Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Atheist

CzłowiekMłot 4 lata temu

Obrazek
Klasycy death metalu z Florydy. Od 1988 serwują death/thrashową strawę w technicznym sosie z dodatkami w postaci jazzu i progresji. Debiut stał się kamieniem milowym dla bardziej zaawansowanego kompozycyjnie oblicza podgatunku, a wyprzedzająca swoje czasy trójka stała się gwoździem do trumny zespołu. Całość uzupełniona jest charakterystycznymi wokalami. Atheist powróciło do życia w 2006 r. po ponad 10-tu latach przerwy.

Obrazek
Dyskografia:
1988 - Beyond [demo]
1990 - Piece of Time
1991 - Unquestionable Presence
1993 - Elements
2005 - Atheist - The Collection [boxed set]
2009 - Unquestionable Presence: Live at Wacken [live]
2010 - Second to Sun [single]
2010 - Jupiter
2017 - Best Of [kompilacja]
2018 - Original Album Collection [boxed set]

Skład:
Steve Flynn - Drums (1988-1991, 2006-present) Gnostic, ex-R.A.V.A.G.E.
Kelly Shaefer - Guitars (1988-1994), Vocals (1988-1994, 2006-present) ex-R.A.V.A.G.E., Stones of Madness, ex-Neurotica, ex-Pyroclastic, ex-Unheard
Jason Holloway - Guitars (2011-present)
Chris Martin - Guitars (2012-present) ex-Axial Discorrelation
▼ Byli muzycy
Marcell Dissantos - Drums
Roger Patterson - Bass (1988-1991) (R.I.P. 1991) ex-Aggressor, ex-R.A.V.A.G.E.
Rand Burkey - Guitars (1988-1992, 1993-1994) ex-R.A.V.A.G.E.
Lee Harrison - Guitars (1990) Monstrosity, Terrorizer, Obituary (live), ex-Malevolent Creation, ex-Midnight
Tony Choy - Bass (1991, 1993-1994, 2006-2010, 2012-2018) Synkronizity, ex-C-187, Area 305, Fire for Effect, Neuromorph, ex-Cynic, ex-Pestilence, ex-Strike Master (live)
Mickey "Woremochine" Hayes - Drums (1993) Gentlemen Death, ex-Azrael
Josh Greenbaum - Drums (1993)
Frank Emmi - Guitars (1993) Gentlemen Death, Bloodhouse, ex-Blackstorm
Sonny Carson - Guitars (2006-2009) Gnostic, Corpseworm, Severed
Jonathan Thompson - Guitars (2006-2011), Bass (2010) Gnostic, ex-Sybaritic
Chris Baker - Guitars (2006-2012) Gnostic, ex-Ghost Story, ex-Funeral Nation
Travis Morgan - Bass (2011-2012) Brain Drill, ex-Terrestrial Sphere, ex-PsyOpus (live)
▼ Muzycy koncertowi
Travis Morgan - Bass Brain Drill, ex-Terrestrial Sphere, ex-PsyOpus (live)
Marcel DeSantos - Drums ex-Paramoure, ex-Deceased
Darren McFarland - Bass (1992-?) ex-Krunch, ex-The Last Things, ex-Blackkout, ex-Generichrist



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Atheist/304
BC: https://atheist.bandcamp.com/music
Non Stop Kolor!

Tagi:
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

No dla mnie jeden z zespołów życia, Piece of Time nic się nie zestarzał, Elements to wyrocznia, UP momentami przynudza ale to nadal nieosiągalny dla jakiegoś czaka skaldnera OLIMP PROGRESYWNEGO METALU.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 783
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 4 lata temu

Nie wiem czy to bardzo kogoś interesuje, ale w tym roku wydany zostanie nowy album Atheist, ale..."The best of".

A nawiasem mówiąc, mogli by w końcu wydać następce "Jupiter" ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Xyhu
Posty: 11
Rejestracja: 3 lata temu

Xyhu 3 lata temu

Legendarny amerykański zespół ATHEIST podpisał umowę wydawniczą z Agonia Records. Nowy album, będący następcą "Jupiter" z 2010, ukaże się w drugiej połowie 2018 roku.

Zespół ATHEIST jest uznawany z prekursora i twórcę technicznego death metalu. Formacja powstała w 1988 roku z inicjatywy perkusisty Steve'a Flynn'a oraz wokalisty i gitarzysty Kelly'go Shaefer'a.

