Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

Antediluvian

DiabelskiDom rok temu

Obrazek
Oj, coś ta Kanada się na dobre rozgościła w moich głośnikach ostatnio. Jak nie Mitochondrion to Adversarial, jak nie Adversarial to... no właśnie. Przedstawiam państwu kolejny świetny projekt, w składzie którego znajdują się np muzycy takiego Nuclearhammer czy Rites of the Degringolade. Autorzy dwóch doskonałych albumów, czyli wolniejszego, obskurnego Through the Cervix of Hawaah oraz dzikszego i bardziej nieokiełznanego λόγος. Na koncie także szereg demosów i EPek a także splitów, m.in. ze wspomnianym Adversarial czy Witchrist.

Zespół ewidentnie z półki jaskiniowego, absolutnie nieklasycznego podejścia do metalu śmierci a jednak naznaczonego swego rodzaju świeżością przez mnóstwo doomowych riffów, blackowego, trupiego klimatu i zasypanego kamorami brzmienia. Prymordialna dzicz oraz ledwo kontrolowany chaos, oto wizytówki brzmienia Antediluvian. Moc, proszę państwa, zatem zachęcam do zagłębienia się.

Skład:
Mars Sekhmet - Drums (2006-present)
Haasiophis - Guitars, Vocals (2006-present) Amphisbaena, A.M.S.G. (live), Revenge (live), ex-Conqueror (live), ex-Gloria Diaboli, ex-Dead of Winter
N.K.L.H. - Guitars (2014-present) Amphisbaena, ex-Miskatonic, ex-Rites of Thy Degringolade, ex-Weapon
Doomhammer - Bass (2015-present) Apokrypha, Malaria, Nuclearhammer, ex-Befouled Serenity, ex-Fogg, Archaic Malign, Azothyst, ex-Morbid Ceremony
▼ Byli muzycy
Nabucodnosor - Bass, Vocals (2011-2012) Brulvahnatu, Noxius Nex, ex-A.M.S.G., ex-Begrime Exemious
Bzath - Guitars (2011) A.M.S.G., Insidious Omen, Malkira, ex-Reliquary
Aedh Zugna - Guitars (2012) Solar Winds, Heidenland (live), Allfather, ex-Adnoctum, ex-Black Lotus
Dyskografia:
2006 - Prehistorik Khaos [demo]
2007 - Primeval Cyclical Catastrophism [demo]
2007 - Serpent's Malignancy [split]
2008 - Under Wing of Asael [demo]
2010 - Watchers' Reign [kompilacja]
2011 - Revelations in Excrement [EP]
2011 - Through the Cervix of Hawaah
2012 - Initiated in Impiety as Mysteries [split]
2012 - Cogitating Vacuous [split]
2013 - λόγος
2013 - Septentrional Theophany [EP]
2015 - Witchrist / Antediluvian [split]
2016 - Ancient Meat Revived - A Tribute to Cold Meat Industry [split]
2018 - Through the Cervix of Hawaah / λόγος [kompilacja]
2020 - Defleshing the Serpent Infinity [split]
2021 - The Divine Punishment



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Antediluvian/95917
BC: https://antediluvian.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3740
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

A widzisz, to Antediluvian widziałem i mi się tak podobało, a nie Adversarial :)
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

To jak Ty pisałeś o "perkusiście" to chyba naprawdę to był alkohol ;)
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3740
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

