Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2186
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Zatrata

Vortex 2 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Nasze ekipa z Wrocławia, powstała w 2017 roku, tu kilka słów o nich znalazłem.
goout.net pisze:Zespół wylazł z wrocławskiej piwnicy dosyć niedawno, lecz powiedzenie, że to amatorzy byłoby sporym nadużyciem. Chłopaki zaprawiani w bojach dzięki udzielaniu się w takich składach jak Infekcja, Stregesti, Magog czy Lifephobia, postanowili pohałasować nieco na „szwedzką” modłę. Muzyka Zatraty to brudny death metal na punk/crustowych fundamentach.
Ich pełniak "Zatrata" naprawdę robi robotę, faktycznie jakiejś amatorki to tam nie ma za grosz, a wręcz odwrotnie. Brzmi to bardzo profesjonalnie i nieźle wymiata z papci.

Skład:
Biały - Bass
Patryk - Drums Vengeance, ex-Mosherz, ex-Necrömanzer (live), ex-Lifephobia
Łukasz - Guitars
Mariusz - Guitars ex-Insanity, ex-Lifephobia, ex-Elysium, ex-Abatoir
Rafał - Vocals
▼ Byli muzycy
Marian - Vocals
Dyskografia:
2018 - Demo 2018 [demo]
2019 - Untitled / Eksplozja [split]
2020 - Zatrata





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Zatrata/3540446505
BC: https://zatrata.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 918
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 mies. temu

O kuźwa jakie to dobre! Z pewnością osłucham tą płytkę.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
hellpanzer
Posty: 65
Rejestracja: 3 mies. temu

hellpanzer 2 mies. temu

Przesłuchałem kilka utworów i podpisuję się pod tym, co już napisali koledzy wyżej, pełna profeska i konkretny wpierdol. Będzie słuchane.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2885
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Skoro @Czit napisał, że dobre, to sprawdzę, bo nie wiem czemu, ale niejako z automatu, ominąłem to szerokim łukiem.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 918
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 mies. temu

Pioniere pisze:
2 mies. temu
Skoro @Czit napisał, że dobre, to sprawdzę, bo nie wiem czemu, ale niejako z automatu, ominąłem to szerokim łukiem.
No tak się właśnie zastanawiałem czemu jak dotąd nie poleciłeś mi tego, a to granie w sam raz dla Ciebie jak i dla mnie :)
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2885
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Przesłuchane. No i faktycznie spoko granie, tylko te wyższe wokale średnio mi się spisują.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 918
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 mies. temu

Raz na razie przesłuchałem i mi tam pasuje wszystko. Bardzo energetyczny, a przy tym z dobrym klimatem kawał Deathgrindowego naparzania. Te wpływy Crustu momentalnie kierują skojarzenia ku Agnosy - czyli w chuj dobrze.

Będę pewnie często wałkował bo materiał bardzo krótki i zlatuje w oka mgnieniu, a sporo się tam dzieje. Świetne sprawa.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Szajtan
Fallen Angel Of Doom
Posty: 384
Rejestracja: rok temu

Szajtan miesiąc temu

No kurwa! Nie spodziewałem się po tej płycie takiego pierdolnięcia. Połączenie Death Metalu starej szkoły z soczystym, energetycznym, dosyć pokręconym Crust’em w wykonaniu Zatrata to formuła absolutnie niszczycielska i miażdżąca w chuj. Crust, Death Metal i Grindcore współistnieją tu i przenikają się nawzajem, dając życie bezlitosnym dźwiękom o potężnej sile rażenia. Ja łykam ten materiał bez popitki niczym dobrze schłodzoną wódeczkę, gdyż to wykurw soczysty, czysty i ojczysty. Moc jest z nimi.

Wróć do „Death Metal”