Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Asphyx

Epoxx 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Holenderska grupa muzyczna wykonująca death doom. Powstała w 1987 roku w Oldenzaal z inicjatywy Boba Bagchusa i Tonny'ego Brookhuisa.

Z racji, że w tym roku wydali dobry album warto o nich wspomnieć.

Skład:
Martin van Drunen - Vocals (1990-1992, 2007-present), Bass (1991-1992) Grand Supreme Blood Court, ex-Pestilence, ex-Death by Dawn, ex-Hail of Bullets, ex-Submission, ex-Bolt Thrower (live), ex-First Class Elite
Paul Baayens - Guitars (2007-present) Siege of Power, Thanatos, ex-Cremation, ex-Hail of Bullets, ex-First Class Elite
Alwin Zuur - Bass (2010-present) Gods Forsaken, Grand Supreme Blood Court, Escutcheon, ex-Pulverizer
Stefan Hüskens - Drums (2014-present) Carnal Ghoul, Infektor, Metalucifer, Sodom, ex-Deathfist, ex-Decayed, ex-Desaster, ex-Metal Inquisitor, ex-Satanika, ex-Crom (live)
▼ Byli muzycy
A.J. van Drenth - Unknown Extreme Cold Winter, Temple, Throne, ex-Beyond Belief, ex-Legion
Joost - Bass, Vocals (1987-1988)
Christian Colli - Bass, Vocals (1987-1989) ex-Sacrosanct, ex-Submission
Bob Bagchus - Drums (1987-1993, 1996, 1997-2000, 2007-2014) Infidel Reich, Siege of Power, Throne, ex-Evoker, ex-Minotaur Head, ex-Grand Supreme Blood Court, ex-Soulburn, ex-First Class Elite, ex-To the Gallows
Tony Brookhuis - Guitars (1987-1989) Infidel Reich
Ronnie van der Wey - Guitars (1988-1989, 1995) Dead Head, ex-Lethargy, ex-Legion, ex-Beyond Belief
Theo Loomans - Bass, Guitars, Vocals (1989-1990, 1996, 1997) (R.I.P. 1998) ex-Evoker, ex-Gomorha, ex-Swazafix, ex-Soulburn, ex-Napalm Deterioration
Eric Daniels - Guitars (1989-1995, 1997-2000) Soulburn, ex-Grand Supreme Blood Court, ex-Throne, ex-To the Gallows
Ron van Pol - Bass, Vocals (1992-1994) ex-Malignant
Sander van Hoof - Drums (1994) ex-Disinfest, ex-Kill Division, ex-Malignant, Snaggletoöth (Nld), ex-God Dethroned, ex-Inhume, ex-Lucifericon
Heiko Hanke - Keyboards (1994)
Wannes Gubbels - Bass, Vocals (1997-2000, 2007-2010) Pentacle, ex-Bunkur, ex-Soulburn
Dyskografia:
1988 - Carnage Remains [demo]
1988 - Enter the Domain [demo]
1989 - Crush the Cenotaph [demo]
1989 - Mutilating Process [single]
1991 - In the Eyes of Death [split]
1991 - Promo '91 [demo]
1991 - The Rack
1992 - Crush the Cenotaph [EP]
1992 - Last One on Earth
1994 - Asphyx
1995 - Promo '95 [demo]
1996 - God Cries
1996 - Embrace the Death
2000 - On the Wings of Inferno
2008 - Death the Brutal Way [single]
2009 - Death...The Brutal Way
2009 - Depths of Eternity [kompilacja]
2010 - Abomination Echoes [kompilacja]
2010 - Live Death Doom [live]
2011 - Asphyx / Hooded Menace [split]
2011 - Imperial Anthems No. 7 [split]
2012 - Reign of the Brute [EP]
2012 - Deathhammer
2015 - Embrace the Death [boxed set]
2016 - Deathibel [single]
2016 - Servants of Death [EP]
2016 - Incoming Death

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Asphyx/641
FB: https://www.facebook.com/officialasphyx
if you can find it on the internet, it's not underground.

