Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2419
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Corpsessed

Vortex 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Fińska ekipa powstała w roku 2007 i nie należy ten zespół do kapel płodnych twórczo, ale za to na pewno jest to band bardzo jakościowy. Wyziewy jakie wydają z siebie Panowie ze Skandynawii, naprawdę mogą wywołać ciarki na plecach. Jest ciężko, mrocznie, duszno tak jak być powinno w tej stylistyce. Kapela popełniła niedawno nowy krążek, na który szczerze czekałem po znakomitym debiucie. Wiadomo jak to jest z tymi świetnie zapowiadającymi się zespołami, tutaj natomiast chłopaki nie zawiedli i wydali kolejny zwalający z nóg obskurny death metal rodem z zimnej Finlandii.

Skład:
Jussi-Pekka Manner - Drums (2007-present) Lie in Ruins, Tyranny (live), ex-BeDimmed
Jyri Lustig - Guitars (2007-present) Tyranny (live), ex-The Coven, ex-Cardinals Folly
Matti Mäkelä - Vocals (backing), Guitars (2007-present) Profetus, Tyranny, ex-Wormphlegm, ex-BeDimmed
Niko Matilainen - Vocals (lead) (2007-present)
Tuomas Kulmala - Bass (2016-present) Cataleptic, Lie in Ruins, Perdition Winds, Supreme Court
▼ Byli muzycy
Mikko Mäkelä - Bass (2007-2009)
Mikko Pöllä - Bass (2009-2016) Azure, Kathrash, ex-Murderaim
Dyskografia:
2011 - The Dagger & the Chalice [EP]
2012 - Corpsessed [EP]
2014 - Abysmal Thresholds
2015 - Kuolema parantaa kaikki haavat [split]
2018 - Impetus of Death
2019 - Beyond Abysmal Thresholds




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Co ... 3540327553
BC: https://darkdescentrecords.bandcamp.com/music
BC: https://corpsessed.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Próbowałem kilka razy ten nowy album i zawsze powodował u mnie niekontrolowane ziewanie. Niby ma wszystko co lubię a jednak w utworach brakuje tego punktu zaczepienia, który powoduje ciekawość. Nie ma tutaj także tych charakterystycznych linii melodycznych, z których znany jest fiński death metal co sprawia, że płyta brzmi zbyt syntetycznie. Tragedii nie ma ale mnie nie porwało.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2419
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Bo to właśnie tam ma tak być, takie ciągnące się flaki (dosłownie) w średnich i wolnych tempach, mi się widzi to elegancko. No ale oczywiście rozumiem, że może się nie podobać za bardzo, bo ja mam tak np. z Oblitaration, niby jest to muza jaką bardzo lubię, a jednak w wydaniu tej kapeli nie smakuje ona mi najlepiej.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Słyszałem ten świeżutki album w drodze na Obliteration akurat i mi podszedł całkiem, ale nie powiem, abyśmy szczególnie wnikliwie słuchali. Raczej słuchałem jak zapadała chwilowa cisza, a tej z czasem było coraz mniej. Takie ślamazarne deathy z doomowymi melodiami, trochę mi to Hooded Menace przypominało, jak już zwalniali na tym Impetus of Death. Pierwszy album też słyszałem, ale również pobieżnie i muszę sobie przypomnieć, obsłuchując porządnie to wydawnictwo sprzed paru tygodni.

Do Obliteration bez startu oczywiście ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1405
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 3 lata temu

Abysmal Thresholds trafił do mojej topki z 2014. Tradycyjny fiński, chamski death metal w średnich tempach.

