Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Six Feet Under

CzłowiekMłot 3 lata temu

Obrazek
Amerykański zespół death metalowy założony w 1993 roku jako side project znanego z Kanibali Chrisa Barnesa i Allena Westa z Obituary.

Charakterystyczne dla stylu SFU są wolne, nieraz prostackie lecz nadal mięsiste riffy, nieskomplikowana - z małymi wyjątkami - sekcja rytmiczna oraz niskie, przepalone wokale wesołego Chrisa. Grupa jest również kojarzona z nagrywaniem płyt, na których koweruje heavy metalowe i rockowe klasyki na deathowa nutę, zatytułowane Graveyard Classics.

Od początku są podopiecznymi Metal Blade Records.

Obrazek
Skład:
Chris Barnes - Vocals (1993-present) ex-Leviathan, ex-Cannibal Corpse, ex-Torture Killer, ex-Tirant Sin
Jeff Hughell - Bass (2012-present), Guitars (2016) Jeff Hughell, Skin the Lamb, ex-Osmium, ex-Reciprocal, ex-Brain Drill, ex-Cyanic, ex-Mucus Membrane, ex-Rings of Saturn, ex-Vile (live)
Marco Pitruzzella - Drums (2013-present) Anomalous, Hunhau Mitnal, Jeff Hughell, Mazikeen, Monumental Torment, Neurogenic, Solus Ex Inferis, Abuse (live), Sleep Terror (live), Vörnagar, ex-Brain Drill, ex-Orator, ex-The Faceless, ex-Vile (live), ex-Vital Remains (live), ex-Anthem 85, ex-Apocrypha, ex-Atrocious Hysteria, ex-Dark Heritage, ex-Lord Marco, ex-Numa, ex-Ritual Hatred
Ray Suhy - Guitars (2016-present) Cannabis Corpse, Chaotic Negation
Jack Owen - Guitars (2017-present) Serpents Whisper, ex-Cannibal Corpse, ex-Deicide, ex-Carach Angren (live), ex-Estuary (live), ex-Order of Ennead (live), ex-Grave Descent, ex-Beyond Death, ex-Adrift (USA), ex-Devil's Highway
▼ Byli muzycy
Terry Butler - Bass (1993-2011) Denial Fiend, Obituary, ex-Massacre, Hideous, ex-Death, ex-Obliterhate
Greg Gall - Drums (1993-2011) ex-Brian Loyd Band, ex-Last Rite, Hideous, ex-Nasty Savage, ex-Cyanide
Allen West - Guitars (1993-1998) ex-Lowbrow, ex-Southwicked, ex-Xecutioner, ex-Obituary, ex-Massacre, ex-Lustmord (live), ex-Corpse Rot, ex-Cyanide, ex-Gallery of Suicide
Steve Swanson - Guitars (1998-2016) ex-Last Rite, ex-Massacre
Matt DeVries - Bass (2011-2012) ex-Chimaira, ex-Nitro (live), ex-Fear Factory, ex-Ringworm, ex-Lamb of God (live), ex-Unearth (live), ex-Ascension, ex-DescEnsioN
Kevin Talley - Drums (2011-2013) Busted Guts, Embrace the Dawn, Feared, Grot, Martyred, Nothnegal, Sylencer, The Art of Hate, Dååth, ex-Horror of Horrors, ex-Castrofate, ex-Consumned, ex-Decrepit Birth, ex-Dying Fetus, ex-Implore, ex-Misery Index, ex-Snipers of Babel, ex-Suffocation, ex-Them, ex-WretchedPain, ex-Absence of the Sacred (live), ex-Battlecross (live), ex-Cattle Decapitation (live), ex-DevilDriver (live), ex-Hate Eternal (live), ex-M.O.D. (live), ex-The Black Dahlia Murder (live), ex-The Red Chord (live), ex-Chimaira, ex-Worlds Divide, ex-All the Way to the Bank, ex-Knuckle Deep
Rob Arnold - Guitars, Bass (2011-2012) WretchedPain, ex-Chimaira, The Elite, ex-Common Thread, ex-Sanctum
Ola Englund - Guitars (2012-2013) Feared, The Haunted, Scarpoint, ex-Facing Death, ex-Subcyde, Eldvåg, ex-Sorcerer
▼ Muzycy koncertowi
Victor Brandt - Bass (2015) Entombed A.D., Firespawn, Dimmu Borgir (live), ex-Dominion, ex-Necrocide, Totalt Jävla Mörker, ex-Aeon, ex-Akani, ex-Entombed, ex-Satyricon (live), ex-Witchery (live), ex-Fireborn
Jeff Golden - Bass (2016) ex-Crowbar, ex-Guerra, ex-Goatwhore (live), ex-Lord Dying (live), ex-Thy Will Be Done (live), ex-Baphomets Horns, ex-My Uncle the Wolf
Dyskografia:
1995 - Haunted
1996 - Alive and Dead [EP]
1997 - Warpath
1999 - Maximum Violence
2000 - Graveyard Classics
2001 - Maximum Video [video]
2001 - True Carnage
2002 - Double Dead Redux [live]
2002 - Double Dead [video]
2003 - Bringer of Blood [single]
2003 - Bringer of Blood
2004 - Live with Full Force [video]
2004 - Graveyard Classics 2
2005 - 13
2005 - A Decade in the Grave [kompilacja]
2007 - Commandment
2008 - Death Rituals
2010 - Graveyard Classics III
2011 - Wake the Night! Live in Germany [video]
2012 - Undead
2013 - Unborn
2015 - Crypt of the Devil
2016 - The Best of Six Feet Under [kompilacja]
2016 - Graveyard Classics IV: The Number of the Priest
2017 - Torment
2018 - Unburied [kompilacja]








