Na tym nowym to wiele bym dał za więcej tych solówek, bo one są akurat właśnie tym, co przykuwa moją uwagę i jak się ta gitara chowa, to ja zapominam, że przecież Morbid Angel leci ;P
Posty: 702
No ja właśnie tam tego "gruzu" nie słyszę. Bardzo ożywcza płyta na tle tych wszystkich buczących nowości albo progresywnych solówkarzy rozmywających się w melodyjnym sosie. Bardzo wyważona płyta, ja mam przy niej co chwilę efekt "o kurwa, Morbid Angel!". Mnie jakoś nie przelatuje przez palce.yog pisze: 8 lat temu E, przecież nowy Morbid Angel to jest zjadanie własnego ogona + modny gruz dla oldskulowca, hipstera i oldskulowca-hipstera???
Death metal to nie jest jakiś specjalnie mocny element Illud, ale nie wiem, czy tak ogólnie to jest jakoś gorzej, bo Kingdoms Disdained to ja przez 70% trwania płyty nie słucham i zapominam, że w ogóle coś takiego leci, jak ten tamtejszy death metalPozostałe 30% jest fajnie, ale to trochę dziwne uczucie jest dla mnie
Illud jakoś trzyma moją uwagę jednak i nawet banią sobie pomachałem nieco.
No kurwa zastanawiam sie w ogole...co jakis czas ktos gdzies pierdolnie ze 'H' ma zjebane brzmienie.
U mnie bez przerwy swieta trojca to 'F'/'G'/'H'Wędrowycz pisze: 8 lat temu Jest ono płaskie, że tak to barwnie określę. Nie mniej jednak w przypadku "Heretic" to nie tu upatruję się problemów, tylko w samej warstwie muzycznej, wydającej mi się bardzo średnią i nudną. I tak niebawem będę odświeżał wszystko od "Covenant" wzwyż więc przerobię jeszcze raz płytkę na H także i zobaczymy czy coś się zmieniło w jej odbiorze u mnie. Póki co jest to dla mnie ich najsłabszy album.
Leci FLAC.
Proszę Cię bardzo:Pan Efilnikufesin pisze: 8 lat temu U mnie bez przerwy swieta trojca to 'F'/'G'/'H'![]()
Skoro brzmienie wedlug Ciebie jest plaskie,podalbys z trzy albumy z brzmieniem nie plaskim.Najlepiej z def metylu.Se porownam,moze zczaje o co kaman.
Brzmienie na tej płycie to poezja.
Lepiej Ci się udało to wszystko ująć niż miRyszard pisze: 8 lat temu Wystarczy przebrnąć przez to rtęciowe brzmienie Heretic i zaczniecie słyszeć zajebiste riffy i milion solówek. Kurwa ludzie......!!!!!!!!!!!!!
IDI jest lepsze od Kingdoms chociażby dlatego że na Kingdoms nie ma ani kompozytorki ani tradycyjnego kombinowania. Nie ma na niej nic oprócz death metalu. Bida kiedyś death metal to Morbid Angel, dzisiaj MA to death metal.
Dzieki za typy.Czesc znam.Nie slyszalem lata swietlne,wiec se odswieze.Wędrowycz pisze: 8 lat temuProszę Cię bardzo:Pan Efilnikufesin pisze: 8 lat temu U mnie bez przerwy swieta trojca to 'F'/'G'/'H'![]()
Skoro brzmienie wedlug Ciebie jest plaskie,podalbys z trzy albumy z brzmieniem nie plaskim.Najlepiej z def metylu.Se porownam,moze zczaje o co kaman.
Grave - Into The Grave
Dismember - Like an Ever Flowing Stream
Carnage - Dark Recollections
ale żeby nie lecieć samą Szwecjąto np.:
Darkthrone - Soulside Journey
Incantation - Onward to Golgotha
Terrorizer - World Downfall (o ile można go do death metalu zaliczyć)
Brawo Ty!!!Ryszard pisze: 8 lat temu Wystarczy przebrnąć przez to rtęciowe brzmienie Heretic i zaczniecie słyszeć zajebiste riffy i milion solówek. Kurwa ludzie......!!!!!!!!!!!!!
Plyta tez sie rozjebala?Blind pisze: 8 lat temu Obecnie to ja muzyki na gównie słucham, bo mi się wzmak Technicsa i altusy 140 rozjebaly![]()
Troche mlodszy bylem kiedy sprzet stereo stal w domu.Kasety,plyty...Blind pisze: 8 lat temu Oh Ty, kurwa, nigdy 18 lat pewnie nie miałeś, tylko urodziłeś się ze swoim sprzętem i płytami, co?
Najlepiej taka z netu.
Dolecial FLAC.Foobar2000 v1.2.9 pokazuje ze 1047 kbps
yog pisze: 7 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Też kiedyś nie miałem i musiałem na palcu odtwarzać.
Belzebóbr pisze: