Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

Sororicide

yog 4 lata temu

Obrazek

Mam dla Was zapomnianą islandzką perełkę grającą death metal o totalnych riffach i przednim wokalu zza grobu.

Obrazek

Sororicide powstało w 1990 roku w Reykjaviku i chłopaki pod nazwą Infusoria uczestniczyli w jakimś islandzkim konkursie piosenki, czym zaczęli na siebie zwracać uwagę w kraju. To było latem 1991 roku, a jesienią weszli do studia, aby - znowu pod nazwą Sororicide - nagrać swój debiutancki i jedyny album - The Entity.

Płytka, choć powinna, nie jest zbyt znana z następującego powodu: kosztuje prawie $1000. Wyszła w jakichś 2000 kopiach i w ramach ogólnonarodowego hype, dość prędko zniknęła z półek sklepowych, po czym większość wypłynęła ponownie na rynku wtórnym. Album nie został do tej pory oficjalnie wydany ponownie, krążą jedynie jego przeróżne bootlegi.

Obrazek
Co to za muza, że kosztuje tyle pieniędzy? Ano jest to nieskończenie oryginalny, choć prosty death metal z oporowo wpadającymi w ucho riffami i dość nietypową atmosferą jakiegoś astralnego grobowca na granicy smutasów z Gorement, gwiezdnych kultystów z Timeghoul, meksykańskich wyznawców śmierci czy francuskich wybudzaczy przedwiecznych z Catacomb. Ze szczyptą urojonego mordu z Carnage. Sororicide znaczy w końcu siostrobójstwo.

Sporo w tym też szaleństwa, bardzo dużo ciekawych wkrętek, trochę połamanych rytmów, świetne wypady gitar w przeróżne wymiary chaosu - doprawdy zacne słuchowisko. Wokal to głęboki growl z gatunku tych takich co lubią zapodać na przywitanie UUUUAAAAAAAAAAAGHHHHHH, nim powiedzą, co tam mają do przekazania.

Średnio-wolne tempa upstrzone sporą ilością talerzowych ozdobników perkusisty i pulsującym basem. Zróżnicowane i płynne to wszystko, choć przyznam, że najlepiej wchodzą te najbardziej płynące, wolniejsze partie, zawsze przyprawione jakimś oryginalnym pomysłem. Czasami jest to jakiś motyw godny wręcz Pan.Thy.Monium.

Obrazek
The Entity:
Gísli Sigmundsson - Bass, Vocals
Guðjón "Gaui" Óttarsson - Guitars
Karl Guðmundsson - Drums
Fróði Finnsson - Guitars
Bogi Reynisson - Vocals

Initially the album sold well in Iceland, but then most copies wound up at sale markets for low prices. A few years later Platonic Records moved and destroyed a lot of its inventory. Sororicide got some copies just before the clean out and that is why they could sell them back in 2000.

Trivia: In 2000, 9 years after it's release, the band sold leftover copies of their album at their last gig for next to nothing. In 2008 a CD copy sold on Internet auction for over 600€ and another for over $2200! However the sales seem to have stopped in the recent times, considering most of them were buy-it-now auctions with similar prices as of 2008. In 2012 original copies have sold for more than 1.000 $ each.
W 1993 Sororicide wypuściło udane demko, które zaowocowało widokami na EP-kę, jednak materiał na nią nagrany przeleżał swoje, zarejestrowane kawałki wyszły na splicie, czego zdaje się zespół już nie doczekał. W 2009 kapela reaktywowała się i nawet światło dzienne ujrzało kolejne wydawnictwo - EP-ka Deathless z mocno inspirowaną Voivod okładką, która to jednak nie wzbudziła wielkiego szumu i Sororicide ostatecznie zwinęło manatki. Kawałki z tego wydawnictwa to jednak nic nowego, bo pojawiły się one wcześniej na dwóch splitach z połowy lat 90.

Bardzo polecam kiedyś się przyczaić na reedycję, jak się w końcu ukaże.

Mógłbym się założyć, że chłopcy z Blood Incantation też bardzo lubią.

