Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 368
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Excoriate

Canidia

Obrazek

Obrazek

Podejrzewam, że niewielu z Was należy przedstawiać ten zespół, jednak zdziwił mnie brak wątku na forum. Kapela pochodzi z Niemiec i nie może się pochwalić długim okresem działalności, gdyż funkcjonowała zaledwie kilka lat między 2001 a 2006 rokiem, by potem wydać jedyny pełny album trzy lata później i zagrać dwa koncerty z sesyjnym basistą. Słychać tu niewątpliwie mocne inspiracje zarówno deathmetalową Holandią, jak i Florydą, zastanawiam się też nad wpływami szwedzkimi. Na On Pestilent Winds muzycy wrzucili też cover Sepultury pochodzący z Morbid Visions. Do mnie trafia, powiedziałabym, że Excoriate, a w zasadzie ich raptem jeden pełniak i kilka demówek, jest jednym z sensowniejszych współczesnych osdm-ów z Europy. Szkoda tylko, że nie zdążyli na dobre rozwinąć skrzydeł.

Skład:
Sebastian Engelhardt - Drums Horns of Domination, Voodooshock, Sepulchral Darkness, ex-Earth Flight, ex-Total Hate, ex-Krieg (live), ex-Toxic Holocaust (live)
Patrick "Evil Possessor" Tauch - Guitar Hellish Crossfire, Venenum, ex-T.S.E.
Stefan Eberlein - Vocals
▼ Byli muzycy
Martin Stüllein - Bass Voodooshock, ex-Arise, ex-Deliah's Prophecy, Fastbeat Superchargers, Scavenger, ex-Earth Flight
Stefan Kuhr "SM Daemon" - Bass ex-Anael, ex-Chaos Invocation, ex-Krieg, ex-Repent, ex-Albez Duz (live), ex-Toxic Holocaust (live), ex-Seeds of Hate
Dyskografia:
2003 - Horrible Death [demo]
2004 - ...from Morbid Ruins [demo]
2006 - Poisoned by Darkness [demo]
2009 - On Pestilent Winds...
2019 - Live 7" [EP]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Excoriate/38914
BC: https://excoriate-death-metal.bandcamp.com/music
yog pisze: 6 lat temu Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ja tam nie żałuję, bo przedzierzgnęli się w Venenum, zespół moim zdaniem znacznie lepszy, gdyż ponieważ że bardziej deathmetalowy i klimatyczny. Tu jest dla mnie za dużo t{h}rashu, ale w znośnej nadal dawce. Generalnie lubię, nawet bardzo, dość często wracam i w ogóle, ale żebym płakał rzewnymi łzami łzami nad tą efemeryczną (Hajasz!) kapelą, to nie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 368
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia

TITELITURY pisze: Ja tam nie żałuję, bo przedzierzgnęli się w Venenum, zespół moim zdaniem znacznie lepszy, gdyż ponieważ że bardziej deathmetalowy i klimatyczny.
Z tego co widzę to chyba tylko gitarzysta E. jest obecnie w Venenum? Nie słuchałam tego, muszę się zapoznać w takim razie.
yog pisze: 6 lat temu Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Zdecydowanie musisz, choć jak zwykle znaleźliby się na tym forum ludzie twierdzący inaczej. Ale tacy niech lepiej rozmówią się ze stawonogami i odpuszczą sobie ekstremalny metal.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4701
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Pierwsze mini zdecydowanie tak, album można spokojnie olać. Excoriate zdecydowanie lepsze.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Jeśli ktoś lubi skoczny life metal do piwa, to na pewno. W innym przypadku Venenum.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4701
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Mini Venenum być może, ale długogrająca to rozmydlona popelina dla ludzi z problemami z erekcją. Tylko trochę to lepsze od Blood Incantation, w okolicach ostatnich Kriegsmaschine.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5086
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Kupiłem sobie żółtego winyla, ale przed #znienawidzonązmianą była jeszcze ochota na przypomnienie sobie innej żółtej płyty. No dobra, trochę Was oszukałem, bo nie tyle dzisiaj, co wczoraj i przedwczoraj już sobie puszczałem, bo bardzo dawno nie słuchałem.

Dzisiaj stwierdzam, że jest jeszcze lepiej niż kiedyś. Brudny, chaotyczny death/thrash, jaki leci po włączeniu On Pestilent Winds to głęboki ukłon w stronę klasyków w stylu wczesnej Sepultury (których zresztą kowerek znalazł się na pełniaku i który w ogóle nie odstaje stylowo od autorskich). Ale jest tu też spory pierwiastek siebie samych. Płyta jest, co bardzo ważne, pozbawiona elementu biesiadnego, co oczywiście nie znaczy, że leci non stop w dzikim pędzie na rowerku z central, bo to raczej wściekłe, ordynarne nakurwianie po wszystkim, ile fabryka dała. Z głową, proszę państwa, z głową, bo słychać tutaj ponadpodstawowe operowanie riffami i kompozycjami. Znajdzie się też miejsce na chamskie zwolnienie, akurat żeby pociągnąć z butli i dalej demolować świątynię.

Brud, chamstwo, chaos, autentyczny wkurw. O, i kurde, jaki instrumentalik mają zajebisty w środku. Płyta chyba trochę już zakurzona wśród metalczyków, dlatego brać i odświeżać, pókim dobry!
Panzer Division Nightwish