Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Mithras, UK

Ryszard 4 lata temu

Obrazek
Jeden z najważniejszych przedstawicieli saksońskiego metalu śmierci i transcendentalnych podróży muzycznych XXIw. Mithras to powołana do życia w epicentrum deathowej stagnacji inicjatywa Leona Macey i Raynera Cossa. W początkowych latach zdecydowanie zblastowany i maszynowo precyzyjny siekacz. Przemianowany po drodze z Imperator zadziwił wielu serią demówek i EPką po których nastąpiło podpisanie cyrografu i wydanie debiutu Forever Advancing... Legions.

Brudny i surowy to album, tematycznie wypełniony mitologią jest także pierwszą niewinną dawką charakterystycznych riffów i zagrywek.

Rok później zespół przechodzi muzyczno-tematyczną ewolucję. Przejście na nowy level egzystencji obwieszczają Worlds Beyond The Veil - symfonią kosmicznego transcendentalnego metalu śmierci. Praktycznie od tego momentu, oprócz nieustających roszad składu i problemów opóźniających postęp muzyczny, trzy kolejne krążki przedstawiają się monotematycznie. Nie zmienia to jednak faktu że muzyka na nich zawarta pozostaje lata świetlne poza zasięgiem przeciętniaków. Odważny, utrzymany w klasycznym tonie śmierć metal, zawierający uciekające w kosmiczną masturbacje Van Halena czy Azagthotha solówki; bardzo gwałtowne i umiejętnie zorganizowane zmiany tempa, klimaciki oraz klawiaturę korga jak na starym dobrym Nocturnus.

Popadając niemal w awangardowe jechanie pozostajemy na orbicie śmierci. Blasty sypią się często i gęsto albo i częściej. Zresztą brytole dobrze równowagę "robią"... Aker, Meads, Anaal, Voices z zasady.

Nad wszystkim unosi się znajoma atmosfera. Mamy charyzmatyczne wokale i podniosły klimat marszu 1szo majowego. On Strange Loops to tytuł ostatniego do daty, trzeciego rozdziału odyseji kosmicznej Leona. Gość nie stracił jajec a perkusja na tym krążku gra piknie niczym gitara. Wciąż Morbid Angel worship ;)

Skład:
Leon Macey - Drums, Guitars (2000-present), Vocals (2016-present) Sarpanitum, ex-Imperator, ex-Contrarian, ex-Sepia Dreamer, ex-The Senseless, ex-Throne of Nails (live)
▼ Byli muzycy
Rayner Coss - Bass, Vocals (2000-2008, 2011-2016) ex-Imperator
Justin Joyce - Drums (2000-2001) ex-Imperator
Steve Crompton - Guitars (2000-2001) ex-Imperator
Sam Bean - Bass, Vocals (2009-2010) The Antichrist Imperium, The Senseless, ex-WretchedPain, ex-The Berzerker
▼ Muzycy koncertowi
Ben White - Guitars (2001-2003), Drums (2008-2009) Beautician, Orbeth
Sean Broster - Drums (2004-2006, 2010) ex-Sarpanitum
Tom Hyde - Guitars (2010-2017) Sarpanitum, ex-Infant Bile, ex-Cachexic
Ant Deane - Drums (2015-2016) Isaiah, Lost Brethren, ex-Basement Torture Killings, ex-Fornost Arnor, ex-Fleshrot
Vic Lochab - Bass (2016-2017) Sarpanitum (live), ex-Infant Bile (live)
Thyr - Drums (2016) Horncrowned, Iron Flesh, Withdrawn, ex-Diskarial, Siberian XP, ex-Annthennath, ex-Malevolentia, ex-Otargos, ex-Agressor (live), ex-Monument of Misanthropy (live), ex-Seth (live), ex-Dawn Chaos


Dyskografia:
1999 - Gods Among Men [demo jako Imperator]
2000 - Re-Taken Empire [EP jako Imperator]
2000 - Dreaming in Splendour [demo]
2002 - Forever Advancing...... Legions
2003 - Worlds Beyond the Veil
2007 - Behind the Shadows Lie Madness
2010 - Sands of Time - Early Demos & Rarities [kompilacja]
2011 - Time Never Lasts [EP]
2016 - On Strange Loops