[Graveyard Classics szukacie tylko na własną odpowiedzialność - dop. yog]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Si ... Under/1067
BC: https://sixfeetunder.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Dwa pierwsze krążki wyczerpują nam to co w tym zespole najlepsze. Ogólnie lubię ich posłuchać, no ale ostatniego wybryku jakim jest "Graveyard Classics IV: The Number of the Priest" jakoś nie mogę im darować. No ale wiemy, że chłopy lubią się bawić w takie gierki, szkoda że tym razem wyszła z tego kompletna klapa.
"Between Shit and Piss we are Born"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Zespół na poziomie gówna z MDK w Mińsku Mazowieckim.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Uwielbiam debiut, prostacko zagrana muza, ale z totalnie zajebistym klimatem. Niestety dwójeczka nieco słabsza, ale trójka była konkretnym zwrotem ku jeszcze intensywniejszej formie: Maximum Violence nadal dobry album, upływ czasu nie zmienił mego odbioru. Potem było różniście, ale brakowało mi płyty totalnie dobrej, potem wyszły Undead i Unborn - i ponownie uwierzyłem, że potrafią dobrze zagrać całą płytę.

Płyty z coverami odpadają, to są dla mnie totalnie "z dupy" wzięte pomysły. Rozumiem dodać 1-2 utwory na płycie, ew. na bonusowym dysku, ale nie taka epopeja...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

W kwestii "coverowych" płyt SFU - najlepiej by było, gdyby Krzyś poprzestał na jedynce. Jeszcze trójka nadaje się do posłuchania w całości, a o reszcie nie ma co rozprawiać.

Być może na szczęście projekt Barnesa zajął się komponowaniem kolejnych autorskich utworów, czego rezultatem będzie album "Torment", którego premierę zaplanowano na 24.02.:

Obrazek

1. Sacrificial Kill 03:55
2. Exploratory Homicide 02:45
3. The Separation of Flesh from Bone 04:52
4. Schizomaniac 03:54
5. Skeleton 03:43
6. Knife Through the Skull 03:40
7. Slaughtered as They Slept 04:55
8. In the Process of Decomposing 03:50
9. Funeral Mask 03:28
10. Obsidian 04:14
11. Bloody Underwear 03:41
12. Roots of Evil 04:02

Pierwszy, a przy tym przeciętny kawałek z nówki:

dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Zsamot pisze: Płyty z coverami odpadają, to są dla mnie totalnie "z dupy" wzięte pomysły. Rozumiem dodać 1-2 utwory na płycie, ew. na bonusowym dysku, ale nie taka epopeja...
Właśnie te coverowe płytki zepsuły im reputację, każda kolejna była bardziej tragiczna a ostatnia odsłona coverów brzmi jak parodia. Autorskie płyty co najmniej niezłe, od debiutu aż do True Carnage.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

dj zakrystian pisze:Właśnie te coverowe płytki zepsuły im reputację
Nigdy żadną reputacją nie dysponowali.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Każdy ma reputację- +/-, pytanie czy nie chodziło o szacunek. ;)

