Najplugawszy materiał zespołu.

1. Rape of the Bastard Nazarene LP, 1999
3
18%
2. The Goat of Mendes LP, 2001
2
12%
3. Choronzon LP, 2003
4
24%
4. Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone LP, 2005
5
29%
5. Antichrist LP, 2007
2
12%
6. Renaissance in Extremis LP, 2017
1
6%
 
Liczba głosów: 17

Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Akercocke, UK

Ryszard 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Chlopaki z Anglii od początku grali bezkompromisowo i po swojemu. Dodatkowo sprzyjało im szczęście. Szybko podpisali papiery na ich ofertę śmierć metalową i zdobyli sporą popularność na świecie. Gatunek konał, nadchodziła era Nile i Behemoth a w chorym muzycznie Ukej, w gruzach Salem Orchid rodzi się pomysł i powstaje muzyka należąca do swojej własnej ligi, szuflady czy kategorii, Akercocke. Urozmaicona, niemal awangardowa w odbiorze sieka, złożona z różnorodnych zwyrodniałych woksów, zakręconych dźwięków, często zmieniających się temp i nastrojowych satanistycznych dysharmonii. Byt powołany do plugawego życia przez Jasona, śpiewającego gitarzystę oraz Davida bembeniarza, chwalić miał imię Pana Piekieł symfoniami ekstrementów, ponografii, morderstwa i kazirodztwa. Dzięki szatańskim umiejętnościom technicznym wszystkie amoralne pomysły dwójki szybko materializują się, do zespołu wlatują Peter Theobalds na basie, Paul Scanlan na gitarze oraz Martin Bonsoir na klawiaturze do produkcji szatańskich sampli.

W 1999 dzięki inwencjałowi własnemu ukazuje się LP Rape of the Bastard Nazarene, na której pomimo wszystkich fikaśnych dodatków akerzy atakują przede wszystkim  miemiłosierną sieką  i szatanistycznym zniszczeniem. Podejście którego nigdy nie zmienią. W mig stają się ogierami w stajni Peaceville, odwdzięczając się za serce kolejnym spaczonym stosunkiem z kosmiczną  kozą, The Goat of Mendes w 2001. Jak wiadomo część kóz prędzej czy później trafia do dojarni. Nie inaczej dzieje się w tym przypadku, Akercocke będąc rosnącą w siłę maszyną o nieobliczalnym czarcim potencjale podpisuje cyrograf z Earache, na mocy którego, 2003go lata ery szatana ukazuje się Chronozon. Diabeł wynagrodził wysokimi lokatami w wyścigu szczurów muzycznych. W obrębie składu następują zmiany i zamiany. Nowym drugim gitarzystą zostaje  Matt Wilcock. Wobec nieustająco wzrastającej popularności, kolejna porcja oralno, manualnych fekaliów muzycznych debiutuje pod tytułem Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone w 2005r. Po raz kolejny wpierdol. Konkretny i niebanalny technicznie death/black  rozpierdalator, jak zawsze na wysokim poziomie upodlenia i z odpowiednio "atmosferycznym" wizerunkiem. Earache obiecuje darmowe talony na dziwki i trasę po Tajlandii. Po drobnym remoncie, skład uzupełniają nowe członki: Mr. Archibald I jego parapet oraz basista Benjamin. W 2007r wychodzi ostatnia do daty epopeja pt. Antichrist. Muzycznie wciąż mistrzowsko chociaż i niestety z ochotą u do grania deathu było wtedy coraz gorzej. Głównie z poza muzycznych przyczyn, band rozpada się w roku 2012. Kończąc jako niepokonani i niepokorni.

Niedługo potem rodzi się zespół blisko związany z Akercocke, Voices ale to zupełnie inna historia...

Wcześniej tego roku zespół powrócił do życia serią koncertów rozpoznawczych oraz zapowiedzią nowego świństwa, Renaissance in Extremis. Promuje go nowe ohydne Inner Sanctum:



Byłem na jednym z gigów tej trasy i wrażenie jest jedno. Nic się nie zmieniło i wracają z klasą jak dziadzie z Autopsji. Chyba...

