Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

Desolation Realm

yog

Obrazek
Desolation Realm to młodzitki skład z norweskiej stolicy, Oslo, parający się death metalem granym pod nieskończonym nieboskłonem obcej, wrogiej planety. Trafiłem na nich, bo typ z Timeghoul się tym podzielił, więc kliknąłem, co mi szkodzi, skoro lubię takie granie.

Do tej pory kapela dorobiła się jedynie EP-ki czy też dema, wydanego w oszałamiającej liczbie 50 sztuk na kasecie przez Snake Oil Kassettforlag 20 listopada 2018 roku. Chwilę wcześniej materiał ten ukazał się na bandcampie.

Norwegowie grają death metal pełen zawijasów, utrzymany w atmosferze odległych mgławic, pod wspomnianego Timeghoula głównie, w parze z Demilich i Paradise Lost ery demówkowo-debiutanckiej, szczególnie w ostatnim kawałku. Przyjemne granie dla fanów tej niszy, czyli S-F horror death metalu. A przede wszystkim ciekawa zapowiedź przyszłej twórczości. W tej chwili mamy tylko cztery utwory i niecałe 21 minut muzyki.

Obrazek
Skład:
Ola Rustad - Drums Lobotomized, Abominat, ex-Flesh Torment, ex-Brainshock
Dag - Guitars Brainshock, Impugner, Moldé Volhal
Erlend Rønning - Vocals, Bass Dødskvad, Stygian Ruin, Syndexioi, Abominat, ex-Sunsetriders
Lian - Vocals, Guitars Brainshock, Lobotomized, Abominat

Dyskografia:
2018 - Desolation Realm [EP]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/De ... 3540446083
BC: https://desolationrealm.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4167
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Bardzo fajna EP-ka. Opis jest trafny, wiec nie będę się produkował. Poleciłbym ją @DiabelskiDom, lecz nie wiem, czy to dla niego nie przesada, tyle dm-u na raz poznawać, co ma miejsce od jakiegoś czasu.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Warto warto mogli by pełniaka wreszcie nagrać .
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 248
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Łódź

Arson

Kilka dni temu przypadkiem natknąłem się na ten matex i zgodzę się, że bardzo fajnie łoją. Podoba mi się brzmienie - brudne, z lekkim pogłosem, takie kasetowe z demówek z początku lat 90, do tego zwierzęce woksy i przyjemnie dudniący basik (zwłaszcza w "Sepulchlar Nucleus", który jest kurewsko dobrym wałkiem). Rzecz warta polecenia i aż chciałoby się więcej.

Poza tym całość mocno kojarzy mi się z norweskim Sepulcher, biorąc pod uwagę produkcję, logo i okładkę.
"From dream to dream we have always been,
Like an ever flowing stream."