deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

Worm

deathwhore rok temu

Obrazek

Obrazek

Iron Bonehead teraz puściło takie cudo. Amerykany grają od 2012 roku i w tym wypuścili drugi album, którym warto się zainteresować, bo przynosi 40 minut muzyki wystarczająco brutalnej, żeby bez mrugnięcia okiem nazwać ich death metalem, a jednocześnie na tyle klimatycznej, żeby uznać ich za niepasujących do ko końca do dzisiejszych trendów i intrygujących. Średnie tempa, riffy motoryczne, ale bez kiełbasy i piwa. Raczej budują tło, niż stanowią główną oś narracji muzycznej. Nie ma niepotrzebnych fajerwerków, solówek i innych takich. Czasem podbite subtelnym klawiszem. Wokal dla odmiany bardziej black metalowy, skrzeczący, chociaż potrafi też zejść niżej. Myślę, że dobrym tropem będzie nazwanie ich death/ doom wersją wczesnego Varathron. Niedawno podobnie grał też Innsmouth, tylko Worm jest chyba jeszcze bardziej doomowy. Doom bez płaczu, death bez wyścigów, black bez bzdurnych melodyjek. Ja im kibicuję.

Skład:
Fantomslaughter - Everything (2012-2016), Unknown (2016-present)
Equimanthorn - Unknown (2016-present)

Dyskografia:
2014 - The Deep Dark Earth Underlies All [demo]
2016 - Nights in Hell [demo]
2017 - Evocation of the Black Marsh
2020 - Gloomlord
2021 - Foreverglade




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Worm/3540398560
BC: https://ironboneheadproductions.bandcamp.com/music
BC: https://20buckspin.bandcamp.com/music
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2872
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Jedna z najlepszych płyt bieżącego roku. Bagnisty, zdradliwy i odurzający death/doom. Troszkę przybrany blackiem, ale to bardziej na takiej zasadzie, jak Lunarterial Swallowed jest przybrany warmetalem. Sam duży album Finów może być jakimś tam drogowskazem, chociaż Worm na swoim drugim albumie nie leci w narkotyczną psychodelię a w jakiś taki luizjanowski, sludge'owy klimat; Crowbar, Eyehategod, takie sprawy, chociaż trzonem jest cały czas średniotempowy death/doom.

Ogółem zupełnie inna płyta od debiutanckiej. Osobiście uważam, że lepsza, chociaż tamta też pełna była ciekawych riffów i rozwiązań.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Całkiem zacna lepka ciemność w przedwiecznym stylu pierwszych speleologów z tego Gloomlord. Tempa bardzo nieśpieszne, zahaczają momentami o funeral, gitarki się eterycznie unoszą, nie mogąc zbyt łatwo się oddalić w gęstym, zastałym powietrzu, czasem tylko zmąconym kłębowiskiem procesów gnilnych. Solóweczka w Apparitions of Gloom przywodząca na myśl majaki wymarłego imperium urocza, aż mi okładka candlemassowego Ancient Dreams stanęła przed oczami.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Fanfary uzasadnione. Przykurwisty materiał.

Jak to nazwać, progresywny doom metal? Przepotężna energia, miazga!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2872
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Jak dla mnie to death/doom z funeralnymi i blackowymi naleciałościami. Chociaż zaraz ktoś przyleci i zacznie sapać, że szufladki to głupota i niepotrzebne i dziecinne i w ogóle muzyka dzieli się tylko na dobrą i złą ;)

Dla mnie ścisła czołówka bieżącego roku i bardzo się cieszę, że wyszło w końcu na CD.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
zaraz ktoś przyleci i zacznie sapać, że szufladki to głupota i niepotrzebne i dziecinne i w ogóle muzyka dzieli się tylko na dobrą i złą ;)
i będzie mieć rację ))
DiabelskiDom pisze:
rok temu
Dla mnie ścisła czołówka bieżącego roku
czuję, że ostro będę słuchał; takiej muzy teraz potrzebowałem i dla mnie to strzał w dwunastkę
DiabelskiDom pisze:
rok temu
bardzo się cieszę, że wyszło w końcu na CD.
czekam na winyl..
czekam na winyl..
no chyba, że wyszedł - to czekam na @yoga, żeby to obwieścił
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2872
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Na winylu to wyszło w pierwszej kolejności via Iron Bonehead, na pewno było w Fallen Temple a teraz zdaje się jest jeszcze u samego wydawcy.

Na CD pojawiło się dopiero niedawno.

EDIT A jednak jest odwrotnie

https://shop.fallentemple.pl/worm-gloom ... -9373.html
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

W FT to nawet jest first press - wnoszę tak po zdjęciu, jak i czasie publikacji info o pojawieniu się płyty u nich w nowościach.

