Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Order From Chaos, USA

Ryszard 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Praktycznie każdy metalowiec wskazując  klasyczne wydawnictwa lub wymieniając najważniejsze dla rozwoju extremalnego death czy black metalu kapele, na 66.6% wymieni 5-10 oczywistości i na 99.9% nie padnie nazwa ugrupowania z Kansas.

Zaliczających się do pierwszej grupy pragnę uroczyście poinformować że Order From Chaos to deathmetalowy zespół muzyczny, zmaterializowany w 1987 roku z inicjatywy śpiewającego bassmana P. Helmkampa, gitarzysty Chucka Kellera oraz bembeniarza Mika Millera. Autorów surowych, brzmiących jadem, piekłem, olkultyzmem i siarą piosenek defmetalowych. Skladników ich muzy jest od zajebania. Bezkompromisowe apokaliptyczne "warowe" wybuchy, szalone i agresywne rytmiczne szaleństwo. Florydzkie, vitalremanisowe, angielskie, austriackie i szwajcarskie riffy. Do tego intra, outra, inkantacje, satanistyczne FX. Zmiany stylistyczne pomiędzy nagraniami - oczywiście ograniczone ich własnym stylem. Co jeszcze? Zajebiste solóweczki, melodyjność riffów i ogólna melodyka piosenek ;). Na koniec pełne zaangażowania podejście Helmkampa, którego seryjnym zainteresowaniem "czary/mary" muza ordersów jest kompletnie przesączona.

W pierwszym roku istnienia nagrywają cztery demosy i wymieniają się nagraniami z całym światem. W rezultacie podpisują papiery z Putrefaction i Wild Rags Records. Powstaje EPka i ukazują się wznowienia dwóch wcześniejszych demo.

Wkrótce potem rozpoczynają się jajka na linii zespół/wytwórnia w rezultacie których, ukończony wiosną 1991r debiut przespał w poczekalni cały śmierciowy bum, by ukazać się w roku 1993, po tym jak zespół został zwolniony przez wytwórnię. :/ a grecka Decapitated/Unisound Records postanowiła wydać swoją wersję materiału, tyle że bez zgody autorów, z masą błędów i zmienioną okładką. Ostateczna, "uczciwa" wersja monolitu geniuszu muzycznego Stillbirth Machine ukazuje się za sprawą Osmose Productions w 1998r.

1994. Wkurwiony zespół powraca serią trzech EPek, albumem Dawn Bringer i z toną niezrealizowanych a nawet zrealizowanych ale nie wydanych pomysłów, podrzyna gardło Order From Chaos. Po śmierci Osmose wyłapuje prawa do gotowego już An Ending in Fire LP który wydają przy okazji wspomnianej reedycji.

Nie tak dawno skośnooki z NWN wznowił cały ich dorobek w postaci wyjebanego w chaos box seta którego jestem nieskromnym właścicielem oraz zorganizował okolicznościowy koncert, w Berlinie, którego nieskromnym wspomnieniem byłem pijanym świadkiem.

W finale, historia OFCh nie okazuje się być totalną porażką. Trzewia trupa i odrobina nekromancji posłużyły Pieci do zorganizowania Angelcorpse. W rezultacie, dłuższej współpracy (Kerasphorus) z kolejnym na liście "numerem", nawiedzonym Gienkiem.

Majk i Czak powrócili z Ares Kingdom i Vulpecula, na bank znajome nazwy.

Taki to był potencjał.

Skład:
Mike Miller - Drums (1987-1998, 2010-2012) Ares Kingdom, ex-Serapis
Chuck Keller - Guitars (1987-1998, 2010-2012) Ares Kingdom, ex-Vulpecula
Pete Helmkamp - Vocals, Bass (1987-1998, 2010-2012) Abhomine, Angelcorpse, Kerasphorus, ex-Feldgrau, ex-Revenge, ex-Terror Organ

Dyskografia:
1988 - Demo 1 [demo]
1988 - Inhumanities [demo]
1988 - Rehearsal "Live" 1988 [demo]
1989 - Crushed Infamy [demo]
1990 - Will to Power [EP]
1992 - Stillbirth Machine
1992 - Alienus Sum [demo]
1994 - Jericho Trumpet [EP]
1994 - Live: Into Distant Fears [EP]
1994 - Plateau of Invincibility [EP]
1995 - Dawn Bringer
1996 - And I Saw Eternity [EP]
1998 - An Ending in Fire
1998 - Stillbirth Machine / Crushed Infamy [kompilacja]
2005 - Imperium - The Apocalyptic Visions [kompilacja]
2014 - Frozen in Steel [boxed set]

Cała twórczość dostępna na bandcampie w formie kompilacji Frozen in Steel:



Kolejne części (CD 2-5): MA: http://www.metal-archives.com/bands/Ord ... Chaos/4272
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

O do kurwy nędzy, jakie to jest popierdolone doszczętnie, a przy tym zajebiste. Coś tam wcześniej demoski, Will to Power epeczkę i debiut słyszałem, a dziś odpaliłem Dawn Bringer z 1995 roku i ożeż w chuj, boże miłosierny i panienko zawsze dziewico, co się tam odpierdala, co to za natchniona kakofonia. Ten intros to już w ogóle jakiś totalny absurd jest, że oni to wszystko skleili ze sobą.