Tagi:
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 4 lata temu

Szkoda, tylko że ten nowy album taki kiepski.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Muszę sprawdzić ten album. Co prawda kapelę znam od ponad dwóch dekad, ale własne płyty dopiero od niedawna na półce. ;) Uwielbiam ten styl. Może mało techniki, może mało rozwoju, ale dla mnie ideał death metalowego łojenia. Jest rytm, jest melodia, jest pierdolnięcie. ;) A Deathhammer z 2012 po prostu wielbię. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 4 lata temu

Mnie się ten nowy album podoba, nie wiem dlaczego Czit uważasz go za słaby.Fakt w tym roku sporo było dobrych strzałów w dmie ale mi ten album podchodzi niby to samo grają co grali niby za dużo nie zmienili, ale i po co jakieś eksperymenty jak jest dobrze? Zsamot sprawdź sobie nowy album warto.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 4 lata temu

Mi tam nie chodzi o brak eksperymentów. Nie chcę ich. Moim zdaniem jest po prostu jakiś taki bezjajeczny i bez charakteru. Brzmi jak odrzut z sesji po dwóch poprzednich bardzo dobrych płytach. Po kilku przesłuchaniach nie chcę mi się do niego wracać, bo czuję, że nie ma do czego.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

Najlepsze płyty to te nagrywane bez tego przechlanego blondyna na wokalu. A 3 ostatnie płyty są po prostu słabe. Na ostatniej słychać, że bardzo chcą zabrzmieć jak Asphyx, szkoda, że naturalnie im to spod palców nie wypływa.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Wybitnie przereklamowany zespół, do Decomposed czy Salem to nawet startu nie ma, jeśli mówimy o tym doomowym odrębie grania śmierć metalu.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2063
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Ja lubię wszystko co wychodzi spod palców tej ekipy, czy to Asphyx, czy to Hail of Bullets, a wokal Van Durena uwielbiam. Nowy album oczywiście jak dla mnie również jest bardzo dobry.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:Wybitnie przereklamowany zespół
Ja już nie będę wnikał w całe albumy, ale serio nie rozpierdala Cię taki Vermin albo Serenade in Lead? Nie mówiąc już o takich walcach jak The Rack czy Last One on Earth. Nadal mówię o utworach, rzecz jasna.

______________

W muzyce Asphyx znajduję wszystko to, czego szukam w death metalu: pełne pasji wokale czy mocarne riffy. No kurwa, jak odpalam takie M.S. Bismarck to czuję się jakby walec po mnie przejechał. Wszystko się zgadza. Wszystko.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

The Rack rozpierdalało, ale jakoś zawsze wolałem odpalić wymienione wyżej przeze mnie zespoły, dawały większy fun jak to się mówi ;)

Byłem na Asphyx w 2015 i na żywo mnie rozjebali.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

A mnie się podoba "Incoming Death", chociaż po pierwszym odsłuchu w głowie zostało niewiele i wciąż kołatała się myśl: "To już, to wszystko, tylko tyle?". Na szczęście kolejne odsłuchy coraz bardziej przekonały mnie do nowego albumu i w sumie muszę przyznać, że wykręcili naprawdę konkretne brzmienie, które bardziej mi pasuje niż chociażby to na "Deathhammer". Wokalnie jak zwykle bez zastrzeżeń, chociaż van Drunen też już nie szaleje tak, jak na "Last One On Earth", a riff zerżnięty z jednego z wałków Dead End ("Forever") w "Wardroid" został wpasowany idealnie. Okładka także zajebista, chociaż to akurat sprawa drugiego rzędu. "Incoming Death" z każdym odsłuchem zyskuje kolejne punkty w moim prywatnym rankingu - bardzo dobry krążek.

Swoją drogą, witam ponownie. ;)
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

jakiś album Asphyx ma start do Last one on Earth? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Wszystkie poza tymi od ostatniej reaktywacji.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

yog pisze:jakiś album Asphyx ma start do Last one on Earth? :P
Moim zdaniem następca - "Asphyx". Taaa, może i zespół zbyt wcześnie pożegnał się z Martinem van Drunenem, wiadomo, "to nie to samo", ale Ron van Pol, poradził sobie równie wyśmienicie, a kompozycje to już czyste mistrzostwo. Polecam łyknąć ten krążek w całości, bo naprawdę warto :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Van Drunen to najgorszy wokal historii zespołu. Wszyscy pozostali byli lepsi.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

