Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 748
Rejestracja: 4 lata temu

Alchemist

EdusPospolitus 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Tematu widzę, że nie ma, a to jedna z ciekawszych metalowych kapel jakie istniały w Australii. Bardzo oryginalny metal tworzyli, co tu dużo mówić :D
http://piankanapiwku.pl/alchemicy-wszechswiata-blog-o-metalu pisze:Zespół powstał w 1987 r w Canberze i zarejestrował sześć pełnych albumów. Chaotyczny styl alchemików od początku rzuca się w ucho. Z death metalu mamy tutaj tylko rasowy growling, reszta to kombinacja poplątanych rytmów i kosmicznych zagrywek.
Mnie najbardziej siadły pierwsze trzy: "Jar of Kingdom", "Lunasphere" i "Spiritech". Bardzo pokręconą muzykę tam robili jak mało kto, a brzmi jakby tworzyli ją w zupełnie innych stanach świadomości. Zajebiście schizowy metal. W 2010 roku niestety się rozpadli, ale jednocześnie wystartował kolejny zespół Adama Agiusa - The Levitation Hex. Ale o tym to już kiedy indziej.

Skład:
Adam Agius - Vocals, Guitars, Keyboards (1987-2010) The Levitation Hex, Pilots of Baalbek
Rodney Holder - Drums (1989-2010)
John Bray - Bass (1991-2010) ex-Exceed
Roy Torkington - Guitars (1992-2010) Tranquilistics
▼ Byli muzycy
James Praech - Bass (1987-1991)
Scott Chivers - Bass (1987)
Nick Paddon-Row - Drums (1987)
Andrew Meredith - Guitars (1987-1992)
Murray Neill - Vocals (1987)
Andrew Hall - Drums (1988)
▼ Muzycy koncertowi
Nick Wall - Samples (1999-2006)
Dyskografia:
1987 - Eternal Wedlock [demo]
1990 - Demo '90 [demo]
1991 - Demo '91 [demo]
1993 - Jar of Kingdom
1994 - Promo 94 [demo]
1995 - Lunasphere
1997 - Spiritech
1998 - Eve of the War [EP]
1999 - Promo 99 [demo]
2000 - Organasm
2003 - Austral Alien
2005 - Embryonics [kompilacja]
2007 - Tripsis




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Alchemist/42
BC: https://alchemistband.bandcamp.com/music
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Określiłbym ich jako aborygeńsko-psychodeliczną wersję Atheist, tylko dużo bardziej psychodeliczną, dużo bardziej plemienną, kosmosów chyba też więcej. Ogólnie wszystko bardziej, a od pewnego czasu (może i już drugiego albumu?) Alchemist jechał dużo większą awangardę, niż cała konkurencja, z wyjątkiem może Pan.Thy.Monium. Niesamowicie ciekawy zespół, więc słyszałem wszystkie albumy oraz epkę Eve of the War i kompilację Embryonics. Podoba mi się raczej wszystko, przy czym środkowy okres ma dla mnie najlepsze proporcje metalu i eksperymentów. Granie należy raczej do tych atmosferycznych, wielkiego nakurwiania nie należy się tu spodziewać.

Nawet udało im się koncert w Polsce swego czasu zagrać ;)
EdusPospolitus pisze:
2 lata temu
http://piankanapiwku.pl/alchemicy-wszechswiata-blog-o-metalu pisze: Chaotyczny styl alchemików od początku rzuca się w ucho.
Z pewnością ich stylu nie można nazwać chaotycznym. Chyba, że ktoś uważa ułożenie helisy DNA za chaotyczne, wtedy tak. Bo muzyka Alchemist to taka helisa DNA w ruchu.

Edit: Przeniosłem do death metalu, bo tak ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 748
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

O dokładnie, dobrze ujęte z ich stylem @yog :D Chociaż u nich death to tylko gdzieś tak do "Lunasphere".

Nie wspominałem tego tam wyżej, ale generalnie oni mają bardzo równą dyskografię. Każdy album świetny, każdy oferuje coś innego. Z tych mniej metalowych lubię sobie wracać do "Austral Alien". Dużo tam fajnych i dziwacznych zarazem numerów ;)
yog pisze:
2 lata temu

Nawet udało im się koncert w Polsce swego czasu zagrać ;)
Ciekawe czy coś się ostało na yt.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 173
Rejestracja: 2 lata temu

ptrknknc 2 lata temu

Kojarzę jedynie "Tripsis", słuchałem tego dawno temu, lubiłem to granie. Aż sobie wrócę i przesłucham co się da.
Prawda to Metal. I piwko.

Wróć do „Death Metal”