"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1811
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Necrot

Post Vortex » 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Nie znalazłem zbyt wielu informacji na ich temat, także jeżeli ktoś wie coś więcej dokładać info do tematu. Amerykańska grupa bezkompromisowych death metalowców wprost z San Francisco. Ich muza cechuje się bardzo dobrym surowym brzmieniem, a i kompozycyjnie na old schoolu się wzorują. Powstali w 2011 roku, do tej pory wydali trzy dema, a w tym roku wyszła kompilacja zawierająca je wszystkie na jednym krążku. Ogólnie zajebista kapela, szkoda tylko że longa nie widać na horyzoncie, bo bardzo wartościową muzę chłopy tworzą.

Skład:
Chad Gailey - Drums (2011-present) Atrament, Disinhibition, Mortuous, Palace of Worms (live), Scolex (live), ex-Bruxers, ex-Caffa, ex-Rude, ex-Vastum, ex-Phrenelith (live)
Luca Indrio - Guitars, Bass, Vocals (2011-present) Acephalix, Vastum, ex-Infame, ex-Lawless, ex-Pistöns
Sonny Reinhardt - Guitars (2012-present) Saviours, Scolex (live), Watch Them Die, Word Salad
▼ Byli muzycy
Kyle House - Guitars (2011) Acephalix, Serpents of Dawn, ex-Lawless, ex-Vastum, ex-Dead Beat Hearts, ex-Deathcharge, ex-Defiance, ex-Poison Idea, ex-The Riffs
Dyskografia:
2012 - Necrot [demo]
2012 - Into the Labyrinth [demo]
2014 - The Abyss [demo]
2016 - The Labyrinth [kompilacja]
2017 - Blood Offerings



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Necrot/3540349936
BC: https://necrot.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Post Arson » 2 lata temu

A w tym roku ich dyskografia została powiększona o debiutancki pełnowymiarowy album o nazwie "Blood Offernigs". Próbka do obadania tutaj, bo niestety na ich bandcampie nie ma krążka w całości.

Tak prezentuje się okładka, a wykonał ją Marald van Haasteren:

Obrazek
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1811
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Post Vortex » 2 lata temu

Szału nie odnotowałem, leci ten ich death metal i leci, nieźle to buja nawet, ale dość to monotonne, przewidywalne no i trochę nudne. Przynajmniej na dziś dla mnie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3276
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 2 lata temu

@Up a mi super leży ta płyta. Nudy nie uświadczyłem a dla mnie lepsze niż ostatnie wyziewy SFU. To jest jedna z form OS death metalu właśnie takie granie z feelingiem i tym przysłowiowym groove. Lepiej przywalić na grillu do dobrego browara takim Necrotem niż jakimś posranym Sabatonem czy innym Alestormem.
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 935
Rejestracja: 3 lata temu

Post HUMAN » 2 lata temu

Bardzo dobry album, dobre brzmienie, brak plastiku.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1811
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Post Vortex » 2 lata temu

Posłuchałem na zmianę z nowym Entrails i są tu pewne podobieństwa co do mojego odbioru tych płyt. Necrot zyskał trochę tym, że Entrails nie wydał też zajebistego krążka, a słucha się tego naprawdę dobrze. Miałem chyba za duże oczekiwania co do bohatera wątku, bo to jakby nie patrzeć pierwszy full lenght, ale jak @Hajasz wspomniał odpalić grilla ze znajomymi i może się kręcić.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2879
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 2 lata temu

Demosy są spoko, jestem ciekawy co na debiucie zaprezentowali. :)

Koncercik z początku tego roku:

Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3276
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 2 lata temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Miałem chyba za duże oczekiwania co do bohatera wątku, bo to jakby nie patrzeć pierwszy full lenght
Obym miał okazje posłuchać więcej takich na luzie nagranych debiutów bez napinania się i pierdolenia, że oto umarł król niech żyje król.
Jedynie za okładkę należy się chłopakom karny jeżyk.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2879
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 2 lata temu

Kolejny koncert - po raz kolejny od razu widać, że chłopaki grają od serca nawet kiedy występują na zaimprowizowanej scenie dla max kilkudziesięciu osób. Szacun! :)

Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1078
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Post Zsamot » miesiąc temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Szału nie odnotowałem, leci ten ich death metal i leci, nieźle to buja nawet, ale dość to monotonne, przewidywalne no i trochę nudne. Przynajmniej na dziś dla mnie.
No bo na takie płyty trzeba mieć dzień. Ja dziś mam. super się słucha. Oczywiście, o ile sobie nie psujemy radości smęceniem, że wszystko już gdzieś słyszeliśmy. ;-)
Hajasz pisze: @Up a mi super leży ta płyta. Nudy nie uświadczyłem a dla mnie lepsze niż ostatnie wyziewy SFU. To jest jedna z form OS death metalu właśnie takie granie z feelingiem i tym przysłowiowym groove. Lepiej przywalić na grillu do dobrego browara takim Necrotem niż jakimś posranym Sabatonem czy innym Alestormem.
Z dupy argument, ktoś, kto nie lubi death metalu nie będzie szukał wrażeń nawet w SFU.
A płyta naprawdę przyjemnie buja. totalnie jak z ery kaset. ;-)

Mówcie, co chcecie, ale z taką okładka nie mogło być źle. Wszystko ładnie, zgrabnie i totalnie w starym stylu. Bardzo fajna i sugestywna.
HUMAN pisze:Bardzo dobry album, dobre brzmienie, brak plastiku.
Tak, tak. ;-) Jeżeli brak nowych płyt uznanych kapel, bądź chcemy odpocząć od przetrigerowanych produkcji, jest tu idealna porcja na marazm.

A pomyśleć, że trochę czekał w zagłębiu plików ten album. No cóż. Bywa i tak.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3276
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » miesiąc temu

Kierwa w przypadku kolegi Szamota nigdy się nie zawiodłem. Kolejny bełkot nie na temat i bez zrozumienia tematu.
Do następnego śmiesznego.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1078
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Post Zsamot » miesiąc temu

Wiesz, że te swoje brednie piszesz tak w przestrzeń, bo przez na siłę bycie kontrowersyjnym, stałeś się totalnie "aczytalny"?

Tymczasem zgrabny finał płyty "Layers of darkness", solosa bardzo sentymentalnie podbijają. Aczkolwiek trudno byłoby coś wyjątkowego wyróżnić z całego albumu. Bardzo równa płyta.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”