Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 833
Rejestracja: 5 lata temu

Necrophagist

EdusPospolitus 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Necrophagist to jeden z tych zespołów, który ukształtował współczesny techniczny death metal.

Ten niemiecki zespół został założony w 1992 roku przez gitarzystę/wokalistę Muhammeda Suiçmeza. Do składu szybko sobie dobrał basistę Jochena Bittmanna i perkusistę Raphaela Kempermanna, po czym jeszcze w tym samym roku wydali pierwszą demówkę "Requiems of Festered Gore". 3 lata później wraz z gitarzystą Janem-Paulem Hermem nagrali kolejną demówkę nazwaną po prostu "Necrophagist". Niedługo potem, Muhammed zabiera się za tworzenie pełnego albumu, samemu decydując się nagrać wszystkie wokale i instrumenty. "Onset of Putrefaction" ukazał się dopiero w 1999 roku i pomimo programowanej perkusji, wypadł zaskakująco świetnie - to jedna z najlepszych płyt w kategorii technicznego death metalu. Potem było sporo zmian w składzie, choć udało się wydać jeszcze jeden album w 2004 roku, mianowicie "Epitaph". I na tym krążku skończył się dobry Necrophagist, ponieważ zespół skupił się tu na samej technice. Kapela coś tam dalej koncertowała, nawet miał być 3 album, ale w 2010 roku Necrophagist przestał istnieć.

Skład:
Muhammed Suiçmez - Guitars, Vocals (1992-2010)
Stefan Fimmers - Bass (2003-2010) Grand Sermon, Ingrimm (live), ex-Pestilence, ex-Human Bloodfeast
Sami Raatikainen - Guitars (2006-2010) Codeon, Radiance (Fin)
Romain Goulon - Drums (2008-2010) Raising the Veil, Spectral, Spheric Universe Experience, ex-Disharmony, ex-Krysalyd, ex-Logon, Apex, Stench Price, ex-Agressor, ex-Arsebreed, ex-Benighted, ex-Disavowed, ex-Kaoteon, ex-Monument of Misanthropy, ex-Blasphemer (live), ex-Taliandörögd (live), ex-Imperial Sodomy, ex-Scaveng'ours (live), ex-Belëf, ex-Leek Eyes, ex-Nufutic
▼ Byli muzycy
Julien Laroche - Bass (?-2003)
Jochen Bittmann - Bass (1992-?)
Raphael Kempermann - Drums (1992-1995)
Jan-Paul Herm - Guitars (1992-1995)
Daniel Silva - Drums (1995-2003)
Matthias Holzapfel - Guitars (1995) Evertale, ex-Seed, ex-Leviathan, ex-Nick Hellfort
Slawek - Drums (2000-2001) Deadborn, ex-Ferocity
Mario Petrović - Guitars (2000-2001) Deadborn
Björn Vollmer - Guitars (2001-2002) Undercroft, ex-Ferocity, Björn Vollmer, Freunde von Tag & Nacht, Selva Negra
Christian Münzner - Guitars (2002-2006) Alkaloid, Christian Muenzner, Eternity's End, Serious Black (live), Starchild (live), Stormwarrior (live), ex-Daemon's Gate, ex-Märchenwald, ex-Spawn of Possession, ex-Defeated Sanity, ex-Majesty, ex-Obscura, ex-Paradox, ex-Nader Sadek (live), ex-Nightrage (live), ex-The New Black (live), ex-Civilization One, ex-Hatred, ex-Metalforce
Heiko Linzert - Bass (2003)
Hannes Grossmann - Drums (2003-2007) Alkaloid, Blotted Science, Eternity's End, Hannes Grossmann, Hate Eternal, Howling Sycamore, Shapeshift, Triptykon, Dark Fortress (live), Nader Sadek (live), ex-Devil's Cry, ex-Intruder, Inc., ex-Obscura, ex-Comaniac (live), ex-Thulcandra (live), ex-Endtyme Inc. (live)
Marco Minnemann - Drums (2007-2008) Aeonsgate, Painstyle, Vindictiv, Waken Eyes, ex-Ephel Duath, ex-Marco Ferrigno, Mike Keneally Band, Steven Wilson, The Aristocrats, Joe Satriani (live), ex-Nathan Frost, ex-Kreator (live), ex-Illogicist
Dyskografia:
1992 - Requiems of Festered Gore [demo]
1995 - Necrophagist [demo]
1999 - Onset of Putrefaction
2004 - Epitaph