Co do chronologii, to jak pamiętam digital wyszedł jeszcze w grudniu 2019, potem winyl, pół roku później cd i ostatecznie reedka na placku. Pewnie po drodze jakaś kaseta, ale w to nie wnikałem, a nie chce mi się sprawdzać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Tym razem 20 Buck Spin - Foreverglade będzie się trzeci album Worm nazywał, a tak brzmi bdb utwór Empire Of The Necromancers:



Premiera 22 października.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

Murk Above The Dark Moor:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 2 tyg. temu

Genialnie to brzmi zwłaszcza od 03:15.
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3094
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 tyg. temu

No ten nowy Worm, jak słyszę, to wgniata w fotel bezlitosnym death/doom-owym, chwilami czerniejącym walcem, a do tego te piękne linie melodyczne - jestem kupiony!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

Cały album to masakrator. Płyta zamówiona.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 tyg. temu

I są dzwony!!! A i poza tym całkiem ładnie przythergothonowano, przyevokenowano, czy co tam zrobione zostało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

Jest też bagienne umpa, umpa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 dni temu

Jest i całość. Nie słuchałem, to się nie wypowiem, ale rzekomo ultimate macabre ancient funeral doom masterpiece.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Destro
Posty: 38
Rejestracja: 4 lata temu

Destro 4 dni temu

Hajasz pisze:
2 tyg. temu
Cały album to masakrator. Płyta zamówiona.
Gdzie zamawiałeś? Jest w jakimś polskim distro? :)
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1202
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 dni temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Murk Above The Dark Moor:

Dojebany numer. Ciężar i genialny klimat. Trochę pod Evoken ale z większym wygarem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 dni temu

Destro pisze:
4 dni temu
Hajasz pisze:
2 tyg. temu
Cały album to masakrator. Płyta zamówiona.
Gdzie zamawiałeś? Jest w jakimś polskim distro? :)
SMG
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 3 dni temu

Worm wygrało w Death Metal (chociaż przypisywanie "Foreverglade" tylko do tego stylu jest chyba niekoniecznie trafne) w tym roku i nie tylko.

Jest tu wszystko czego trzeba - niesamowity, duszny, kurewsko mroczny, niepokojący i tajemniczy klimat, a przy tym taki ciężar i brutalność, że klękajcie narody.
Genialne wokalizy, znakomite, kozackie, a przy tym zachowujące atmosferę riffy i świetne solówki. No i przepotężne, kolosalne brzmienie - zwłaszcza bębnów.
Ogólnie to co się odpierdala gdzieniegdzie na tej płycie wprawia w osłupienie...

Rozjebane, pozamiatane, "Foreverglade" mnie po prostu rozpierdoliło w pył i pochłonęło w całości, 10/10.
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 3 dni temu

Czit pisze:
3 dni temu
Worm wygrało w Death Metal (chociaż przypisywanie "Foreverglade" tylko do tego stylu jest chyba niekoniecznie trafne) w tym roku i nie tylko.

Jest tu wszystko czego trzeba - niesamowity, duszny, kurewsko mroczny, niepokojący i tajemniczy klimat, a przy tym taki ciężar i brutalność, że klękajcie narody.
Genialne wokalizy, znakomite, kozackie, a przy tym zachowujące atmosferę riffy i świetne solówki. No i przepotężne, kolosalne brzmienie - zwłaszcza bębnów.
Ogólnie to co się odpierdala gdzieniegdzie na tej płycie wprawia w osłupienie...

Rozjebane, pozamiatane, "Foreverglade" mnie po prostu rozpierdoliło w pył i pochłonęło w całości, 10/10.
To miał być mój wpis..!
Dodałbym tylko przestrzeń, jest przestrzeń, no jest. Piękny album się szykuje.
Awatar użytkownika
Destro
Posty: 38
Rejestracja: 4 lata temu

Destro 3 dni temu

Hajasz pisze:
3 dni temu
Destro pisze:
4 dni temu
Hajasz pisze:
2 tyg. temu
Cały album to masakrator. Płyta zamówiona.
Gdzie zamawiałeś? Jest w jakimś polskim distro? :)
SMG
W Selfmade nie mają tej płyty. Kiedy zamawiałeś?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 dni temu

Ważne jest to czego nie pokazują w sklepie tylko wysyłają info stałym klientom.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 19 godz. temu

Jeszcze w trakcie pierwszego kawałka, znając już dwa promocyjne uznałem, że to najlepsza płyta, jaką słyszałem spod szyldu 20 Buck Spin (oprócz Oranssi Pazuzu <3). Dawno nie miałem wrażenia pierwszy raz słysząc, że znam już płytę. W tym najbardziej pozytywnym sensie, że zawsze znałem.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio w doomie słyszałem takie riffowanie, solówek już tu na prawdę nie musieli dodawać, ale skoro są, to się można za głowę łapać.

O i jest Thergothon na koniec.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 10 godz. temu

Ten album ma szansę być tym z przedziału 0,01%, używając kategorii Hajasza.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 godz. temu

Sześć razy poleciało i po każdym trzeba było zbierać szczękę z podłogi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz godzinę temu

Cóż, u mnie podobnie, chociaż solówki to mi się bardzo podobają, ale najbardziej to, że chyba udało im się połączyć nowoczesne podejście z oldskulem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog godzinę temu

No toć i ja napisałem, że podczas solówek się można za głowę łapać. Bez nich byłby doskonały album, a z nimi jesteś w szoku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1190
Rejestracja: 2 lata temu

kurz godzinę temu

- zadzwonimy do pana
- …ale ja nie mam telefonu..
- ok, ok

Wróć do „Death Metal”