Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Resurrection

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Oczom własnym nie wierzę, że ten zespół nie ma tematu. Czas to naprawić zgniłki i oto amerykański Resurrection z Florydy założony w 1990 roku.

Death metal najwyższej próby chociaż z kategorii technikalia. Zanim wydali dla Nuclear Blast perełkę w postaci debiutu Embalmed Existence wydali dwa demosy i EP'kę dzieloną. W 1993 roku wychodzi wspomniany debiutancki album i świat wygląda inaczej. Tu wszystko jest jak miało być czyli Scott Burns za konsoletę Dan Seagrave zrobił obrazek a chłopaki zapierdolili klasycznym deciorem w technicznej oprawie. Niestety ale muszę zmartwić fanów napierdalania po gryfie gdyż owszem gitarzyści wiedzą co robić z instrumentami ale prawdziwą gwiazdą jest pałker Alex Marquez, który na bateriach tworzy rzeczy nieziemskie. Takie cuda słyszałem jeszcze tylko na płycie Condemned innych bogów. Jedyne wkurwiające elementy tej płyty to niepotrzebne gadanie jakiegoś szalonego oblecha przed każdym kawałkiem. Pomijając to drobne gówno debiut Resurrection niszczy. Chłopaki szczęścia nie mieli mimo, że nazwa kończyła się na "TION" i po paru latach rozpadli się nic więcej nie nagrywając. W 2005 reaktywowali się i nawet nagrali drugi album, którego nie słyszałem bo skład już nie taki.

Skład:
Gabriel Lewandowski - Drums Insatanity, Sectioned, Serpent Son, ex-Equinox, ex-Unholy Ghost, ex-Aruspex, ex-Hellwitch, ex-Killing Addiction, ex-Naphobia, ex-Acheron (live)
John Astl - Guitars ex-Roadkill, ex-Council of the Fallen
Michael Estes - Guitars Tiwanaku, ex-Burning Inside, ex-Acheron
▼ Byli muzycy
Scott Patrick - Bass Order of Ennead, ex-Council of the Fallen, ex-Shadow Society
Cassidy Kring - Bass (?-2012) Forged with Blood
Damian Chavez - Bass, Vocals (?-2014)
Alex Marquez - Drums Create a Kill, Excessive Bleeding, Hypgnostic, Pessimist, Solstice, Righteous Pigs (live), Murder Suicide, ex-Wreckage, ex-Brutality, ex-Cephalic Carnage, ex-Demolition Hammer, ex-Dethroned, ex-Hellwitch, ex-Malevolent Creation, ex-The Mortuary Society, ex-Thrash or Die, ex-Sargon, ex-Antagonized, ex-Divine Empire, ex-Anger
Kevin Astl - Drums ex-Epitaph, Adrift (USA)
Brett Macadam - Drums
Gus Rios - Drums Create a Kill, Evil Amidst, Gruesome, Upon Infliction, ex-Impure, ex-Sickness, ex-Divine Empire, ex-Malevolent Creation, ex-Manntis, ex-Murder Suicide
Jerry Mortellaro - Guitars Diabolic, ex-Unholy Ghost, Clenchfist, ex-Eulogy, ex-Blastmasters, ex-Soulidium, ex-Together in Exile
Charlie Haines - Guitars
Dave Scott - Bass (1990-1992) (R.I.P. 2014) ex-Ligeia, ex-Roadkill, ex-Annihilator
Steve Pate - Drums (1990-1992) ex-Roadkill
Paul Degoyler - Vocals (1990-2012)
Mark Good - Bass (1993-1994) ex-Epitaph, ex-Generichrist
Kevin Sedore - Drums (1994) ex-Degradation, ex-Demigore
Manny Martinez - Bass (2012-?)
Jon DeLoe - Vocals (2012-?) Arcane Twlight, ex-Sanctum
▼ Muzycy koncertowi
Jeff Sumrell - Vocals (2014-present) Solace of Requiem, ex-Moshquito, ex-Xiom
Dyskografia:
1991 - Demo 1991 [demo]
1992 - Promo EP I [split]
1992 - Demo 92 [demo]
1993 - Embalmed Existence
2007 - Ritual Slaughter [EP]
2008 - Mistaken for Dead
2014 - Soul Descent - March of Death [EP]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Resurrection/3290
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

No nie wiem czy najwyższej próby skoro taki zapomniany. Wspominałem o nich kilka razy na forumie i zawsze budziłem pierdolenie o tym jacy oni przeciętni. Rok czy dwa temu odbyła się mała (powrotna?) trasa po europie, też pisałem i też wywołałem identyczne reakcje :) :) :)

Zresztą co się dziwić, tutaj nawet taki Invocator pewnie nie ma tematu. Nikt jeszcze nie "odświeżał"? :mrgreen: - Nie, nie marudzę jeno prowokuję traffic w wątku.

P.S - Cztery lata temu :D

Obrazek
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

No właśnie debiut jest zapomniany, a przecież na papierze ma wszystko co trzeba: okładkę Dana Seagrave'a, brzmienie prosto z Morrisound sygnowane nazwiskiem Burnsa no i przede wszystkim znakomicie zaaranżowany i odegrany death metal. Ogólnie przypominają mi nieco wczesne Malevolent Creation zmieszane z dwójką Death, tylko że z tymi cholernymi inwokacjami czy innym chujostwem wjebanym na wstęp każdego utworu. No niestety owe wstępy to pięta achillesowa Embalmed Existence, bo skutecznie wybijają z rytmu i gdyby nie one, to ta płyta wybijałaby zęby jednym ciosem. Bo są tu i świetne growle, i bardzo dobra praca gitar, i świetne partie perkusji gościa, który teraz wypruwa trzewia w Create a Kill. Z Mistaken of Dead słyszałem tylko próbki jakieś i w przeciwieństwie do debiutu mnie nie powaliło. Ale chyba sobie zapodam zaraz i zobaczę, z czym to się je.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Akurat mi te pierdolenie w introsach nie przeszkadzało chociaż żadnego klimatu to nie robi. Co do samej muzyki to jest to 200% florydzkiego death metalu starej tradycyjnej szkoły, solówki - wajcha chodzi i lekko hc-owa rytmika dla fanów Obituary czy Morgoth. Średnie tempa, Morrisoundowe brzmienie. Dla fana tego typu grania bedzie to baaardzo mila muza (1szy LP) chociaz 2ka troche dziwna jakaś, rwana i jakby przesadzili z soundem chociaż solówki wciąż niszczą,. @Zsamot, sprawdzaj. Kazdy tęskniący za trve Alanem Westem i Johnem Tardy - Marsz do internetu!!!!

Dopełnieniem ich dysko jest EPka z 2014: Soul Descent - March Of Death



P.S. - A slyszeli polski Resurrection?

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
No nie wiem czy najwyższej próby skoro taki zapomniany.
Oj Rysiu w dzisiejszych czasach to nawet Death jest już zapomniany no i trudno od ludzi urodzonych w latach 90-tych wymagać aby znali takie świetne granie skoro mega fun robią jakieś ścierwa, truchła i magicy rodem z SS.

Nie wiem co miały uskuteczniać te gadki przed każdym kawałkiem ale muzycznie to petarda. Pewnie nie powiodło im się bo Nuclear Blast był młodą firmą i jeszcze sami pewnie nie wiedzieli co im się trafiło na pokład.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

O, super. Sprawdzam. Znasz mój plebejski gust, zatem będę tu węszył. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”