Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1326
Rejestracja: 4 lata temu

Ghastly

pp3088 3 lata temu

Obrazek
Ostatnie lata to renesans sztaroszkolnego metalu śmierci, a może raczej moda już minęła i teraz gra się tylko gruzy? Niemniej jednak na fali swoistego "hype" na OSDM powstało wiele wartych uwagi kapel, które do dziś wydają materiały godne uwagi. Tak też było z bohaterami tematu.

Trzech wąsatych jegomości z Tampere w Finlandii założyło w 2011 zespół o nazwie Ghastly. Po drodze jeden im gdzieś zniknął i zostało dwóch. Może raczej jeden, bo przecież Micke Suvanto jest odpowiedzialny za całokształt materiału. Jego kolega z prog doomowego Garden Of Worms - Sami Harju tylko tutaj gwizda.

Sama muzyka to raczej typowy death metal z kraju reniferów. Jest klimatycznie, tempa grobowe z okazjonalnymi zrywami, a także pojawiają się ciekawe smaczki klawiszowe. Nie ma tutaj nic odkrywczego, ale to główna zaleta płyty. Bardzo fajne melodie i ciekawy klimat. Całość zdobi bardzo ładna grafika. Innych wydawnictw nie znam

O Ghastly dowiedziałem się dzięki szpiegowaniu tematu "Czego teraz słuchacie?". Użytkownik @TITELITURY wrzucił okładkę albumu obok Tomb Mold i Ataraxy pisząc, że TOP DM 2018. W Black metalu chyba nigdy nie polubimy tej samej kapeli, ale co do death metalu muszę oddać cesarzowi co cesarkie - ma nosa do dobrej muzy. Ghastly nie zawiodło i dowozi. Dzięki użytkowniku Titelitury - Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi.

Album spodoba się entuzjastom Morbus Chron, Stench, Phlegethon, Depravity i ogólnie findeathu. Jeżeli szukasz gruzu lub klonu Portal źle trafiłeś.

Wydawani są przez 20 Buck Spin Records, która ma ostatnio bardzo ciekawe rzeczy w swoim katalogu - Extremity, Oranssi Pazuzu, Tomb Mold, Vastum, Khemmis, Nightfell czy Pallbearera.


The nightmarish hallucinatory sound Ghastly invokes conjures the horror of rotting in incomprehensible obscurity, passing into oblivion guided by a many-colored specter of strange origin across the styx. An air of psych-induced weirdness and shrieking dread permeates the decomposed palette throughout the album’s cryptic duration.

Like discovering a forgotten relic of mysterious brilliance from the early Finnish Death Metal scene, Ghastly’s ‘Death Velour’ is a phantasm of blinding light onto the foreboding darkness of this mortal coil.
Obrazek

Metalowce z wąsem łączcie się!

Skład:
Johnny Urnripper - Guitars, Vocals Stench of Decay, ex-Circle
Ian J. D'Waters - Guitars, Bass, Drums, Vocals (additional) (2011-present) Garden of Worm, ex-Evil-Lÿn
Gassy Sam - Vocals (lead) (2011-present) Garden of Worm, Blueprint Human Being, ex-Devilish Decibels, ex-Manifold Object

Dyskografia:
2011 - Death Is Present [demo]
2013 - Serpentine Union / The Divine Fire [EP]
2015 - Carrion of Time
2018 - Death Velour
2021 - Mercurial Passages



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ghastly/3540339236
BC: https://ghastly.bandcamp.com/music
BC: https://mesacounojo.bandcamp.com/music
BC: https://20buckspin.bandcamp.com/music
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2983
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Zdaje sie, że przy okazji jakiejś rozkiminy o nowościach, jako pierwszy o nich tu wspominałem na SB, że warte zapoznania się, bo niezłe grają w starym fińskim stylu, proponując kilkukrotnie odsłuch płyty @yogowi i jak widać podeszło, lecz komu innemu, a @yog nadal pewnie płyty nie wysłuchał :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3357
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Gwoli ścisłości napiszę, że po raz pierwszy o tej płycie dał znać Pioniere w shoutboxie i to za jego sprawą ją znam. I tak, takie kapele sprawiają, że śfińska scena dzisiaj dla mnie króluje. Klawisze są wisienką na torcie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ja znam za sprawą drugiego numeru 666 In The Northern Sky, gdzie redaktor o którym mówili, że dokonuje aktów zoofilskich, gorąco ich polecał.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan 6 mies. temu

Ghastly serwuje świeżutki singiel. Nowa płyta w maju nakładem 20 Buck Spin.