"Incoming Death" potwierdził klasę zespołu. Inna sprawa, że Asphyx nigdy nie nagrał słabej płyty :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Tylko napiszę, że Crush the Cenotaph to świetna EP-ka, a wokale van Drunena - wręcz cudowne!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Też mi nie przeszkadzają jego wokale. W Pestilience też mi pasował.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

a, wcześniej martwadziwka pisał coś tam, że wszystkie stare mają podjazd do Last One on Earth. Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Ale za to najbardziej kultowy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
yog pisze:
3 lata temu
Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Ale za to najbardziej kultowy.
jak to zwykle debiuty mają w zwyczaju ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Gorszy tak, ale czy tak dużo? Jest przecież na nim kilka świetnych petard, takich jak Vermin czy The Sickening Dwell. W ogóle to Asphyx ma wydać niedługo rocznicową limitowaną edycję The Rack, choć więcej jeszcze nie wiadomo. No i zagrać 2 specjalne sztuki w Niemczech z okazji 30-lecia istnienia zespołu. I poważnie rozważam zakup biletu, bo raz Holendrzy na żywo kopią dupsko, a dwa mają być tam takie persony jak Bob Bagchus, Wannes Gubbels czy Roel Sanders.

Obrazek
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Skoro temat został odświeżony, kilka kwestii ode mnie:

a) Trzeci pełniak ("Asphyx" dla jasności) to dla mnie niezły orzech do zgryzienia. Podchodziłem kilka razy, bez większych rezultatów. Ostatnio słuchałem 2-3 lata temu. W zasadzie to pamiętam tylko, że jest najwolniejszy.

b) Bardzo lubię "God cries". Owszem, mało tam death metalu, a muzyka przebojowa i gładko wchodzi. Stawiam tuż za ulubionymi "embrace...", "the rack" i "last one...".

c) "Death...the brutal way". Oczywiście na ogromej fali entuzjazmu sam zakupiłem kopię, lecz z biegiem czasu emocje stopniowo opadały. Nie jest to zły materiał, ale nie mam ochoty zupełnie do niego wracać. Z następnych albumów słyszałem po 1 kawałku, podziękuję.

Nie miałem okazji słyszeć "on the wings of inferno", jakieś opinie?
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

STALOWY SYLWEK pisze:
3 lata temu
Nie miałem okazji słyszeć "on the wings of inferno", jakieś opinie?
Dobra płyta - krótka, ale bezpośrednia.



Posłuchaj tego kawałka, esencja tej płyty. Jak wchodzi ten riff w 31 sekundzie to mam ochotę gryźć tynk. Potem w 58 sekundzie wchodzi riff, który jest z kolei esencją groove w tym bandzie. Coś pięknego.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
a, wcześniej martwadziwka pisał coś tam, że wszystkie stare mają podjazd do Last One on Earth. Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Debiut czyli?

Last One on Earth jest nawet spoko, ale to już taki skoczny Asphyx, dodatkowo opatrzony takim trzeszczącym brzmieniem. Jeżeli przez debiut rozumiałeś The Rack, to na nim są jeszcze resztki przejebanego ciężaru i mroku jakimi dysponował ten zespół jeszcze chwilę wcześniej. To dalej dobre płyty, ale Last One jest za bardzo przebojowy, a The Rack to cień Embrace the Death. Od dawna zresztą stoję na stanowisku, że z van Drunenem nagrywali najgorsze płyty w swojej karierze.
Trzeci pełniak ("Asphyx" dla jasności) to dla mnie niezły orzech do zgryzienia. Podchodziłem kilka razy, bez większych rezultatów. Ostatnio słuchałem 2-3 lata temu. W zasadzie to pamiętam tylko, że jest najwolniejszy.
Tego trzeba słuchać spokojnie i wtedy się wkręca. Aczkolwiek Asphyx to motoryka Bagchusa i riffy Danielsa. A właściwie Brookhuisa, bo to on napisał najbardziej skurwysyńskie motywy w tej kapeli. Na tej płycie zabrakło jednego ogniwa.
b) Bardzo lubię "God cries". Owszem, mało tam death metalu, a muzyka przebojowa i gładko wchodzi. Stawiam tuż za ulubionymi "embrace...", "the rack" i "last one...".
Zgodzę sie z tym, że God Cries jest zajebiste, obok Embrace chyba mój ulubiony album Asphyx. Nie zgodzę się kompletnie, że tam jest mało death metalu, może jak patrzeć pod pewnymi względami to więcej, niż kiedykolwiek wcześniej i później. Fakt, są dwa bardziej rockowe numery które mocno się wybijają w całości materiału, ale to tylko dwa numery. Historia krążka jest taka - Bagchus ze starym kumplem Theo Loomansem (bardzo ciekawa, popierdolona postać) postanowili zajebać sobie kawałek death metalu w stylu np. wczesnego Death i innych takich death / thrashowych prymitywów w starym stylu. No ale ale jak Century Media miało tego nie wydać jako Asphyx? No to wydali.
Nie miałem okazji słyszeć "on the wings of inferno", jakieś opinie?
Płyta dla fanów zespołu. Podobna do The Rack. Dobre riffy, niezła motoryka, ciężar. I dobre brzmienie. Taka płyta której można oczekiwać po tej nazwie. Ale wybitna też nie jest.

