Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2263
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Re: Incantation

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Posłuchałem w ostatnim czasie dużo Inkantacji i tak jak mnie nudzą ich kultowe początki to niewiele innych rzeczy mnie nie wynudziło w tym stylu. Za to od "Vanquish in Vengeance" sztosowe granie. Nowy kawałek niszczy obiekty.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Tagi:
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1163
Rejestracja: 6 lata temu

Czit 3 mies. temu

Blind pisze:
3 mies. temu
Obrazek
New album 'Unholy Deification' out August 25, 2023 on Relapse Records!

Watch the "Concordat (The Pact) I" video, directed by The COIN, & pre-order HERE: https://orcd.co/incantation-ud

Summer EU tour begins tomorrow, June 30 at Pitfest through July 22 then heading to Australia from July 25-30!

Vinyl repress available now!

Album Art by Eliran Kantor
Hehe, szkoda, że nie "Infernal Defecation" :mrgreen:

A tak na poważnie, to utwór "Concordat (The Pact)" rozdupca. Czekamy na płytę.
yog pisze:
4 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 2470
Rejestracja: 3 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Trochę więcej o albumie
Relapse Records:
Death Metal icons INCANTATION prepare the masses for their new album, Unholy Deification, via Relapse Records. Edified over three-plus decades of experience, Unholy Deification is the group's 13th full-length album. Validated by peers seasoned and new, INCANTATION are more vital than ever - the lineup, featuring founding guitarist/vocalist John McEntee, drummer Kyle Severn, bassist Chuck Sherwood, and guitarist Luke Shively, displays death metal know-how and the power of determination.

"I'm not interested in playing it safe," McEntee asserts. "I think other people feel that there are limits to what we do. However, I don't see it that way. If it feels right, then it's Incantation. The songs we write are an honest expression of ourselves. When people hear the new album, I hope they think, "Why are these guys so pissed off?!" Rage gives focus, which is why this album turned out the way it did."

Lyrically, Unholy Deification originates with Sherwood. An avid reader and occult logician, the INCANTATION bassist wanted to capture a fully-realized concept of evolution through enlightenment. Expect thought-provoking, historically-derived intellection. That the mortal-to-deity narrative interacts with the merciless musical conflagration of hard-hitting tracks such as "Concordat (The Pact) I," "Homunculus (Spirit Made Flesh) IX," and "Invocation (Chthonic Merge) X". Make no mistake - the ferocious new album, featuring guests Jeff Beccera (Possessed), Henry Veggian (ex-Revenant), and Dan Vadim Von (Morbid Angel), is pure Death Metal.

INCANTATION's sepulchral pandemonium is visually enhanced by award-winning artist and longstanding collaborator Eliran Kantor (Immolation, Kreator, Cavalera, and more.) The end result is an interpretation of Italian Renaissance masters, but thrust into INCANTATION's cauldron of chromatic malice.
Co do kawałka to jest moc,jest walec, jest piekło.

Przypominam, że 20 lipca Incantation zagrają w stołecznej Hydrozagadce razem z Brujeria. W roli otwieracza Pyorrhoea.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 mies. temu

Ten nowy bdb i sympatyczny. Zaczyna się tak nijako, nawet przez chwilę pomyślałem sobie, że również Incantation dopadło zmęczenie materiału i zaczną jak inny zespół zaczynający się na "I" , a kończący na "n" zjadać swój własny ogon, ale potem piosenka o umowie między Kościołem, a Państwem rozkręciła się pokazując, że w tym zespole wciąż jest dużo pary. Incantation - jeden z niewielu lifemetalowych piosenkarzy, których nadal warto słuchać.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 336
Rejestracja: 5 lata temu

Astral 2 mies. temu

Dawać już tą płytę.

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 2470
Rejestracja: 3 lata temu

Szajtan miesiąc temu

"Invocation (Chthonic Merge) X", to trzeci przedpremierowy singel zapowiadający nowy krążek.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 9 mies. temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

Słuchałem tej nowej płyty i czegoś mi w niej brakuje... nie wiem za bardzo czego. Może przy kolejnym odsłuchu będę zachwycony, ale na razie się zawiodłem. Mam nadzieję że to takie pierwsze, mylne wrażenie ale wydaje mi się że ten album jest mało Incantationowy
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 249
Rejestracja: 6 lata temu

STALOWY SYLWEK miesiąc temu

Znasz wszystkie? Które najlepsze wg Ciebie?
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 9 mies. temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

