GracSol9
Posty: 37
Rejestracja: 3 mies. temu

Gigan

GracSol9 2 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Zespół Progressive/Technical Death Metal z Tampa na Florydzie. Został założony na początku 2006 roku przez gitarzystę Erica Hersemanna, postanawiając przy tym stworzyć swój własny muzyczny styl. W 2008 roku zespół wydał swój debiutancki album „The Order of the False Eye” nakładem Napalm Records.
Muzyczne doświadczenie Gigan to nie tylko agresywna, inteligentna prędkość, kosmiczne pejzaże dźwiękowe i abstrakcyjna technika, ale także prezentacja na żywo swoich koncepcji. Coś co można określić magią pod wpływem psychodeli jest niewątpliwie lirycznym określeniem ich twórczość, inspirowanej zarówno mizantropią jak i zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Jak w przypadku choćby Mithras, pojawia się tu sporo klimatów kosmicznych. Gigan jednak na kolejnych płytach stara się przesuwać kolejne granice własnego pojęcia ekstremy. Jest na pewno jednym z ciekawszych tworów współczesnej sceny DM w USA i nie tylko.

Skład:
Eric Hersemann - Bass, Guitars, Synthesizer, Theremin, Xylophone (2006-present) ex-Diabolic, ex-Hate Eternal, ex-Lord Blasphemer
Nate Cotton - Drums (2013-present) Bedlam of Cacophony
Jerry Kavouriaris - Vocals (2017-present) Elbow Deep, ex-They Die Screaming
Rajan Davis - Bass (2019-present)
▼ Byli muzycy
Grover Norton III - Drums (2006-2007) Eating Infinity, ex-Cystic Dysentery
Randy Piro - Guitars (rhythm), Vocals (2006-2010) Hibernus Mortis, Orbweaver, ex-Hate Eternal, ex-Kult ov Azazel
Danny Ryan - Drums (2007-2009) Ecryptus, The Universe Divide, ex-Apocalyptic Visions, Pork!, ex-Malefic
Kaish - Drums (2010-2013) ex-Vital Remains (live)
John Collett - Vocals (2010-2013) Nightmarer, ex-Success Will Write Apocalypse Across the Sky, ex-Dehumanized (live)
Pat Clancy - Bass (2011) Berator, Imperial Savagery, Sons of Famine, ex-CorpseVomit, Yakuza (live), ex-Malas, ex-Nachtmystium
Eston Browne - Vocals (2013-2017) Abolishing the Ignominious, Humanity Falls, ex-Salö, Katalepsy [USA], ex-Animals Killing People, ex-Merciless Mutilation, ex-Kresil
▼ Muzycy koncertowi
Paul Garcia - Bass (2013-present) Kataplexy, ex-Sapphist, ex-The Fallen, ex-Asphyxiator, ex-Corphagy, ex-Gorgasm, ex-Nekropsy, ex-Wintering
Dylan Thomas - Bass (2014-present) Landmine Marathon, ex-Epidemic Decay, Dueno, Impregnator, ex-Take Over and Destroy
Tyler McDaniel - Vocals (2014-present) Monotheist, Seven Kingdoms, ex-Project: Roenwolfe

Sally Gates - Bass (2008-2010) ex-Relentless Attrition, Orbweaver, ex-Castrator (live), ex-Success Will Write Apocalypse Across the Sky (live)
Nate Cotton - Drums (2009-2010) Bedlam of Cacophony
Pat Clancy - Bass (2011, 2014) Berator, Imperial Savagery, Sons of Famine, ex-CorpseVomit, Yakuza (live), ex-Malas, ex-Nachtmystium
Dyskografia:
2007 - Footsteps of Gigan [EP]
2008 - The Order of the False Eye
2011 - Quasi-Hallucinogenic Sonic Landscapes
2013 - Multi-Dimensional Fractal-Sorcery and Super Science
2017 - Undulating Waves of Rainbiotic Iridescence




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Gigan/108235
BC: https://gigan.bandcamp.com/music
mkowal666
Posty: 7
Rejestracja: 2 mies. temu

mkowal666 2 mies. temu

dawno ich nie słuchalem, ale z tego co pamiętam takie płyty jak The Order czy ostatni długograjec to duży sztos był. Mithras z USA. Może warto sobię odświeżyć co nieco.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

Znam trzy ostatnie płyty i bardzo sobie cenię. Też miałem zakładać temat, bo jakoś niedawno sobie ich odświeżałem, ale ponieważ się ostatecznie nie zebrałem, to dobrze, że autor mnie ubiegł ;)

Generalnie, to etykietka "techniczny/progresywny death metal" kojarzy mi się niezbyt dobrze, bo automatycznie przed oczami stają mi wyprane z wkurwu masturbacje na gryfie oraz odjazdy daleko poza ekstremalny metal, które to oczywiście mogą być zajebiste, ale nie w przypadku oczekiwań wpierdolu. Tutaj wygląda to zupełnie inaczej. Odjazd w ambient czy elektronikę to absolutny margines, delikatne dopełnienie death/grindowego wręcz napierdolunku. Z mojego punktu widzenia, kiedy muzycy grają tak, że słychać ich ponadprzeciętne umiejętności kompozytorskie i aranżacyjne a nie popisują się przy tym ekwilibrystyką z dupy, tylko krzesają naloty dywanowe blastów i nawałnice połamanych riffów i nie zatracają pędu i brutalności, to jest to właśnie takie techniczne granie ekstremalnej muzyki, jakie powinno być jego istotą.

Jednocześnie muszę przyznać, że na oryginale nic nie posiadam. Kiedyś nawet się rozglądałem, ale w żadnym polskim distro nie rzuciło mi się w oczy a sprowadzać z zagranicy mi się nie chciało. Chociaż co się odwlecze, to nie uciecze.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 997
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 2 mies. temu

Ja pierdolę, ale kop; słucham ich ostatniej pyty i rozpierdala na kawałki. Taki metal to ja ljublju!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 mies. temu

Fajnie, zacząłeś od najspokojniejszej, najważniejsze że się podoba.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus miesiąc temu

Na razie obadałem pierwsze dwie. Pokręcone, techniczne, progresywne to i owszem, ale mało sensowne jak mam być szczery. Trochę fajnych riffów, nie gorszych blastów, ciekawych efektów gitarowych, ale stanowczo za dużo koniobijstwa. Ktoś wyżej wspominał że to Mithras z Usa. Oj nie, Gigan to sporo niższa liga :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Też dotąd fanem nie zostałem, trochę takie komplikowanie dla samego komplikowania momentami tu wkracza, mam wrażenie, albo czegoś po prostu nie rozumiem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 miesiąc temu

Jak dla mnie Gigan to wyższa liga niż Mithrasowcy(chociaż też ich lubię). Porównanie samo narzuca się na uszy, ale pamiętać trzeba, że goście z Gigan często sięgają do avant-gardowych klimatów, wycinając nieludzko kakofoniczne zagrywki. Muzyka Mithras jest trochę bardziej uporządkowana, niczym zatrważająca podróż po dziwacznym kosmosie. Gigan z kolei to smutny koniec eskapady podróżników, próbujących resztkami sił wyrwać się z czarnej dziury za wszelką cenę.

Najlepsza ich płyta to oczywiście ostatni album - najbardziej wysublimowany. 2 miejsce to "Quasi-Hallucinogenic Sonic Landscapes", ale nic słabego nie nagrali.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Death Metal”