HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

Hate Eternal

HUMAN 4 lata temu

Obrazek
Rutan!!!!!

Skład:
Erik Rutan - Guitars, Vocals (1997-present) ex-Alas, ex-Morbid Angel, ex-Ripping Corpse
J.J. Hrubovcak - Bass (2009-present) J.J. Hrubovcak, Randall Flagg, Divine Rapture, ex-Mourning, ex-Monstrosity (live), ex-Vile (live), ex-XXX Maniak (live)
Hannes Grossmann - Drums (2018-present) Alkaloid, Blotted Science, Eternity's End, Hannes Grossmann, Howling Sycamore, Shapeshift, Triptykon, Dark Fortress (live), Nader Sadek (live), ex-Devil's Cry, ex-Obscura, ex-Comaniac (live), ex-Thulcandra (live), ex-Endtyme Inc. (live), ex-Necrophagist
▼ Byli muzycy
Tim Yeung - Drums (1997-2000) ex-Shaithus, ex-Windbreed, Death Division, I Am Morbid, ex-Agiel, ex-Aurora Borealis, ex-Decrepit Birth, ex-Morbid Angel, ex-Pestilence, ex-The Tenth Circle, ex-World Under Blood, ex-All That Remains (live), ex-Nile (live), ex-Vital Remains (live), ex-Divine Heresy, ex-Assjack, ex-Westfield Massacre
Jared Anderson - Bass, Vocals (1998-2003) (R.I.P. 2006) ex-Internecine, ex-Morbid Angel
Doug Cerrito - Guitars (1999-2000) ex-Welt, ex-Day of Doom, ex-Suffocation, ex-Mortuary
Derek Roddy - Drums (2000-2006) Menace, Serpents Rise, The Deboning Method, The Great Die, Nader Sadek (live), Fire for Effect, ex-Aurora Borealis, ex-Blotted Science, ex-Gothic Outcasts, ex-Malevolent Creation, ex-Council of the Fallen, ex-Internecine, ex-Divine Empire, ex-Today Is the Day
Randy Piro - Bass, Vocals (backing) (2003-2007) Hibernus Mortis, Orbweaver, ex-Gigan, ex-Kult ov Azazel
Eric Hersemann - Guitars (2005-2006) Gigan, ex-Diabolic, ex-Lord Blasphemer
Jade Simonetto - Drums (2007-2013) ex-Camilla Rhodes, ex-The Plasmarifle
Shaune Kelley - Guitars, Vocals (2007-2008) Dim Mak, Flesh Consumed, Hydrocephalic, ex-Ripping Corpse, ex-The Beast
Chason Westmoreland - Drums (2014-2015) Equipoise, Whitechapel (live), ex-Burning the Masses, Evade the Swarm, ex-Abigail Williams, ex-The Faceless, ex-Aegaeon (live), ex-Enfold Darkness (live), ex-Fallujah (live), ex-Oceano
▼ Muzycy koncertowi
Art Paiz - Bass, Vocals (2016, 2018-present) Servile Conceptions, Clitorcyst, ex-Army of Darkness

Reno Killerich - Drums (2006) ex-Panzerchrist, ex-Dimmu Borgir (live), ex-Vile (live), ex-Downlord, ex-Exmortem, ex-Frozen Sun, ex-Strangler, ex-Dew-Scented (live), ex-12Gauge, ex-Evil Morgan, ex-Kobeast
Kevin Talley - Drums (2006) Busted Guts, Embrace the Dawn, Feared, Grot, Martyred, Nothnegal, Sylencer, The Art of Hate, Dååth, ex-Horror of Horrors, ex-Castrofate, ex-Consumned, ex-Decrepit Birth, ex-Dying Fetus, ex-Implore, ex-Misery Index, ex-Six Feet Under, ex-Snipers of Babel, ex-Suffocation, ex-Them, ex-WretchedPain, ex-Absence of the Sacred (live), ex-Battlecross (live), ex-Cattle Decapitation (live), ex-DevilDriver (live), ex-M.O.D. (live), ex-The Black Dahlia Murder (live), ex-The Red Chord (live), ex-Chimaira, ex-Worlds Divide, ex-All the Way to the Bank, ex-Knuckle Deep
Makoto Mizoguchi - Bass (2008-2009) Horrific Disease, ex-Abraxas, ex-Disembowel, ex-Internal Suffering, ex-Pyrexia
Adam Jarvis - Drums (2013-2014) Asthma Castle, Fulgora, God Enslavement, Misery Index, Pig Destroyer, Scour, ex-Criminal Element, ex-All Will Fall
Hannes Grossmann - Drums (2015-2018) Alkaloid, Blotted Science, Eternity's End, Hannes Grossmann, Howling Sycamore, Shapeshift, Triptykon, Dark Fortress (live), Nader Sadek (live), ex-Devil's Cry, ex-Obscura, ex-Comaniac (live), ex-Thulcandra (live), ex-Endtyme Inc. (live), ex-Necrophagist
Dyskografia:
1997 - Promo '97 [demo]
1997 - Engulfed in Grief / Promo '97 [split]
1999 - Conquering the Throne
2002 - King of All Kings
2005 - I, Monarch
2005 - I, Monarch [single]
2006 - The Perilous Fight [video]
2008 - Fury & Flames
2010 - Live in London [live]
2011 - Phoenix Amongst the Ashes
2015 - Infernus
2018 - Upon Desolate Sands






MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hate_Eternal/131
BC: https://hate-eternal.bandcamp.com/music
BC: https://hateeternalmusic.bandcamp.com/music
BC: https://hateeternal.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Zachęcony tematem w końcu nadrobiłem zaległości i przesłuchałem dwie pierwsze płyty Hate Eternal. O ile "Conquering The Throne" zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie, bo riffy na tej płycie przypominają mi moje uwielbiane Morbid Angel, a dodatkowo panowie nie zwalniają i przez cały czas trwania płyty napierdalają ostro, to słucha się doskonale. "King Of All Kings" już tylko dobrą płytą się okazało, bo choć wszystko wydaje się być na miejscu, to jednak czegoś brak, co na debiucie odnotowałem. Sam nie wiem co to jest, być może większa dzikość. Więcej powiem, jak zaznajomię się z resztą pozycji z katalogu kapeli.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Nie umiem za bardzo słuchać Blastfest Eternal, ale ostatni album całkiem znośny :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Uwielbiam, "I Monarch" i "Fury & Flames" to moje ulubienice, ich styl jest znakomity, techniczny death metal najwyższych lotów.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 946
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 lata temu

Szykuje się album rokub 2018! I to mocno niespodziewanie. O taki Death Metal mi kurwa chodzi!
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Tak naprawdę, to najbardziej lubię debiut. A już kawałek pierwszy na B, tak, na B, bo z kasety go poznawałem, totalnie mnie roznosi. Późniejsze, nie wszystkie co prawda, mam na półce, ale jakoś za mało im czasu poświęciłem. Cóż, czas to nadrobić. W swej dziedzinie HE są mistrzami.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 748
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Bardzo dobry ten nowy numer, czekam na całość zatem.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

Pamiętam, jak poskładało mnie kiedyś Fury & Flames - to był znakomity strzał, w dodatku obleczony tym przygnębiającym klimatem. Później jednak jakoś tak wyszło, że zapomniałem o grupie - tak więc w obliczu nadchodzącego albumu, który jest promowany świetnym kawałkiem, trzeba będzie sobie odsłuchać resztę dyskografii.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

wspaniale zajebista wiadomość w dniu 41 urodzin , co do utworu zaraz odpalam , bo na razie Infernal Execrator - Obsolete Ordinance

wracając do tematu dla mnie zespół bez słabej płyty
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Taki rysuneczek to jest:

Obrazek
Eliran Kantor pisze:(...) it's inspired by Erik's insight to his lyrics. But the plot does not appear directly in any of the songs - the character is using the arrows shot at him as a weapon against the vultures who came to finish the job.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1206
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 2 lata temu

Fajne mają okładki od 2 płyt, znacznie lepsze niż tamte diablo motywy. Oby to wina jutuba tylko, bo kiepskie brzmienie ma ten kawałek.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Elegancko, mocno się już stęskniłem za Hate Eternal, jedni z tych którzy nie zawodzą.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 309
Rejestracja: 2 lata temu