STALOWY SYLWEK pisze:
miesiąc temu
Znasz wszystkie? Które najlepsze wg Ciebie?
To do mnie? W sensie płyty Inacntów? Dla mnie topka to Vanquish in Vengeance i Onward To Golgotha. Blasphemy też spoko, jest trochę inne ale też bardzo fajne. No i Tricennial of Blasphemy mnie bardzo kupimy, jeśli uznajemy to za pełnoprawny album
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 249
Rejestracja: 6 lata temu

STALOWY SYLWEK miesiąc temu

No ok a co pierwsze usłyszałes?
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 9 mies. temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

STALOWY SYLWEK pisze:
miesiąc temu
No ok a co pierwsze usłyszałes?
Nie pamietam, chyba Throne of Apocalypse. O, no właśnie, też jest w mojej topce
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1610
Rejestracja: 6 lata temu

Blind miesiąc temu

Ja jako pierwsze usłyszałem Mortal Throne of Nazarene, gdy byłem w gimnazjum i na chujowych głośnikach komputerowych zrobiła mi niezłą krzywdę. W zasadzie zalała mnie gęsta wówczas fala dźwięku i niewiele byłem w stanie z tego wyłapać. Dopiero po kilkunastu odsłuchach zaczęły docierać poszczególne motywy, wyselekcjonowało gdzieś się to wszystko w mózgu. Po dziś dzień ten szybki zryw przerywający powolnie posuwającą się magmę w The Ibex Moon wywołuje we mnie ciarki.
I wtedy pojąłem geniusz tego zespołu. Jak dla mnie jeden z najlepszych i najważniejszych w historii tej muzyki. A wkład Johna i kompanów w death metal, zwłaszcza widać od kilku lat, gdy nadeszła koniunktura na gruzowisko.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Jakub
Master Of Puppets
Posty: 103
Rejestracja: rok temu

Jakub miesiąc temu

Blind pisze:
miesiąc temu
A wkład Johna i kompanów w death metal, zwłaszcza widać od kilku lat, gdy nadeszła koniunktura na gruzowisko.
Mortal Throne of Nazarene to absolutny punkt zaczepienia dla wszystkich tworzących cavern death metal i mimo setek naśladujących go płyt dalej nie ma sobie równych.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Ja tam uważam, że te późniejsze, nagrane po przerwie są lepsze. Jazda u mnie zaczyna się od Vanquish in Vengeance. Dlatego tę nową kupiłem na bandcampie w ciemno ( chyba mam za dużo pieniędzy, że kupuje płyty cyfrowo), a płytę sobie jeszcze nabędę. Po prostu nie mogłem czekać i się nie zawiodłem, bo to jest w moim mniemaniu najlepsza płyta zespołu od wspomnianej wyżej. Fajnie, że rozszerzają formułę tego swojego grania. Wspólne śpiewanie muzyków w ostatnim kawałku, czy średnie tempa w towarzystwie grających w tle solówek, czy wreszcie fenomenalnie pasująca do kawałka partia perkusji w pierwszym utworze - to wszystko sprawia, że nie mogę oderwać się od tego life metalu, mimo że jak wiecie, generalnie już takiej muzyki nie słucham, ostatnio nawet nie miałem nastroju na słuchanie Necrophagii, która poszła w odstawkę na rzecz nowego Selbstmord. A tu proszę, taka niespodzianka. Przylepiłem się do Unholy Deification jak pedofil do dzieci z przedszkola i nie mogę odkleić. Może dlatego, że wyszedł hamburgerożercom album dość mroczny i nastrojowy, daleki od typowego lifemetalowego disco polo spod znaku Cannibal Corpse. Ile jeszcze energii ma ten zespół, to ja nawet nie wiem, chociaż faktem jest, że na nowej płycie również znajdują się i słabsze momenty, kiedy po prostu muzykom zabrakło inwencji żeby zagrać coś więcej, niż te swoje walcowate tremola (??) do wtóru perki napierdalającej jakby kto nadobną pannę w zadek szydłem ekscytował. Ale to rzadko, bo generalnie wysmażyli ekstra materiał.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2814
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 tyg. temu

Wicih pisze:
miesiąc temu
Słuchałem tej nowej płyty i czegoś mi w niej brakuje... nie wiem za bardzo czego. Może przy kolejnym odsłuchu będę zachwycony, ale na razie się zawiodłem. Mam nadzieję że to takie pierwsze, mylne wrażenie ale wydaje mi się że ten album jest mało Incantationowy
Ja się z tym zgadzam. Są momenty z których ich uwielbiam, ale całość toczy się w nie do końca ich stylu. Jak dla mnie, to jest "zwackenowany" (😂) album. Gdzie ta duchota, walec miażdżący? Mało, za mało. Mimo to, słucha się tego w miarę dobrze.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”