A tam laska. No patrz. W Katowicach sztuka. Też wtedy chyba byłeś. Dobrze panna łoiła. A wymalowane bydlęcia to odróżnisz co to tam jest, jeszcze gorzej niż z traszowcami.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Byłem, nawet mnie zaczepiłeś, ale wtedy byłem gruby i pijany :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Through the Cervix of Hawaah to pamiętam, że ostro szkalowałem na starym forum. Takie kapturnicze drążenie w skale w poszukiwaniu objawienia. Niestety ostatecznie go nie odnaleziono, uwolniono jednak przy tym niemałe pokłady nudziarstwa. Drugi album również mi szczególnie w pamięć nie zapadł, choć dałem mu szansę ze dwa lata po premierze, zapomniawszy już pewnie o cierpieniu związanym z zetknięciem z debiutem. Przypuszczam, że najprawdopodobniej zapomniałem, która to z kapel na A parających się kapturniczo-gruzowniczym okultyzmem, sama nazwa płyty automatycznie przywołuje odczucie marności świata. Dla mnie to ten ich debiut był momentem w którym zapytałem sam siebie, ile można, ile jeszcze takiego grania? Przecież to wszystko już było. Widać jednak muzycy uważają, że to nie do porzygu wyeksplorowane tereny. Śmiem się nie zgodzić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Nie bardzo rozumiem skąd tu kapturnictwo a i to gruzowanie wcale nie takie oczywiste i tak dudniące jak w przypadku kapel z Australii i okolic, ale widzę, że uprzedzenia tudzież mgliste migawki sprzed lat potrafią skutecznie rzutować na odbiór pewnych płyt. Podejście na miarę kogoś niezaznajomionego z ekstremalnym graniem, analogiczne do gadania, że wszytko to jedno i to samo darcie mordy. Sensu też ma mniej więcej tyle samo ;)

Również pisanie, że Antediluvian, Abyssal czy Adversarial to zespoły z tego samego, nudnego worka świadczy o niezbyt gruntownym przesłuchaniu całości, ewentualnie o słuchaniu po łebkach. Bo w teorie o braku riffów u bohaterów wątku nie uwierzę, nawet jeśli ktoś próbowałby wmówić, że pisze to na serio :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Ten konkretny album był istotnym momentem w eksploracji pewnych rejonów metalu, w którym stwierdziłem, że sorry, ale ja się już na to nie nabieram. Jest to tak samo wydmuchane jak rzekomo poważny blackmetalowy Nightbringer, to pusta bańka bez treści i chyba jeden z pierwszych, którzy wskoczyli na ten portalowo-gruzowniczy hajp. Nie, nie słuchałem tego po łebkach, acz przynajmniej kilkakrotnie, nim uznałem, że jest to równie wielkie dzieło, co np. takie The Irrepassable Gate Ash Borer (późniejsza płyta, więc myślałem wtedy o jakimś innym wybitnym osiągnięciu myślicielskiego ekstremalnego metalu zapewne).

Można nad tym siedzieć, szukać drugiego dna, trzeciego. Tylko to jest opowieść na kolanie rozpisana niestety, a nie jakaś wielka rozprawa. Tysiąc razy lepiej sobie odpalić starego Samaela na full. Tam słychać szczerość, przekonanie, nieopisaną potrzebę grania takiej muzyki. Tutaj jedyną potrzebę, jaką dostrzegam, jest udowodnienie, że oni też mogą grać najmroczniejszy z mrocznych metali. Szczerość, frajda z grania tego, wynosi, mam wrażenie - 0.

Nie rozumiem, jak można kapturnictwa nie dostrzegać w takim graniu w guście "tajemnice wnętrza ziemi" w doomowo-blackowych klimatach krypciego okultyzmu. Przecież to jest ewidentnie pierdolenie o jakichś zaklęciach i tajemnych dominiach mrocznych sił i praw, przed którymi marna ludzkość się nie skryje, kończąc w bezlitosnej apokalipsie entropii.

Tego typu pierdolenie, na okrągło. Ile można.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

yog pisze:
rok temu
Można nad tym siedzieć, szukać drugiego dna, trzeciego. Tylko to jest opowieść na kolanie rozpisana niestety, a nie jakaś wielka rozprawa. Tysiąc razy lepiej sobie odpalić starego Samaela na full. Tam słychać szczerość, przekonanie, nieopisaną potrzebę grania takiej muzyki. Tutaj jedyną potrzebę, jaką dostrzegam, jest udowodnienie, że oni też mogą grać najmroczniejszy z mrocznych metali. Szczerość, frajda z grania tego, wynosi, mam wrażenie - 0.
To jest właśnie pierdolenie oparte tylko i wyłącznie na tym, że "nie lubię dudniącego, pierwotnego i sypiącego się death metalu" :) Ewidentna próba udowodnienia samemu sobie, że to jest nudne i nieszczere. Porównanie do Irrepassable Gate też nie do końca zrozumiałe, bo to, że jest to album słabszy od wielkiego Cold of Ages nie oznacza, że jest nieszczery czy tam pisany na kolanie. Ale tak jak pisałem, jak ktoś sobie ubzdura, że w klimatach okołogruzowych nie ma miejsca na dziki metal z dobrymi riffami, to nie jest daleko od gadania, że ekstremalne formy metalu to jest już przesada, że tylko riffowanko klasycznego heavy, jak to muzyk Destroyers zwykł mawiać.

