Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4593
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Horda

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Ekipa z Tarnowa grająca death metal z czarnymi naleciałościami. Widać i słychać, że wzór do grania takich dźwięków to Behemoth. W sumie miałem ich olać bo skoro malują japy to szkoda tracić czas ale tak jakoś wyszło, że czekałem na opóźniony pociąg i szukałem czegoś o czasie trwania 35 min.

Tak wypadło na debiut Obsession, który to materiał chłopaki sami sobie wydali. Szata graficzna miernej jakości ale dźwięki już można posłuchać.

No i tak jak wspomniałem Behemoth słychać na każdym kroku, trochę później pojawia się Trauma, wczesny Vader i odrobinę Decapitated.

Sama płyta szybciutko przelatuje i straszną kichą nie jest więc można posłuchać kilka razy bo parę kawałków nieźle płynie. No i już taki Sleepwalking Antichrist to na bank będzie koncertowy hicior.

Skład:
Gabryś Wiśniowski - Bass
Kacper Jurczak - Drums
Kuba Kozioł - Guitars
Hubert Dulian - Guitars
Kacper Podgórski - Vocals
Deimos - Guitars (2018-present) Lament, Kult Mogił (live), Naghamaet

Dyskografia:
2018 - The Beginning... [EP]
2020 - Obsession





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Horda/3540441548
BC: https://hordaofficial.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 453
Rejestracja: 5 lata temu

Nathas 2 lata temu

Dobry hord z tej Hordy! Chłopaczki młode, ale dają radę. Przypadkiem widziałem w Alive we Wro, bo akurat nic ciekawego nie było, a tam grały cztery kapele za 20 zeta, to wdepnąłem. No i ten kapel wypadł w moich oczach i uszach zdecydowanie najlepiej tego wieczoru. Chociaż nie, najlepiej wypadł jakiś nafurany koleś, co się sam 'bawił' cały wieczór, a jak przed gigiem zakrzyknął do pałkera (to fakt, chudziutki i o bardzo dziewczęcej urodzie) 'Dajesz maleńka!' to wygrał wszystko :D BTW, młody pałker bardzo dobrze wymiata, miałem przyjemność obserwować jego grę przez dwa koncerty, bo tego dnia razem z gitarzystą występowali też w innym bandzie.

W każdym razie gdy ponownie wyszli już umalowani jako Horda to też się lekko uśmiechnąłem pod wąsem, ale muzyka się obroniła zdecydowanie. Szkoda, że było wtedy jeszcze parę tygodni do wydania płytki i nie mieli, bo na pewno bym zakupił. Ich własne numery bardzo mi przypadły do gustu, bo najbardziej lubię takie średnie tempa i zwolnienia, a tego nie brakowało. Bardzo dobry wokal też, 'przyjemny' :) Zwykle nie zapamiętuję nazw kapel, wdeptując tak z dupy do klubu, by posiedzieć przy piwku i muzy na żywo posłuchać, a Horda dała się zapamiętać - bo i nazwa prosta i muza dobra, i image niespotykany jak na takie zestawienie. Miłym zaskoczeniem był też cover Belphegor, aż podarłem japę na 'Bondage Goat Zombie'. 'Live Eschaton' Behemocza na koniec też ok.

Także jak już mówiłem, miłe zaskoczenie wtedy przeżyłem. Będę obserwował.

Wróć do „Death Metal”