden z lepiej nieprofesjonalnie nagranych wczesnych materiałów demo :)

Edit: Całość jest jakby prowadzona przez bas, wysunięty ze stopą i werblem na pierwszy plan, a nie gitarę.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Jak znajdę tę taśmę to ją wrzucę. Jestem prawie pewien, że częściowo to materiały z Kamem, bo jego wokal poznaję, ale są już i z Schuldinerem, ale ciężko powiedzieć kto jest na bębnach.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2516
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

No to demo jest już w całości z wokalami wyłącznie Chucka.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3567
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

O i to jest właśnie cały @yog, który najpierw coś tam chrząknął a potem się kompletnie pogubił. Nie wspomniałem o Leprosy jako jakiejś "cudownej" płycie tylko zestawiłem ją do porównania nudnej perkusji. Drążyć dalej nie ma sensu bo za chwilę się okaże, że tylko na BI jest prawdziwa perka, który wymiata a wszędzie indziej nudne arachityczne garki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Pogubił się z czym niby? Jakoś nie zauważyłem własnego zagubienia, więc chyba kolejny raz wymyślasz, żeby było po Twojemu, bo argumentów braknie, jak z tym "pewnie Death nie słyszał".

Perkusja Blood Incantation niewątpliwie zamiata tę z Tomb Mold, bezlitośnie. Nie trzeba być fanem, żeby to zauważyć - wystarczą uszy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Death to jeden z nielicznych zespołów, które bezkrytycznie uznaję za dobre w całości mimo zmiany stylistyki na przestrzeni lat. W zasadzie moimi numerami jeden pozostają Leprosy i Scream Bloody Gore, ale mogę być nieobiektywna - bezczelnie je faworyzuję, bo to były pierwsze w moim życiu albumy metalowe, które odkryłam z 8-10 lat temu i dzięki którym wkrecilam się w ogóle w temat, więc sentyment robi swoje :D nawet kombinacje z The Sound of Perseverence na swój sposób doceniam (nie mogę się tylko do covera Painkillera przekonać poza znakomitą perkusją).
yog pisze:
10 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1389
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Canidia pisze:
rok temu
poza znakomitą perkusją
Jesli dobrze pamietam to jakies szopki byly z ta znakomita perkusja na calym albumie.Nakladki,dokladki,polepszacze,sracze....
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Polepszacze to chyba dominują w całym albumie :p no ale możliwe, nie wchodziłam w to jakoś głębiej.
yog pisze:
10 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4615
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 11 mies. temu

Widzę, że dotąd nie udzielałem się w temacie. Death to kapela, która zawsze była spoko i tylko spoko. Dobre granie, na poziomie, ale nigdy w sumie mnie nie porwało mocniej. Największą estymą darzę o dziwo ostatni pełniak tj. "The Sound of Perseverance", ale tu pewnie wchodzi największa ilość przesłuchań tego materiału jak również sentyment, bo był to pierwszy pełniak tej kapeli jaki poznałem. Na drugim miejscu chyba postawiłbym po latach debiut, którego obecnie najczęściej odpalam, jak już mnie na Death najdzie. Pozostałe są w sumie na równi, wszystkie dobre, choć każda nieco inna. Natomiast od lat nie słuchałem "Spiritual Healing" i jest to jedyny album, którego w ogóle nie pamiętam. Przy okazji trzeba będzie sobie wrzucić na ruszt.

Chyba po prostu od zawsze wolałem inne kapele death metalowe i dlatego Death było mocno przeze mnie pomijane. W sumie od zawsze wolałem Morbid Angel, Immolation, Incantation, czy Cannibal Corpse jeżeli mówimy o tuzach amerykańskiego death metalu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1394
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

deathwhore pisze:
rok temu
I te nagrania są na tym bootlegu? Na nim to chyba nie Back from the Dead, bo w innej kolejności te numery są.
Zsamot pisze:
rok temu
deathwhore pisze:
rok temu
A ja bym chciał, żeby bębny na Leprosy nagrał ktoś inny niż Bill Andrews, który położył tak rachityczne partie, że położył płytę. Riffy są zajebiste, ale gdyby dalej tam grał Reifert, to płyta byłaby nieporównywalnie lepsza. Granie ósemek z zamkniętym hihatem powinno być karalne. Same numery też do skrócenia o połowę. Zresztą z powodu tych jego potupajek nie słucham też From Beyond. Spiritual Healing trochę lepsze, bo więcej się dzieje w samej muzyce, co przykrywa nudę na bębnach.
Z pozycji laika pewne płyty słucham takimi, jakimi są. Zapis pewnego czasu. Czy mogła być lepiej nagrana, inaczej położone ścieżki.... to dla mnie kwestie małowartościowe.
Nie rozumiem. Podoba Ci się, to ok, mnie się nieprzesadnie podoba i piszę co mi się nie podoba. Tylko dlatego, że to zapis czasów początku death metalu to dla mnie jeszcze nie powód do czołobitności.
Nieskładnie to przekazałem. ;-)