Płyt po reaktywacji słuchać nie mogę, nawet jeżeli mają dobre numery, to brzmią w tak obrzydliwie płaski i skompresowany sposób, że zbiera się na mdłości.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
yog pisze:
3 lata temu
a, wcześniej martwadziwka pisał coś tam, że wszystkie stare mają podjazd do Last One on Earth. Moim zdaniem debiut jest dużo gorszy.
Debiut czyli?

Last One on Earth jest nawet spoko, ale to już taki skoczny Asphyx, dodatkowo opatrzony takim trzeszczącym brzmieniem. Jeżeli przez debiut rozumiałeś The Rack, to na nim są jeszcze resztki przejebanego ciężaru i mroku jakimi dysponował ten zespół jeszcze chwilę wcześniej. To dalej dobre płyty, ale Last One jest za bardzo przebojowy, a The Rack to cień Embrace the Death. Od dawna zresztą stoję na stanowisku, że z van Drunenem nagrywali najgorsze płyty w swojej karierze.
Tego Embrace the Death nie słyszałem, to nie wiem - o The Rack mówiłem. Dla mnie sporo nudniejsze to było, ale dawno nie słuchałem to zobaczę. EP-ka Crush the Cenotaph to w aranżach klawiszowych brzmi, jakby się solidnie Paradise Lost osłuchali. Bardzo przebojowe granie, ale mi przebojowość w deathu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie.

Vermin z The Rack to chyba była bardzo mocna inspiracja dla System of a Down, ten wiercony riff z końcówki milion razy grali (choćby w Spiders/Aerials jak mnie pamięć nie myli).

@deathwhore za co tak Martina nie lubisz? :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Vortex pisze:
3 lata temu
Ja lubię wszystko co wychodzi spod palców tej ekipy, czy to Asphyx, czy to Hail of Bullets, a wokal Van Durena uwielbiam. Nowy album oczywiście jak dla mnie również jest bardzo dobry.
Również jestem mało krytyczny. A im jestem starszy, tym bardziej death metal w tym stylu, czy Obituary do mnie trafia, niż te masturbacje na gryfie jak Hate Eternal... Oczywiście, że mam swoje ulubione, ale... gdy włączę daną płytę, to wszelkie mankamenty przestają mieć znaczenie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Ja też lubię wszystkie płyty tego zespołu, w ogóle w death metalu to jeden z najczęściej przeze mnie słuchanych. Podobnie jak @yog nie potrafię zrozumieć, dlaczego deathwhore tak nie lubi Van Drunena - dla mnie gość to jeden z najlepszych gardłowych metalu. Nie wyobrażam sobie takich sztosów jak Death The Brutal Way, Wardroid czy M.S. Bismarck z innym wokalem. Ten ostatni kawałek rozrywa na strzępy, gdy wchodzi to Her name it means power... Ale bardzo lubię też wspomniane Embrace the Death i On the Wings of Inferno, God Cries trochę już mniej.

