"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Entombed / Entombed A.D.

#1

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Obrazek

ENTOMBED

Legenda szwedzkiego death metalu. Historia zespołu rozpoczęła się w 1987 roku w Sztokholmie pod ówczesnym szyldem Nihilist. Legendarna formacja po wydaniu trzech słynnych demówek, po dwóch latach istnienia zmieniła nazwę na Entombed. Rock'n'rollowe podejście do poważnej konwencji i potężne wokale - to charakteryzowało ich muzykę przez dobre 25 lat.

W 2014 roku w wyniku roszczeń do nazwy byłych muzyków szwedzkiej machiny z aktualnie tworzącymi zespół powstał twór o nazwie Entombed AD, z kolei byli grajkowie w 2016 na nowo powołali legendę bez dwóch dodatkowych literek do życia...

Obrazek
Skład:
Nicke Andersson - Drums (1989-1997, 2016-present), Vocals (1991) Death Breath, Lucifer, ex-Nihilist, Imperial State Electric, The Solution, ex-Necronaut (live), ex-Daemon, ex-Mezzrow, ex-Treblinka (live), ex-Brainwarp, ex-Cold Ethyl, ex-Kurt-Sunes med Helveteshundarna, ex-Supershit 666, ex-The Hellacopters, ex-The Hydromatics, ex-MC5 (live)
Ulf "Uffe" Cederlund - Guitars (1989-2005, 2016-present) Murder Squad, ex-Haystack, ex-Morbid, ex-Nihilist, Disfear, Swarm, ex-Atlantic Tide (live), ex-Infuriation, ex-Principles of Existence
Alex Hellid - Guitars (1989-2014, 2016-present) ex-Nihilist
▼ Byli muzycy
David Blomqvist - Bass (1989) ex-Carnage, ex-Dismember, ex-The Dagger, ex-Nihilist, ex-Necronaut (live)
L-G Petrov - Vocals (1989-1991, 1992-2014) Entombed A.D., Firespawn, ex-Morbid, ex-Nihilist, ex-Comecon, ex-Allegiance, ex-Black Satan (Swe), ex-Fireborn, ex-Infuriation
Lars Rosenberg - Bass (1990-1995) ex-Carbonized, ex-Mental Distortion, ex-Monastery, ex-Furcas, ex-Roachpowder, ex-Therion, ex-Serpent, ex-Taura
Johnny Đorđević - Vocals (1991-1992) ex-Carnage, ex-Mortal Abuse, ex-Spiritual Beggars (live), ex-Hypnosia (live)
Jörgen Sandström - Bass (1995-2004) Domedagen, The Project Hate MCMXCIX, Candlemass (live), Kongh (live), Misery Loves Co. (live), ex-Grinding Death, ex-Putrefaction, ex-Torture Division, ex-Vicious Art, ex-Haystack (live), ex-Krux, ex-Corpse, ex-Grave, ex-Death Breath (live), ex-God Among Insects, ex-Anguish, ex-Toolshed
Peter Stjärnvind - Drums (1997-2006) Merciless, Pest, Serpent Omega, VOJD, Murder Squad, ex-Born of Fire, ex-Damnation, ex-Krux, ex-Black Trip, ex-Nifelheim, ex-Unanimated, ex-Candlemass (live), ex-Face Down, ex-Regurgitate, ex-Loud Pipes
Nico Elgstrand - Bass (2004-2010), Guitars (2010-2014) Entombed A.D., ex-Terra Firma
Olle Dahlstedt - Drums (2006-2014) Entombed A.D., ex-Candlemass (live), ex-Misery Loves Co. (live)
Victor Brandt - Bass (2010-2014) Entombed A.D., Firespawn, Dimmu Borgir (live), ex-Dominion, ex-Necrocide, Totalt Jävla Mörker, ex-Aeon, ex-Akani, ex-Satyricon (live), ex-Six Feet Under (live), ex-Witchery (live), ex-Fireborn
▼ Muzycy koncertowi
Michael Amott - Bass (1990) Arch Enemy, Spiritual Beggars, ex-Carnage, ex-Candlemass, ex-Carcass, ex-Black Earth, ex-Disaccord
David Blomqvist - Bass (1990) ex-Carnage, ex-Dismember, ex-The Dagger, ex-Nihilist, ex-Necronaut (live)
Orvar Säfström - Vocals (1991) ex-Nirvana 2002
Victor Brandt - Bass (2009-2010) Entombed A.D., Firespawn, Dimmu Borgir (live), ex-Dominion, ex-Necrocide, Totalt Jävla Mörker, ex-Aeon, ex-Akani, ex-Satyricon (live), ex-Six Feet Under (live), ex-Witchery (live), ex-Fireborn
Edvin Aftonfalk - Bass (2016) Tøronto, Obnoxious Youth (live), ex-Morbus Chron
Robert Andersson - Vocals (2016) ex-Morbus Chron, ex-Temisto