Astral 2 lata temu

Przesłuchiwałem sobie jakiś czas temu ich muzyczny dorobek i po części to nie rozumiem zachwytów i spustów nad nimi. Niestety na większości ich płyt ich muzyka sprawia wrażenie mechanicznej i bezdusznej, coś w rodzaju skondensowanej papki. Wyjątkiem są 2 płyty: niesamowicie intensywne Fury & Flames, po odsłuchu którego byłem znokautowany i zamroczony i ostatnie Infernus, na której wreszcie zespół wpuścił trochę powietrza do swojej twórczości. To ich najbardziej przystępny album, a przy tym mega zajebisty. Nowy kawałek wszedł średnio, ale na pewno po premierze dam szansę.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Astral pisze:
2 lata temu
Niestety na większości ich płyt ich muzyka sprawia wrażenie mechanicznej i bezdusznej, coś w rodzaju skondensowanej papki.
Podzielam opinię, zaziewać się można przy takim deathmetalu ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Trzeba dorosnąć, też takie bzdury kiedyś opowiadałem :)
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 748
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Kolejny nowy kawałek, tym razem brzmiący tak jak brzmieć powinno Kingdoms Disdained

I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 946
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 lata temu

O kurwa jaka potęga! Utwór jeszcze bardziej zachęcający niż poprzedni.

Zapowiada się wielka płyta.
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
piotras666
Posty: 2
Rejestracja: 2 lata temu

piotras666 2 lata temu

Dla mnie nie ma to jak Rutan i jego band,prawdziwy death metal,szybki,ciężki,brutalny i świetny technicznie,bez żadnej wpadki,jeden z moich faworytów.Takie kapele jak Hate Eternal,Immolation czy Suffocation nigdy się nie zeszmacą,owszem mają i gorsze płyty ale nigdy nie zejdą poniżej pewnego poziomu,chwała im za to.Moje ulubione to I Monarch i Fury & Flames choć pozostałe cztery również niewiele odstają.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1301
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 2 lata temu

Po odsłuchaniu tych nowych utworów śmiem twierdzić, że uczeń przerósł mistrza. Do brutalnie-technicznych zagrywek doszedł gruzowaty klimat. Pięknie to się wszystko układa. Do składu dołączył Hannes Grossmann, więc lipy nie będzie.

Z płyt Rutana i spółki najwyżej cenię "I, Monarch" i "Phoenix Amongst the Ashes". "Infernus" też bardzo dobry, lecz momentami zbyt intensywny.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

Nie ma lipy - zajebisty band. Odsłuchałem sobie w końcu cały dorobek artystyczny Hate Eternal i nie mam wątpliwości, że to kawał zajebistego metalowego rzemiosła. Najbardziej podoba mi się chyba King of All Kings, o włos wyprzedzając przy tym niesamowicie morbidowy debiut i cholernie duszne Fury & Flames. Podoba mi się podejście Rutana - nie bawi się w eksperymenty, a przy tym unika on taplania się w kliszach i ogranych do porzygu patentach. Tym bardziej więc czekam na nadchodzącego pełniaka i jestem pewien, że się nie zawiodę.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 748
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Erikowi znów się udało, bardzo dobry album ten "Upon Desolate Sands", sporo sieki, ale też i przemyślanego mielenia w stylu "Kingdoms Disdained" (tyle że wykonanego o wieeele lepiej). Solidna porcja death metalu.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1206
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 2 lata temu

Nie mogę się cieszyć w pełni, bo jest coś irytującego w tej produkcji dźwięku, jakby za bardzo zza zasłony grali i wycofali wokal, i wydaje mi się, że z poprzednim albumem miałem taki sam problem, więc może Erik jest świetnym muzykiem i frontmanem, ale realizatorem dźwięku to już niezbyt albo cóż nieciekawy wg mnie ma pomysł na brzmienie swojej kapeli.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Mnie natomiast "Upon Desolate Sands" robi bardzo dobrze. Death metal brutalny, szybki, techniczny i moim zdaniem odpowiednio dobrze wyprodukowany. Brzmi bardzo Morbidowo, co tylko dodatkowo działa u mnie na plus. Cieszę się również, że ponownie mamy odpowiednio wypoziomowane techniczne zagrywki i brutalność, bo z tym bywa różnie. Nowy perkusista również radzi sobie świetnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Kurewsko wynudził mnie ten nowy album. Generalnie to HE mi od samego początku powiewa bo to taki generyczny death metal, gdzie więcej popisów niż sensownego grania. Wszystko wygląda jak polepione riffy, części niespójne przeczące sobie nawzajem. Co ciekawe poprzednia płyta to jedyna od HE, która mi się cholernie podoba i myślałem, że tokiem okładki pójdzie też muzyka. Niestety okładka jest ale muzyka wróciła do etapu popisujemy się ile wlezie a może jakaś muzyka z tego powstanie. Nie, nie powstała. Produkcja też jakaś taka wypolerowana jak karoseria od czarnuchów z Pimp My Ride.

