Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Triumvir Foul

Epoxx 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Ekipa z USA, dokładniej Oregonu, która odpowiada za takie projekty jak, Ash Borer, Uskumgallu, Serum Dreg w tym roku wydaje jedną z lepszych rzeczy w DM a jest nią nowy album Spiritual Bloodshed.

Skład:
Cedentibus - Drums Ash Borer, Serum Dreg, Urzeit, Uškumgallu, ex-Cerebrate, ex-Lung Molde, Pissblood, ex-Unholy Crucifix, ex-Servile Sect (live)
Ad Infinitum - Guitars, Vocals Adzalaan, Ash Borer, Dagger Lust, Serum Dreg, Urzeit, Uškumgallu, Utzalu, ex-Cerebrate, Filth Column, Pissblood, ex-Skáphe (live)
▼ Byli muzycy
Absque - Guitars, Bass (2014-2016) Eosphoros, ex-Lung Molde, ex-Shrine of the Serpent, ex-Sod Hauler
▼ Muzycy koncertowi
D.F. - Bass (2016-present) Predatory Light, Adzalaan (live), Vassafor (live), ex-Anhedonist, ex-Old Skin, Anteinferno, ex-Mortiferum
T.T. - Bass (2016), Guitars, Vocals (2016-present) Dagger Lust, Torture Rack, Witch Vomit, Uškumgallu (live), Miserable, ex-Smut, Pissblood, ex-Utzalu, ex-Dr. Loomis

Alex Poole - Guitars (2018-?) Ars Hmu, Chaos Moon, Entheogen, Krieg, Martröð, Ringar, Skáphe, Adzalaan (live), ex-Esoterica, ex-Lithotome, ex-Troglodytic, ex-In Ruins (live), ex-Coffin, Guðveiki, ex-Manetheren, ex-Benighted in Sodom (live), ex-Dagger Lust (live), ex-Heimnar (live)
Max Bowman - Guitars (2018) Caustic Wound, Mortiferum, Quayde LaHüe, Tony Molina Band (live), ex-Bone Sickness
Dyskografia:
2014 - An Oath of Blood and Fire [demo]
2015 - Triumvir Foul
2017 - Spiritual Bloodshed



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Tr ... 3540380975
BC: https://vrasubatlat.bandcamp.com/music
BC: https://invictusproductions666.bandcamp.com/music
FB: https://www.facebook.com/Triumvir-Foul-497099127297691
if you can find it on the internet, it's not underground.

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3565
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 5 lata temu

Przyznam się, że jakoś jeszcze niezbyt wiele posłuchałem tego nowego ich krążka, jednakoż przy pierwszym wrażeniu stwierdziłem, iż debiut mi się o wiele bardziej podobał.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1459
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 5 lata temu

Nie mogę się przebić przez nowy album. Jest zbyt chaotyczny, dzikie kompozycje i zbyt dużo napierdalania. Jednak debiut był bardziej grobowy i doomowy, co stanowiło dla mnie wartość dodaną. Mimo to i tak wiem, że jest to dobry album, ale ja nie potrafię go sensownie przyswoić(z wyjątkiem jednego utworu).

Dużo ludzi pisze, że to granie podobne do Autopsy i Teitanblood. Ja osobiście wskazałbym jednak na Dead Congregation.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15796
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 lata temu

Lol okładka:



EP-ka Urine of Abomination wychodzi 29 marca 2019 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3215
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Oby była lepsza niż ten średni drugi pełniak. Pierwszy to za to klasa cholerna była.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3215
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Ostatnimi dniami baaaardzo dużo czasu spędzałem z materiałami Triumvir Foul. Ogólnie zacząłem się przekonywać do drugiej płyty. Mimo, iż wypada słabiej od debiutanckiej, to w tym szaleństwie i zawijasach jest metoda albo ja zacząłem tę metodę rozumieć. Jednak prawdziwym bohaterem tych sesji odsłuchowych jest dla mnie zeszłoroczna EP Urine of Abomination. Panowie postawili tutaj na dziki death metal bez czarnego elementu, który się dość istotnie odznaczał na obydwu albumach. Na Urynie tenże death metal jest opakowany w noisowe sreberko; z noisowego charkotu wyjeżdżają na otwarciu chore i złowrogie riffy, co daje efekt narodzin czegoś odstręczającego. Cztery kawałki nieprzyjemnego, w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu, obleśnego metalowego grzania, wyciszającego (oczywiście żart) się znowu noisowym rzężeniem. Krótki i treściwy wymiot, dużo lepszy niż Spiritual Blodshed, choć tak jak pisałem, jego też zaczynam powolutku pojmować.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Dużo dobrego słyszałem o tej kapeli, a jakoś dotąd jej nie sprawdzałem. Parę dni temu poleciało demko "An Oath of Blood and Fire" i uznałem, że warto się zagłębić dalej. Trochę gruzu, trochę klasycznego death metalu z dość zakręconymi riffami, ogółem zapowiadało się nieźle. Teraz jestem w trakcie odsłuchu debiutanckiego albumu i choć nie powinno się już oceniać, skoro całość się nie skończyła, to już wiem że się polubimy. Jaskinie, cuchnące groby, starożytne ruiny pełne oddechu diabła i śmierci. Poza tym, że muzycznie słychać tu Teitanblood jak i Dead Congregation, to ja tu słyszę w wielu momentach jeszcze bardziej zgruzowaną brzmieniowo wariację na temat debiutu Grave. Wielbicielem Autopsy nie byłem nigdy, więc ciężko mi się odnieść.

No i okładki bardzo eleganckie są.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1514
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Flesh Diocese zapowiada trzecią płytę studyjną grupy, zatytułowaną Onslaught to Seraphim. Album ukaże się nakładem Invictus Productions i Vrasubatlat i zawierać będzie osiem kompozycji. Premiera 29 lipca.
Obrazek
Tracklist:
1. Presage
2. Flesh Diocese
3. Domini Befallen (to Doom)
4. Bašmu Enthralled, Horned Creations
5. Serpents' Gnash for War
6. Slither of Corruption (The Demise of the Three Serpents)
7. Infected Virtue
8. Onslaught to Seraphim
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1514
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Onslaught Of Seraphim kipi agresją, brawurowym wykonaniem, fantastycznie szyjącymi gitarami i złowieszczym klimatem. Czuć tu ducha INCANTATION, ale Oregończycy grają zdecydowanie żwawiej, szybciej, rzadziej uciekając się do grobowych zwolnień. Słowo agresja w przypadku tego wydawnictwa wydaje się być kluczem, gdyż płyta nią kipi. Najnowsza propozycja Amerykanów jest obrzydliwie oldschoolowa w swojej współczesności, a przy tym cholernie wysmakowana i budząca podziw. Nie jest to płyta stricte retro, ani żadne „coś tam wannabe” pomimo pewnych wyraźnych inspiracji. Jeśli o którejś tegorocznej, deathmetalowej płycie miałbym powiedzieć, że jest zagrana „z głową” to byłaby właśnie ta. Jak dla mnie najlepsze co zarejestrowali, ale nawet Ci, którzy są rozczarowani kierunkiem rozwoju Triumvir Foul nie powinni czuć się zawiedzeni, bo nie ma tu krzty rozwodnienia.
Only Death is Real

Wróć do „Death Metal”