MA: http://www.metal-archives.com/bands/Mithras/6600
BC: https://mithrasuk.bandcamp.com/music
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 4 lata temu

Soulless 4 lata temu

On strange loops jest tak kurewsko pięknie melodyjny, nafaszerowany długaśnymi kosmicznymi solówkami a przy tym nie traci nic na udzielanym sonicznym wpierdolu. Ścisły top DM 2016 roku.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 962
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 4 lata temu

Nom - nówka jest potężna. Ostatni numer zwala z nóg.
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 334
Rejestracja: 4 lata temu

synu 4 lata temu

No i to jest właśnie esencja funkcjonowania tego forum. Scrolluje sobie z nudów posty, trafiam na ten temat, odpalam album, bo widzę po waszych rekomendacjach, że warto i pizd - już wiem co zagości w moich głośnikach na dłużej :)

Ta metka brutal trochę nieadekwatna (chyba, że dotyczy poprzednich albumów), ale experimental już jak najbardziej. Fajny groove, ciekawa, nieoczywista melodyka, techniczne zacięcie, słowem eleganckie granie, nad którym z chęcią posiedzę :)
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2799
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Zajebista sprawa z tym nowym Mithras. Techdeath metalowy wpierdol ze zrozumiałymi wokalami i ambientowymi pasażami dla podkreślenia siły tych zasadniczych części numerów. Do tego udała im się zajebista sztuka zrobienia płyty melodyjnej, bardzo łatwo zapamiętywalnej a przy tym nie będącej opadłą z ciężaru i pozbawioną masy. Świetna rzecz, czołówka roku.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 4 lata temu

Z tymi melodiami totalna zgoda. Zajebiste a nie piękne czy cukrowej waty pełne. Dobry przykład na to czym wg profesora Ryszarda powinien charakteryzować się melodyjny metal. W tym przypadku death metal.

Właśnie czekam na dentyste z nowym LP na uszach. Od tych solówek zaczynam się bać. Zdecydowanie odradzam Mithrasa centralne przed wierceniem...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2799
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Ogólnie to podoba mi się bardziej niż "World Beyond the Veil" - czyli jedyny Mithras, którego znałem do tej pory a który jest masa OK. Godzina zlatuje jak kwadrans, klasa!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Tykanie na końcu On Strange Loops mistrz. Jestem też pod wrażeniem, że mi się wgrała melodyjka z When the Stars Align na tyle, że po odsłuchu napierdolu z Lykathea Aflame sobie zacząłem ją nucić, a słyszałem dziś ten kawałek pierwszy raz. Respekt dla Mithras.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1200
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 lata temu

W zeszłym roku tak trochę zignorowałem ten album, odrzucił mnie pierwszy, drugi utwór potem już było lepiej, ale całościowo coś nie pasowało, dzisiaj podejście kolejne niestety z kompa.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Mnie już od kilku miesięcy nic tak nie przypadło do gustu, ale zapaliłem dziś po długiej przerwie, to może dlatego mi te pasaże pod blasty zajebiście wchodzą. No i lubię taki krzyczany wokal w deathu.

Jak jakiś Morbid Angel na pasażach zbrutalizowanego Nocturnusa, pomieszany z hipnotyzmem Inquisition, wewnętrznym kosmosem Dark Millennium, ezoteryką Lykathea Aflame i dziwactwami Pan.Thy.Monium (ale może to tylko to tykanie) :P Kompleksowo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1200
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 lata temu

