Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Goreaphobia

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj z cyklu klasyka rzeźnika amerykańska Goreaphobia. Zgniłki padać na kolana i przpraszać za to, że brutalnym death metalem nazywaliście kilka zespołów z końcówką "tion". Goreaphobia powstała w 1988 roku a zaprezentowała się światu w 1990 wypuszczając ultra kultowe i brutalne demo Morbidious Pathology, na którym instrumenty łamały kości a wokalista robił z nich pył. Te 9 min muzyki zawarte na owym demo wywróciło oblicze brutalności o 180 stopni.

Relapse Records znana wtedy z wydawania EP'ek obiecujących zespołów wydaje Goreaphobia EP'kę Omen Of Masochism, na której zespół pokazuje jeszcze brutalniejsze oblicze. Kiedy wydaje się, że album to tylko kwestia chwili bo ukazuje się jeszcze wykurwisty split z Abhorrence, Acrostichon, Toxaemia, Disgrace i kurwa Minch !!! albumu brak. Mijają cztery lata i wychodzi promo, na którym zespół ukazuje wolniejsze oblicze, lecz nie umniejsza brutalności. I to wszystko, bo nikt jakoś nie miał jaj aby wydać chłopakom płytę, więc ci zawiesili działalność.

Powracają w latach 1999-2002, ale wtedy jest już po wszystkich a dorobek zespołu powiększa się tylko o singiel. Kolejna próba to lata 2004-2012, kiedy to ukazują się ponownie wydane kultowa EP'ka i demo i trochę rzadkiego stuffu.

Dopiero w 2008 ukazuje się nowy materiał w postaci EP'ki, a w 2009 roku debiutancki album Mortal Repulsion, który mimo, że to kawał solidnego death metalu praktycznie przechodzi bez echa. Trudno też się dziwić skoro po tylu latach granice brutalności i ekstremy zostały przesunięte daleko, dalej niż robiła to Goreaphobia. Sam zespół mocno stracił na brutalności na albumie choćby z powodu wokali, które w niczym nie przypominały potworny growl z demo czy EP'ki. W 2011 ukazuje się drugi album zespołu, kolejne solidne dzieło muzyczne, które podobnie jak debiut zostaje traktowane jako ciekawostka z zaświatów. Rok później Goreaphobia kończy działalność ostatecznie.

Obrazek
Skład:
Chris Gamble - Bass (1988-1993, 2004-2012), Vocals (1989-1993, 2004-2012) Blood Storm, ex-Absu (live), ex-Ancient Rites (live)
Alex Bouks - Guitars (1988-1992, 1999-2002, 2004-2012) Immolation, Ruinous, Master (live), ex-Rise to Offend, ex-Funebrarum, ex-Incantation
Jim Roe - Drums (2007-2012) Mausoleum, Mr. Grim, The Primitive, Engorge (live), ex-Disciples of Mockery, ex-Incantation, ex-Morbid Sin, ex-Terror, ex-Master (live), ex-Speed Kill Hate (live), ex-Womb
VJS - Guitars (2009-2012) Adaestuo, Nightbringer, Sargeist, Emptiness (live), ex-Incursus, ex-Tenebrous, ex-Crimson Moon, ex-Demoncy, ex-Kult ov Azazel, ex-Master (live), ex-Hexenwald
▼ Byli muzycy
Jay Lawrence - Bass
"Big" Mike - Drums
Craig Pillard - Vocals Disma, Methadrone, Womb, ex-Aggressive Intent, ex-Carnage, ex-Desecrator, ex-Disciples of Mockery, ex-Nocturnal Crypt, Sturmführer, ex-Evoken, ex-Incantation, ex-Abazagorath (live), ex-Putrifact, ex-Ceremonium (live)
Kevin Brennan (R.I.P.) - Vocals (1988-1989)
Craig Smilowski - Drums (1989-1991, 1999-2002) Disma, Rellik, ex-Rise to Offend, ex-Violemosh, ex-Immolation, ex-Incantation (live), ex-Masada, ex-Thevetat, ex-Perverseraph, ex-Terreign
Henry Piotrowski - Guitars (1989-1990, 1999)
John Litchko - Guitars (1990, 1999-?) Necrotion, Symphony of Grief, ex-Namtaru, ex-Perverseraph, ex-Cerberus, ex-Blood Storm
Ken Masteller - Drums (1991-1994)
John Arcucci (R.I.P. 1997) - Guitars (1991-1994), Vocals (1993-1994)
Spencer Murphy - Guitars (1992-1994) Crucifier, ex-Decieverion, ex-Polterchrist, ex-Sacrificial Blood, ex-Infernal Hatred
Gary Gahndi - Bass (1993)
Julian Lawrence - Bass (1999-?)
Jack Gannon - Vocals (1999-?) ex-Deteriorate, ex-Hazarax, ex-Zahgurim, ex-Cemetery Earth, T.O.M.B., ex-Black Albatross
John McEntee - Guitars (2007-2009) Funerus, Incantation, ex-Mortician, ex-Immolation (live), ex-Revenant