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Necrophagist/207
BC: http://necrophagist.bandcamp.com/music
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2018, 21:44 przez EdusPospolitus, łącznie zmieniany 1 raz.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15791
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

EdusPospolitus pisze:
4 lata temu
Necrophagist to jeden z tych zespołów, który zapoczątkował techniczny death metal w takiej formie jaki dziś jest obecnie znany.
COOOOOOOO?! :P

Onset of Putrefaction nawet spoko, jak na takie granie, którego z zasady nie dzierżę. Ale to też tak na zasadzie ciekawostki, że o - sam typ album nagrał i nawet mu to wyszło. Tak od siebie dodam, że to moim zdaniem nie jest techniczny death metal :P No chyba, że tak nie wiem, Cryptopsy nazwiemy też? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1104
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
EdusPospolitus pisze:
4 lata temu
Necrophagist to jeden z tych zespołów, który zapoczątkował techniczny death metal w takiej formie jaki dziś jest obecnie znany.
COOOOOOOO?! :P

Tak od siebie dodam, że to moim zdaniem nie jest techniczny death metal :P No chyba, że tak nie wiem, Cryptopsy nazwiemy też? :P
No jak nie debiut Necrophagist i Cryptopsy to czym jest dla Ciebie techniczny Death?... Ty yog masz naprawdę osobliwe spojrzenie na Death Metal :lol:

Co do kapeli to jedynka nawet spoko, ale dwójka niesłuchalna.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15791
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Dla mnie to obie te hordy są brutal/tech :) :) Tech to jest nie wiem, Death na Human, Pestilence czy coś takiego generalnie ciut bardziej dla przeciętnego słuchacza :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1104
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 lata temu

No tak Cryptopsy może i brutal, ale Necrophagist?? nigdy bym tak nie sklasyfikował. Chociaż w sumie daaaawno nie słuchałem, ale zawsze uważałem ich za kapelę stricte Tech Death'ową i "lekką" jak na gatunek.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15791
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

No jak dla mnie Cryptopsy to zdecydowanie w pierwszej kolejności brutal, a dopiero gdzieś tam później, że grany technicznie, mocno, na kurewskim speedzie itp. Necrophagist to i ja dawno żem nie słuchał, może i pierdolę, ale bym tego w życiu nie zapodał komuś, kto nie przepada za bardziej brutalnym obliczem deathu :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1104
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
No jak dla mnie Cryptopsy to zdecydowanie w pierwszej kolejności brutal, a dopiero gdzieś tam później, że grany technicznie, mocno, na kurewskim speedzie itp. Necrophagist to i ja dawno żem nie słuchał, może i pierdolę, ale bym tego w życiu nie zapodał komuś, kto nie przepada za bardziej brutalnym obliczem deathu :P
Akurat Cryptopsy jest jedną z tych kapel, którymi najbardziej lubię "poczęstować" ludzi nie przepadającymi za metalem poza "Nothing Else Matters" w ogóle xD miny bezcenne :lol:

To chyba należy odświeżyć, chociaż nie wiem czy z Epitaph podołam.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 833
Rejestracja: 5 lata temu

EdusPospolitus 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
EdusPospolitus pisze:
4 lata temu
Necrophagist to jeden z tych zespołów, który zapoczątkował techniczny death metal w takiej formie jaki dziś jest obecnie znany.
COOOOOOOO?! :P
Inaczej mogłem to ująć, miałem na myśli olbrzymi wpływ jaki wywarł Onset na współczesny techniczny death metal taki pokroju Obscury czy Beyond Creation. Zaraz się zedytuje ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1888
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 4 lata temu

Nie wiem co nasz drogi admin @yog próbuje nam wmówić. Jak na moje ucho to pomysły Pestilence, Death i Atheist zostały później rozwinięte właśnie przez Necrophagist, a z kolei bandy takie jak Obscura, Beyond Creation czy Revocation poszły o krok dalej tworząc współczesne techniczne granie w ekstremie. Nie ma o co kopii kruszyć.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3796
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Nie powiem, żebym musiał prać reformy po słuchaniu tego, ale dla samego kawałka "stabwound" warto mieć pierwsze płyciwo na półce. A potem już za dużo tej techniki, za dużo. Zamiast muzyki, robi się z tego walenie gruchy nad własnymi umiejętnościami, a słuchacz zostaje z rozstrojem nerwowym uszu. Moje dostały palpitacji i mało nie wyfrunąłem przez okno, niczym słonik Dumbo wesoło nimi machając.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1104
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 lata temu

