Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Coffins

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Japoński Coffins powstał w 1996 roku a moje pierwsze starcie z nimi nastąpiło dopiero kilka dni temu za sprawą najnowszego albumu Beyond the Circular Demise, który mówiąc krótko rozpierdolił system. Potężny ciężki doom death metal łamiący kości i ścierający je na proch. Zajebisty growl, riffy, sekcja rytmiczna a do tego jeszcze te momenty kiedy wokal wchodzi na grindcorowo gorowe rejestry sprawiając, że japa mi się cieszy bardziej niż przy czekoladzie Alpen Gold. Dyskografia kitajców spora a pośród tej jeszcze cztery wcześniejsze albumy, które teraz muszę sprawdzić. @Pioniere może by rzekł jakieś słowo na niedzielę odnośnie wcześniejszych płyt co warto a co sobie darować.

Skład:
Uchino - Drums (1996-1997), Guitars, Vocals (1998-present) Oozepus, ex-dot(.)
Satoshi - Drums (2011-present) Oozepus
Jun Tokita - Vocals (2013-present)
Masafumi Atake - Bass, Vocals (2015-present) ex-Woundeep
▼ Byli muzycy
Yoshiaki Negishi - Bass, Vocals (1996), Vocals (1997-2000) G.A.T.E.S., Nepenthes, Assault (Jpn), ex-Church of Misery
Aniki - Guitars (1996-1998)
Hirai - Bass (1997-2000)
You - Drums (1998-2000, 2002-2009) ex-dot(.)
Nobuyuki Sentou - Bass (2002-2005) ex-Psychotoblack, ex-Funeral Moth
Koreeda - Bass, Vocals (2006-2015) Mortify, Trikorona
Ryo - Drums (2010-2011), Vocals (2011-2013) Guevnna
Dyskografia:
2000 - Reh Demo '00 [demo]
2003 - Demo 2003 [demo]
2005 - Sacrifice to Evil Spirit [kompilacja]
2005 - Mortuary in Darkness
2005 - Self-Deprecation and Loathing / Torture [split]
2006 - The Other Side of Blasphemy
2007 - Coffins / Otesanek [split]
2007 - Cianide / Coffins [split]
2007 - Coffins / The Arm and Sword of a Bastard God [split]
2007 - D.D.D.H. - Doomed to Death, Damned in Hell [split]
2008 - Buried Death
2008 - The Cracks of Doom [split]
2008 - Coffins / Skullhog [split]
2009 - Warhead [single]
2009 - Coffins / Spun in Darkness [split]
2009 - Eat Your Shit / Lobotomized [split]
2010 - Stormcrow / Coffins [split]
2010 - Hooded Menace / Coffins [split]
2010 - Coffins / Warhammer [split]
2010 - Grotesque Messiah / Foxy Lady [split]
2011 - Ancient Torture [kompilacja]
2012 - Sewage Sludgecore Treatment [EP]
2012 - Dingy Haunt / Axes of Vengeance [split]
2012 - In Quarantine with Death [split]
2012 - March of Despair [EP]
2012 - Reborn [single]
2013 - Colossal Hole [demo]
2013 - Live in Japan [live]
2013 - The Fleshland
2013 - Noothgrush / Coffins [split]
2015 - Unholy Grave / Coffins [split]
2015 - Coffins / Butcher ABC [split]
2015 - Perpetual Penance [kompilacja]
2015 - Craving to Eternal Slumber [EP]
2016 - Coffins / Ilsa [split]
2016 - Noise Room Sessions 2014 [EP]
2017 - Live at Asakusa Deathfest 2016 [split]
2018 - Nine Cocoons of Dens to F [split]
2019 - Cardiac Arrest / Coffins [split]
2019 - Beyond the Circular Demise
2020 - March of Despair / Craving to Eternal Slumber [kompilacja]





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Coffins/18728
BC: https://razorbackrecords.bandcamp.com/music
BC: https://osmoseproductions.bandcamp.com/music
BC: https://20buckspin.bandcamp.com/music
BC: https://coffins.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1163
Rejestracja: 7 lata temu

Czit 4 lata temu

Ja również znam tylko najnowszy wypust. Świetny, ciężki, brudny i klimatyczny kawał Death/Doomowego kloca.
yog pisze:
4 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2999
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Gdzieś przewinęła mi się ta płyta pomiędzy forum a lataniem po internetach, więc ją bach na obadanie. Słucham słucham i skojarzenie że to na bank pewnie @Hajasz by polubił, szukam na forum temat założony przez owego Pana. Muszę przyznać że to kawał zajebistej, granej trochę na starą modę muzy więc idealnie. Brzmienie perkusji fenomenalne, koncepcja płyty bardzo prosta a jakże dobra. Bo to właśnie to, że czuję to co koledzy naparzają, czuję że wyżarli flaki na tym graniu, że to ich rewir, teren. Mają to we krwi i przelewają na instrumenty, to tutaj czuję.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2999
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Taka kompilacja dwóch epeczek wyszła, "March of Despair / Craving to Eternal Slumber", ależ to pięknie gra.

Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3821
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Oj pamiętam ten temat na starym forum. Tam parę zdanek wklepałem. Niestety nie mam nic fizycznego na półce. Cholera za wiele tego, by nadrobić... Finanse i ... miejsce.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3987
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 4 lata temu

@Zsamot zamiast "dużo tego" bierz kompilacje: Ancient Torture i Perpetual Penance - szczególnie tą pierwszą polecam. Załatwiają sporą ilość splitów ;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3821
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Ale same te kompilacje to splity, a kawałki z pełniaków???
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3987
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Procentowo to splitów w dyskografii jest ponad 25, a longplay-i 5, wiec jak wolisz. Tu dwie kompilacje załatwiają sporą cześć dysko, a zależy ci również na miejscu, poza tym Ancient Torture to esencja Coffins.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3821
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

O, to już dobry kierunek. Dzięki.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17573
Rejestracja: 7 lata temu

yog 4 lata temu

Wkleję tę tegoroczną kompilację z utworami z epek March of Despair (z 2012) oraz Craving to Eternal Slumber (z 2015) + dwoma bonus trackami, bo co mi szkodzi. Sam od dłuższego czasu planuję posłuchać, ale coś mi nie wychodzi.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3987
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Pojutrze nakładem Hells Headbangers Records w formatach CD i LP ukaże się split japońskich oszołomów doom/death Coffins z niemieckimi death/grindersami z Depression, Japońce w programie oprócz dwóch nowych własnych utworów zagrają cover Grave'a Morbid Way to Die, Niemcy zaś pośród pięciu własnych utworów zagrają też cover Coffins Altars In Gore

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3987
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Jutro nakładem Horror Pain Gore Death Productions ukaże się pt. Defilements, dwupłytowa komplikacja CD, zawierająca m.in. materiały z wyprzedanych EP-ek: Craving To Eternal Slumber, Noise Room Sessions 2014, March Of Despair, Sewage Sludgecore Treatment oraz Live At Asakusa Deathfest 2016. Poniżej w firmowym linku bc dostepna też wersja digital.

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2999
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Tymczasem poleciał Mortuary in Darkness jaka tam jest trumna czuć jak wstrętne robale z niej wypełzają.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2999
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Pioniere pisze:
3 lata temu
Jutro nakładem Horror Pain Gore Death Productions ukaże się pt. Defilements, dwupłytowa komplikacja CD, zawierająca m.in. materiały z wyprzedanych EP-ek: Craving To Eternal Slumber, Noise Room Sessions 2014, March Of Despair, Sewage Sludgecore Treatment oraz Live At Asakusa Deathfest 2016. Poniżej w firmowym linku bc dostepna też wersja digital.

Dobre, fajne brzmieniowo wybawiłem się przy tej kompilacji.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Baczność pizdeusze. Już 29 marca będziecie chronić swoje gwinty bo wtedy ujrzy światło dzienne nowy album Coffins - Sinister Oath.
Szykuje się konkretny cios i uczta.

GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4674
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Czasem każdy lubi zrobić coś nietypowego. Przełamać schemat codzienności i nadać życiu koloru. Ksiądz zalicza wtedy chłopięcą dupkę, Biedroń lubi przyjebać matce, Hajasz wychodzi z domu bez czapki, a ja słucham life metalu. Wystarczy mi porządna dawka Incantation lub innego z klasyków gatunku. Dzień słuchania i mam dość na następne pół roku. Ale czasem lubię sprawdzić coś nowego, więc sprawdziłem polecane nam tu przez naszego arbitra muzycznej elegancji Trumny. No, to se włączyłem ostatnią płytę.