HUMAN
Tormentor
Posty: 1201
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 6 mies. temu

Niestety średnio, bardzo średni utwór.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Ten singiel sobie puściłem, no i co można powiedzieć, przy20buckspinowane ostro zostało to Ghastly ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2983
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Szkoda. Im dalej w las tym więcej drzew - bezpłciowo jakoś to brzmi, brak tego czegoś, co na poprzedniczce było obecne, ale jeszcze, po jednym numerze nie przekreślam albumu. Obadam, jak będzie całość.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan 3 mies. temu

Labirynty riffów, zblastowane pasaże i wirtuozeria zaprzężona w służbie kosmicznej pustki to charakterystyczne cechy tego materiału.

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2983
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 mies. temu

Mnie się nawet spodobało, po pierwszym odsłuchu albumu bez zastanawiania się poszedł repeat.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3357
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Może dlatego, że to bardzo chiloutowy album z rodzaju tych, których przyjemnie słucha się będąc rozpartym wygodnie w fotelu z dobrym browarkiem, kawą lub herbatą w ręku. Album sobie powoli płynie od utworu do utworu w tym swoim ślimaczym tempie, a my po prostu rozkoszujemy się muzą daleką od jakiegokolwiek gruzu, zrywających tupecik blastów, tnących riffów, czy jak tam jeszcze metalowcy opisują w tej muzyce szybkie tempa lub po prostu brak pomysłu na napisanie utworów, gdzie coś się dzieje. Słucham już tej płyty któryś raz z rzędu i mam momentami nieodparte skojarzenie z Ataraxy, szczególnie w pierwszym kawałku. Może i trochę gorszy album od poprzedniego, ale nadal bardzo dobry. Jeśli nudzi, proponuję po prostu poświęcić mu więcej uwagi, a może jakoś "pyknie". Mnie "pykło" od razu do tego stopnia, że całość wskakuje na listę najlepszych tegorocznych wydawnictw.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1110
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

Dobry materiał ostatni pyton. Nie za dużo tu słyszę oldschoola, ale znam tylko ten album. Znam może za dużo powiedziane, ale kilka razy poleciało i w tej monecie też pogrywa. Najlepiej to brzmi, jak idzie ostrzej do przodu, gorzej jak więcej miodu się wylewa z głośników, ale i też tego miodu za dużo ni ma. Tak na styk. Prawdopodobnie jest szansa, że się z tym materiałem zaprzyjaźnię.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 903
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 tyg. temu

Kilka tygodni temu dałem szansę drugiej płycie i niezbyt siadło. Początek był całkiem obiecujący, ale im bliżej było do końca, to tym bardziej nie mogłem się już doczekać aż się skończy. Może miałem zły dzień albo radary w uszach źle nastawiłem, ale nic ciekawego tam nie znalazłem. Czasami aż prosiło się o przyduszenie mocniej, a ta muzyka cmoknęła mnie w polik niczym matka w trakcie składania życzeń przed kolacją wigilijną. Skoro jednak tak zachwalacie to nie odpuszczę.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 tyg. temu

Dla mnie to kolejny z księżycowych death/doomów. Płytkie, lekkie granie, które z brudem, gruzem i śmiercią nie ma zbyt dużo wspólnego..
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3357
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 tyg. temu

Dlatego mi się podoba. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1110
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 3 tyg. temu

DiabelskiDom pisze:
3 tyg. temu
Dla mnie to kolejny z księżycowych death/doomów. Płytkie, lekkie granie, które z brudem, gruzem i śmiercią nie ma zbyt dużo wspólnego..
Płytkie bym nie powiedział, ale z resztą się zgadzam.

Tak ogólnie, ciężko teraz z śmierćmetalem, albo lżej, albo brutalniej, albo w Black, rewolucji brak.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2418
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin 3 tyg. temu

Szajtan pisze:
3 mies. temu
Labirynty riffów, zblastowane pasaże i wirtuozeria zaprzężona w służbie kosmicznej pustki to charakterystyczne cechy tego materiału.

Ladny opis wiec sprawdzilem.Znalazlem tylko pustke.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Death Metal”