Aha, co do tych kapturów, to w końcu kapturnictwo to muzyka czy otoczka/teskty/grafiki? Bo już się zgubiłem w tym natłoku mądrości :) Aha, no i ten doom/black to też nie bardzo, bo na pierwszej płycie to death/doom z blackową aurą a na drugiej jakaś rozpędzona mieszanka deathu i war metalu. A ponoć przesłuchałeś nie po łebkach...
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Porównanie do Irrepassable Gate bierze się stąd, że oba to takie niby-to-odkrywające-wielkie-tajemnice poddoomowane, jałowe extreme metale z pretensjonalnym kapturnictwem w pakiecie. Kapturnictwo zaś samo jest zauważalne najłatwiej oczywiście w otoczce, tj. fotach w kapturach z buchającymi ogniami i płonącą księgą, dajmy na to, najlepiej na tle hieroglifów, czy około-mistycznych tekstach, ale zwykle gdy głębiej zajrzymy i w muzykę, to ta otoczka się poniekąd w niej odbija i z nią rezonuje.

Czy to w otoczce odbija się muzyka? W takim zarchetypizowanym kapturniczym nudziarstwie, jak sądzę, muzyka byłaby odbiciem otoczki. W każdym razie, kapturnictwo jest również elementem muzyki, przykładowo przejawia się w długich kroczących pasażach jakby pustą nawą gotyckiej katedry, czemu zaś często towarzyszy wrażenie stąpania z tzw. "duszą na ramieniu", jakby w cieniu wszelakie diabły się czaić mogły. Ku światłu jednak kroczymy, ku rozjaśniającej ciemności wiedzy, choćby się miało okazać to światłem fałszywym, zwodniczym odbiciem resztek płomyków duszy naszej, którą coraz bardziej się doń zbliżając, lekkomyślnie zaprzepaszczamy we władaniu fałszywego death metalu, na zawsze wsiąkając w bagno pośledniości.

Lubię dudniący, pierwotny, sypiący się death metal, a nie nieudolne próby grania funeral doomu dla gawiedzi zafascynowanej kabałą, przewrotnością Deathspell Omegi i szlachetną, odległą melodyjnością Dissection. Nie no, żartuję z tym ostatnim, bez Dissection.

Jako, że Cię lubię to włączyłem mimo wcześniejszych zapowiedzi ten Through the Cervix of Hawaah i do wszystkiego tego, co napisałem wcześniej jeszcze bym dodał, że kurewsko jednostajne te pasaże blastów tutaj. Do innych elementów kapturniczych zaliczyłbym spiralne zejście po schodach w głąb grobu św. Piotra w jego rzymskiej bazylice w utworze Luminous Harvest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Widzisz, to jest w takim razie kwestia błędnie ulokowanych oczekiwań. Bo Ty doszukujesz się tutaj, zdaje się, hipsterskiego pokłosia dysonansowego okultyzmu oraz tych "nieudolnych prób grania funeral doomu" a to po prostu prehistoryczny, okrutny metal śmierci, owszem, często zagruzowany i prowadzący przez jaskinię, ale to wcale nie umniejsza w moim odczuciu jego szczerej pierwotności i autentycznej pasji :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

No, jak ktoś lubi katowane w nieskończoność identyczne 5 sekundowe pasażyki blastów, to na pewno będzie się czuł jak w domu :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1169
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN rok temu

yog pisze: No, jak ktoś lubi katowane w nieskończoność identyczne 5 sekundowe pasażyki blastów, to na pewno będzie się czuł jak w domu :)
Mam na cd 1 album, bardzo dobry, pozostaje więc czekać na płytę nr 3, może blasty będą 15 sekundowe.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1169
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 mies. temu