Babkom tych ping - pongów może zalał formę jakiś hamerykański żołdak stacjonujący w Japonii po zakończeniu ostatniej wojny światowej i geny ujawniły się po latach skłaniając chłopców do naśladowania amerykańskiej sceny. To się oczywiście chwali, wszak {południowo}amerykański life metal, to jedyny prawdziwy life metal. Co to by było, gdyby np. Japończycy zniżyli się do poziomu Szwedów? Gówno by było. Chociaż tu w zasadzie nie jest lepiej.

Trumny, to kolejna zrzynka i wariacja na temat tego, co było już grane i będzie zapewne odgrzewane jeszcze milion razy przez kapele, które wyparują jak ciała mieszkańców Hiroszimy i zostaną zastąpione przez nowe, które też szybko odejdą w niepamięć i tak dalej i tak dalej, bla, bla, bla, aż do znudzenia. Wszystkie zaś łączy miłość do Morbid Pędzel, Autopsy, Czaka - laka Szuldinera oraz innych takich, którzy z małego miasteczka Tampa na Florydzie utworzyli na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia centrum kulturalne światowego metalu, jak również absolutny brak pomysłu na to, co chce się grać. Ba! Nawet narysować na okladce. Te - jak w przypadku większości lifemetalowych kapel - są lepsze od muzyki, którą ozdabiają. Co też dodatkowo sprawia, że japońskie Trumny nikną w tłumie. Jest to wyjątkowo sprawne rzemiosło, no ale przecież inaczej być nie może w przypadku wynalazców chińskiej bajki oraz shinkansena i bukkake, niemniej jednak tylko rzemiosło. To pozwala może zamaskować nieco ów brak oryginalności, ale jeśli takiej muzyki nie słucha się na co dzień, łatwo o pytanie po co jeśli można sięgnąć do klasyki i mieć to samo lepiej. Dlatego muzyka ta wyciekła mi z uszu jak prysznic z dupy. Na tej płycie z trupami w kółeczku jest tylko jeden - ostatni - utwór, który wyróżnia się na tle całości. Znacznie cięższy, bardziej stonowany ( chyba już drugi raz używam na forum tego słówka, może zrobi karierę jak "efemeryczny"), tworzący autentycznie jakiś zły nastrój w głowie. Japońce odchodzą tu jakby od skocznego amerykańskiego riffowanka na rzecz być może rodzącej się oryginalności. Ale może to tylko wypadek przy pracy. No i to w zasadzie tyle. Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała, a gdybym ja nie chciał uskuteczniać jakichś lifemetalowych peregrynacji w nowe rejony, nie zmarnowałbym kilkudziesięciu minut życia. Ale już wszystko wraca do normy. Ostatni album Dark Fury nie został jeszcze dostatecznie przesłuchany. Polscy naziole w odróżnieniu od ping - pongów na każdym albumie grają trochę inaczej, chociaż pizdouszy brudnych kataniarzy nie są w stanie tego wychwycić.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1142
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict 2 mies. temu

Ten jednak lepszy. Spontaneous Rot zbyt duże umpah umpah.

"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Zajebiaszcza ta nowa płyta trumienek. Zgnilizna, klejenie, smród wszystko zostało zachowane na 100% i jak sobie ładnie wymyślili, że zaraz po intro odegrają swój "klasyczny" styl czyli kawałek na pełnym umpa, umpa. Kto miał zostać w tym momencie odsiany ten został a cała reszta dalej doczeka się ciężkiego deciora zagłady, w którym to umpa, umpa już się nie pojawia a jak już to bardzo sporadycznie. Cały album to konkretna bójaka i tak kierwa ma być w przypadku trumienek. Kto nigdy nie lubił ten nigdy nie polubi, kto się waha niech lepiej pójdzie na zakupy a kto chce sprawdzić bo nie ma nic innego do słuchania albo mu się nudzi to niech sobie wora lepiej poliże bo podobno psy tak robią jak im się nudzi. Dla reszty, którzy wiedzą co będzie uczta to wyborna niczym czwartkowy obiad u króla Stasia.
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 1572
Rejestracja: 7 lata temu

HUMAN miesiąc temu

Jutro urlop więc będzie słuchane na przemian z nowa Chelsea Wolfe . Album już z neta miażdży kości te cudne zwolnienia , mocny bas no i wisienka na torcie wokal , metal a nie perfumeria .
Zakup obowiązkowy , skąd Panie najlepiej brać cd maja u Nas w dystrybucji czy trzeba sprowadzać .
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2999
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Brzmienie mnie na początku zdziwiło. Im dalej w las..... potwierdzam zdanie Hajasza. To jest uczta. Okładka mistrz.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”