Ta koveromania stała się po prostu kuriozalna.
dj zakrystian pisze:
Zsamot pisze: Płyty z coverami odpadają, to są dla mnie totalnie "z dupy" wzięte pomysły. Rozumiem dodać 1-2 utwory na płycie, ew. na bonusowym dysku, ale nie taka epopeja...
Właśnie te coverowe płytki zepsuły im reputację, każda kolejna była bardziej tragiczna a ostatnia odsłona coverów brzmi jak parodia. Autorskie płyty co najmniej niezłe, od debiutu aż do True Carnage.
Sprawdź ostatnie albumy, nie pożałujesz.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:
dj zakrystian pisze:Właśnie te coverowe płytki zepsuły im reputację
Nigdy żadną reputacją nie dysponowali.
Nie? Debiut zdaje się jest najlepiej sprzedającą się płytą death metalową, oczywiście nie świadczy to o zawartości artystycznej ale jak widać popyt na takie granie był ogromny, więc i reputacja jakaś była.

Zsamot, przymierzam się do Undead właśnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 823
Rejestracja: 3 lata temu

Czit 3 lata temu

Bardzo słaba kapela moim zdaniem. Nigdy żaden album mi się tak na prawdę nie spodobał. Zbyt to wtórne i prymitywne. Kiedyś taką kapelę z Botswany obczaiłem - grali na podobnym poziomie.

Zdecydowanie lepsza kapelą w takich klimatach jest Jungle Rot.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 3 lata temu

Soulless 3 lata temu

@up

A ja właśnie lubię taki nieskomplikowany kotlet death metal z rykiem grizzli na wokalu. Chociaż łyknę całą dyskografię - mam faworyta Haunted. Natomiast nie trawię tych głupot z coverami, kompletna padaka.

Z takich klimatów jest jeszcze Torture Killer z Finlandii, zaczynali jako cover band SFU, później nagrywali swoje kawałki, na LP Swarm! Krzysiu u nich "śpiewał" :D
Ostatnio zmieniony 16 sty 2017, 09:16 przez Soulless, łącznie zmieniany 1 raz.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Debiut to ma w ogóle najlepszy klimat. Ale polecam posłuchać Undead i ten następny Unborn. Ja definitywnie sobie odpuściłem te koszmarki- kowerki, więc mogę śmiało zaręczyć, że na studyjnych albumach SFU nadal potrafi przyciągnąć uwagę, a wokal Krzycha jest nie do podrobienia.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Dość znacznie jestem ciekawy, jak w tym wszystkim ten nowy album będzie się prezentował, bo dwie ostatnie faktycznie całkiem ok. A "Haunted" moge słuchać na okrągło 8-)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

No ta prostota tej muzy porywa za każdym razem. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Szkoda, ze od dawna nie ma w kapeli Alana Westa, który wolał się zająć produkcją amfetaminy niż muzyką :mrgreen: To głównie dzięki jego topornym riffom debiut ma taki grobowy klimat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2856
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Zamiast Westa masz Owena ;)
With the release of their new album, the band also welcomes Jack Owen (ex-Cannibal Corpse) to their ranks, as the second guitarist. Front-man Chris Barnes comments:

"Hello, hello! First of all, I would like to thank all the fans that pre-ordered and purchased our new album 'Torment', and everyone that is enjoying our new work! Thank you very much! Much appreciated!!
And now, without further ado, it is with great pleasure that I announce and introduce to you our new second guitarist, Jack Owen.
As you all know, Jack and I started off together helping form one of the greatest Death Metal bands of all time. Jack and I began talking a few months ago, after his departure from his previous band about joining forces.
From my side of things, it's going to be amazing to work with Jack again!! We had some intense adventures, to say the least hahaha…and it's gonna be killer to step on stage with Jack for the first time in over 22 years!!
Jack will be joining SFU for the entire cycle of touring for the new album and beyond!
As you can imagine Six Feet Under is planning a very exciting live set list for you all to freak out over!!!
More info and tour dates coming soon!
Hang on to your skeleton!!
-Barnes"
Jack Owen adds:

