Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Seance

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzki Seance to przedstawiciel brutalniejszej formy death metalu inspirowanego amerykańską sceną. To jeden z naprawdę nielicznych zespołów, którzy nie zatrzasnęli się w tzw. szwedzkim brzmieniu. Historia była dla Seance dosyć łaskawa bo dosyć szybko udało im się podpisać kontrakt płytowy mając na koncie tylko jedno demo ale spory staż koncertowy.

Wspomniane demo z 1991 roku zafascynowało szefostwo Black Mark Production, która rok później wypuszcza jeden z bardziej masakrujących materiałów na szwedzkiej scenie. Fornever Laid to Rest bo o tej płycie mowa to potężny brutalny death metal inspirowany takim zespołami jak Monstrosity, Deicide, Sinister czy Luciferion. 30 minutowy debiutancki album od pierwszych taktów niszczy i masakruje. Co ciekawe w wywiadach Seance chwali się, że osiągnięty efekt na albumie to zasługa nagrania go za pierwszym podejściem na tzw. setkę. Uważne ucho wyłapie parę pomyłek na tym materiale ale jako całość to jedna z najlepszych szwedzkich płyt z lat 90-tych.

Już rok później Seance dokonuje kolejnej masakry wydając potężny album Saltrubbed Eyes, który być może nie jest tak brutalny brzmieniowo jak debiut ale to ciągle wysokiej klasy brutalny death metal. Tym razem jednak wyraźnie zmieniło się brzmienie na szwedzką szkołę a cała płyta to niesamowity popis sekcji rytmicznej. Jako, że Black Mark położyła lachę na promocję zespołu i w efekcie niewiele się działo wokół nich Seance się rozpadło a muzycy porozchodzili się po innych składach.

Zespół reaktywował się w 2008 roku i za własną kasę nagrał trzeci album Awakening of the Gods, który po wielu trudach znalazł wydawcę w egzotycznym Singapurze. Sam album nadal trzyma wysoki poziom szwedzkiego death metalu tym razem słychać wyraźne wpływy Dismember, Hypocrisy i innych wielkich szwedzkich ekip.

Seance istnieje nadal choć od 8 lat z ich obozu dochodzi tylko cisza.

Skład:
Mique Flesh - Drums (1990-1998, 2008-present) Freevil, ex-Total Death, ex-Witchery, ex-Morgue, ex-Satanic Slaughter
Toxine - Guitars (rhythm) (1990-1998, 2008-present) Freevil, ex-Total Death, ex-Witchery, ex-Satanic Slaughter
Johan Larsson - Vocals (1990-1998, 2008-present), Bass (2008-present) ex-Orchriste
Tomas Andersson - Guitars (2013-present) Denata, Freevil, Our Dark Domains, Primordial Rigor Mortis, ex-Skullcrusher, ex-Summon the Spirits, ex-Screams over Northland
▼ Byli muzycy
Bino Carlsson - Bass (1990-1995) Diabolique, ex-Total Death
Patrick Jensen - Guitars (1990-1995) The Haunted, Witchery, ex-Orchriste, ex-Brujeria (live), ex-In Flames (live), ex-Satanic Slaughter
Rille Rimfält - Guitars (lead) (1995-1998, 2008-2013) Witchery, ex-Dawn (live), ex-Morgue, ex-Satanic Slaughter
Dyskografia:
1991 - Levitised Spirit [demo]
1992 - Fornever Laid to Rest
1993 - Saltrubbed Eyes
2009 - Awakening of the Gods
2016 - Kalloprion Kilmisteri - Silurian Overkill [kompilacja]





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Seance/2519
BC: https://chaos-records.bandcamp.com/music
BC: https://pulverised.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Okrutnie przereklamowana ta kapela mi się zdaje, jakiś absolutnie niezrozumiały dla mnie kult ją otacza. Kwadratura 90% czasu, tylko z rzadka jakiś fajny riff śmignie. Szwedzki death metal III ligi. O Fornever Laid to Rest oczywiście mówię, z resztą styczności nie miałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Wydaje Ci się bo rośniesz. Debiut totalny klasyk. Zapewne po latach docenisz albo odkryjesz na nowo.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Serio yog? Przecież debiut Seance był jedną z najbardziej rozpierdalających rzeczy i kult jest ABSOLUTNIE zasłużony. Na dodatek wyróżniał się na tle innych pozycji metalu śmierci ze Szwecji. Mnie rozpierdala na łopatki brzmienie tej płyty - kurwa, ono jest przepiękne. A całość to klasyczny death metal ociekający brutalnością. Przy argumencie o kwdraturze to już w ogóle mi ręce opadły, przecież tam co chwila wyskakuje jakiś zajebisty riff. Nie ma wytchnienia czy fałszowania przez 7 minut, jest nieustanny napierdol, wir energii, krew się leje, a odcięte kończyny fruwają po łazience.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Okrutnie przereklamowana ta kapela mi się zdaje, jakiś absolutnie niezrozumiały dla mnie kult ją otacza. Kwadratura 90% czasu, tylko z rzadka jakiś fajny riff śmignie. Szwedzki death metal III ligi. O Fornever Laid to Rest oczywiście mówię, z resztą styczności nie miałem.
Ciebie to serio jechowi windą do nieba wieźli. Niby taki mądry chłopiec, a takie bzdury pisze.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dobrze, że nic jeszcze nie pisałem o Convulse ;)