TITELITURY pisze:
4 lata temu
Nie powiem, żebym musiał prać reformy po słuchaniu tego, ale dla samego kawałka "stabwound" warto mieć pierwsze płyciwo na półce.
Nie rozumiem skoro to kawałek z drugiego płyciwa...
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3796
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

A to znów mi się pojebało. Odwróć sobie wszystko, a nabierze sensu. Zdecydowanie muszę zacząć jeść więcej ryb.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Bohaterów tematu albo nigdy nie słyszałem, albo po prostu nie pamiętam co oni tam grali. Nazwę natomiast kojarzę. Wspomnieliście o Cryptopsy więc odnośnie tego tylko parę słów od siebie dodam. Faktycznie Cryptopsy to brutalny death metal, ale właśnie zagrany od chuja technicznie. Dla mnie w tym jest właśnie sztuka, nagrać bezlitosny wygar, który technicznie jest połamany i pojebany równo. Jeżeli Necrophagist gra w podobnym stylu, to zapewne będę musiał nadrobić braki ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1104
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 lata temu

Wędrowycz pisze:
4 lata temu
Jeżeli Necrophagist gra w podobnym stylu, to zapewne będę musiał nadrobić braki ;)

Niestety nie gra tak ;) Jeszcze na jedynce odnajdziesz tu odrobinę "jebnięcia". I nie jest to brutalność ani w połowie taka jak na jakimkolwiek materiale Cryptopsy. Zaś na "Epitaph" prawie w ogóle. Zdecydowanie najbliżej tu do wcześniejszych materiałów Obscura czy ogólnie Spawn of Possession.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15791
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Się na Obscurach nie znam, na Spawn of Possession tym bardziej, ale słucham sobie właśnie Onset of Putrefaction i wciąż tu, mimo upływu lat, słyszę przede wszystkim brutalne, w kurwę kołem łamane, techniczne wygibasy - mi przypominające to, co znam z płytek Cryptopsy, tylko może aż tak tutaj Necrophagist nie zapierdala i rzeczywiście jest sporo łagodniej. Są takie turbo-techniczne melodyjki pseudo-klasyczne, masturbatornia na gryfie. Jako, że smakoszem BDM nie jestem, to mi się to wydaje raczej brutalne, ze względu na głupawy niekiedy wokal skręcający nadmiernie często w rejony, za którymi nie przepadam. Te blasty automatu trochę też męczą na dłuższą metę.

Ale tak ogólnie to już się nie będę wypowiadał, bo tak patrzę to znam wersję Onset of Putrefaction z 2004 roku, a ona jest zupełnie inna, niż pierwotna, dużo rzeczy nagrano od nowa itp. bzdury. Tutaj to brzmi krystalicznie czysto wszystko, aż do przesady, nie o taki death metal walczyli moi przodkowie. Im dłużej leci to przyznam szczerze, że pamiętałem to jako brutalniejsze granie, a to raczej są momenty wybuchów w blasty, a tak to przede wszystkim nieskończone tortury łamańcami.

Dowiedziałem się natomiast, że perkusista Obscury grał w Necrophagist, więc może być podobieństwo, bez dwóch zdań.

Ta wersja co znam to w ogóle inną perkusję ma od tej pierwotnej, całkiem nowe sample wspomniany garowy imieniem Hannes nagrał do automatu:
MA pisze:Completely new drum samples recorded piece by piece by Hannes Grossmann.
PS. Strasznie nienawidzę tej takiej "alarmującej" gitarki.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
satan
Posty: 2
Rejestracja: 4 lata temu

satan 4 lata temu

Epitaph to majstersztyk ! wspaniałe kompozycje utworów , świetna technicznie , produkcja również 8-)
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 5 lata temu

KorgullExterminator 3 lata temu

Pozostaje zgodzic sie z zakladajacym temat zawodnikiem, jedynka Niemcow przeznakomita. Dwojka to jakies proby progresywnego deathu, mutowanego brutalnoscia z jedynki, popluczylny, raczej niesluchalne.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 833
Rejestracja: 5 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

Warto w szczególności sięgnąć po oryginalną wersję "Onseta" z 1999 roku, na remasterze niestety słabiej bas słychać, a brzmienie zalatuje "Epitaph" na kilometr. Demowki jeszcze bdb też.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Death Metal”