Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Cryptic Tales

Hajasz 7 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Zastanawiałem się gdzie ich umieścić ale jednak ten dział to odpowiednie miejsce. Wielce zasłużony zespół z Przemyśla założony w 1989 roku i od samego początku poszukujący swojego stylu. Przypierdolili w 1991 roku death metalowym ciosem w postaci demo The Sign of the Southern Cross. Zrobili to tak masakrująco, że niejaki M. Kmiołek zaproponował im kontrakt płytowy, o którym tu można napisać kilka stron. Zamiast płyty wychodzi w 1993 roku kolejne demo (rok po nagraniu), które rozpierdala. Tu już pełna profeska, kolorowe okładki, profesjonalne brzmienie. Zewsząd słyszalne zachłyśnięcie szwedzką sceną death metalową. Chłopaki poszli bardziej w ciężar a demo Anathema zyskało status jednego z najlepszych wczesnych lat 90-tych materiałów.

Niebagatelną rolę odegrał tam kontrabas, którego jest tam tyle co kot nasrał ale jednak było to wtedy novum.

Poszukiwania zespołu sprawiły, że kolejny materiał mały album dalej oscylował w ciężkim doom death metalu ale zaczęły dochodzić fleciki i inne takie popierdółki. Mocno wyczekiwany debiutancki album wydała mocno szemrana Croon Records a sam materiał to już bardziej taki gotykujący doom death metal. Mimo, że zespół pozbył się fletu i kontrabasu sama muzyka jednak też straciła na mocy. Nawet już nie pamiętam tego albumu bo wieki go nie słyszałem ale różowo nie było w efekcie zespół rozpadł się w 1999 roku. Po reaktywacji nagrali płytę w 2008 roku podobno w klimatach black death metal. Nie wiem, nie sprawdzałem ale z opowiadań wywnioskowałem, że strata czasu.

Skład:
Jarosław Maciuszek - Drums (1989-1998, 2002, 2005-2013, 2015-present)
Piotr Kopko - Guitars, Vocals, Keyboards (1989-1998, 2002, 2005-2013, 2015-present)
Drizzt - Guitars, Keyboards (2009-2013, 2015-present) Rotengeist, Sacrifer, Underdark
Rafał - Bass (2013, 2015-present)
▼ Byli muzycy
Jesus - Bass (1989-1994)
Irus - Bass (1989)
Dariusz Gibalewicz - Guitars (1989-1997)
Mateusz Bernardyn - Bass (1994-1998, 2005-2012) ex-Offtall, ex-Jack Crusher, ex-Lorien
Włodek Tuz - Contrabass, Flute (1994-1996)
Maciej Motyka - Guitars (1997-1998)
Daniel Maciupa - Bass (2002) ex-Bleeding Art
Jacek Fall - Guitars (2005-2009) ex-Bleeding Art, ex-The Vision, ex-Rentgen (Pol)
Bartłomiej Filipiński - Keyboards (2007-2010)
▼ Muzycy koncertowi
Lobo - Vocals, bass ex-Mesmerized
Dyskografia:
1991 - The Sign of the Southern Cross [demo]
1993 - Anathema [demo]
1994 - Valley of the Dolls [EP]
1996 - The Tales
2008 - VII Dogmata of Mercy




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Cryptic_Tales/4688
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Początek ładnie zarysował @Hajasz, aczkolwiek, jak zawsze wspomina i nie rozwija wątków.

No album Anathema mocno był we wszelkich rankingach wówczas. Mi akurat te wczesne albumy nie utkwiły jakoś, ot lubię dla klimatu tamtych czasów.

Album wydany po reaktywacji jest ok, ale po prostu nic nie wnosi, gdy go człowiek słucha, wrażenie pozytywne, po odłożeniu na półkę, po prostu zapomina, że coś takiego istnieje. Niestety, obecnie jest "konkurencja" hiper mocna i samym dobrym albumem nic się nie osiągnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 5 mies. temu

Lata nie słuchałem. Szukali swojej drogi i myślę, że bardzo chcieli po "szwedzku" i po "Tiamat". Anathema bardzo amatorskie i mięsiste. Przy The Tales trzeba mieć cierpliwość, VII Dogmata of Mercy pamiętam, że słuchałem na przemian z Neuthrone, Crionics. Dzisiaj to trochę pierdy, ale wcześniej nawet się jarałem. W sumie moje początki na Brutalland ;).
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Bo ta ostatnia płytka nie była zła. Tylko, ze wybór innych jest na tyle ogromny, ze po prostu kurz ją szybko pokrył. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”