Tak więc pierdolę tę płytę, reszty to nawet nie pamiętam i wracam do wypadku przy pracy jakim chyba okazał się Infernus.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 946
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 lata temu

Zaś jak dla mnie zdecydowanie najlepszy, najbardziej kompletny Death Metalowy album od czasu "Atonement" - chociaż granie trochę inne.

Interesujący, wciągający od pierwszej do ostatniej sekundy. Moim zdaniem właśnie perfekcyjna produkcja. Świetny balans między popisami technicznymi, a szczerym jebnięciem. Najlepsze utwory to "Vengeance Striketh", Nothingness of Being", "Dark Age of Ruin", oraz totalnie genialny i najlepszy utwór tutułowy. Nawet ten instrumentalny For Whom We Have Lost" doskonale zamyka ten wybitny album. Materiał zamyka się moim zdaniem w idealnej długości niecałych 39 minut.

yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 101
Rejestracja: 3 lata temu

pampa 2 lata temu

Zgadzam się z przedmówcą bardzo dobra płyta brutalna i mroczna zarazem. Te wstawki dodają urokowi płycie także będzie słuchane. Muszę się bardziej zagłębić w ten krążek czuję, że jest dużo jeszcze rzeczy do okrycia!!!
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 309
Rejestracja: 2 lata temu

Astral 2 lata temu

Nie wierzę, zrobili to. Do tej pory zlewałem praktycznie cały dorobek HE, wkurzała mnie muzyka brzmiąca jak sterylna mielonka. Natomiast nowa płyta to wreszcie krok naprzód, słychać, że Rutan wpuścił świeżego powietrza do skostniałych patentów ogranych na poprzednich płytach. Niemniej należy wspomnieć, że bardzo dużo tu słychać Formulas i Gateways to Annihilation, przy czym całość wypada dużo lepiej niż ostatni wysryw Morbidów pt. Kingdoms Disdained.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

Rutan znów rozdał i pokazał kolegom z Morbid Angel, jak się gra death metal. Jak czytam, że to są popisy dla samych popisów, to znaczy, że ktoś nawet nie zadał sobie trudu, by posłuchać zamieszczonych na albumie kompozycji w skupieniu. Śmiem nawet twierdzić, że mało co słuchał uważnie, bo nowe HE to porcja znakomicie skomponowanej muzyki, gdzie wszystko jest wyważone idealnie i takoż ze sobą współgra. To nigdy nie była muzyka najłatwiejsza w odbiorze, słuchając pozycji Hate Eternal po łebkach dostawałeś na ryj skondensowaną ścianą dźwięku i dopiero wnikając głębiej idzie twórczość Erika załapać. Upon Desolate Sands nie jest tu wyjątkiem, jednak wcale nie trzeba angażować w 100 procentach półkul mózgowych, by stwierdzić, że utwory z nowej płyty nabrały nieco przestrzeni, pojawiają się melodyjniejsze partie i sporo innych smaczków, które sprawiają, że każdy utwór jest inny. Są i mocarne ciosy pokroju Dark Age of Ruin, które jak żywo przywołują reminiscencje morderczego King of All Kings, toczące się niczym piana z ust pijanego berserka, ścinające z nóg ciosy takie jak utwór tytułowy, jest nawet song naładowany klimatem rodem z Defiance Destroyera 666, wieńczący ten znakomity wypiek For Whom We Have Lost.