Słuchałem sobie Fornever Laid to Rest jakiś czas, ładne kilka razy przeleciała, podczas których usilnie próbowałem znaleźć jakiekolwiek punkty zaczepienia, żeby uznać, że to coś więcej niż szwedzki death z okładką Seagrave'a. I nie wiem, czy tu jest tak produkcja spierdolona, czy po prostu większość czasu trwania płytki kapela serwuje riffy-zapychacze, ale ciekawsze momenty znalazłem na tym albumie ze 3. Nie wykluczam jednak, że istniała jakaś okoliczność łagodząca, np. słuchanie w aucie. Na ten moment jednak, zawsze jak widzę kult Seance to zachodzę w głowę, co tu się odjebało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 2 lata temu

@yog, mała korekta - to jest death metal ze Szwecji, nie szwedzki death - zdecydowanie więcej tu sceny zza wielkiej kałuży, aniżeli rodzimej - sztokholmskiej czy goeteborskiej. Kwestii Twojego poznawania klasyków śmierć metalu i kwestionowania oczywistego kultu nawet nie będę komentował, bo to jest coś, co ciężko pojąć i nadaje się, by umieścić to w jakiejś cudacznej księdze traktującej o najpoważniejszych odchyłach na świecie. :D

Co do Convulse - z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej... strach pomyśleć, co tam możesz "wymondrzyć". ;)
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Przecież ja tak samo o Emperorach, Gorgorothach, Exodusach czy Testamentach piszę, a nie że klasyki death metalu jakieś biedne szczególnie pokrzywdzone :P

Ten Seance to taki szwedzki Hazael. Po amerykańsku grają, nie po swojemu i już kult :D :D A World Without God nuda jak na Finlandię, po prostu ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Debiut to można ze Szwecją chyba łączyć tylko krajem pochodzenia. Totalnie naznaczony amerykańskim grzaniem. Niestety nie miałem na kasecie. Mało kto to miał, zresztą wtedy Deicide totalnie mną zawładnęli. Dziś słucha się tego nadal bardzo dobrze. A może i lepiej. Nie ma tego natłoku jak na Hate Eternal i innych współczesnych produkcjach.

Trzeba przyznać, że w kategorii chuje to Black Mark miałby wysoką pozycję...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Debiut Seance to istna petarda. Płyta nagrana została na tzw. setkę przez co brzmi niemal jak nagranie live. Można usłyszeć pomyłki i takie tam pierdoły ale całość do dzisiaj masakruje i jest jedną z najlepszych płyt jakie wydała Szwecja i jedną z nielicznych pozbawionych szwedzkiego brzmienia.
Zsamot pisze:
5 mies. temu
Trzeba przyznać, że w kategorii chuje to Black Mark miałby wysoką pozycję...
Co masz na myśli ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Promocja - a raczej brak - dla wielu kapel.

Dla mnie ten debiut tylko zyskuje tymi "pomyłkami", nie jest to taki hiper kloniczny materiał. Męczą mnie takie płyty.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Edge of Sanity Boss powiedział, że nie ma potrzeby robić im koszulek w ramach promocji ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
Promocja - a raczej brak - dla wielu kapel.
I pomyśleć, że tata Quorthona okazał się zwykłym złodziejem, który zarobioną kasę na innych zespołach pompował w Bathory.

Lista wydymanych kapel w BMP była dosyć długa a na ironię zasługuje to, że muzycy z oszukanych zespołów zakładając nowy band podpisywali deal z BMP jak choćby zrobił to Swano czy Lodmalm.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Po prostu nigdy nie czytałem NIC dobrego o tej wytwórni od żadnej kapeli... NIC. Za to mnóstwo żalu o brak wsparcia i elementarnej promocji...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Jak mnie pamięć nie myli to chyba nawet Wardzała miał licencję na płyty z BMP i też boleśnie się to dla niego skończyło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Kasety z Black Mark kojarzę w Polsce tylko z Morbid Noizz. Ale w pewnym momencie przestałem to śledzić.

Ktoś miał przed nimi?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Może to faktycznie był Morbid Noizz ale efekt był ten sam, zapiski w umowie sprawiały, że cała kasa ze sprzedaży należała do BMP.
GRINDCORE FOR LIFE
Grave1982
Posty: 4
Rejestracja: 5 mies. temu

Grave1982 5 mies. temu

Kult zespół pierwsza płyta była u nas dostępna na piratach MG
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
Może to faktycznie był Morbid Noizz ale efekt był ten sam, zapiski w umowie sprawiały, że cała kasa ze sprzedaży należała do BMP.
Nie wie, zatem nie skomentuję. Wiem tylko, że gdy Nuclear Blast przechodził do Mystic, to wprost Marcus powiedział, że bardzo lubił ekipę MN, ale grosza to za wiele nie płacili. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”