ANTEDILUVIAN’s The Divine Punishment is set to unleash in spring 2021 on Nuclear War Now! Productions, their first studio album recorded since 2012. Canada’s experimental bestial bulldozer returns with a slab of 11 new pulverizing tracks. Expect a unique exploration of brutality, touching on all of the styles in their catalogue, ultra transgressive lyrics, and the bizarre visuals for which they are renowned.
WRESZCIE!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 mies. temu

Zdecydowanie dobrze, że coś nowego wyjdzie. Dość nietuzinkowy zespół, mnie najlepiej robi debiut, który sobie kupiłem do kolekcji. Jak coś nowego wyjdzie, to będzie okazja do odświeżenia co nieco, w tym pełniaka "Logos" który już tak średnio mnie do siebie przekonał.

Ciągle mam odczucie, że ten zespół przypierdoli czymś naprawdę konkretnym, ale póki co jeszcze to nie nastąpiło.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Ja czekam z zapartym tchem, podobnie zresztą na Weregoat, który, mam przeczucie, również pozamiata na równi z bohaterami wątku.
Wędrowycz pisze:
3 mies. temu
Dość nietuzinkowy zespół
E, pewnie nie żadna nietuzinkowość a jednostajne pasażyki blastów, kapturnictwo i nieudolne próby grania funeral doomu dla gawiedzi ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
3 mies. temu
Ja czekam z zapartym tchem, podobnie zresztą na Weregoat, który, mam przeczucie, również pozamiata na równi z bohaterami wątku.
Ło kurwa, to i nowy Koziołak się szykuje? Zajebioza.
DiabelskiDom pisze:
3 mies. temu
E, pewnie nie żadna nietuzinkowość a jednostajne pasażyki blastów, kapturnictwo i nieudolne próby grania funeral doomu dla gawiedzi ;)
Dziwne masz czasami to poczucie humoru, chyba że to jakaś ironia ewentualnie aluzja do wywodów wiadomo kogo ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Ucieszy pewnie niektórych, że Antediluvian wyda sumptem NWN! album o tytule The Divine Punishment będący ich trzecim LP. Jakoś we wrześniu roku 2021 podobno.

Obrazek
► Pokaż
Antediluvian “The Divine Punishment” LP/CD/Tape/Digital

ANTI-GOTH 529

(Description by J. Campbell)

Nearly eight years after the release of Antediluvian’s sophomore album, “λόγος,” the band returns with a new full-length entitled “The Divine Punishment.” Originally a duo before later inviting additional members into the fold, Antediluvian has always fundamentally been a collaboration between guitarist/vocalist Haasiophis (Black Death Cult, Revenge) and percussionist Mars Sekhmet, whose relocation to Austria precipitated the band’s hiatus. After reforming for a series of live performances, with a lineup that also featured bassist Aedh Zugna (Solar Winds, Allfather), the band set about writing and recording new material culminating in this monumental album.

“The Divine Punishment” defies the preconceptions that many listeners might have going into it. Thematically centered around the many manifestations of carnal deviance—pathological, unrestrained, cruel—the album is a contorted rendering of the spirit, once pure, blemished and bespoiled through sexual blasphemy. The recoil of ecstatic release. The organs of reproductive union mutilated, splayed. Unbounded perversion, the primal transgression. Read more at nwnprod.com.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Dobry news, fajna okładka !
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 836
Rejestracja: 4 lata temu

Blind miesiąc temu

To ja pomarudzę i się z yoginem zgodzę, że nudy. Debiut słyszałem kilka razy w życiu i jakby ktoś kijem o pralkę w jaskini jebał. W dodatku bez pomysłu na to. Do takiego Adversarial to to podjazdu nie ma.
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 87
Rejestracja: 2 lata temu

Andrzej Oktawa miesiąc temu

Czekam jak pojebany
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
HUMAN
Tormentor
Posty: 1169
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 tyg. temu

wreszcie Australia uderzy znów nowy Portal rozdaje

Wróć do „Death Metal”