Trzeba być głuchym, by twierdzić, że to jednostajne, nudne granie na jedno kopyto. Trzeba być głuchym, by nie zachwycić się fantastycznymi partiami solowymi, które są świetnie osadzone w szkieletach utworów i wywołują opad szczęki. Trzeba być głuchym, by nie docenić różnorodnych aranżacji, sprawiających, że Upon Desolate Sands mieni się wieloma barwami. Fantastyczna płyta, chyba najlepsza, jaką w tym roku dane mi było słyszeć w kategorii death metal, przy którym tak chwalone przez niektórych Kingdoms Disdained wypada jak chudy gimnazjalista przy wkurwionym, napakowanym herosie.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

@Nucleator dobrze prawisz, zgadzam się z całością Twojej wypowiedzi. Ok, wpuścili trochę powietrza, nie zmienia to jednak faktu że ten album jest napakowany znakomitą ilością świetnych zagrywek, riffów, walców i solówek. Słucha się tego z wyborną przyjemnością, oczywiście jest to już trochę inne Hate Eternal, ale "Upon Desolate Sands" nadal utrzymuje Rutana na tronie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Nie powiem, żeby mnie bardzo zaskoczyło, bo przed odsłuchem przeczytałem już sporo nader pozytywnych opinii, ale jednak trochę zaskoczyło, że brzmi i chodzi to AŻ TAK dobrze, bo sumie HE nigdy jakoś specjalnie mnie nie ekscytowało - tymczasem płyta jest wyborna. Nie pamiętam, kiedy ostatnio słyszałem nowy death metalowy album, na którym byłoby tyle świetnych riffów, te zaś składały się na tak dobre kompozycje. Czapka z głowy, w sumie wszystko mi tu pasuje... riffy, kompozycje, wokale, brzmienie, nawet te skądinąd cacane solówki. Poszedłem dziś na dłuższy spacer, mając w planie posłuchanie paru rzeczy - skończyłem z zapętlonym "Upon Desolate Sands".
Ostatnio zmieniony 19 lis 2018, 08:48 przez porwanie w satanistanie, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 946
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 2 lata temu

Ja nie potrafię przestać słuchać tej płyty. Też często planuje odsłuchać to i owo a w końcu i tak zapuszczam "Upon Desolate Sands". Cholernie wciągające są tam te kompozycje.
yog pisze:
2 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Posypał Rutan ten album złotym magicznym proszkiem i przestać słuchać nie można ;) Fakt coś w tym jest, na wcześniejszych albumach słuchało się tej muzy z odczuciem takiego zachwytu, tutaj jest środek uzależniający.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Nie jestem ich fanem i nowa płyta tego nie zmieni. Ogólnie gęstość i monolit tej muzy nigdy mnie nie pociągał, pomimo miodnych i mocnych riffów poukrywanych za no właśnie... czymś co zawsze stanowiło dla mnie problem. Dopicowane, ultra ciężkie, brudne i selektywne brzmienie w którym każdy mały szczególik ma swój wyraźny akcent. Sama muza jakby ustępowała pola pierwszej miłości Eryka, produkcji. Galki, wzmacniacze... Taka solówka w All Hope Destroyed robi mi za wszystkie sola od Formulasa do dzisiaj ale z drugiej strony, oprócz genialnych riffów, od groma patentów i zagrywek które brzmią jak przerwy reklamowe: ponad pustki wzlatuje nienaganna produkcja. Wystaje - błyszczy.

HE nie powinien był istnieć jako pełnoetatowy band, bardziej jako projekt. Rutan powinien był grac z Treyem i Petem na równych warunkach, może udało by się utrzymać rdzeń, oczywiscie produkować Morbidow. Polowa morbidowych pomysłów Hate Eternal plus pozostałości pomysłów Treya. Co jeszcze, Rutan mógłby spokojnie śpiewać na Florydzie. Ja myślę ze ten milenialista jeden, Warfather coś w głowach dziadziom namieszał bo ostatnie albumy to mocno tym bandem śmierdzą.... Pora kończyć ta bajkę. W idealnym świecie HE byłby projektem na studyjne realizatorskie spuszczalskie pomysły pana Rutana.

Ciekaw jestem jak muzycy postrzegają muzę Eryka?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

O, szef Earache chyba mieszkanie kupil, tyle tego wychodzi tera...


Okladka niczym bootleg z początku lat 90tych... Co do czego?
Batman wrzucił owczarka do kadzi z chemikaliami?
April 19, 2019
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 101
Rejestracja: 3 lata temu

pampa 2 lata temu

świetny ten nowy album naprawdę do tej pory nie mogę się pozbierać po tym krążku cały czas słucham i coraz więcej odkrywam !!! Jest moc !!!

Wróć do „Death Metal”