Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Infernal Coil, USA

Ryszard 4 lata temu

Obrazek
Infernal Coil - Kupa gruzu, chaosu, warów garów, teitanów itp - Jednak ci akurat panowie fajnie piszą te kawałki bo po paru minutach słuchania tego hałasu doszedłem do wniosku ze pomimo wszystko granie jest kozacko melodyjne i fajnie rozpisane. Obok zapierdalania, typowe dla wolniejszych odmian śmierci partie, przejścia i zmiany tempa. Pomimo brzmieniowej ściany dźwięku słucha się tego bardzo dobrze bo muzyka jest czytelna, sensowna i satanistyczna. Pomimo garba tego jednostajnego napierdalania usłyszymy również bliższe Dead Congregation niż Archgoat :) :) normalniejsze rozwiązania, Zero monotonii jak to z tymi warami bywa i nawet przaśno-wiejskie prymitywne zagrywki nie nudzą się.

Dyskografie stanowi kilka wydawnictw: Burning Prayer of Infinite Hatred demo z 2016, Bodies Set in Ashen Death EP - 2017 oraz nadchodzący debiut
Within a World Forgotten. Za kilka dni wyda go Profound Lore.

Epka zawiera dwa kawałki, które znajdziemy re-wydane na tegorocznym debiucie.

Dyskografia:
2016 - Burning Prayer of Infinite Hatred [demo]
2017 - Bodies Set in Ashen Death [EP]
2018 - Within a World Forgotten




Skład:
Blight - Drums
Glum - Guitar
Blake Connally - Guitars, Vocals (2014-present) Dead in the Dirt

MA: https://www.metal-archives.com/bands/In ... 3540413609
BC: https://infernalcoil.bandcamp.com/music
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Właśnie poszło. Na początku kompletnie mnie to nie brało, ale kiedy zaczynają klimacic zaczęło mi się nawet podobać. Warte sprawdzenia.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4593
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Oj to nie dla mnie. Napierdalanie dla samego napierdalania. Chaos totalny. Parę ambientowych przerywników nie wiem po jaki chuj może aby struny podociągać i naciągi na garach. Ja tam nie usłyszałem żadnego klimatowania ani normalnego grania. Jeżeli to war metal to ten z gatunku bezmyślnej sieki i totalnego chaosu. Nuda.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Jedni się spuszczają nad tegorocznym pełniakiem, inni natomiast twierdzą że to nudna kupa bez polotu. Zdecydowanie z opisów wywnioskowałem, że to coś dla mnie, więc nadszedł czas na sprawdzenie. No i powiem tak, że zwolennicy zwracali uwagę, że to udane połączenie wszystkiego co w ekstremalnym metalu agresywne, chamskie itd. No cóż, dla mnie to stosunkowo typowy war metal tyle, że wymieszany z gruzowatym death metalem. Nie znalazłem tu nic wielce wyjątkowego czy wybitnego, ale zdecydowanie trafia to w moje gusta bo jest chaos, jest war metal, jest agresja, są blasty i nakurwianie dla szatyna, są momentami zwolnienia, jest gruz i zamulone brzmienie. Okładka też ciekawie dobrana, bo zupełnie z innej bajki niż sama muzyka ;) Mnie przekonało i chętnie będę do tego materiału wracał.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4472
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 lata temu

Mi się podoba, a najlepsze jest to, że nie słyszę w tym żadnego war metalu. "Gruzowaty death metal", nawet jeśli jest obecny, to nie jest to kolejny polerowany plastik. W ogóle dla mnie brzmi to jak album Phantomsmasher zagrany całkowicie konwencjonalnymi środkami.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Tez mnie się tak wydaje chociaż konwencjonalne środki wyrazu użyte na Within A World Forgotten to jak najbardziej war czy teitanbloodowa retoryka. Zresztą omawialiśmy się już na forum ze war metal to taki blackowy grindcore hehehe. Muzycznie zaś to przede wszystkim death metal. Czytelny i troszkę wolniejszy i nie tak bardzo w ryj w porównaniu do wspaniałego Pissgrave np. Brudny, chaotycznie brzmiący ale muzycznie czyściutki jak zloty deszcz metal.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4472
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 lata temu

Teitanblood jest świetne, tyle że dla mnie mają się tak do war metalu jak Neurosis do tego co wyczynia Buzzoven.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

pit pisze:
3 lata temu
Teitanblood jest świetne, tyle że dla mnie mają się tak do war metalu jak Neurosis do tego co wyczynia Buzzoven.
No to do czego to porównać? Chodzi mi o ekspresje i brzmienie...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Ryszard pisze:
3 lata temu
pit pisze:
3 lata temu
Teitanblood jest świetne, tyle że dla mnie mają się tak do war metalu jak Neurosis do tego co wyczynia Buzzoven.
No to do czego to porównać? Chodzi mi o ekspresje, brzmienie i brud raczej niż szufladę muzyczna Gwałtowne i szaleńcze napierdalanie na pale pod którym kryje się sens i logika.

Stad i Teitanblood, i Pissgrave (słuchałeś?)

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4472
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 lata temu

Pissgrave nie. Sprawdzę.

Wróć do „Death Metal”