"I'm super excited to work with my metal brother Chris Barnes and the mighty Six Feet Under! We've been talking about writing original material for years, and I hope it gets to that point. It would be amazing. For now, I'm looking forward to touring our asses off. I miss Europe, Canada, South America - hell, I just miss touring! It will be an honor jamming with Chris and his current SFU lineup of talented musicians…and performing with Chris will be like reliving our youth. I can't wait to see all the SFU and old school Cannibal Corpse fans across the globe!"
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Fajna ta nowa płyta, na początku wydawała mi się strasznie toporna, ciężkie przewidywalne riffy mnie trochę nudziły, ale im dalej w las, tym ta ślamazarna maszyna się rozpędzała. Choć tempa tutaj nadzwyczaj szybkiego nie uświadczymy, to niektóre riffy naprawdę ładnie młócą dupsko. Oczywiście żadna rewelacja, ale konkret płyta.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

dj zakrystian pisze:
3 lata temu
Gruby Wiór pisze:
dj zakrystian pisze:Właśnie te coverowe płytki zepsuły im reputację
Nigdy żadną reputacją nie dysponowali.
Nie? Debiut zdaje się jest najlepiej sprzedającą się płytą death metalową, oczywiście nie świadczy to o zawartości artystycznej ale jak widać popyt na takie granie był ogromny, więc i reputacja jakaś była.
Masz jakieś wiarygodne informacje na ten temat? Jeżeli to prawda, to tylko dowodzi braku gustu wśród metalowców. Nic dziwnego, że takie kapele jak Convulse, Demigod, Entombed czy nawet Amorphis porzuciły death. To trochę jakby Tomasz Kurwolak dostał Oscara. Soczysty i perfidny cios w ryj. Kurde, dołujące.

Kapela śmierdzi, zaorać. Debiut ujdzie, potem jest to nawet głupsze od nu-metalu/groove metalu. Uwielbiam materiały z coverami, rzadko kiedy udaje się w naturze osiągnąć tak perfekcyjną syntezę jakieś idei. Inna sprawa, że w tym przypadku skatalizowano czyste gówno.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12511
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Też zbytnio nie dzierżę, a te covery to chyba najgorsze, co słyszałem w metalu od czasu dema Antisemitex - Laser Holocaust.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Wyczytałem to w jakiejś recenzji, w każdym razie debiut to bardzo dobra rzecz, pózniej różnie bywało. Co do płyt z coverami pełna zgoda, straszna kiła.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3139
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Te ich płyty z coverami to jest totalna porażka, ale te płyty się sprzedają (kto to kupuje?) i zapewne będą w przyszłości kolejne. :) Kupa jakich mało... Co do najnowszej płyty to właśnie słucham pierwszy raz i wrażenia są całkiem pozytywne, tyle że ja bardzo lubię SFU i nie jestem obiektywny. :)
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2856
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Wtorne i nudne chociaz Haunted, Warpath i Maximum Violence ma pierdolniecie. A moze dlatego ze jak wychodzily to w defulcu ogolnie nic sie wtedy nie dzialo... Dla fanow Obituary w sam raz. Ich dysko skonczylo sie na World Demise wiec dwa pierwsze studyjniaki od SFU byly jak do rany przyloz...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12511
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Dla masochistów nowy Six Feet Under pod tytułem Unburied:



Premiera była wczoraj, 6 lipca. Jakaś kompilacja niewydanego materiału to chyba jest, chuj wie, raczej to nikogo nie interesuje i tak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Hmm. te albumy były ok. Nawet bardzo. Tylko czy to nie jakieś ponownie nagrane kawałki??? Ta kapela ma jakiś hiper pęd na kolejne płyty.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 2 lata temu

