HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

Disharmonic Orchestra

HUMAN 5 lata temu

Obrazek

Bardzo Ich lubię. Pasjonaci, a muza rozwala na atomy.

Dyskografia:
1988 - The Unequalled Visual Response Mechanism [demo]
1988 - Requiem for the Forest [demo]
1988 - Hypophysis Rehearsal [demo]
1989 - Pungent Stench / Disharmonic Orchestra [split]
1989 - Successive Substitution [EP]
1990 - Expositionsprophylaxe
1992 - (It Was) Just a Thought / Mind Seduction [single]
1992 - Not to Be Undimensional Conscious
1994 - Pleasuredome
2002 - Ahead
2016 - Fear of Angst
2017 - Raw [EP]

ObrazekObrazek
Skład:
Martin Messner - Drums (1987-present) ex-Disastrous Murmur (live), ex-Leptosome, ex-Peitscherlbuam vom Beserlpark
Patrick Klopf - Vocals, Guitars (1987-present) ex-Leptosome, ex-Peitscherlbuam vom Beserlpark
Hoimar Wotawa - Bass (2008-present)
▼ Byli muzycy
Harald Bezdek - Guitars, Vocals (1987-1988) ex-Disastrous Murmur, ex-Leptosome
Herwig Zamernik - Bass (1988-2008) Fred Schreiber, Fuzzman, Naked Lunch
Martin Sovinz - Electronics (2001) Parsec
Obrazek
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Di ... estra/3043

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 5 lata temu

Niedawno odświeżałem Not to be z placuszka. Pojechania w kosmos muza. Na tamte czasy to jakby nie było (miedzy-innymi) pionierzy death metalowego grindu w strefie EURO. Przynajmniej kiedyś, gdy nowe dobre kapele chciały grac odmiennie od pozostałych. Okres pomiędzy splitem z P. Stench a Not to Be Undimensional Conscious to chyba warte polecenia pozycje. Pleasuredome i nowsze to wydawnictwa kiedyś kompletnie nie w moim guście. Dawno nie słuchałem i nie wypowiem się.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2706
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

Debiut miałem na kasecie, ale nie udźwignąłem tego ani wtedy, ani chyba i teraz bym jakoś nie dał rady. Późniejsze płyty posłuchałem, z racji, ze tak byli zachwalani, ale... chyba nie moja bajka. Może kiedyś jeszcze dam im szansę? Tylko pytanie kiedy, skoro nowych płyt są setki...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 lata temu

Słucham właśnie już zeszłorocznego krążka i jakoś też do mnie nie przemawia. Z całym szacunkiem, ale kapela z pokroju tych słuchanym na wielkich orkiestrach w wioskach po 5 tys. ludzi. Niczym szczególnym na "Fear of Angst" się nie wybijają, ale oczywiście być może o to chodzi w tej kapeli, co kto lubi. Mnie to nie bierze....
"Between Shit and Piss we are Born"
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 5 lata temu

chwała im za to, kto chce posłucha, najnowsza płyta kosi, a początki płyty 1-2 poziom dla większości nieosiągalny
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 5 lata temu

Już zasysam. Posłucham rano w dyliżansie.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 5 lata temu

naprawdę warto, bardzo fajna płyta no i ten bass, czasu z tym albumem raczej nie zmarnujesz na sprzęcie to dopiero daje więcej jak porządnie osłucham, bo na razie od miesiąca nowe Mortem u mnie rozdaje
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 5 lata temu

No, skończyłem na trzecim kawałku. Melodyjne fragmenty gitarowe ok ale nie zniese tych groovowych, rytmicznych szablonów na których owe utwory są budowane. Wrrrr chyba dlatego nie lubię unleashed i szweda. Za te trywialne umpa umpapa zwrotki i refreny. Niemal muzyka na parkiety i dancingi. Oczywiście DO gra inaczej, panterowo jakoś. Nie wiem. Dziękuję ale nie wchodzi... posłucham se Epy Death Worship bo rozpierdala...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2706
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

No i mnie Rychu zaciekawiłeś. ;) Wymieniłeś wszystkie elementy, które lubię. ;) Adoracja przez negację? ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3561
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 5 lata temu

No i ja w końcu przesłuchałem, a raczej wymęczyłem tę nową płytkę DO. Takie to sobie plumkanie — szkoda, że marnują talent na takie granie. Z DM to ma już niewiele wspólnego, a raczej to tak jak już wyżej wspomniano Groove Metalem à la Pantera, zmiksowanym niesmacznie z pokaleczoną wersją Voivod-owskiej progresji, gdzieniegdzie przełamaną odrobiną Thrashu. Nuda
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1459
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 4 lata temu

Wszystko do debiutu wyjątkowo dobre. Dwa następne krążki pozytywnie pokręcone, ale to nadal była muzyka najwyższych lotów. Avant-garda dająca się słuchać.

Techniczny death metal wymieszany z grindcorem na debiucie musiał budzić uznanie i podziw w 1990. Ba, wtedy sam gatunek był w powijakach, można jedynie demko Atheist "Beyond" uznać za wcześniejszy tech death(1988), są jeszcze jakieś wczesne demka Cynic ale nie oszukujmy się. Tech death/grindu to nikt nie grał. Wyjątkowa płyta, bez miejsca na wytchnienie, perkusista przeklęty przez demony, ciekawe pokręcony liryki. Wyprzedzili swoje czasy : )

Potem polecieli już totalnie - surrealistyczny klimat, wpływy ambientów, większa rola bassu, poschizowane klimaty czy nawet jakieś beaty hip-hopowe czy elementy fusion. Kawałki takie jak "Idiosyncrasy" czy "Groove" z poschizowanymi zmianami pozytywny/depresyjny klimat i dysonansami do dziś robią robotę. Jeden z pierwszych abstract deathów, znów wyprzedzili swoje czasy.

Ahead słabo pamiętam, coś mi tam już śmierdziało. Nówka to totalny szrot. Byłem bliski zakupu - co mogło pójść nie tak, przecież to Disharmonic Orchestra kurde! Tytuł albumu i okładka nie zwiastowały katastrofy - dość klaustrofobicznie się zapowiadało a jak się skończyło wspomniał już @Pioniere - konglomerat groove, nu, pseudo-thrashem i pseudo-progresja. Nieświeże niczym przeterminowane ryby sprzedawane na plażach nad Bałtykiem. Gówno opakowane w ładny papierek.

Z litości więc pominąłem otagowanie kapeli jako "Groove metal". Wierzę że im wstyd. Tak jak zawsze wyprzedzali swoje czasu tak tutaj te czasy wyprzedzili ich. Smutne.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Death Metal”