Dyskografia:
1989 - But Life Goes On [demo]
1990 - Left Hand Path
1991 - Crawl [EP]
1991 - Clandestine
1991 - Rock Hard Presents: Gods of Grind [split]
1992 - Gods of Grind [split]
1992 - Stranger Aeons [EP]
1993 - Wolverine Blues (Special Advance Copy) [demo]
1993 - Hollowman [EP]
1993 - King Kong 4 [split]
1993 - Wolverine Blues
1994 - Out of Hand [single]
1995 - Night of the Vampire [split]
1997 - Two Track Sampler [single]
1997 - Entombed [kompilacja]
1997 - Wreckage [EP]
1997 - To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth
1998 - Same Difference
1999 - Black Juju [EP]
1999 - Monkey Puss: Live in London [live]
1999 - Monkey Puss (Live in London) [video]
2000 - Uprising
2001 - Morning Star
2002 - Sons of Satan Praise the Lord [kompilacja]
2003 - Inferno
2005 - Unreal Estate [live]
2006 - When in Sodom [EP]
2007 - Serpent Saints - The Ten Amendments
2012 - Amok (2012 Ninetone Version) [single]
2012 - When in Sodom Revisited [single]
2013 - Candlemass vs. Entombed [split]
2013 - Drowned [split]
2013 - 10 Track Reissue Special [kompilacja]
2014 - Classic Vinyl Collection [boxed set]
2016 - The Best of Entombed [kompilacja]
2017 - Clandestine [live]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Entombed/7
BC: https://entombedband.bandcamp.com/music

Obrazek

Obrazek

ENTOMBED A.D.

Entombed A.D. został założony z inicjatywy byłych muzyków Entombed w 2014 roku.

Skład:
Victor Brandt - Bass (2014-present) Firespawn, Dimmu Borgir (live), ex-Dominion, ex-Necrocide, Totalt Jävla Mörker, ex-Aeon, ex-Akani, ex-Entombed, ex-Satyricon (live), ex-Six Feet Under (live), ex-Witchery (live), ex-Fireborn
Olle Dahlstedt - Drums (2014-present) ex-Entombed, ex-Candlemass (live), ex-Misery Loves Co. (live)
Nico Elgstrand - Guitars (2014-present) ex-Terra Firma, ex-Entombed
L-G Petrov - Vocals (2014-present) Firespawn, ex-Morbid, ex-Nihilist, ex-Entombed, ex-Comecon, ex-Allegiance, ex-Black Satan (Swe), ex-Fireborn, ex-Infuriation
▼ Byli muzycy
Johan Jansson - Guitars (2014) Dreadful Fate, Interment, Moondark, ex-Dellamorte, ex-Fulmination, ex-Hatred, ex-Regurgitate, ex-Beyond, Parasit, ex-Centinex, ex-Demonical, ex-Gluttony, ex-Uncanny, ex-October Tide (live), ex-S.G.R., ex-Asocial, ex-Fleshrevels, ex-Fuckface, ex-Panzerfaust (Swe), ex-Pyosisfied, ex-Sideburners, ex-Spritvev
▼ Muzycy koncertowi
Guilherme Miranda - Guitars (2015-present) Krow, ex-Attero, ex-Tributo ao Sarcófago
Tobias Cristiansson - Bass (2018-present) Grave, ex-Dismember, ex-The Dagger, ex-Empyreal, ex-Necronaut (live), ex-Nifelheim (live), ex-RedScream
Ronnie Bergerstål - Drums (2018-present) Nattas, Julie Laughs Nomore, World Below, ex-Triton Enigma, RedScream, ex-Centinex, ex-Demonical, ex-Grave, ex-Amaran, ex-Mynjun
Dyskografia:
2014 - Back to the Front
2016 - Dead Dawn
2016 - Fall / Gospel of the Horns [split]
2018 - Fit for a King [single]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/En ... 3540383736
FB: https://www.facebook.com/EntombedAD
Ostatnio zmieniony 29 maj 2017, 00:25 przez CzłowiekMłot, łącznie zmieniany 2 razy.