Skład:
David Gray - Drums (1997-2012, 2016-present) The Antichrist Imperium, Voices, ex-Church of Satan, ex-Salem Orchid, Photographing Girls, ex-My Dying Bride (live), ex-The Berzerker
Paul Scanlan - Guitars (1997-2003, 2016-present) ex-Skaldic Curse, ex-Chaosanct, ex-Creaming Jesus
Jason Mendonça - Guitars, Vocals (1997-2012, 2016-present) ex-Salem Orchid, ex-Disciples of Belial, ex-Lorenz Attractor
Sam Loynes - Keyboards, Samples (2017-present) Shrines, The Antichrist Imperium, Voices, Talanas (live), Diminished Fifth
▼ Byli muzycy
Peter Theobalds - Bass (1997-2007) End of Level Boss, Obiat, ex-Church of Satan, ex-Salem Orchid, ex-Gonga, ex-Blood Island Raiders, ex-Photographing Girls, ex-Ted Maul, ex-Three Days By Camel, ex-Xerox Girls
Martin Bonsoir - Keyboards, Samples (1997-2003)
Daniel "The Ritz" Reeves - Keyboards (2003-2006) ex-As She Screams, ex-Ted Maul
Matt Wilcock - Guitars (2004-2010) Abramelin, The Antichrist Imperium, Steel Affliction, ex-Belligerent Intent, ex-Sufferkunt, ex-The Berzerker
Rob Archibald - Keyboards (2006-2010) Days of Perversion (live), ex-Interlock, ex-Ode of Eternity, ex-Blasphtized (live), ex-Adora, ex-Solace Denied, ex-Leech Woman
Peter Benjamin - Bass (2007-2012) This Is Endless, Voices, ex-Concept (live), ex-Corpsing, ex-Pantheist, ex-The Order of Apollyon
Dan Knight - Guitars (2011-2012) Age of Taurus, ex-Tenfold Truth, ex-Dām, Ted Maul, ex-Raise the Dead (live)
Nathanael Underwood - Bass (2016-2018) ex-Dām
▼ Muzycy koncertowi
Michal Huk - Bass (2017-present) ex-Serpentia, ex-Anal Stench, ex-Infernal Maze, ex-Closterkeller (live)

Sam Loynes - Keyboards, Samples (2010-2012, 2016-2017) Shrines, The Antichrist Imperium, Voices, Talanas (live), Diminished Fifth
Dyskografia:
1998 - 1998 Promo [demo]
1999 - Rape of the Bastard Nazarene
2001 - The Goat of Mendes
2003 - Choronzon
2005 - Eyes of the Dawn (Demo) / The Fulcrum [single]
2005 - Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone
2007 - Antichrist
2017 - Renaissance in Extremis
2017 - Rebirth: Inner Sanctum [single]




MA: http://www.metal-archives.com/bands/Akercocke/2707
BC: https://akercocke.bandcamp.com/music
FB: https://facebook.com/akercockeofficial
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 4 lata temu

borsuk 4 lata temu

Bardzo lubię, chętnie bym na żywo obejrzał.
Widzew Łódź-Bałuty Pany
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 lata temu

Zespół bez słabej płyty, bardzo ciekaw płyty nr 6.

Dyskografia w komplecie na półce, chyba jednak debiut najlepszy.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

Mówicie, że to takie dobre? Mnie zawsze coś odrzucało, imidż, te gajerki. Nie słyszałem nawet minuty muzyki. Do czego byście porównali? Złośnikom od razu odpowiem - nie, sam sobie nie sprawdzę, nawet nie mam jak.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1714
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Bezkompromisowa. Oto słowo klucz. ;) Co do imidżu - kolesie z kapeli fajnie ten temat poruszyli w paru wywiadach, więc dla mnie to ok. Z drugiej strony - ma to dla mnie znikome znaczenie. A muza cholernie intensywna. Czy to death? Z mocnymi elementami black... Nieważne.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 4 lata temu

deathwhore pisze:Do czego byście porównali?
Do Reiferta, Cutlera i Corallesa ale w tym przypadku absolwentów prywatnych szkol. Zamieszanych w przemysł porno, prostytucje, kokainę i organizujących w Soho grupowe orgie architektów :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 981
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 4 lata temu

Najplugawszy będzie chyba Goat of Mendes, więc na niego oddam głos. Najbrutalnieszy materiał, gdzie nie ma za dużo miejsca na progresje, a elementy death i black metalu idealnie się uzupełnieniają. Ciężko mi wybrać ulubiony album, wszystkie trzymają równy poziom. Lubię Antichrist za świeższe i agresywniejsze brzmienie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Akercocke powraca 25 sierpnia 2017 roku z nowym albumem - Renaissance in Extremis



Wygląda na to, że instrumentalnie grają teraz techniczny thrash. Wokalnie zdecydowanie nie - od świniaków po późnego Akerfelda.

Akercocke reveal the first track, entitled, “Disappear”, from their highly anticipated opus, Jason Mendonca introduces the song saying “Disappear gives a summary insight of all that follows on Renaissance in Extremis. It contains all of the classic Akercocke hallmarks, yet aptly represents the bands development in intent, style and delivery.”

Towering above the vast majority of nefarious contemporary noisemakers, London’s Akercocke erupted across the consciousness of the UK metal scene in the late ‘90s, wielding a fiendishly inventive blend of death, black and progressive metal. Their distinctive, smartly-dressed demeanour and eloquent preoccupation with all things dark and Satanic marked them out both as ferociously individual artists and enlightened students of the pitch-black sonic code. Immediately embraced by the British faithful upon the release of debut album ‘Rape Of The Bastard Nazarene’, Akercocke spent the following decade leading the creative charge for their entire native scene.

Collectively buoyed by a renewed sense of purpose, the band reunited with former home Peaceville Records, to unleash their sixth full-length release – Renaissance In Extremis - Mixed by legendary studio guru Neil Kernon [Nile/Deicide/Thin Lizzy/Yes] & mastered in NYC by Alan Douches [Death, Misfits, CroMags] at West West Side Music., Renaissance In Extremis is nothing short of a new dawn for these most eccentric of extremists.

