Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2654
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Re: Blood Incantation

Zsamot miesiąc temu

Timewave Zero - brylant, po prostu majstersztyk. Totalnie mnie ten album kupił. Długo odwlekałem, czekał... ale jest! Tak, to magia. Pewnie, że dla wielu nuda, ale to akurat żadna argumentacja.
Polecam tym, co mają ochotę na wyciszenie się i podróż we własne myśli.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Tagi:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1771
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Zrobiłem do tego podejście choć Wacław mocno protestował abym tego nie robił. Nie wiem jak to gra bo obudziłem się z zaślinionym ramieniem a to w moim przypadku oznacza, że trafił mnie syndrom booooring. Drugiej próby nie będzie bo szkoda mi proszku do prania.
Pamiętaj, że już kiedyś bardzo się pomyliłeś co do kapeli.

Album zyskuje z każdym odsłuchem, i w przeciwieństwie do wielu forumiarzy, z reguły podobają mi się jakieś elektroniki itp. robione przez metalowców. Może to kwestia szczególnego rodzaju wrażliwości, pokręconej i rachitycznej, jaką oferują tego rodzaju artyści.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1768
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
Hajasz pisze:
miesiąc temu
Zrobiłem do tego podejście choć Wacław mocno protestował abym tego nie robił. Nie wiem jak to gra bo obudziłem się z zaślinionym ramieniem a to w moim przypadku oznacza, że trafił mnie syndrom booooring. Drugiej próby nie będzie bo szkoda mi proszku do prania.
Pamiętaj, że już kiedyś bardzo się pomyliłeś co do kapeli.

Album zyskuje z każdym odsłuchem, i w przeciwieństwie do wielu forumiarzy, z reguły podobają mi się jakieś elektroniki itp. robione przez metalowców. Może to kwestia szczególnego rodzaju wrażliwości, pokręconej i rachitycznej, jaką oferują tego rodzaju artyści.
Poczułem się wywołany do tablicy, bo sam wspomniałem o średnich efektach, gdy metalowcy biorą się za elektronikę. I podtrzymuję swoje zdanie, przy czym nie przeczę, że trafiają się perły. Fort - Hin od niemieckiego Trist, srogi kosmiczny dark ambient. Lubię też więzienne plumkania Varga, przy czym mam świadomość, jak okrojonym instrumentarium wtedy dysponował. Klimat zaś niesamowity. Electro Beherit też daje radę. Ritual ambient na pełnej bulwie, choć z perspektywy czasu, dość ubogo brzmi. Krwawe Inkantacje nawiązali do szwabskich elechtro i wyszło im to bardzo dobrze. Ciekawe jak to zabrzmi po latach? Muza elektroniczna posiada w sobie taki paradoks, że choć nowoczesna, to szybko się starzeje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1771
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Krwawe Inkantacje nawiązali do szwabskich elechtro i wyszło im to bardzo dobrze. Ciekawe jak to zabrzmi po latach? Muza elektroniczna posiada w sobie taki paradoks, że choć nowoczesna, to szybko się starzeje.
To prawda, słychać echa Popol Vuh, których najlepsze dzieła (Noferatu, Aquirre i Hosianna Mantra - moim zdaniem) brzmią wciąż fantastycznie. Jak to będzie z Blood Incantation, oczywiście nie wiadomo - czas pokazuje, które albumy mają to coś. Może to kwestia szczerości nagrywających je muzyków?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4509
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
Pamiętaj, że już kiedyś bardzo się pomyliłeś co do kapeli.
Raczej powiedziałbym, że zbytnio olałem. Z tego co pamiętam dosyć celnie po drugim albumie przewidziałem kolejny krok zespołu. Nie wiem czy to tylko płyta odprysk, czy ktoś z zespołu odkrył płyty z CMI. Podsumowując też uważam, że jak black metalowcy czy death metalowcy biorą się za wszelakie ambienty to powstaje z tego kicha bez znaczenia na rangę zespołu. Adekwatnie mam tak samo jak grindersi próbują romansować z industrialem na zakończenie albumu. Finał jest taki, że na półce stoi sporo arcydzieł z CMI i wolę posłuchać kogoś, kto wie co i jak w tych gatunkach tworzyć niż takie metalowe cudactwa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3481
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere miesiąc temu

To co powiesz @Hajaszu o mrocznej i pokrętnej industrialnej i nie tylko elektronice od absolutnego guru grindcore, Micka Harrisa, który to w każdym tworzonym przez siebie gatunku jest geniuszem? Zresztą podobnie Justin Broadrick, czego nie dotknie zamienia w szczere złoto.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4389
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Hajasz już pisał, że nie czai poza napalmowego Harrisa.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1771
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Nie chciałem wymieniać Harrisa, bo to jednak ewenement, wogóle nie chciałem wymieniać kogokolwiek, sprawa raczej zamknięta, każdy ma inne zdanie i niech tak pozostanie.
A Cafe Mor, z tego co pamietam lipcowemu koledze mocno podeszła.
Wracając do BI, możliwe że kierunek DM, który prezentują, będzie jednak szedł w mocne przestrzenne, pasażowe sprawy. Kapela, która ma na siebie jakiś pomysł.
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja: 4 lata temu

Belzebóbr miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Timewave Zero dojebane, żadna inna płyta mi tak dobrze w tym roku nie podeszła, idealny materiał na dzień przed wojną, łagodząco-uspokajający. Tylko jak ta wojna wybuchła i przypomniałem sobie filmik, co to jest to timewave zero, to trochę mnie zmartwienie dopadło. Słyszałem, nie przesadzając, 40 razy. Puściłem kiedyś w aucie z ojcem jadąc i tak czekałem co powie, a ten mnie po chwili pyta - co to za Tangerine Dream? Myślał, że to jakaś ich koncertówka.

Kolesie chyba nie mogą się naszym krajem mlekiem i miodem płynącym nacieszyć, bo prócz dwóch gigów z Cannibal Corpse i Krisiun dziś wpadło info o:

Obrazek

Bilety już w sprzedaży.
Niech wypierdalają z tą ZERO płytą i wracają zagrać poprzednie dokonania. Jak nie, to do Gizy...tfu gazu z nimi!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15679
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Gdybyś ruszył dupę zamiast pierdolić farmazony, to byś wiedział, że na żywo grają death metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja: 4 lata temu

Belzebóbr miesiąc temu

To mogłeś napisać od razu, a nie się nad zero spuszczasz! Kto by na wieś do Warszawy na koncert jechał. Trzeba będzie teraz do Breslau się wybrać.

Wróć do „Death Metal”