Tagi:
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

#2

Post Gruby Wiór » 2 lata temu

Left Hand Path to pierwszy album w stylistyce Szwedzkiego Death Metalu (no chyba, że Dark Recolletions wyszło wcześniej, ale demówki i tak mówią za Entombed) i najlepszy album w tej stylistyce. Żadna buzzsawowa płyta w przyszłości nie powtórzyła tej crust punkowej jazdy po gryfie z niesamowicie skocznym wydźwiękiem i przytłaczającym klimatem, w taki sposób jak to zrobili Entombed na debiucie. Płyta to majstersztyk, niedościgniony wzór grania ekstremalnego Rock 'n Rolla.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post Soulless » 2 lata temu

@Up

Demówki to mówią za Nihilist - Premature Autopsy 1988 , czyli i tak wszystko zostaje w rodzinie...

Co do Entombeda, miałem na pirackiej kasecie MG debiut i Clandestine i jak słuchałem to obsrałem zbroję z wrażenia bo wtedy taki piach w uszy był novum, tym bardziej jak w Polsce wtedy wiadomo jak było z nowościami.

Do dzisiaj mam oryginałkę kasetową Wolverine Blues i ta cholera żeby było śmieszniej działa :D

Z Entombed bez cyrków z AD lubię Serpent Saints, jakoś ich wtedy widziałem na Metalmanii.

Back to the Front i Dead Dawn mogą być ale bez marszczenia freda przy tym.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2508
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#4

Post TITELITURY » 2 lata temu

Coś kurwiechna nie halo z tym Entombed jako prekursorem szwedzkiej szkoły dm, bo ja jej nie lubię, a zarówno "Left..." jak i "Clandestine." łykam bez popity. Może to tak, jak z Marksem i marksistami oraz Chrystusem i chrześcijanami. Reszty dyskografii już nie zgłębiałem, "Inferno" płyta nawet na tyle mi się nie podobała, że ją sprzedałem. Jakieś takie miałkie się to zrobiło po "Wolveraine...". Chociaż dawno nie słuchałem i może czas te późniejsze płyty odświeżyć.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#5

Post Ryszard » 2 lata temu

Włączyłem se czas jakiś temu lhp na jutubie i spokojnie se przelecialo. Wiec nie bede bujal golebi. Co do posiadanych: clandestine i poluje na placka bastard saints bo to w deche material. Szweda ogolnie nie za bardzo lubie. Kaamos bardzo cenie ale to nie szwedzki dm ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post deathwhore » 2 lata temu

Z Entombed to w sumie ciekawa historia, bo też właściwie średnio lubię, ale w sumie to mam i Left Hand Path, mam EP Crawl (polecam gorąco, bo wszyscy zawsze pamiętają o dużych płytach, a pamiętam, że zrobiło to na mnie spore wrażenie, chociaż pewnie z 8 albo i 10 lat tego nie słuchałem), Clandestine (do tego dla odmiany nigdy nie mogłem się przekonać, chociaż niby wszystko na swoim miejscu, ostatnio jak słuchałem to zdawało się, że w końcu zaskoczyło, ale też minęło kilka lat i tego nie słuchałem), miałem też Hollowman, pozbyłem się, a ostatnio jak zarzuciłem gdzieś z sieci, to żałowałem, że się pozbyłem (ale wtedy wymieniłem to na Acts of Unspeakable - jednak na coś lepszego), mam też Wolverine Blues i lubię bardzo, ale najbardziej chyba lubię Serpent Saints, o dziwo. Mam jeszcze Inferno, bo było tanio, ale nie pamiętam za bardzo. Chyba niby spoko, ale skoro nie mogę sobie przypomnieć tej płyty, to chyba dużo o tym mówi.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post Blind » 2 lata temu