"Undead" i "Unborn" prezentowały formę zwyżkową, podobnie jest z w/w materiałem. Bulgot Krzyska jaki lubię, do tego parę ciekawych (jak na ich możliwości) zagrań. Na plus oczywiście oprawa graficzna.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Też mi się dobrze słucha tego "Unburied", nie męczą tu buły te niewydane kawałki, tylko nawet stworzyły spoko album.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Nie dałem rady zdzierżyć tego "Torment". ten wokal jest tak irytujący, że mnie odrzuca. Za wiele stracił z dawnej głębi. Taki na siłę. Tragedia. Muzycznie nie jest źle. Co też bynajmniej nie jest komplementem. ale wokalnie aż irytuje. Wkurwiła mnie ta płyta. totalne dno. Jako fan SFU mówię - stop. Po prostu dosyć. Nikomu nie polecam. może to zabrzmi kuriozalnie, ale Krzychu ciągnie to wszystko mocno na dół... Nawet nie chcę tego w formie live sobie wyobrazić.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3139
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
Wkurwiła mnie ta płyta. totalne dno. Jako fan SFU mówię - stop.
Ta płyta to straszne męczenie buły z fatalnie nagranym i zmiksowanym oraz syntetycznie brzmiącym wokalem. Chris Barnes chyba już nie radzi sobie po prostu z growlem w starym stylu. Muzycznie to popłuczyny po starym SFU z dodatkiem tego co Jack Owen wnosił do Cannibal Corpse. Od czasu jak ta płyta wyszła słuchałem jej zaledwie kilka razy i to chyba o czymś świadczy, bo SFU bardzo lubię i słucham dość regularnie.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Dawno nie słyszałem takiego gówna, a trzeba przyznać, że czasem daję szansę - niepotrzebnie patrząc z perspektywy czasu - różnym dennym płytom. Ale nie przypominam sobie, by tak mnie zirytowało brzmienie, wokal, no kuźwa wszystko. Nawet okładka mega debilna. Kurna, super kapele nie mają wsparcia, a ci mają za sobą konkretny label... To jest dopiero ironia. Albo dramat...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 5 mies. temu

Tego "Torment" w całości to nawet nie sprawdzałem, bo kijowa okładka i równie niezachecające kawałki promocyjne skutecznie mnie zniechęciły. Z tego co czytam, niewiele tracę.

Poza tematem - piosenka na dziś:

Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 tyg. temu

Absolutnie nie chciało mi się sprawdzać "Torment", a palacze zielonych cygaretek już przygotowali kolejny album.

"Nightmares of the Decomposed" ukaże się 2 października, oczywiście w Metal Blade.

Teaser nowego wydawnictwa, singiel pojawi się 1 września:

Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Poprzednia płyta- pisze to fan SFU, co to ma sporo CD na półce- to był jakiś dramat, jakaś paranoja, sabotaż, nie wiem, co... Chcę wierzyć, że tu się obudzili, ale mam wrażenie, że Zielony Krzysio to teraz bardziej by się odnalazł w graniu stonerowym... Kawałek sprawdzę, jak będę miał piwo pod ręką, dziś już nie mam, zatem odpada.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 tyg. temu

To tylko teaser, więc nie warto piwka otwierać ;)

No niestety od kilku lat Krzysiu nie dość, że nie domaga już ze swoim charczeniem, to jeszcze co rusz zmienia instrumentalistów.

Klimatycznie by się odnalazł w stonerach, tylko niech się wpierw nauczy śpiewać skubaniec. Nadal go szanuje, bo na żywo zdawał egzamin.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Piwo zawsze warto otworzyć, tylko nie do takiej chały. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 2 tyg. temu

Empjutejtorrr - nowy singiel Krzyśka, Jacka Owena i reszty:

Awatar użytkownika
metzgerpat
Posty: 21
Rejestracja: 3 lata temu

metzgerpat tydzień temu

No ten numer taki totalny przeciętniak z całkiem fajnym solem. Wokal natomiast to już inna kwestia. Bardzo niski poziom. Barnes coraz mniej daje rade jeśli w ogóle daje.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

To bardzo smutne patrzeć, jak nisko leci ten band.

O ile muzycznie jest lepiej niż ostatnio, co prawda nie jest to trudne w kontekście miernoty poprzedniej płyty, ale uczciwie trzeba przyznać progres. Szybsze tempa i jakoś tak to fajnie leci. Ale...

No właśnie... chyba czas na ... wymianę wokalisty. Obecny już nie ma siły/ ochoty/ możliwości/ pomysłu, takie to wszystko na jednym poziomie. Moim zdaniem ciągnie to wszystko w dół.

Muzycznie dobra czwórka, wokalnie dopuszczający...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Barnes nie daje już rady. To stękanie i charczenie astmatyka a nie growl. Jeszcze na True Carnage niszczył trupim ohydnym growlem, jak za czasów Cannibali. Teraz to byle random z neta lepiej od niego zaryczy. Porażka.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 284
Rejestracja: 2 lata temu

Astral 5 dni temu

No ten Barnes się brzydko zestarzał, to słychać od razu. Sam kawałek przeciętny, ale od zawsze uważałem ich za takich rzemieślników death metalu. Coś jak Tankard w thrashu.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1512
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 dni temu

W Tankard czuć dystans i zabawę, tu tylko nudę i sztampę.

Pomijając regres warsztatu wokalisty SFU. W Tankard nic takiego nie ma miejsca.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”