Obrazek
Skład:
Gísli Sigmundsson - Bass, Vocals ex-Beneath, ex-Changer, ex-Drep
Unnar Snær Bjarnason - Drums ex-Drep
Arnar Guðjónsson - Guitars Leaves (Isl)
Guðjón "Gaui" Óttarsson - Guitars
▼ Byli muzycy
Karl Guðmundsson - Drums (1990-1993)
Fróði Finnsson (R.I.P. 1995) - Guitars (1990-1993)
Bogi Reynisson - Vocals (1990-1991) ex-Clockwork Diabolus
Dyskografia:
1991 - The Entity
1992 - Apocalypse [split]
1993 - Demo 1 [demo]
1993 - Godlike / Last Dance [split]
1999 - Msk [split]
2009 - Deathless [EP]



Na metal-archives wśród najbardziej zbliżonych muzycznie artystów takie marki, jak Rippikoulu, Infester, Cenotaph, Disembowelment czy Delirium.

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sororicide/6102
FB: https://www.facebook.com/sororicide
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Hehe brawo @yog kolejny zespół, który w końcu odkryłeś.

Mam ich debiutancki album i jak widzę jego ceny na discogs to można samochód za niego kupić.

Płyta była wydana chyba ze trzy razy nieoficjalnie jako zajebisty porządny bootleg na pewno dwa wydania były i jedno totalnie gówniane, którego wystrzegać się bo jakość tragiczna.

Może kiedyś jakaś Century Media przypomni sobie o Islandczykach i wypuści oficjalne wznowienie Entity
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 4 lata temu

masz w pierwszym wydaniu , bo chyba na kasecie to tez wyszło...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

HUMAN pisze:
4 lata temu
bo chyba na kasecie to tez wyszło...
Ale też jako lewizna.
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 4 lata temu

wiesz obecna cena to lekka przesada , pierwsze bicie na cd no to gratuluje rara
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

HUMAN pisze:
4 lata temu
wiesz obecna cena to lekka przesada , pierwsze bicie na cd no to gratuluje rara
na cd to chyba w ogóle jest jakiś kosmos i o winyl już dużo łatwiej
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

No śmieszne są te ceny a ja pamiętam, że kupowałem jak to wyszło za grosze.

Na ebayu można kupić ten bootleg 1:1 za 10€
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

można też kupić boota u cyklohexena:

http://allegro.pl/sororicide-the-entity ... ml#thumb/6
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Zapomniałeś dodać, że tego chujowego bootlega.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Hajasz pisze:
4 lata temu
Zapomniałeś dodać, że tego chujowego bootlega.
Podobno wręcz przeciwnie i wyszedł on za jakimś tam przyzwoleniem niektórych członków, ale tak twierdzi sam sprzedawca, osobiście go nie słyszałem :) :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Gówno prawda. To ten chamski bootleg, na który wciśnięto wszystko co nagrali.

Jakość tragiczna bo nawet płyta szumi na tym cd. No ale rozumiem, że ten sprzedawca nawet największy syf pociska za sporą kasę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Może to winylowy rip na cd jest, skoro szumi? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4432
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Dla mnie to brzmi jakby z kasety leciało.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Losowy scrolling fejsa przyniósł mi taką ciekawostkę, dla wielu może oczywistą. Jeden z kawałków Sororicide (jeden z najlepszych) nazywa się Redrum, co jest nawiązaniem do Lśnienia Stephena Kinga, książki i filmu. Słowo to jest oczywiście niczym innym, jak pisanym od końca Murder.
► Pokaż
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3139
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Jako, że mam dzisiaj dzień z lifemetalem, to jedną z pozycji, które sobie zapodałem był pełniak Sororicide. Kapel poznałem za sprawą tego tematu w zasadzie, ale od początku mi siadł, pewnie ze względu na fakt, że obracają się w tych rejonach metalu śmierci, który najbardziej mi odpowiada. Czyli mamy w chuj zwolnień, świdry na wiosłach i rasowy growl w niziutkich rejestrach. Bardzo się to kojarzy z Finlandią, może nie death/doom jako taki, ale dosyć na granicy tegoż, na myśl się nasuwają różne Demigody, Adramelechy czy Rippikolu. Zajebisty album, zawsze jak do niego wracam, to micha się cieszy. Szkoda, że first press poza zasięgiem finansowym ;)
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Death Metal”