Gruby Wiór pisze:Left Hand Path to pierwszy album w stylistyce Szwedzkiego Death Metalu (no chyba, że Dark Recolletions wyszło wcześniej, ale demówki i tak mówią za Entombed) i najlepszy album w tej stylistyce. Żadna buzzsawowa płyta w przyszłości nie powtórzyła tej crust punkowej jazdy po gryfie z niesamowicie skocznym wydźwiękiem i przytłaczającym klimatem, w taki sposób jak to zrobili Entombed na debiucie. Płyta to majstersztyk, niedościgniony wzór grania ekstremalnego Rock 'n Rolla.
Nom, z tym, że przewyższyli ją na "Clandestine". Płyta dojrzalsza, lecz nie pozbawiona wpierdolu. No i wokale Anderssona. Uwielbiam.

PS. Breakdown w "Chaos Breed" rozpierdala większość tych śmiesznych, krabowatych metalcore'owych :p
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1752
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#8

Post Vortex » 2 lata temu

Szkoda, że ta historia w ich przypadku tak się potoczyła, bo to faktycznie mały cyrk z tym A.D. Całkiem niezła dyskografia, a tu patrzysz jakieś dwa Entombed o co chodzi. Nowe wcielenie nie przemawia już do mnie tak dosadnie, jak klasyczne dokonania grupy.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#9

Post Arson » 2 lata temu

A ja tradycyjnie wielbię debiut i oczywiście "Clandestine", mimo że brak LG na początku mocno utrudniał mi przekonanie się do dwójki Entombed. "Left Hand Path" wciąż pozostaje na szczycie moich topowych deathowych krążków i prawdopodobnie tak już będzie do końca. Z pozostałych wydawnictw na pewno na plus EP-ka "Clandestine", aczkolwiek wolę oryginalną wersję utworu "Forsaken", jeszcze z Petrovem na woksach, który został umieszczony na jakiejś kompilacji, ale teraz nie pomnę, co to za badziewie było. "Wolverine Blues" raz na jakiś czas posłucham, bo nawet lubię ten luz i tamtejsze woksy tego ochleja Larsa, zwłaszcza w "Hollowman" czy "Heaven's Die". Niestety, "To Ride..." oraz "Same Difference" są dla mnie zupełnie niesłuchalne, ale już takie "Uprising" bardzo lubię, zwłaszcza przez wałek "In The Flesh" i ten fragment: "But at the end of the day, I'm just torn". "Mornig Star" również mi nie przeszkadza, a nawet daje radę, poza tym, jeśli oczywiście mnie pamięć nie myli, było to moje pierwsze zetknięcie z Entombed. Dodatkowo, podoba mi się pomysł z witrażem na okładce. Jest tam też parę konkretnych utworów, zwłaszcza otwieracz. "Inferno" jakoś zawsze mnie męczyło i w sumie niezbyt mnie przekonuje, ale pamiętam z niego jedynie "Public Burning", który całkiem nieźle bujał łbem. Co do "Serpent Saints", to strasznie nierówny album z zajebistym brzmieniem, aczkolwiek daje radę.

Nowe wcielenie, czyli ekipa Larsa, nie jest złe, ale daleko do brandzlowania. Chociaż przyznać muszę, że na koncertach napierdalają jak szaleni, a wiecznie nabzrdyngolony LG to jest po prostu szatan sceny. Zajebistym ukłonem w stronę fanów jest fakt, że odgrzewają kotlety z "Left Hand Path" czy "Clandestine". Ciekawe tylko, co na to Nicke, Uffe i Alex? :D
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#10

Post Vexatus » 2 lata temu

Lubię sobie od czasu do czasu posłuchać "Left Hand Path" i "Clandestine", ale wielkim fanem tego zespołu nigdy nie byłem. Późniejsze dokonania jakoś do mnie nie przemawiają. Entombed AD też jakoś niespecjalnie mi podchodzi.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » 2 lata temu