:D Dobrze napisane, będę badał także w sprzyjających warunkach wesołego papierosa bardzo wnikliwie. Mocne fragmenty bardzo dobre, wokalnie też jest dobrze, zróżnicowane barwy, gitary jak żylety i przede wszystkim dzieje się muzycznie, płyta zaintrygowała, będzie słuchana nieraz i pewnie zakupie na cd bo z komputera bez dobrej karty i głośników to obraza dla ukochanego Słuchu :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Oj ta płyta zasługuje na to, żeby głośno ją napierdalać.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2981
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Takiej jak wyżej fascynacji Mithras, niestety nie podzielam — album jest jak dla mnie, mimo dobrej aranżacji, całej swej innowacyjności łączenia ww. stylów i świetnie odegranych kilku solówek, tylko połowicznie dobry. Jakoś po mojemu, zbyt sztucznie wpasowuje się w to wszystko zachwalana przez was perkusja. Poza tym zbyt dużo tych przesłodzonych melodii i poza DM-owych wpływów, które tworzą tu w dużej mierze klimat, lecz mogłyby owe być użyte z większym umiarem, nie doprowadzając w trakcie odsłuchu do tego, że zdarza mi się zbyt często zapomnieć, że wciąż słucham DM-owego albumu ... może wtedy i mógłby podpiąć się do mojej TOP listy AD 2016, a tak...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Mi te "przesłodzone melodie" (choć lepiej to wcześniej nazwałeś jako "mydlane" :P) bardzo się podobają, są proste, ale niosą w sobie odpowiednią treść i brzmią jak zakrzywianie czasoprzestrzeni, time warpy i tego typu cudactwa.

No i tak dochodzimy do kolejnego powodu, dla którego mi nie przeszkadza produkcja bliższa floydowskim Animals niż przeciętnemu death metalowi. Taka wyrazista produkcja dobrze się sprawdza przy historyjkach o wszechświatach równoległych, a bodaj tym się para Mithras. Trochę chuja się znam, bo dawno ich nie słuchałem, ale już same tytuły dwóch wcześniejszych albumów to sugerują.

Przesłodzenie melodii ma też taki sens w tym przypadku, że On Strange Loops to jest chyba lovesong do kosmosu (bardziej dosłownie, bo metaforycznie to jednak moim zdaniem o bardziej przyziemną miłość do laseczki chodzi). W takiej intrygującej i przypadającej do gustu romantycznym nerdom/geekom/hipsterom formie, tj. miłości rozdzielone fizyką kwantową (tak rozumiem tekst do When the Stars Align).

Odnośnie perki i jej brzmienia: To chyba jest automat? Mithras zdaje się zwykle jechał na automacie i wydaje mi się, że brzmienie na nowej płycie jest jednak lepsze niż odhumanizowane perki z poprzednich płyt (może mi się jebie, bo serio dawno nie słuchałem starszych wydawnictw). Mam z On Strange Loops trochę jak z Arcturusem, tj. nienawidzę triggerowanej perki, ale do kosmicznych pasaży sprawdza się jakoś zaskakująco dobrze.

Co do "deathowości" albumu - tutaj ponad połowa riffów nie ma wielkiego związku z death metalem i gdyby nie zajebisty krzyczany, zrozumiały wokal i blastowanie perki (które Mithras potrafi wpleść w muzę, a nie robić z kanonady blastów gwóźdź programu) to byłoby ten album ciężko zaliczyć do deathu. To już nie jest czysty Morbid Angel worship jak za czasów Imperator ;D

Jak to odpaliłem, to miałem prawie takie uczucie, jakbym usłyszał pierwszy raz Spheres, Crimson czy inny Focus albo Gołos stali. Dla mnie totalnie inna liga grania niż zespoły, które lubię bo grają dobry "death metal", czy "black metal", bo to jest pierwsza liga muzyki, wyjebiście dopracowany koncept jako całość. Lirycznie, muzycznie, atmosferycznie wszystko gra ze sobą jak należy.

Szczerze Ci powiem, że nie ogarniam, jak można stawiać wyżej dość mierną zrzynę ze środkowego Death, jaką sobie urządziło Defeated Sanity na drugiej połowie zeszłorocznego albumu :P (nie wykluczam, że mnie pierwsza połowa na tyle męczy na tej płycie, że nie mam już siły na deathowe progi, bo nakurw a'la Defeated Sanity to jednak zupełnie nie moje klimaty, o wokalu nie wspominając).

