Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Paralysis

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Robiąc rekonesans po płytach znalazłem taki zespół, który nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz słuchałem. Wydawca Grind Core International i jedyny album z 1992 roku Patrons Of The Dark. Paralysis pochodzi z Luizjany i grach techniczny death metal wymiksowany z grindcorem. Od razu uspokajam, że ten techniczny to żadne tam wygibasy a elegancko wyeksponowana sekcja rytmiczna, która pogrywa sobie ciekawe motywy a całość instrumentalna mocno podchodzi pod rzeźników z Infester czy słuchanego także dzisiaj Morpheus Descends. Wokalnie mocno pod inne amerykańskie klasyki z Suffocation na czele ale kiedy wjeżdżają na grindową nutę wtedy zaczyna się opętańczy charkot. Skromny dorobek płytowy ale warto znać bo chłopaki death metal reprezentowali godnie.

Skład:
Ian Foley - Bass
Alex Johnson - Drums ex-Severed Mass
Edgardo "Galito" DaCosta-Gomez (R.I.P. 2009) - Guitars
L. Ben Falgoust II - Vocals Goatwhore, Soilent Green, ex-Hangnail, ex-Flesh Parade, ex-Suicide War
▼ Byli muzycy
Miguel Rincon - Bass ex-Skab, ex-Flesh Parade, ex-Hawg Jaw, ex-The Detrimentz, ex-Dr. LaLa, ex-Low Drag
Tony White - Guitars ex-Soilent Green
Dyskografia:
1990 - Plegia [demo]
1991 - Promo '91 [demo]
1992 - Patrons of the Dark



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Paralysis/21955
GRINDCORE FOR LIFE
bartbigos
Posty: 1
Rejestracja: 4 tyg. temu

bartbigos 4 tyg. temu

W 1993 r. byłem w Monachium gdzie w sklepie muzycznym kupiłem magazyn "Heavy oder Was", w którym ten materiał Paralysis został oceniony przez "redaktora" na 0 punktów, podobnie jak inna pozycja z tego okresu z Grind Core, tzn jedynka Morgue. Kilka lat temu kupiłem wznowienie "Patrons of the dark" z Morbid Generation. Krótko mówiąc, jak to ujmuje prezes Kaczyński, znakomity death metal pomieszany z grindem.
Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Posty: 21
Rejestracja: 5 mies. temu

Gwynbleidd 3 tyg. temu

Wystarczy ze byli w grind core, to wiadomo ze dobry zespół. Zajebiste wokale i ogólnie dobry przykład jak wprowadzać techniczna grę bez masturbacji gryfu

Wróć do „Death Metal”