Telenowela się skończyła, LG Petrov przegrał sprawę o prawa do nazwy Entombed. Co nie znaczy od razu, że nie będzie Entombed AD, to poniekąd już wyrobiona nazwa ;D ;D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post Pioniere » 2 lata temu

Przecie Entombed AD, to nie Entombed i prawne używanie takiej nazwy zespołu zapewne ma się nijak do poprzedniej kapeli Larsa. Więc o co był naprawdę ten sąd, o kasę, by zabronić byłym kolegom występować pod byłą nazwą, czy miał zamiar przemianować Entombed AD na bez AD?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#13

Post Vexatus » 2 lata temu

Pioniere pisze:
2 lata temu
Więc o co był naprawdę ten sąd
Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#14

Post yog » 2 lata temu

To nie było tak, że Petrov chciał grac jako Entombed, ale Nicke/Uffe/Alex na to, że nie! - nie! - nie wolno! No to hop - do sądu i bawimy się w Kata? Tak mi się sprawa kojarzy, zresztą powyżej Człowiek Młot pisze, że:
CzłowiekMłot pisze:W 2014 roku w wyniku roszczeń byłych muzyków szwedzkiej machiny z aktualnie tworzącymi zespół doprowadziło do powstania tworu o nazwie Entombed AD, z kolei byli grajkowie w 2016 na nowo powołali legendę bez dwóch dodatkowych literek do życia...

Nicke Anderson - perkusja (1989-1997, od 2016), wokal (1991)
Ulf "Uffe" Cederlund - gitara (1989 - 2005, od 2016)
Alex Hellid - gitara (1989 - 2014, od 2016)
Edvin Aftonfalk - bas (od 2016)
Robert Andersson - wokal (od 2016)
To sobie kminię, że zobaczyli, że ludzie tęsknią, z powodu cyrku o Entombed głośno, więc żeby nie było przypału, że tylko o hajs chodzi to leci reaktywacja - że jednak o markę Entombed i jej dobre miano trwa walka, bo Entombed ma świetlaną przyszłość przed sobą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#15

Post Vexatus » 2 lata temu

Wczoraj odświeżyłem sobie kilka ich materiałów i po raz kolejny okazało się, że poza "Left Hand Path" i "Clandestine" są dla mnie niestrawne w większej dawce.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 683
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post Czit » 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Wczoraj odświeżyłem sobie kilka ich materiałów i po raz kolejny okazało się, że poza "Left Hand Path" i "Clandestine" są dla mnie niestrawne w większej dawce.
Nic dodać nic ując. Wymienione płyty znakomite... a reszta lipa. Coś jak Deicide.
yog pisze:
4 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post Endymion » 2 lata temu

Bo dokładnie tak jest. Po Clandestine już nic ciekawego nie nagrali. Wolverine Blues to już taki rockowy death metal - ja osobiście nie cierpię takiego grania, więc późniejsze wcielenie Entombed zlewam. A Entombed AD to już w ogóle porażka na całego.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#18

Post Hajasz » 2 lata temu

A mi tam się podoba ten Wolverine Blues. Lubię sobie do browara posłuchać. Debiut i kolejna to wiadomo, że potęga i chwała na wieki.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post deathwhore » 2 lata temu

A ja najbardziej lubię Serpent Saints. Zagrany na luzie, ale death metal.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#20

Post Ryszard » 2 lata temu

Serpents Saints i Clandestine. ;)

Drugi wiadomo parafrazując klasyka avesatan i do przodu ale pierwszy to wziął mnie z zaskoczenia i solidnie sponiewierał. Całościowo zagrany jakoś nietypowo. Album pełen różnorodnych i ładnie dopasowanych Punkowo/hacejowych bardzo klasycznych thrash/death piosenek. Majstersztyk na miarę Macabre Eternal @dw ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#21

Post yog » 2 lata temu

Wiecie, że Entombed nagrał Clandestine z orkiestrą na 25-lecie (na żywo w Malmo) i wydaje z tego CD/DVD (chyba już wyszło w sumie)? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#22