No, to tak z grubsza, bez wielkiej rozkminki, bo z rozkminą to bym nigdy odpowiedzi nie napisał :P

A. Moim zdaniem druga połowa wcale nie jest lepsza, czy coś, może starsze kawałki Mithras bardziej Ci pasują zwyczajnie, bo tam są dwa z epki Time Never Lasts. Inside the Godmind mnie lekko bawi, bo to największy nakurw na płycie, a w trakcie przechodzi w bity godne Rammsteina (którego 3 pierwsze płyty akurat bardzo sobie cenię) ;D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 4 lata temu

Nie czytałem bo dużo tego ale dobrze kminisz. Leon studiuje różne kosmiczne sprawy i uwielbia kosmos. Co do deathmetalu to oprócz melodii non stop blastbeaty dwie stopy i sieka. Gitary tną klasyczne morbidowe dźwięki. 100% death metalu. Triggery bajery i płaskie wyraźne brzmienie. Ogólnie warto poczytać trochę Leona bo to mądry chłop.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1200
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

cały czas nie kupiłem na cd, dzisiaj kolejne podejście
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 608
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Mnie ostatnia nie porwała. Na topie ciągle Behind The Shadows Lie Madness.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dla mnie ostatnia to jeden z najlepszych albumów z ekstremalnym metalem w ostatnich latach, a Behind the Shadows Lie Madness to taka jego niedopieczona wersja. Bdb album i jedyny, jaki posiadam, ale w końcu się przemogę i zapłacę krocie za przesyłkę winyla On Strange Loops.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 769
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Zgadzam się z tym co @yog napisał. Świetny materiał ten "On Strange Loops", fajnie się do niego wraca. Ciekawe co tam Leon dalej wymyśli na następnych krążkach.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 608
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Dla mnie ostatnia to jeden z najlepszych albumów z ekstremalnym metalem w ostatnich latach, a Behind the Shadows Lie Madness to taka jego niedopieczona wersja.
Dla mnie BtSLM jest właśnie wręcz idealnie upieczony, a OSL nieco przepieczony tą nadmierna ilościa wirtuozerskich smaczków :P
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Właśnie przeczytałem własnego wstępniaka. Właściwie to pierwszy raz :D z reguły nic nie sprawdzam i piszę na pałę. Kurwa mać, niezła grafomania :D

Kolegom polecam sprawdzać co piszą.



Wypisują hehe
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Na shoutboxie mówią że jesteś Ania69.

Mithras spoko.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Niech sobie mówią...

No, Mithras spoko.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 769
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Z tego co mi Leon pisał na pejsbuku, nowy album nie prędko. Robi od nowa swoje studio nagraniowe + rodzinka na głowie.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Dzisiejsze forumowe rozmówki o Mithras zaowocowały tym, że Leon wrzucił 3 "press" kompilacji Sands of Time - Early Demos & Rarities z demoskami (także z czasów Imperator) itp. Jest to CD-R.

https://mithras.bigcartel.com/product/mithras-cds
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2414
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin 7 mies. temu

Tak +/- pol godziny dalem rade i sie znudzilem.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 10 mies. temu

Kozioł 7 mies. temu

Pan Efilnikufesin pisze:
7 mies. temu
Tak +/- pol godziny dalem rade i sie znudzilem.
Kurwa, to jest naprawdę komplement. Masz tu w nagrodę 🐇🐖
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1007
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 7 mies. temu

Tak sobie to tu to tam prawicie o tym całym Mithras więc postanowiłem sprawdzić cóż to jet. I jet to całkiem przyjemne gówno! Tak te melodie wpierdolone są fajnie, a te solówki kosmiczne cudowne! A to co się odpierdala w takim Between Scylla and Charybdis to po prostu cipki i cycki z nieba lecą jak takie coś słyszę ;) Wczoraj ten On strange loops poleciał kilka razy i dzisiaj też dzień w pracy zacząłem od tego bo te melodie to za mną łażą od rana i sobie je nuciłem przy machaniu łopatą przy samochodzie (jebać taką zimę!). Niestety, motyla noga, fizyczne nośniki wyprzedane w chuj :(
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Nie tyle wyprzedane, co w Polsce to chyba nigdy nie były dostępne. Sam u wydawcy za oceanem brałem i tam dalej leżą:

http://www.willowtip.com/bands/details/mithras.aspx
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1007
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Nie tyle wyprzedane, co w Polsce to chyba nigdy nie były dostępne. Sam u wydawcy za oceanem brałem i tam dalej leżą:

http://www.willowtip.com/bands/details/mithras.aspx
o! Dziękuję :*

Wróć do „Death Metal”