@deathwhore a nie pisałeś na starym brutalu kiedyś, że Death... The Brutal Way ci się podoba? :D Pamiętam, że kiedyś dyskutowaliśmy o Asphyx, ale pamięć mnie zawodzi.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Nie to, że nie lubię van Drunena, ba, kiedyś w wywiadzie dla polskiej prasy nawet mnie pozdrawiał :D Ale tak czy inaczej uważam, że jest najsłabszym wokalistą w historii Asphyx, który to zespół jest jednym z moich ulubionych w ogóle. Jego charakterystyczny wokal to w sporej mierze naśladowanie maniery Theo Loomansa, który miał głębszy, a jednocześnie nie mniej dziki wokal. W Pestilence tak nie śpiewał. Inna sprawa, że wkurwia mnie "piwko, metal, czołgi". Asphyx pokochałem za jebany mrok i ciężar obleczony konkretną motoryką, a on ciągnie zespół raczej w stronę potupajki na niemiecki festyn.

Dodatkowo gdzieś tam irytujące jest stawianie go gdzieś jako symbol Asphyx, co niektórzy próbują, mam wrażenie, robić, podczas gdy gość w "klasycznym" okresie był w zespole ok 1,5 roku, zagrał na dwóch płytach, z czego przy pierwszej przyszedł na gotowe (no, miał do poprawienia kilka tekstów), a przed wydaniem drugiej go wyrzucili.
@deathwhore a nie pisałeś na starym brutalu kiedyś, że Death... The Brutal Way ci się podoba? :D Pamiętam, że kiedyś dyskutowaliśmy o Asphyx, ale pamięć mnie zawodzi.
Bo mi się podoba, numery są spoko, ale ma tragiczne brzmienie.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Zgodzę sie z tym, że God Cries jest zajebiste, obok Embrace chyba mój ulubiony album Asphyx. Nie zgodzę się kompletnie, że tam jest mało death metalu
No dobrze. Bezpieczniejsze będzie określenie, że nie ma tam death metalu do jakiego przyzwyczaili.
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum rok temu

Asphyx zagra 24 sierpnia na Metal Mine Fest w Wałbrzychu. Do przemyślenia bo w sumie nie daleko.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 6 mies. temu

Asphyxy nagrywają nowy album

I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 6 mies. temu

Jak ma być tak chujowy jak ostatni to lepiej niech nie nagrywają.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus miesiąc temu

Jak pisałem wcześniej nowy album w drodze, będzie się nazywać "Necroceros" i ukaże się on 22 stycznia 2021 roku:

Obrazek
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator miesiąc temu

Bardzo dobra wiadomość, niezmiernie mnie cieszy. Okładka bardzo ładna, oby muzyczna zawartość była równie dobra jak ona.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Okładka na winylu pewnie fajnie będzie wyglądać, na CD to jakieś pierdoły... Muzycznie pewnie nie będzie rewolucji. Daleko do premiery, to i spokojnie poczekam. Kto ich wydaje teraz? Century Media?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 3 tyg. temu



Nowy taki se utwór.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum 3 tyg. temu

Poprawne granie i tyle. Widocznie ekipa z Niderlandów drugi raz wyda nam album w sumie trochę nijaki. Porównywalny do poprzednika, ale dość zło-wróżenia, bo to tylko jeden track. Ale słuchając takiego ''Death...The Brutal Way'' na pewno lepiej się bawiłem, niż przy ''Deathhammer''. No ale grunt że różowe konfetti nie leci i brokat :D.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 tyg. temu

A mi tam się podoba. Jest charkot Van Drunena, są moshingowe riffy, perka łupi aż miło - ja tam czekam jak zły.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 tyg. temu

Nawet coś tam nauczył się wchodzić w cudze buty, da się tego słychać i pewnie z przyzwyczajenia kupię, chociaż to muzyka sprawdzająca się góra do samochodu.

W każdym razie kult zdechł już dawno.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1054
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 3 tyg. temu

Haha w samochodzie będzie słuchał. Pewnie jeszcze klepał w kierownice i trąbił.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 tyg. temu

Tak, a co? To prawdziwa pasja, nie to co Seba liczący bluzgi.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1054
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 3 tyg. temu

Nie masz nawet połowy tej pasji co Seba po pigułach w Golfie dwójce ze Scooterem w głośnikach.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 tyg. temu

Mylisz się, tylko metale mają pasję!
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 tyg. temu

Udostępniony kawałek fucktycznie nie jest jakiś zły, taki właśnie w sam raz do auta jak powyżej napisane :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Death Metal”