Post Ryszard » 2 lata temu

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#23

Post yog » rok temu

Odświeżyłem wczoraj To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth i czy to jakiś death n roll czy co tam - nie wnikam. Płyta najzwyczajniej w świecie miałka, nudna i chujowa, jak Entombed A.D.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1752
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#24

Post Vortex » rok temu

Próbowałem tego posłuchać, myślałem że to będzie coś bardziej na kształt "S&M", a to jednak raczej bardziej orkiestra niż gitary. Nie dla mnie sztuka, nie dałem rady odsłuchać...
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#25

Post yog » rok temu

Też nie dałem rady nawet jednego kawałka tej orkiestry
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post Blind » rok temu

yog pisze:
rok temu
Odświeżyłem wczoraj To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth i czy to jakiś death n roll czy co tam - nie wnikam. Płyta najzwyczajniej w świecie miałka, nudna i chujowa, jak Entombed A.D.
No chyba nie!! Nie jest to poziom Wolverine Blues, ale nadal dobra płyta, tylko dość dziwna. Są na niej hity też, tylko trzeba w nią wsiąknąć. Na początku też myślałem, że jest nudna i chujowa, ale potem mi się żarówka w głowie zapaliła xD
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#27

Post Rattlehead » rok temu

Dla mnie tylko pierwsze dwie płyty są słuchalne. Ale mi to wystarczy bo uważam te materiały za znakomite. Kwintesencja szwedzkiego death metalu.

Niestety czym dalej tym dla mnie gorzej i właściwie już nawet nie staram się zaprzyjaźnić z późniejszą twórczością Entombed. Dwa strzały a konkretne i basta.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#28

Post Hajasz » rok temu

Rattlehead pisze:
rok temu
Dwa strzały a konkretne i basta.
I tym o to stwierdzeniem można podsumować twórczość prawie każdego zespołu z początków szwedzkiego death metalu.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post yog » rok temu

Rattlehead pisze:
rok temu
Dwa strzały a konkretne i basta.
I tym o to stwierdzeniem można podsumować twórczość prawie każdego zespołu z początków szwedzkiego death metalu.

*prawie każdego zespołu
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post Blind » rok temu

A Morning Star słuchaliście? Czy tak biadolicie dla samego biadolenia?
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#31

Post CzłowiekMłot » rok temu

Właśnie. Od tej pory niepochlebne posty o Entombed i/lub Entombed AD będą usuwane.

"Morning Star" spoko (będę musiał sobie przypomnieć bo kawał czasu nie słuchałem), polecam też "Uprising" z megaszlagierem - o którym wspomniał już wcześniej kolega @Arson - z całkiem sympatycznym tekstem:



na uwagę zasługuje też świetny cover Dead Horse:

Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#32

Post Arson » rok temu

yog pisze:
rok temu
Odświeżyłem wczoraj To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth
Po co? Jakiż obłęd Cię do tego przywiódł?

@Blind, jak najbardziej, ale myślę, że takie "Mornig Star" deklasuje i dyskwalifikuje "To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth" pod każdym względem, a miło psioczy się i wylewa kubły pomyj na ten album. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż uważasz, że to "dobra płyta".
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post Blind » rok temu

Jest to dobra rock n' rollowa płyta. Nie słucham jej zbyt często, ale jak już zapuszczę to w miarę dobrze się bawię: tytułowy czy Parasight są zajebiste. Zagrane bez spiny, na pełnym luzie --> fajna odskocznia raz na jakiś czas ;)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#34

Post Hajasz » rok temu

yog pisze:
rok temu
*prawie każdego zespołu
Znasz jakiś co się nie łapie tej tezy?
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post yog » rok temu

Arson pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Odświeżyłem wczoraj To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth
Po co? Jakiż obłęd Cię do tego przywiódł?
A to jakoś tak wyszło, nie pamiętałem tej płyty zupełnie, bo pewnie słyszałem raz tylko - przynajmniej już wiem czemu. Nie jestem jakimś wielkim fanem późniejszego Entombed, ale tutaj to jest porażka na całej linii, niestety.

