Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2439
Rejestracja: 4 lata temu

Vassafor

DiabelskiDom rok temu

Obrazek
Znad Nowej Zelandii nadciąga jeden z lepszych muzycznych aktów tamtych rejonów. Poczerniała death/doomowa nawałnica, jakkolwiek przytłaczająca i miażdżąca bardziej niż dewastująca. Od ich występu na berlińskim Never Surrender nie mogę wyjść z podziwu i regularnie wracam do zeszłorocznego pełniaka, czyli Malediction. Cóż tam się nie dzieje? Ogromna, czarna i gęsta chmura pełna ciężkiego odoru międzygwiezdnej śmierci. Upstrzone to wszystko doskonałą riffownią, galopadami na wieśle (Devourer of a Thousand Worlds) przykrywającymi sunący, tysiąctonowy walec, gdzie wokal pięknie współgra z resztą instrumentów, nie wynurzając się ponad to falujące morze zagłady.

Świetny album dla kogoś, kto nie lubi "death metalu dla blackmetalowców" - tutaj caverniany death/doom jest świetnie wymieszany z black metalowymi motywami, czyniąc w teoretycznie hermetycznym nurcie coś bardzo świeżego. Obsidain Codex trochę odstaje od ostatniego, dużego albumu; tutaj to, co idealnie zagrało na materiale z 2017 jeszcze nie współgra ze sobą tak dobrze, chociaż myśl przewodnią już słychać i ucho zawiesić warto.

Aha, z ciekawostek warto wyróżnić także ich udział w trybucie dla Cold Meat Indusrty, gdzie wzięli się za numer MZ.412 i wyszli z tego - moim zdaniem - obronną ręką.

Skład:
BP - Drums Malevolence
VK - Guitars, Vocals, Bass Sinistrous Diabolus, Temple Nightside, Terror Oath, Blasphemy (live), ex-Diocletian, ex-Ulcerate, ex-Pseudogod (live), ex-Graymalkin, ex-Canis, ex-Spine (Nzl), ex-The Chills (live)
▼ Byli muzycy
M. Rothwell - Drums Shallow Grave, The House of Capricorn, Prisoner of War, ex-Graymalkin, Grenade Kills 3, ex-Ulcerate, ex-Monolith (Nzl)
D. Lomas - Drums ex-Nazxul
L. Muir - Guitars ex-Diocletian, ex-Streetkunt
A. Craft - Drums (2006) ex-Entropy, ex-Diocletian
▼ Muzycy koncertowi
D.F. - Bass (2013-present) Predatory Light, Adzalaan (live), Triumvir Foul (live), ex-Anhedonist, ex-Old Skin, Anteinferno, ex-Mortiferum
Kevin Schreutelkamp - Drums (2013-present) Ascended Dead, Engorged, Lord Gore, Ritual Necromancy, Terror Oath, Weregoat, Winter of Apokalypse, Blasphemy (live), ex-Menacer, ex-Murdergod, ex-Thy Infernal, ex-Frightmare, ex-Splatterhouse, ex-Knelt Rote, ex-Warhate, ex-Fornicator
V.B. - Guitars (2013-present) Aldebaran, Sempiternal Dusk, Weregoat, Nightfell (live), ex-Anhedonist, ex-Excommunion, ex-Shadow of the Torturer

HM - Bass Skuldom
MH - Guitars Ulcerate
LS - Guitars Exordium Mors
M.P. - Bass (2014) Creeping, The House of Capricorn, Abystic Ritual, ex-Asphyxiate, ex-Graymalkin
Dyskografia:
1997 - Demo I [demo]
2005 - Demo II [demo]
2006 - Southern Vassaforian Hell [EP]
2007 - Vassafor [EP]
2010 - Promo MMX [demo]
2012 - Elegy of the Archeonaut [kompilacja]
2012 - Obsidian Codex
2013 - KFJC Live to Air [live]
2014 - Vassafor / Sinistrous Diabolus [split]
2015 - Call of the Maelstrom [split]
2015 - Invocations of Darkness [kompilacja]
2016 - Ancient Meat Revived - A Tribute to Cold Meat Industry [split]
2017 - Malediction