Razem z takimi zespołami jak DEATH i CYNIC, ATHEIST zdefiniował brzmienie, które po dziś dzień stanowi trzon złożonego, progresywnego nurtu w death metalu, określanego współcześnie jako "Progresywny / Techniczny Death Metal". Formacja zawdzięcza swój status debiutanckiemu albumowi, "Piece Of Time" (1989) oraz jego następcy, "Unquestionable Presence" (1991). Oba te albumy są uznawane za punkty przełomowe w historii gatunku, i oba zostały nagrane w sławnym Morrisound Studios, z kultowym producentem Scott'em Burns'em za konsolą. W tym samym studiu nagranych zostało wiele przełomowych dla metalu płyt lat 90-dziesiątych, w tym albumy takich formacji jak Sepultura, Obituary, Death, Deicide, Morbid Angel czy Cannibal Corpse.

Wspomniane albumy ATHEIST charakteryzowały się niespotykaną jak na tamte czasy intensywnością i poziom muzycznym. ATHEIST stworzył coś co wyróżniało go tle dopiero co powstającej, death metalowej sceny. Niestety w czasie gdy profil zespołu rósł, a wraz z nim jego międzynarodowa rozpoznawalność, doszło do tragedii. Podczas północno-amerykańskiej trasy ze szwedzkim Candleamass, bus zespołu miał wypadek na autostradzie w okolicach New Orleans. W wypadku zginął basista grupy, Roger Patterson. Jakiś czas później został on zastąpiony przez innego utalentowanego basistę, Tony'ego Choy'a (wcześniej członka Cynic), wraz z którym, w niecałe 40 dni, nagrany został trzeci album, "Elements". Za jego produkcję odpowiadał wieloletni współpracownik Frank'a Zappy, Mark Pinske. Był to ostatni album nagrany przed ostatecznym rozpadem zespołu na 17 lat.

Współczesne zespoły wykonujące techniczny death metal, takie jak Necrophagist, Obscura, Gorod czy Fallujah, są produktem brzmienia, które stworzył ATHEIST na początku lat 90-tych. Jego wpływ na gatunek wytyczył wiele nowych ścieżek. Reaktywując się po 17 latach, w 2006, formacja otrzymała entuzjastyczne recenzje za występny na festiwalach, takich jak WACKEN OPEN AIR w Niemczech czy HELLFEST we Francji, co z kolei skłoniło ją do nagrania nowego albumu. Początkowo niechętnie, Shafer i Fynn spotkali się po latach w sali prób, by odkryć, że formuła zespołu nadal żyje i ma się dobrze. W efekcie powstał album "Jupiter", który ukazał się w 2010, i posiadał wszytskie elementy charakterystyczne dla ATEHIST, co dodatkowo podkreśliło ich uniklany styl.

Współcześnie trzon kapeli nadal stanowią oryginalni założyciele, Kelly Shaefer oraz Steve Flynn. Mają oni zamiar kontynuwać i rozwijać kierunek obrany przez nich jeszcze w latach 80-tych, jednocześnie definiując gatunek - który sami zapoczątkowali - na nowo. Nowemu albumowi, który ukaże się w 2018 roku, będą towarzyszyć trasy koncertowe w Ameryce Północnej i w Europie.

Skład:
Kelly Shaefer (wokal)
Steve Flynn (perkusja)
Chris Martin (gitara)
Jason Holloway (gitara)/quote]

http://label.agoniarecords.com/index.ph ... 12dg%3D%3D
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 783
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

O kurwa, czekam zatem! Raczej nie powinni zawieść.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

Świetny news. Album albumem, nie powinien być gorszy od "Jupiter", ale ja czekam na trasę.
Non Stop Kolor!
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 4 lata temu

Endymion 3 lata temu

Ostatni Jupiter był naprawdę znakomitym, przemyślanym albumem, obok Piece of Time najlepszy od Athiest, więc czekam z niecierpliwoscią na nową płytę.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 lata temu

Dobry news. Jupiter było znacznie lepsze od Elements, oby tak dalej.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 783
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Obrazek

Atheist jednak jeszcze żyje :D

Coś ni widu ni słychu z tym nowym albumem od nich.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1272
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Elements to niesamowita płyta. Kupiłem na kasecie w momencie kiedy wyszła. Genialne partie gitar, połamane jazzowe rytmy perki, no i basior Tonego de la Choy, Samba Briza. W tym samym czasie wyszedł Individual .. Death, ale to co się odpierdala na Elements jeszcze bardziej zrywa z konwencją klasycznego dm. Płyta pogrzebała zespół na lata, podobnie jak Spheres od Pestilence. Niestety taki los wizjonerów, docenieni dopiero po latach.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: 2 lata temu

kurz tydzień temu

Z Elements to mam tak, że raz kocham innym razem myślę co za szajs. Jak będę miał fazę na takie granie, to się okaże co przeważy.

Wróć do „Death Metal”