Hajasz pisze:
yog pisze:
rok temu
*prawie każdego zespołu
Znasz jakiś co się nie łapie tej tezy?
Jakieś tam znam, ale wiadomo, jak to jest z większością.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post yog » rok temu

W ogóle zabawne, że o ile tak zjechałem To Ride, Shoot Straight... to już następny, niemal niemetalowy Same Difference nawet mi się podoba. Nie ma co oczekiwać death metalu, bo to raczej jakaś alternatywno-rockowa, podindustrializowana wersja hardcore Discharge, ale przyjemne te kawałki i Petrov w dość zaskakującej kreacji wokalnej się tu pokazuje ;)

edit: Uprising też bez porównania lepsze, można pomachać główką.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1007
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#37

Post Zsamot » rok temu

Oj stanowczo za dużo tu smęcenia, a przecież ta kapela dała taki numer, który kasuje wszystko:



Uwielbiam ich, mają sporo słabych płyt, by potem mieć takie perełki jak SS, czy MS. Usiądę i machnę parę zdań przy okazji, tymczasem polecam ten zajebisty klip, który na VHS-ie zajechałem do końca...
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post pit » rok temu

Nie, nie, nie, nie...

To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth to absolutna czołówka albumów Entombed. Może nie ma na nim wpadających w ucho melodii jak np. na Morning Star, ale jest dynamika przez duże D.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#39

Post Hajasz » rok temu

Zsamot ale przecież ten numer to cover więc nie jarzę zachwytu no chyba, że chodzi o warstwę wizualną.

Niestety ale ostatnia nawet nie perła to płyta Wolverine Blues.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post pit » rok temu

To each his own.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#41

Post Vexatus » 10 mies. temu

Obrazek

Jakiś czas temu pod szyldem Entombed A.D. wyszedł singielek "Fit for a King". Czyżby szykowała się nowa płyta?
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#42

Post yog » 9 mies. temu

Jestem właśnie na samobójczej misji słuchania dyskografii Entombed w środkowym okresie. Zapodałem sobie jakieś super rarytasowe single, EP-ki co się da niemalże, Wolverine Blues w wersji normalnej, w wersji ocenzurowanej Marvel Comics (sample np. z Hellraisera III wycięli, przekleństwa, ostatniego kawałka nie ma, wers o Hitlerze też zniknął), w wersji z reedycji z bonusowym kawałkiem i ostatecznie w wersji promo, na której pojawia się na koniec utwór, o którym LG pisze podobno, że się na wydawnictwie nie pojawi, bo publika nie jest gotowa na taką kontrowersję. Jest to akustyczne plumkanie do śpiewu pod gwiazdy estrady z tekstem na temat wymuszonego spuszczania się na twarz czy coś w tym stylu. Pojawi się ten utwór jeszcze na kompilacji zatytułowanej po prostu Entombed, z 1997 roku.

Tak jak mówię, Wolverine Blues poleciało 4 razy, a część hitów i więcej razy, więc zdążyłem nawet album polubić, choć zawsze to było dla mnie takie: spoko, ale czemu nie jak było, skoro było lepiej. Wcześniej na podkład i przygotowanie do bluesa garść singielków. Dość mocno pod Black Sabbath tu lecą, taki ten blues tutaj. Black Sabbath + więcej punka niż było + stary Entombed, coś w tym guście. Spoczko sprawa.

Potem trochę przerwa i cudaczna epka Wreckage. W wersji japońskiej też sprawdziłem, parę kawałków live dołożyli i covery np. bardzo dobry 21st Century Schizoid Man King Crimson (raczej się te ich covery pojawiają parokrotnie to na japońskich wydaniach to singlach to kompilacjach). Najciekawszy z tego moim zdaniem totalnie popierdolony remix Wreckage, zwany Indie Cart.

W tym momencie zaczyna się dla mnie okres w historii zespołu niestety niesłuchalny, gdzie poszli w miernego groovy rocka z jakimś niby punk attitude. To Ride, Shoot Straight and Speak the Truth to miał być chyba trochę eksperyment, ale to taki eksperyment na miarę Force of Habit Exodusa. Same Difference bardziej jednostajny, rockowanie które mam ochotę, aby się czym prędzej skończyło. Czasami to wręcz w nu-metalowe nuty wchodzi, ale może to industrialowe nuty, nie znam się na industrialu. Potem kolejna epka z coverami, Black Juju. Typowa ciekawostka. Wydany w 1999 roku przez Earache za plecami kapeli bootleg z trasy Gods of Grind jest wśród tych płyt jak wybawienie.