Dyskografia:
1990 - Morbidious Pathology [demo]
1991 - Omen of Masochism [EP]
1991 - Seraphic Decay Records CD Sampler [split]
1994 - Promo 1994 [demo]
2001 - Return of the Shadowlands [single]
2004 - Relapse Singles Series Vol. 4 [split]
2007 - Vile Beast of Abomination [kompilacja]
2008 - Sabbatic Communion [EP]
2009 - Mortal Repulsion
2011 - Apocalyptic Necromancy





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Goreaphobia/8772
BC: https://goreaphobia.bandcamp.com/music
BC: https://darkdescentrecords.bandcamp.com/music
FB: https://www.facebook.com/Goreaphobiaofficial
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Nikt się nie wypowiedział? Właśnie chciałem temat zakładać, żeby powspominać tych jebanych kultowców, ale maestro napisał praktycznie wszystko co trzeba. Bardzo szybko trafiłem na te ich demówki i przede wszystkim Seraphic Decay sampler, bo ktoś mi tam powiedział, że to podstawa death metalu. No i dla mnie to podstawa death metalu do dziś.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Nikt się nie wypowiedział bo słuchają jakichś gówien a tu tak się rodził death metal. Tako rzecze.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Ej no. Przecież to zespół o którym ciężko jest napisać cokolwiek na bogato. Więcej ich nie było niż było a tak naprawdę, aktywniejsi są/byli od kilku zeszłych sezonów.

Muzycznie, powiedziałbym raz mocno, raz przeciętnie. Mortal Repulsion nie słuchałem, Apocalyptic Necromancy z kolei to pamiętam bardzo nierówny album.

Rozpoczyna się genialnie ale potem jest rożnie. Niektóre kawałki mi wchodziły a niektóre nie. Stylistycznie to chyba ich swoja bajka bo elementów innych gatunków czy zespołów było by sporo ale nigdy po całości. Ogólnie zajebiście ALE drażniły mnie d beatowe goatwhorowe rytmiczne wypusty na jedno kopyto w trzech czy czterech piosenkach, reszta rzekłbym progresywna niemal. Niektóre zagrywki i praca gitar niszczą system, ładne i selektywne bębenki i blaszki, trochę blackowego brudu. Zatęchłe brzmienie. Do tego wpływy, multum referencji, od tradycyjnego Kreator, Suicidal Tendencies... przez Carcass, Disgrace do takiego Emptiness i jakieś blacki. Stylistycznie: "w chuj zajebistego" + " kilka irytujących fragmentów" death metal.

Starej kasety nie miałem okazji kiedykolwiek posiadać. Serie z Relapse tak ale nie mam i nie pamiętam, nie wiem. Popatrzę w sieci i posłucham więcej...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Wróć do „Death Metal”