Tak, podoba mi się, jak najbardziej. A sama archaiczność czy inność od dzisiejszych rozwiązań tylko dodaje waloru.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 11 mies. temu

Archaiczny i rachityczny to nie synonimy.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1394
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

Wiem, stąd sprostowałem. By nie było niejasności.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog 4 mies. temu

Relapse postanowiło - w związku z panującą sytuacją - że będzie można sobie w internecie posłuchać koncertów Death. Bez hologramów. Ma to być początek większej serii. Póki co, dostępny jest koncert z 22 czerwca 1995 roku w Montrealu:



Kolejne koncerty wypuszczone w ramach Death: Non Analog - On Stage Series! mają być między innymi z USA, Niemiec czy Meksyku i przedstawiać kondycję tego legendarnego zespołu w różnych okresach grupy (więc i - co oczywiste - w różnym składzie).

Info z Relapse poniżej:
► Pokaż
Relapse Records is proud to present Death: Non Analog - On Stage Series! Listen to the first of the first of this series, Death: Non Analog - On Stage Series - Montreal '95 at https://orcd.co/death-montreal95.

At a moment when the world has been forced to push pause on live music, Relapse Records and the Death (Official) estate have pulled together to launch a series of previously unreleased, career-spanning live concerts that touch upon all eras and lineups of the legendary band.

We at Relapse sincerely hope to see you all at a concert, festival, or a stage sooner than later. Until then, the label will release a new DEATH concert every other week across all digital platforms throughout the coming months to tide us all over.

The On Stage Series collection unearths various DEATH performances across the United States, Germany, Canada, Mexico, and more. Whether its an underground, old-school rager upon the release of Scream Bloody Gore in '87, or a tour-de-force in California circa '95 on the Symbolic tour, we hope you revisit DEATH with us and keep the spirit of Metal alive at this time!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1033
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN 4 mies. temu

Relapse fajna inicjatywa, będzie oglądane, czekam zwłaszcza na koncert z Meksyku i może z Naszej Metalmanii 95 i 93 jest w archiwach wytwórni i będzie upowszechniony, fajnie pomarzyć.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 mies. temu

Dwie kolejne koncertówki, z Chicago 1988 i Tijuany 1990, nazwane zgodnie z przyjętą nomenklaturą Non​​:​​Analog - On​​:​​Stage Series - Chicago, IL 01​-​21​-​1988 oraz Non​​​:​​​Analog - On​​​:​​​Stage Series - Tijuana 10​-​06​-​1990.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Tym razem koncert nazwali z dupy Non​:​Analog - On​:​Stage Series - Showcase Theater, CA 07​-​14​-​1995, bo się chyba bali wskazać miejscowość, w jakiej się odbył ten koncert z trasy Symbolic, czyli miasto Corona:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1394
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Fajnie, jakby potem te wszystkie koncerty wydali w boxie, płyty mogą być w kopertach, z tą skromną szatą graficzną.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

I kolejna, piąta już, koncertówka, tym razem nie wiadomo skąd, ale z lat 1990 i 1991, czyli tras do 3 i 4 płyty, nazwany z tego powodu (że nie wiadomo) - Non​:​Analog - On​:​Stage Series - LIVE 1990, 1991 UNKNOWN.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12313
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

Coś im się chyba bandcamp nie kalkulował, bo przestali tam wrzucać, choć wyszły jeszcze kolejne części:

8 czerwca - Non:Analog • On:Stage Series – Tampa, FL 02.10.1989
22 czerwca - Non​​:Analog • On:​​Stage Series – Belgium 12.23.1991

Zainteresowanym zostają wszelkie Spotifaje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1394
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Mogliby całość wydać w kopertach jako box i tyle. Ew. slimy z jedną, dwoma fotami. Mnie te streamy nie kręcą.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”