Uprising już jakoś lepiej, kryzys chwilowo zażegnany, choć zajebiście nie jest, to dalej trochę plumkanie.

A tak ogólnie to się złapałem na tym, że słuchając wcześniej Left Hand Path, bo przerobiłem też wcześniejsze materiały, okazało się, że nawet nie wiem kiedy, nauczyłem się części tekstów z tej płyty. Clandestine jak dla mnie jednak gorsza wersja debiutu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#43

Post Vexatus » 9 mies. temu



Lubię tylko "Left Hand Path" i "Clandestine", ewentualnie jeszcze czasem "Wolverine Blues" poleci. Potem jest już niestety tylko gorzej i jakoś straciłem zainteresowanie tym co grają... Uczciwie muszę jednak nadmienić, że z ich płyt wydanych w tym stuleciu nie słyszałem chyba żadnej.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#44

Post Hajasz » 9 mies. temu

Ja to po Wolverine Blues nie słyszałem żadnej. Z nowego Entombed A. D. tylko pierwszą i też resztę odpuściłem. Co do Wolverine Blues to wersja tzw. Marvel wyszła bez konsultacji z zespołem. Z resztą z niej usunięto wszystkie sample a nie tylko ten z Hellraiser. Ktoś z Columbia miał znajomości w Marvel a ci jak uslyszęli tytuł chcieli to licencjować. W międzyczasie po przesłuchaniu całej płyty znawcy zgłosili kilka uwag (co należy usunąć) aby na okładce mógł pojawić się Logan. I tak oto zespół zobaczył jak to jest być w majors.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#45

Post pit » 9 mies. temu

To wam powiem, że na Morning Star i Serpent Saints znowu grają death metal, ale melodie nie są tak szlachetne jak Dissection.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2745
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#46

Post Vexatus » 9 mies. temu

Hajasz pisze: Ja to po Wolverine Blues nie słyszałem żadnej. Z nowego Entombed A. D. tylko pierwszą i też resztę odpuściłem.
Obie płyty Entombed A.D. akurat jeszcze da się przesłuchać bez zgrzytania zębami.
Hajasz pisze:I tak oto zespół zobaczył jak to jest być w majors.
Obrazek

No to mieli co chcieli, a chcącemu nie dzieje się krzywda.
pit pisze:
9 mies. temu
To wam powiem, że na Morning Star i Serpent Saints znowu grają death metal
To chyba sobie sprawdzę w wolnej chwili.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#47

Post Hajasz » 9 mies. temu

Vexatus pisze:
9 mies. temu
Hajasz pisze:I tak oto zespół zobaczył jak to jest być w majors.
Obrazek

No to mieli co chcieli, a chcącemu nie dzieje się krzywda.
Akurat oni w tej kwestii nie mieli nic do powiedzenia bo kontrakt z Columbia za plecami zespołu i w ogóle wszystkich z Earache podpisał Dig.
No i nie znam zespołu, któremu by to wyszło na zdrowie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#48

Post Arson » 6 mies. temu

ENTOMBED Will Record New Music Soon,
Says ALEX HELLID.
Original ENTOMBED members Alex Hellid (guitar), Uffe Cederlund (guitar) and Nicke Andersson (drums) are planning to record some of their newly composed material for release in the coming months.
Takie info podali panowie na swoim fejsbuczku.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#49

Post yog » 6 mies. temu

Można się lekko obawiać po koncertowym Clandestine ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#50

Post CzłowiekMłot » 6 mies. temu

Vexatus pisze:
10 mies. temu
Obrazek

Jakiś czas temu pod szyldem Entombed A.D. wyszedł singielek "Fit for a King". Czyżby szykowała się nowa płyta?
30 sierpnia wychodzi, a imię jej to "Bowels of Earth".

Wróć do „Death Metal”