deathwhore
Tormentor
Posty: 3912
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

Pulverized (MEX)

deathwhore 3 lata temu

Obrazek
Kolejny meksykański rodzynek, który chciałbym w miarę możliwości uratować od zapomnienia. Nie ukrywam, że opisywana wcześniej Sarcoma leży mi bardziej, ale i ci chłopcy sroce z dupy nie wypadli. Zespół personalnie powiązany z bardzo lubianym przeze mnie Prohibitory, który chyba też już opisywałem na forum. Pulverized zapisali się na kartach historii, oprócz tego, że nie potrafią wymyślić sobie oryginalnej nazwy zespołu, jedną płytą długogrającą, którą nazwali Spheres of Depraved Philosophy. I cóż na tym albumie znajdziemy? Ano zasadniczo death metal. Klasyczny i zagrany na meksykańską nutę. A więc dość brutalnie, chociaż bez anomalii, to w dalszym ciągu klasyka. Nie są może najbardziej wściekli na świecie, natomiast w dalszym ciągu bardziej to jadowite niż wychodzące obecnie masowo bezjajeczne płyty z "death" metalem.

Co ich nieco wyróżnia wśród podobnych zespołów, to nieco bardziej techniczne wstawki. Goście w udany sposób inkorporują do brutalnego, typowo podziemnego i mrocznego metalu śmierci brzmiącego jak banda wściekłych Azteków sławiących śmierć w ciemnej, śmierdzącej gorzałą piwnicy elementy wpuszczające nieco powietrza. A to zaskakujące zmiany tempa (płynnie po chwili przechodzące w prostą, miażdżącą jazdę do przodu), a to jakieś ciekawe wstawki basowe, a to jakąś nieco bardziej melodyjną partię. Czasem gitarzyści popiszą się solówką która z powodzeniem mogłaby się znaleźć na którejś z płyt Immolation. Oczywiście nie brakuje też riffów "na cztery" z przyjebaniem tłumionych akcentów na koniec, podwójnych wokali też jest pod dostatkiem. Natomiast ten napierdol urozmaicony jest w przemyślany sposób technicznymi patentami, które szczęśliwie nie dominują całości.

Dla mnie to kolejny dowód na to, że meksykański death metal jeszcze tak z 10 - 15 lat temu to była pieprzona potęga i można było płyty stamtąd brać w dużej mierze w ciemno.

Skład:
Ivan Petrovich - Drums
Roberto Granados - Guitars The Suffering, ex-Denial, ex-Hardcraäft, ex-Katana
Marko Guevara - Vocals, Bass Denial, ex-Prohibitory, ex-The Zephyr, ex-Hardcraäft
▼ Byli muzycy
Ray - Drums ex-Katana
Humberto Valverde - Drums Nothingness, Neverghen (live)
Armando Mondragón - Drums Blackthorn, ex-Esoteric, ex-Ultratumba
Ivan Rueda - Guitars (R.I.P. 2010) ex-Prohibitory
Urique Quiñones - Guitars Denial, Toxic Hate, ex-Mordskog, ex-Acrimonia, ex-Genocide, ex-Lust, ex-Profanator, ex-Dirty Woman (live)
Frodo J. - Guitars, Vocals (background) ex-Goretrocity
Alfonso "Artgore" Ruiz - Vocals ex-Pyphomgertum
Dyskografia:
2002 - The Gift of Decease [demo]
2002 - Spheres of Depraved Philosophy



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Pulverized/31574
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Death Metal”