On returning to the Peaceville family, founding member and drummer David Gray comments “Akercocke are proud and privileged to be returning to Peaceville Records this year for our new album, our first release for ten years. Peaceville unleashed the band on the wider metal community and were responsible for laying the foundations of our two-decade history. Therefore, it is wholly appropriate that they assist us once again in our mission to pursue quality progressive death metal to the masses!”

A comprehensive reinvention and expansion of the band’s multifarious sound, Renaissance In Extremis delivers euphoric force and mind-boggling weirdness. There are scything thrash and death metal riffs in abundance, plus warped but elegant melodies and clouds of ugly dissonance; moments of unsettling calm and quiet. Renaissance In Extremis is a bold, bullish and belligerent statement of creative intent: metal’s dark spirit reborn in an explosion of bright ideas and inspirational fury.
a no i czy ta kapela nie powinna być w dziale Black Metal raczej? ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

zdecydowanie death metal
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

spoko, ja mam trochę takie wrażenie, że to często kompozycje blackmetalowe zagrane z wykorzystaniem głównie deathmetalowych środków wyrazu
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Nowy album Voices rowniez niedlugo. Master juz jest gotowy. Oto probka z maja...



I Inner Sanctum kawalek Akerow... A co?

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

nowa płyta bardzo dobra , zagrana na totalnym luzie , utwór numer 2 mistrzostwo , więcej jak dojdzie box
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

HUMAN pisze:
3 lata temu
nowa płyta bardzo dobra , zagrana na totalnym luzie , utwór numer 2 mistrzostwo , więcej jak dojdzie box
Zamowiles wersje z ksiazka? Jak juz dostaniesz to machnij kilka fotek szefie...

Album nie rozczarowuje. Stare popierdolone Aker...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

Ryszard pisze:
3 lata temu
HUMAN pisze:
3 lata temu
nowa płyta bardzo dobra , zagrana na totalnym luzie , utwór numer 2 mistrzostwo , więcej jak dojdzie box
Album nie rozczarowuje. Stare popierdolone Aker...
Dokładnie - wykurwisty album nam zaserwowali. Najlepsza w ich dorobku razem z Antichrist. Może produkcja zbyt sterylna, ale numery fenomenalne, czuć w nich melancholię i niepokój. Czuć w tym nawet echa Rush czy późniejszego Opeth. Gratsy panowie!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2159
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Dołączam do zachwytów, Akercocke to taki trochę Dream Theater black, death. Zajebiste płyciwo i te solówy, uwielbiam ten ich styl grania właśnie ich.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 3 lata temu

KörgullExterminator 3 lata temu

Genialny powrot londynczykow po 10 latach absencji. Dwoch nowych ziomow w skladzie, ciagle potrafia laczyc dobrze death metal z atmosferycznym, anathemowsko wyspiarskim klimaciorem i wirtuozeria.
IrasArgor
Posty: 48
Rejestracja: 3 lata temu

IrasArgor 3 lata temu

Ryszard pytał o książkowe wydanie płyty.



Pod tym linkiem jest krótki filmik przedstawiający zawartość - chyba sobie takie kupię, muszę tylko zobaczyć gdzie najbardziej opłaca się przesyłka do polszy.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 997
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 2 lata temu

W garniturach czy bez przekozacka muza
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Dość późno ich odkryłem i na razie jestem na etapie poznawania kapeli xd

Póki co poleciał "Rape of the Bastard Nazarene" i kuuurde jestem pod wrażeniem. Jakaż tam jest porypana atmosfera to aż trudno wyrazić :D Na pewno jeszcze nieraz odpalę tenże krążek, a dyskografia widzę obfita to będzie czego słuchać.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 11 mies. temu

Zagłosowałem dzisiaj bo tutaj jest możliwość i ma chęć jak człowiek zgodnie ze swoją wolą i słusznymi mymi poglądami, oczywiście na Rape of the Bastard Nazarene.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus miesiąc temu

Miałem już wcześniej co nieco o nich napisać, ale dopiero dziś się jakoś do tego zebrałem :)

Powiem tak, kapela bez słabej płyty, mająca swój unikalny styl. Sporo techniki, progresji, blackowo-deathowych riffów, grindującej perki, niskich/wrzaskliwych/czystych wokali, ogólnie jest w czym wybierać. Pan Jason Mendonça zdolny kompozytor i muzyk jak widać :) Najlepszy album oczywiście "Words That Go Unspoken...", gdzie chyba wycisnęli ze swojego stylu maksimum.

Powrót w sumie też dobry, ale mam wrażenie, że stać ich było na więcej.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 630
Rejestracja: 5 mies. temu

Kozioł 3 dni temu


00:25 Leviathan
08:16 Scapegoat
13:07 Verdelet
18:07 Inner Sanctum
22:21 Son of the Morning
28:12 The Dark Inside
35:34 Zulieka
40:04 Becoming the Adversary

Wróć do „Death Metal”