Nówka jest jak na Finlandię szybka. Momentami nawet bardzo. Pierwszy utwór jest dobry, ale potem jakość trochę spada. Uderzenie z ogromną mocą wraca dopiero przy utworze "Forlorn Burial" który jest bez wątpienia najlepszy na płycie. Absolutny killer. Bardzo dobry jest jeszcze wieńczący dzieło "Starless Event Horizon". Reszta utworów tylko przyzwoita, więc jestem ukontentowany fifty-fitfy. Liczyłem na coś innego i bardziej równego, a dostałem album dość chimeryczny, ale dobry.
yog pisze: Do Obliteration bez startu oczywiście ;)
Fanboy alert!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2419
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

dodałbym wręcz RED ALERT ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Debiut w odświeżonej wersji się pokazał, pod nazwą Beyond Abysmal Thresholds:



Brzmi bardziej jak nowe Corpsessed, co nie zaskakuje, skoro nagrane na nowo przynajmniej po części.

Na żywo zespół bardzo daje radę, widać, że się chłopaki starają dać z siebie 110%.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3669
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Też widziałem ba żywo. Usta wokalisty cały czas kojarzyły mi się z żeńskimi narządami rodnymi. Jakby pochwa darła się do mikrofonu. Muzycznie uwielbiałem w czasach, kiedy łykałem wszystko z Dark Descend jak leci, ale dziś mnie już nie kręci. Zwyczajny lifemetalowy zespół, jakich pełno na tym łez padole, a co jeden, to we własnym mniemaniu bardziej brutalny i staroszkolny. We własnym mniemaniu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1156
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 6 mies. temu

Pełna próba na żywo, nagrana w Corpsessed Rehearsal Space - 28 lutego 2021 r. Zawiera również nowy, niewydany utwór zatytułowany Relentless Entropy

Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1156
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Czwarta płyta o tytule Succumb to Rot ukaże się 22. kwietnia Dark Descent Records.
Obrazek
Spis kompozycji:
1. Succumb to Rot
2. Relentless Entropy
3. Death-Stench Effluvium
4. Spiritual Malevolence
5. Calling Void
6. Sublime Indignation
7. Profane Phlegm
8. Pneuma Akathartos
Only Death is Real
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

Dzisiejsza premiera:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1063
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 3 tyg. temu

Jedna z lepszych płyt jakie słyszałem w tym roku w DM. Nie spodziewałem się takiego strzału. Ciężkie, mroczne, ale też zajebiście napisane kawałki ze świetnym soundem i nawet okładka zajebista.
Spisali się Finowie!
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1156
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 3 tyg. temu

Całkiem ok, ale bez większego podniecenia. Nie sądzę by kolejne odsłuchy to zmieniły. Okładka za to wyborna. Szkoda, bo znam od nich jeszcze tę zupełnie pierwszą EPkę i tam brzmieli bardzo dobrze. Na tyle dobrze ją wspominam, że sobie zaraz odświeżę.

Edit. No i przesluchalem i pewnie, że jak się z dupy porówna pierwszą EPkę i ostatnią płytę to ta nówka średnio wypada.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
Derelict
Fallen Angel Of Doom
Posty: 395
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 2 tyg. temu

Świetna ta nowa płyta. Zaczyna się od klimatycznego i powolnego walcowania i płynnie przechodzi w tremolowanie i szybsze jazdy.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

To chyba ich najlepszy album ale mi jakoś do peanów daleko mimo, że ani razu nie ziewałem kiedy leciał ten album. Co ciekawe posłuchałem go dzisiaj nawet kilka razy a to oznacza, że jest tak jak lubię. Trochę nierówny materiał zwłaszcza w początkowej fazie (a może tylko mi się tak zdaje) ale tak gdzieś od trzeciego tracka już ładny ogień. Jak gdzieś znajdę za trzy dychy to pewnie nawet kupię płytę choćby dla samej okładki. Wolałbym aby uderzyli w te szybsze granie niż taplali się w mule bo ta jazda i darcie mordy na dwa wokale ładnie im wychodzą. Nawet te klawisze im wybaczę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2419
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex tydzień temu

Hajasz pisze:
2 tyg. temu
Wolałbym aby uderzyli w te szybsze granie niż taplali się w mule bo ta jazda i darcie mordy na dwa wokale ładnie im wychodzą.
Tak ładnie to na nowym albumie wyszło, ja jednak wolałbym żeby trochę więcej potaplali się w mule. Zacny krążek.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”