Black/death od popierdolonych skurwysynów rozkminiaczy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

No kurwa. OFCh dał życie Angelcorpse, Ares Kingdom, Vulpecula i chuj wie jeszcze czemu. Kultowy zespół którego oczywiście nikt nie pamięta czy kocha ( @pp3088 ;) )
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Sporo czasu zajęło mi przetrawienie brzmienia jedynki aby w pełni docenić zawartość. Polecam zacząć przygodę od "an ending in fire", jak to było w moim przypadku.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1045
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

Ares Kingdom w Poznaniu rozwalił scenę, kto był ten wie.... natomiast OFC to po prostu Kult
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem wznowienia debiutu z '98 roku - polowałem bardzo długo. Jak wspominałem wyżej musiałem się przekonać do brzmienia. Po pierwszej konfrontacji lata temu nawet olałem ten album, z czego teraz mogę się tylko śmiać. Uwielbiam ten niebanalny death/black metal.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Taki fajny pean znalazłem na stronce NWN! buszując po katalogu:
Chuck Keller, one of the most significant figures in the metal scene who, in my opinion, doesn’t get as much praise as he rightfully deserves. Chuck founded the legendary Order From Chaos in 1987 with Pete Helmkamp and Mike Miller—one of the few bands that produced a truly perfect catalog. Though underappreciated at the time, OFC is now regarded as among the most innovative Black/Death acts in the history of the genre. At the time, Chuck also became a regular correspondent and close friend of Quorthon, who thanked Chuck on the “Hammerheart” album, referring to him as a “Brother by Blood through Thunder.” After OFC’s demise, Chuck formed Vulpecula with Chris Overton in which Chuck explored more celestial and existential themes, employing a totally unique sound that channeled the solitude and majesty of space. Since 1996, Chuck has been leading Ares Kingdom, one of the most consistently engaging extreme metal bands whose masterful live performances are something every metal fan should experience. He’s also written lyrics for Abigail, Varathron, and Mournful Congregation. As a guitarist and songwriter, Chuck is unrivaled in the extreme metal underground. And yet, anyone who knows him can attest to his humility and good nature. Hail Chuck Keller!!
Respekt samego Quorthona!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Tak mógł skończyć Vader. Moze i przesadzam z krytyka wspaniałego Earache? :) Mówiłem ze OFC to dobry band 8-)


!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Masz tu @DeDusio, band-campowa, czysta wersja - może zabrzmi lepiej niż twoje aktualne mp3? ;)

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized rok temu

OFC kojarzy mi się negatywnie- raz wracając z koncertu zostawiłem w pociągu torbę a w niej kaseta stara OFC, kompakt OFC, winyl Blasphemy i coś tam jeszcze. Nawet nie przez alkohol tylko zbyt ładną współpasażerkę i nietypowy pomysł aby fanty wozić nie w plecaku jak zawsze a oddzielnie w torbie. Plecak za akcją nadążył a płyty i kasety pojechały do Gdyni. A tam już bylo ktokolwiek widział ktokolwiek wie, SOK pewnie słucha sobie w biurach albo konduktor ucisza grupy niesfornych kiboli w przypadku jak chcą tuningowac pociąg. A i jeszcze mam spory ciężki niczym grzech śmiertelny box z winylami a flaga zeń słuzy mi jako zasłona okienna. Kult& ciemność
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum rok temu

Metalized pisze:
rok temu
OFC kojarzy mi się negatywnie- raz wracając z koncertu zostawiłem w pociągu torbę a w niej kaseta stara OFC, kompakt OFC, winyl Blasphemy i coś tam jeszcze. Nawet nie przez alkohol tylko zbyt ładną współpasażerkę i nietypowy pomysł aby fanty wozić nie w plecaku jak zawsze a oddzielnie w torbie. Plecak za akcją nadążył a płyty i kasety pojechały do Gdyni. A tam już bylo ktokolwiek widział ktokolwiek wie, SOK pewnie słucha sobie w biurach albo konduktor ucisza grupy niesfornych kiboli w przypadku jak chcą tuningowac pociąg. A i jeszcze mam spory ciężki niczym grzech śmiertelny box z winylami a flaga zeń słuzy mi jako zasłona okienna. Kult& ciemność
Po chuj ci było tyle płyt na koncert? Mało ci muzyki na nim :P?
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized rok temu