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Vassafor/32328
BC: https://vassafor.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish
HUMAN
Tormentor
Posty: 1045
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN rok temu

Mimo, że moim ulubionym gatunkiem jest death metal... posłucham całości, zwłaszcza że teraz w głośnikach bardzo dobre Hissing.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2439
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Z tym "death metalem dla blackmetalowców" to chodziło mi o to, że ten tzn jaskiniowy defior często bywa określany jako "death metal dla blackmetalowców", bądź dla tych, co death metalu nie lubią ;)

Sprawdź, sprawdź, myślę, że Ci podejdzie, bo jednak doomujący death metal to najistotniejsza część ich muzy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Posłuchałem sobie wczoraj trochę niesiony sukcesem w ogarnięciu splitu ku czci CMI. Poleciały głównie starocie, to jest epka Vassafor, kompilacja wczesnych osiągnięć w postaci Elegy of the Archeonaut. Po tejże elegiji, jazda chronologicznie, jak na prawilniaczka przystało, debiucik. O, 90 minut grania. Nie za wiele, to i poszedł następny 30-minutowy live znany zarówno jako KFJC Live to Air, jak i Death Transmission, co doprawiłem jeszcze niemal 40-minutowym splitem z Sinistrous Diabolus. 3 kawałki ledwie, z czego Vassafor dwa.

Ekspertem się niestety w ten sposób nie stałem, szczególnie że mi to przygrywało w tle niejako, ale dość prędko - na tej pierwszej epce jeszcze - wyrobiłem sobie opinię, że to jest w głównej mierze funeral doom/black z jakimiś dodatkami deathu, takie bardziej deathowe Elysian Blaze. Tak bym ten zespół szczerze mówiąc postrzegał, jako funeral doom metal z szybszymi partiami.

No ale w sumie to właśnie te Australie/Nowe Zelandie tym są zazwyczaj - funeral doomem na blastach granym. Z tym, że Vassafor chyba ciut starszy i jeszcze bardziej ten doom słychać, a nie już Portal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek rok temu

Vassafor i cover utworu Nordvargra

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Trzeci album ulubionego zespołu jednego z forumowiczów ukaże się 7 sierpnia 2020 roku pod tytułem To the Death i banderą Iron Bonehead, a poniżej utwór Eyrie:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1045
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 6 mies. temu

Kurcze przerwałem odsłuch genialnej 4 Pungent Stench, by natychmiast posłuchać tego numeru zamieszczonego przez Szalonego Admina. No i nie najgorsza decyzja to była tak ogólnie. Niezły utwór, świetny lekko opętany wokal, bardzo fajne solówki, może się podobać.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2439
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Ja nie słucham, czekam na całość. Po takim sztosie jakim był Malediction dziwnym byłoby, gdyby nagrali coś słabego, vide lekko nieopierzonego jak debiut.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Widziałem newsa odnośnie nowego albumu i powiem szczerze, że czekam, bo choć znam bardzo słabo ich materiały, a posiadam w kolekcji tylko składaka "Elegy of the Archeonaut" (który nota bene bardzo lubiłem i mocno katowałem kiedyś), to pamiętam że panowie naprawdę solidni wyjadacze. Split z Temple Nightside też naprawdę udany, no i z tego co pamiętam kiedyś próbowałem się z "Obsidian Codex", ale chyba coś stanęło na przeszkodzie bo nawet nie oceniłem tego materiału. Będzie zatem okazja odpalić "Elegy..." i posprawdzać całą resztę.

Powiem szczerze, że bardzo długo jakoś do nich nie wracałem i jeżeli dobrze pamiętam to była to bardziej black metalowa i nastawiona na klimatowanie wersja Diocletian. Z Waszych opisów wynika, że jednak źle pamiętam :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Stare materiały to bardzo czarny doom, ostatnia płyta dużo bliższa temu, jak to określiłeś, klimatowanemu Dioklecjanowi. A sam papcio Kusabs miły człowiek, całkiem rozmowny, w przeciwieństwie do Black "Yeah" Windsa i na Byczynie w koszulce cultesowego Haxan paradował, za co mu powinszowałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

Wywiad z Vassafor w Bardo Methodology:

http://www.bardomethodology.com/article ... terview-3/

Za 2 dni premiera nowego albumu.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Kto im takiego bohomaza maźnął? Kurwa tragedia po prostu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

Wedle powyższego wywiadu, jest to art - jak rozumiem - oparty o tatuaż wykonany przez niejakiego Nordvargra.
► Pokaż
Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Jak to jest art to ja jestem mystic.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 mies. temu

Okładka jest nieistotna w tym przypadku (choć swoją drogą słabiutka). Świetny album, klimatyczny, trochę gruzujący, aczkolwiek wyjątkowo czytelny, hałaśliwy z jednej strony, a stonowany z drugiej. Mnie już zrobił bardzo dobrze po pierwszym odsłuchu. Chcę więcej, jedyne co może odstraszać to długość płyty. Zasadniczo to nie wiem czy nie jest najciekawszy kolos wieńczący "To The Death" czyli 18-minutowy "Singularity". Chyba najbardziej rozbudowany, klimatyczny i jednocześnie zawierający pełno melodyjnych momentów wałek.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Hajasz pisze:
3 mies. temu
Jak to jest art to ja jestem mystic.
:D
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Nowej jeszcze nie słuchałem bo pogoda bardzo nie sprzyja ale wczoraj późnym wieczorem przy eleganckim zestawie browarków poleciały dwie poprzednie i tak. Debiut przeokrutnie długi i jako całość strasznie nudny, są momenty a nawet utwory, gdzie to wszystko się ładnie klei i wtedy od razu mózg przyjmuje te dźwięki ale jest tego jakieś 30 min a płyta wypchana po same obrzeża kompaktu. Irytujące jest też to, że w tych nudnych 40 min pozostałej muzyki znaczna część to granie, które brzmi jakby zespół nie wiedział, w którym momencie zakończyć numer i dlatego wjeżdżają w takie płaskie dłużyzny. Szkoda bo słychać, że potrafią zrobić napiętą atmosferę a i okładka taka intrygująca. Dwójka już znacznie lepsza bo raz krótsza i jakaś taka hiciarska. Co prawda dalej uważam, że można to było pozamiatać w 35 min totalnego szaleństwa niż upychać na siłę jeszcze 20 min grania, gdzie znowu nikt nie miał odwagi krzyknąć "Stop kończymy". No ale i tak jest całkiem mrocznie tak, że przy tej płycie to mógłbym z Miechem wypić jakiegoś krafta byle nie tęczowego.

Ciekawe, że na MA debiut oceniony masakrycznie wysoko w zestawieniu z drugą płytą.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2977
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

przeokrutnie długi i jako całość strasznie nudny
Hjajcarz pisał o debiucie, ale do nowej płyty też się to odnosi. Włączyłem sobie po Autopsy tej niebieskiej, tej z tych nowszych i borze drogi, jakżem się wynudził, to bór jedyny wie, gdy szelesci. I to tylko przez pół godziny, bo więcej nie zdzierżyłem! Przede wszystkim to zbyt długie, a potem - zbyt monotonne. Można domyślić się próby budowania klimatu, ale nie w moim stylu to budowanie, bo ja buduję na skale, a tu buduje się na piasku. Zespół na pewno znajdzie wielu fanów, o w to nie wątpię, taka jest wszak tendencja w graniu life metalu, ale mnie pośród tego zacnego grona nie będzie. Nowa Zelandia, zapytacie? Tylko Witchrist! No i Distant Fear.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Death Metal”