Po chuj to w wodzie duży bocian stoi- a mały - po gały hyhy. Muzyki nigdy za dużo, często jak opuszczam koncert zaraz sluchawki leca w uszy, często leci to, co grało live przed momentem. Trzeba ponowić przyjemność i utrwalic :D. Na razie jeszcze nie ogłuchłem- mam badania między innymi i słuchu cyklicznie w pracy i utraty sa w normie. Ergo- moge włanczać OFC na full- dodane , aby offtopu nie było haha
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2972
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Dlatego wszystkie płyty oddaje na przechowanie Morbidowi. On zawsze ma plecak. A propos, widzimy się 11 pod sceną.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Dlatego wszystkie płyty oddaje na przechowanie Morbidowi. On zawsze ma plecak. A propos, widzimy się 11 pod sceną.
Może jeszcze piwo mu dajesz do przechowania :D Ot, optymista - nooo chyba, że to płyty Umbrtki :D - wtedy nie dość, że odda, to jeszcze dołoży kilka Umbertek haha. 11.09 mam wolne po nocce zatem można spokojnie koncertować, tylko nie kojarze jakoś co gra- Nile z tego co kojarzę w Bazylu- ale to chyba nie to. E. Bartosiewicz. Już se chiba znalazłem. Pewnie to majtusian. Jak dobrze ich ugoscimy przed koncertem to będzie jeszcze zabawniej niż w magnetofonie haha

Z chęcią ponownie ujrzę.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4777
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 tyg. temu

Coś w tym jest co @Ryszard napisał. Bo choć zespół kojarzę i coś tam słyszałem, to jakoś nigdy nie postanowiłem się zagłębić w ich twórczość. To, że zespół kultowy, to w sumie każdy kto dłużej siedzi w ekstremalnym metalu wie. Tyle tylko, że chyba faktycznie mało kto o nich tak naprawdę pamięta. Wczoraj wieczorem poleciały "Crushed Infamy" i "Will To Power". Bardzo przyjemny death metal, z wpływami black metalu i thrash metalu. Riffy dojebane, zaś wokale Helmkampa to już klasa sama w sobie. Wszystko tu się zgadza, a patrząc pod kątem okresu kiedy panowie zaczynali, to nie ma się co dziwić, że są bardzo wpływowi.

W ogóle lekki szok przeżyłem, jak sobie zobaczyłem wczoraj, że Pioter to już 50tkę na karku ma. Czas leci jak pojebany.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Kozioł
Posty: 56
Rejestracja: 2 tyg. temu

Kozioł tydzień temu

On December 06, 2020 Nuclear War Now! Productions will reissue VULPECULA‘s “Fons Immortalis” EP from 1997 on vinyl LP format.
Tłumaczenie dla pijących tylko wódkę. Z okazji zbliżającej się nocy świętego mikołaja, pan PAD przygotował wszystkim pisowskim wyborcom małą niespodziankę w postaci reedycji kultowego materiału vulpeculi. Ponoć mastering pochłoną cały fundusz kowidowy.



NWN! is honored to present this reissue of the” Fons Immortalis” and “Phoenix of the Creation” recordings, which have been unavailable for over 20 years. Additionally, in gathering the material for this release, Keller uncovered an unreleased alternate studio recording of “The First Point of Aries.”

http://www.nwnprod.com/?p=13246
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Drogi TomieCthulhu, weź powiedz, bo pamiętam, że chyba narzekałeś na tego boxa Order From Chaos - faktycznie zły taki? Masz wersję 9 czy 12 LP?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Posty: 56
Rejestracja: 2 tyg. temu

Kozioł tydzień temu

yog pisze:
tydzień temu
Drogi TomieCthulhu, weź powiedz, bo pamiętam, że chyba narzekałeś na tego boxa Order From Chaos - faktycznie zły taki? Masz wersję 9 czy 12 LP?
Mam kompaktowa wersje diehard https://www.discogs.com/Order-From-Chao ... se/7076328

Narzekałem? Raczej sprzedałbym ta zapinkę do pasa, breloczek, plakat, flagę, świeczkę i prezerwatywy bo to pedalstwo a nie rarytasy. Zartuje ale serio nie pamiętam żebym narzekał... :?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Z tego co pamiętam to przy okazji jakiejś reedycji NWN! wspomniałeś, że trochę na odpierdol box, że tłoczą za dużo, za szybko, ale może źle kojarzę ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Posty: 56
Rejestracja: 2 tyg. temu

Kozioł tydzień temu

yog pisze:
tydzień temu
Z tego co pamiętam to przy okazji jakiejś reedycji NWN! wspomniałeś, że trochę na odpierdol box, że tłoczą za dużo, za szybko, ale może źle kojarzę ;p

Brzmi jak ja :) - Moze inny kontekst był? Nie pamiętam. Włączę sobie wieczorem to może cos się przypomni. ;)
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 71
Rejestracja: 2 lata temu

Andrzej Oktawa tydzień temu

Zawsze mnie śmieszą te mroczne klamry do paska, trochę taki kowbojski kicz. Nosicie takie cuda? Chociaż naszywki wyglądają całkiem zacnie w tym wydaniu, naszywałbym.

Sam sprzedałem stare wydania i teraz mam tylko tę wersję w kartonowym boxie 5CD i nie narzekam.
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐

Wróć do „Death Metal”